szerokie
alternatywny obraz świata • od 1997
wydaje: Wojciech Jóźwiak
abonament: 4,50 zł /1 miesiąc • 40 zł /rok
TARAKA

Spis treści: artykuły

Autor Tytuł Kategoria Data
zdjęcie Autora

Waldemar Pachulski

Trawiąc mity
Człowiek przegląda się w opowieściach

Mity, bajki, podania i klechdy to opowieści, które mówią o bogach, diabłach i fantastycznych stworzeniach, ale przede wszystkim o człowieku. Jest to biblia przekazywana z pokolenia na pokolenie. Dzięki temu, że historie te przede wszystkim opowiada się, potrafią one ewoluować razem ze społeczeństwem nie tracąc nic ze swojej istoty.


« 1. Smok i Słońce  

02-06-2010

2. Smoki i smoczyce

Smok jest siłą żeńską, którą facet zaraz chce zniszczyć, by zdobyć skarb, sławę i dziewicę. Jak stara matka, która chroni córkę, smok, a raczej smoczyca ma w sobie nie tylko moc ziemi (drogocenne kamienie, metale wykopane z ziemi i ochrzczone ogniem), ale też powietrza (skrzydła). Przez swoją gadzią naturę związana z wężami i wodą pragnie ognia. Jak jaszczurki które wygrzewają się na kamieniach.

Człowiek będąc w centrum “swojego” wszechświata jest jak Słońce w układzie słonecznym a wszyscy których zna lub o których słyszał – jak planety wokół gwiazdy. I nawet tzw. “życie dla innych”, pozorny altruizm jest tylko przeniesieniem uwagi z centrum na peryferia, podczas gdy ego wciąż pozostaje Słońcem.

Oddzielenie słońca od planet jest fizyczne i przejawia się w oddzieleniu zarówno w fizycznym jak i psychicznym. Obrazy innych Ja tworzymy sobie w umyśle, czy to w tzw. miłości, (przeniesieniu uwagi na peryferia) czy też w snach, gdy nawiedzają nas duchy obcych osobowości, ich zlepków i fantasmagorii.

Smok, który pożera Słońce, jest symbolem ego tworzącego sobie obraz Jaźni. Oczywiście obraz ten nijak się ma do rzeczywistości i jest tylko marną kopią tego, czym Jaźń jest. Rzeczywistość jest tak odległa od naszych pobożnych życzeń, iż można mówić o tym, że Jaźń jest tylko wytworem umysłu ludzkiego. Wszystko to co zawiera się w umyśle, cały świat impulsów, idei, bodźców, myśli, emocji, jest istnieniem w przestrzeni i czasie i przez te wymiary określone.  TO co poza umysłem jest dla niego nieosiągalne, niedostrzegalne, nieistniejące. Jedynie idee jak odbitki obrazów funkcjonują w sieci neuronowej. Duchowość, Jaźń, miłość – słowa, które określają kopie rzeczy, jak w Platońskim świecie idei. Przypomina to przekleństwo Midasa -  czego dotknie umysł, zamienia się w złoto – metal który  tworzy iluzję Słońca. Dlatego też złoto tak bardzo jest umiłowane przez smoki. Paradoksalnie w mitach i opowieściach bohater zabijający smoka jest związany ze Słońcem. czy jest to prawdziwe Słońce, światło, czy też ego błyszczące złotem?

W mitologii chrześcijańskie nastąpiło pewne przeniesienie w tej całej opowieści. Oto Lucyfer, ten który niesie światło, jutrzenka, Gwiazda Poranna, Wenus, stał się smokiem. Phosporos został przemieniony w Diabolos. Nazwanie kogoś oszczercą nie czyni z niego kłamcy, tak jak nazwanie drzewa ptakiem nie sprawi, że drzewo uniesie się w powietrze. Jednakże nie powinno nas to dziwić, wszak bóstwa i demony które nie poddały się resocjalizacji stały się diabłami. Te które się poddały, przyjęły maski świętych z ich wszystkimi atrybutami. Chrześcijaństwo w wydaniu katolickim i podobnym jest niczym innym jak ukrytym panteizmem i zgodzę się tu z Frommem, który stwierdził, że Europa została schrystianizowana tylko powierzchownie, a w głębi wciąż jest pogańska. Lucyfer, bohater solarny stał się tym, który nie zabił smoka ale stał się z nim jednym. Czy był to zabieg zamierzony, czy też efekt propagandy chrześcijańskiej, dziś pozostaje już w sferze domysłów.



Pisanie komentarzy tylko po zalogowaniu i z ważnym abonamentem.
SPIS tekstów autora: Waldemar Pachulski

Kontakt z Autorem
Wersja do druku, w osobnym oknie