Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

04 września 2012

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Auto-promo Taraki 2 (odcinków: 151)

200 lat (prawie) neopogaństwa i neoszamanizmu w Polsce

Kategoria: Projekt Taraka
Tematy/tagi: BlakeneoszamanizmnowoczesnośćPolskaSłowackiZorian Chodakowski

« Szamanizm i pogaństwo, czyli nie tu i nie teraz Niesamowita Słowiańszczyzna »

Polski romantyzm był odpowiedzią na likwidację Rzeczypospolitej i serię klęsk, przy których to się stało. „Ta oto” rzeczywistość okazywała się nie do zaakceptowania. Konieczne stawało się budowanie alternatyw. Mickiewicz w „Panu Tadeuszu” (1832) odmalował alternatywną rzeczywistość nostalgiczną i obróconą wstecz: wyobrażoną świetność „Litwy”. Inni w poszukiwaniach poszli dużo dalej, głębiej. Zorian Dołęga Chodakowski (1818) negował chrzest i chrześcijaństwo i proponował odbudowanie przodczych kości Słowiańszczyzny - słusznie uważany jest za prekursora neopogaństwa, rodzimej wiary, ale również za pioniera słowiańskiej etnografii, archeologii i etymologii. Juliusz Słowacki w „Anhellim” (1838) budował myślowy kanał kontaktu z szamanami Syberii i paradoksalnie negował tradycyjne chrześcijaństwo, sugerując, że wygnańcy (jakimi stali się Polacy) muszą zwrócić się do wygnanych bogów. O tym próbuję więcej powiedzieć w artykule „Anhelli i Szaman”.

Alternatywna religia i mitologia Słowackiego w „Anhellim” natychmiast budzi skojarzenia z podobną twórczością Williama Blake'a, który od Słowackiego był starszy o dwa pokolenia i umarł, gdy polski poeta miał 16 lat. Czy Słowacki wiedział coś o Blake'u? Wydaje mi się, że nie, bo o Blake'u zaczęło być głośno dopiero dużo później - ale to kolejne pytanie do znawców. Twórczość Blake'a była odpowiedzią na inny szok niż ten polski: na nadejście Oświecenia, czyli właściwie, nowoczesności. Wydaje się, że polscy romantycy, zajęci troską o utratę narodowego gruntu pod nogami, tamtego ataku-szoku nowoczesności nie uznali za ważny, a samo zjawisko akceptowali, w czym byli może nowocześniejsi od nas. Byli nowocześniejsi też w tym, że nie znali nurtu, który rozwinął się dopiero po ich pokoleniu: rekatolizacji Polski, katolickiego fundamentalizmu, który to zdziałał, że religia uprawiana w Polsce z odruchowej ludowej „wiary przodków” stała się czymś, z czym wyznawcy się męczą i ją sobie na siłę nakładają niby sztywny i ciasny kostium. To osobna sprawa i nas tu nie bardzo interesująca. Ale gdyby ktoś chciał zestawić i porównać Słowackiego z Blake'iem – o, taki tekst bardzo by się w „Tarace” przydał.

Auto-promo Taraki 2: wstęp na końcu

Starsze teksty z tego cyklu w blogu Auto-promo.


« Szamanizm i pogaństwo, czyli nie tu i nie teraz Niesamowita Słowiańszczyzna »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)