|
poprzedni: Kontakt z Autorem
Taraka → Artykuły → Szamanizm →
|
Spis treści
WprowadzenieSzaman? szamanizm? szamański? - czyli: o czym jest ta książkaOd kilkudziesięciu lat w Ameryce Północnej, a od kilku zaledwie lat w Polsce pojawili się ludzie, którzy wyjeżdżają w teren, na łono przyrody po to, aby wykonywać grupowe działania przypominające trochę plemienne obrzędy ludów pierwotnych i na nich wzorowane. Zwykło się takie spotkania nazywać warsztatami. O tym właśnie jest ta książka: zgodnie z tytułem stanowi ona praktyczny podręcznik prowadzenia takich działań - oczywiście nie wszystkich, lecz tylko tych, które sam w pewnym stopniu przećwiczyłem. Pewien kłopot sprawia określenie szamańskie, gdyż działania te niekoniecznie wywodzą się z praktyk szamanów. Według mnie słuszniej byłoby mówić nie warsztaty szamańskie, ale warsztaty prymitywnych technik pracy z umysłem. Chodzi bowiem o takie sposoby docierania do ukrytych właściwości umysłu, podczas których odkładamy na bok wynalazki i udogodnienia naszej cywilizacji. Jednakże słowo prymitywny jest dwuznaczne; może być odczytane zarówno w pozytywnym sensie jako pierwotny, pradawny, jak i w sensie negatywnym: niedoskonały, byle jaki. Może więc nie zachęcać, lecz odstraszać. Z kolei słowo szamański sugeruje, że chodzi o sposoby pracy z umysłem wzięte od szamanów. Termin szaman był do niedawna jednoznaczny: nazywano tak plemiennych magów ludów Syberii i Azji Środkowej, którzy kontaktowali się z duchami. Jednakże w krajach angielskojęzycznych najpierw etnologowie, a potem przedstawiciele ruchu New Age zaczęli tak mówić o wszystkich tych, którzy robią cokolwiek dziwnego, zarówno wśród ludów pierwotnych, jak i w społeczeństwach nowoczesnych, i skutkiem tego słowo szaman straciło swoją dawną precyzję. Będę go jednak używał mając nadzieję, że Czytelnik zawsze odróżni, kiedy mówimy o tych prawdziwych szamanach z Syberii i ich kuzynach z innych stron świata, a kiedy o ich białych naśladowcach. W każdym razie ta książka mówi o tym, co się robi pod gołym niebem i na gołej ziemi, aby otworzyć swój umysł na to, co nieznane. Wojciech Jóźwiak Jestem wdzięczny Wam, moi Duchowi Pomocnicy, a szczególnie Jednemu z Was, za inspirację do napisania tej książki, za pomoc przy jej pisaniu i przy staraniach o jej wydanie.
|