Po co nam w życiu kryzysy?
Rzecz o naszym rozwoju i symbolice tarotowej Wieży
Czym jest rozwój? Na pewnym etapie mojego życia nastąpił taki
moment, że zupełnie zmieniłam swój pogląd na ten temat. Dawniej
uważałam, że rozwój to przechodzenie kolejnych szczebli różniących się
ilościowo - powiedzmy zbieranie doświadczeń do worka naszego umysłu
albo wchodzenie pod górę po równi pochyłej. W pewnym krytycznym
momencie zrozumiałam, że to tak nie działa. Nie zbieramy doświadczeń
życiowych do wora, który robi się coraz bardziej ciężki i wypchany,
lecz do wora, który co jakiś czas drze się i niszczy. Wówczas wyruszamy
na poszukiwanie nowego tobołka albo naczynia zdolnego pomieścić nasze
mentalne skarby. Innymi słowy przez jakiś czas rozwijamy się liniowo,
po czym następuje kryzys i musimy zacząć od nowa, tyle, że na wyższym
poziomie. Kryzys zatem pozwala wspiąć się wyżej. Jest rozdarciem się
torby mieszczącej nasze poukładane doświadczenia. Jest
przepoczwarzeniem się z gąsienicy w motyla. Gdyby tego przepoczwarzenia
zabrakło, robal zamiast stać się motylem, stawałby się coraz większym
robalem.