10 stycznia 2010
Krzysztof Wirpsza
Głupiec i Świat
oj pojdy Petro u morie na dno
Rozważając znaczenia Dodekaedru, a co za tym idzie Tarota i
enneagramu, dochodzimy wreszcie do kluczowej pary, pary, która znajduje
się "poza" całą resztą, niejako na zewnątrz kręgu utworzonego przez
Dziesiątkę. Para ta jest z natury swej nieziemska, ponieważ mieści się
poza kręgiem ludzkiej natury. Reprezentuje to, co słowami
najtrudniejsze do wyrażenia - nie dlatego jednak, że jest to
skomplikowane, ale właśnie dlatego, że proste. W swej kosmicznej prostocie jest jednak również czymś nadzwyczajnie istotnym. Powiedzielibyśmy - wzniosłym, ponieważ stanowi esencję wszystkiego innego. Prowadzi nas do kluczowych pytań o sens życia, o sens wspinaczki przez kolejne szczeble. Ku czemu się wspinamy? Po co?
Ten ostatni element, który motywuje całą Dziesiątkę do wysiłku i
aspiracji nazwiemy Pleromą. Pleroma będzie to "obszar" położony
kompletnie poza przestrzenią i czasem, w sferze Absolutu, której
istnienie i znaczenie wypływa w 100% z naszego wewnętrznego przekonania
i doświadczenia. Nie wypływa ono natomiast z logiki i praw fizyki,
których jest całkowitą odwrotnością i zaprzeczeniem. Jak za chwilę
zobaczymy, rdzenne znaczenie kart Głupiec i Świat to czysta teologiczna
abstrakcja.
... (ciąg dalszy dostępny w abonamencie)