21 września 2009
Krzysztof Wirpsza
Z cyklu: "Dodekaedr: dwanaście czakr"
Wszystko co jest i być może
- czyli o enneagramowej Dziewiątce, jako Matrycy Istnienia
Dodekaedr jest dwunastostopniowym grafem, opierającym się na
założeniu, że Wszechświat posiada dwanaście poziomów (szczebli). To, że
pełnię natury wszechświata opisuje Dziesiątka mówili już numerolodzy -
dziesięć miało wyrażać pełnię wszechrzeczy, Krąg Istnienia, czy koło medicine.
Obecność dwóch dodatkowych stopni, Jedenastki i Dwunastki, wiąże się z
ideą iluzoryczności takiego dziesięciostopniowego systemu. Jeżeli
system jest błędny jako taki, to potrzebny jest jakaś alternatywa. Dwa
dodatkowe szczeble są właśnie próbą sięgnięcia ku tej alternatywie,
zwanej przez nas Prawdą, lub Punktem X. Same w sobie Jedenastka i
Dwunastka też są iluzoryczne, podobnie jak cały Dodekaedr, ponieważ
jedynie Prawda jest prawdziwa, a tej nie zawrze żaden system. Jednak w
odróżnieniu od pozostałych Dziesięciu, dwa ostatnie szczeble
przynajmniej sięgają ku Prawdzie. Są zatem jak
przysłowiowy cierń, którym pozbywamy się wbitej drzazgi. Choć sam
kłuje, a jednak ostatecznie od kłucia ma nas zbawić.
... (ciąg dalszy dostępny w abonamencie)