Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

29 marca 2018

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Śmierć w horoskopie (odcinków: 4)

Adolf Hitler

Kategoria: Astrologia

« Frida Kahlo

Godzina urodzenia Adolfa Hitlera jest znana z najwyższą punktacją AA wg skali wiarygodności Lois Rodden: tak mianowicie jest zapisane w dostępnych urzędowych aktach. Urodził się o godzinie 18:30 w Braunau nad Innem w Austrii przy granicy z Bawarią, 20 kwietnia 1889. Zapewne drobne nieścisłości co do wyznaczenia strefy czasowej są przyczyną, że Astro Data Bank podaje ascendent 26°41' Wagi, podczas gdy program AstroAkademii oblicza ascendent 24°21' Wagi – półtorastopniowa niepewność nie jest ważna, a na pewno mniejsza niż półgodzinna niepewność czasu urodzenia. Hitler był uranikiem: urodził się z Uranem na ascendencie, co zgadza się z jego notorycznym temperamentem: „praca zrywami”, brak stawianych sobie ograniczeń, poczucie misji i wybraństwa, orientacja na przyszłość i nowoczesność, życie projektami oraz sztuczność, wymyślenie i utopijność tych projektów. Silne też w jego horoskopie były Merkury i Słońce, jako leżące na descendencie czyli w horoskopowym polu kontaktów z ludźmi, co wyjaśnia jest zdolności przywódcze i „społecznie uwodzicielskie”, oraz Saturn w pobliżu medium coeli, cecha tych, którzy wiedzą lepiej i na innych odruchowo patrzą z góry jako na swoich uczniów lub podwykonawców. Zwraca uwagę w urodzeniowym kosmogramie potężna struktura pięciokrotna, pierścień kwintyli (zaznaczony czerwonymi liniami) do którego należało aż pięć planet: Pluton, Neptun, Saturn, Jowisz i Księżyc. Kwintyle i ich pierścienie „grają jak trąbka” – są źródłem napędu i entuzjazmu. Szczegółową egzegezę tego układu pozostawię do innej okazji.

Dla astrologów i astrohistoryków Hitler jest cenny także dlatego, że jego życiorys idealnie wpisuje się w cykl Saturna.

Pierwszej próby przejęcia władzy dokonał 8 listopada 1923. Ów „pucz piwny” nie udał się i Hitler trafił na rok do więzienia (takie zniknięcie ze sceny jest charakterystyczne dla zejścia Saturna pod urodzeniowy ascendent), gdzie napisał swoją programową książkę „O co walczę” (Mein Kampf). Podczas puczu Saturn był w 25°44' Wagi, w idealnej zgodności z urodzeniowym ascendentem. Richard Tarnas w książce Cosmos and Psyche wskazuje, że było to podczas rozbieżnej kwadratury Saturna do Plutona, a więc w zwrotnej („ostrej”) fazie tamtego wojenno-przemocowego cyklu. Podczas puczu ta kwadratura już się rozłaziła, Saturn był 12 stopni od ścisłej kwadratury z Plutonem – ale rok wcześniej, przy 4-stopniowym odstępstwie od ścisłości tamtego układu planet, władzę we Włoszech przejął Benito Mussolini. Ale podczas puczu Hitlera tamta rozchodząca się kwadratura Saturn Pluton została zaktualizowana przez Marsa, który wtedy wszedł w ścisłą kwadraturę do Plutona. Na to wspomaganie życiowego (indywidualnego) cyklu Saturna Hitlera przez zwrotne momenty cykli powolnych planet zwrócimy uwagę także w następnych przypadkach.

Kiedy Saturn mijał kolejną oś urodzeniowego horoskopu, imum coeli, Hitler wygrał wybory i został kanclerzem Niemiec czyli odpowiednikiem premiera rządu. Było to początkiem przekształcenia Niemiec według jego uranicznego autorskiego projektu w mesjańską millenarystyczną „Trzecią Rzeszę”. Wspierał go wtedy rewolucyjny cykl Uran Pluton: Uran był w zbieżnej kwadraturze do Plutona ze ścisłością -2°15'. (Przypominam, że niedawny okres niepokojów w świecie w latach 2013-17 wystąpił podczas kolejnej rozbieżnej kwadratury tamtych planet.)

Wkrótce po przejściu Saturna przez następną oś urodzeniową, descendent, a dokładnie podczas przejścia przez urodzeniowe Słońce, Hitler dokonał najazdu na Polskę. Decyzja ta była zgodna z ogólnym schematem cyklu Saturna jako „wyruszenie w nieznane na niebezpieczne przygody”. Miał wtedy wsparcie od cyklu Saturn Pluton, ponieważ planety te były w kwadraturze ze idealną ścisłością -1°15' i obie wpisane w urodzeniowy kosmogram Hitlera: Saturn, jak się rzekło na Słońcu i descendencie, a Pluton w medium coeli. Pluton chodził po urodzeniowym medium coeli Hitlera przez cały okres II wojny.

Samobójcza (prawdopodobnie) śmierć 30 kwietnia 1945 ok. godz. 15:30 nastąpiła, gdy Saturn (nie doszedłszy do urodzeniowego medium coeli) znalazł się na dwusiecznej „czerwonego” pierścienia kwintyli i dokładnie w opozycji do urodzeniowego Księżyca: w 6°31' Raka – podczas gdy Księżyc urodzeniowy 6°30' Koziorożca. Ewentualne tranzyty innych szybszych planet pozostawiam dociekinierom-kontynuatorom.

Śmierć w horoskopie: wstęp na końcu

Czy ludzie umierają w pewnych szczególnych momentach, które mają związek z położeniami planet podczas ich narodzin? Czy jest coś charakterystycznego w układach planet podczas śmierci? -- Badamy na znanych przykładach.


« Frida Kahlo

komentarze

1. no nie wiem... • autor: And21022018-03-30 09:28:39

No powiem szczerze ,że mam pewne wątpliwości co do tej godzinny.   No bo patrząc na główne sprawy... mamy 3 krotne odwołanie do Wenus..  nawet 4 krotne... Znak Słońca Byk.. rządzi Wenus, Znak Asc Waga   .i tu Wenus... dom Słońca ..Wenus.. Wenus w Byku ...Wenus.. czy taki ktoś  w ogóle wszczyna Wojny ? Sam ascendent w Wadze  i Słónce w 7 domu to już mega ustępliwy i płochy charakter.  Uległy często i niepewny.
Wg mnie data jest dobra ,ale godzina nie.  Hiller był mały ,brzydki , więc Asc raczej do Skorpiona.. Miał się za wodza ale był jako planista idiotą więc Saturn w Lwie ale już do 9 domu  , bo po prostu szkodził jak się wtrącał do dowodzenia. Hitler był chory na nerwy więc Merkury w dom 6 i Słonce raczej też. Hitler potrafił godzinmi gadać głupoty, jakiś pierdoły, szczegóły, więc jowisz na wierzchołek 3 domu i merkury do domu 6. Prawdopodobnie Mars na DSC , mały, agresywny, mściwy. "pieniacz", ewentualnie Słońce na DSC. Pluton do 8 domu, może nawet na wierzchołek tego domu.  - Sekta Tule, mistycyzm "szatański".  Pluton w Bliźniętach (płuca) w domu 8 - komory gazowe. Nawet gdyby Asc był w Wadze to w samym końcu - dosłownie na przełomie.  Wtedy Większość życia Asc progresywny jest w Skorpionie (wolno się tam porusza) i to on da powyższe cechy. Zresztą Asc w Skorpionie i Słońce w domu Panny to raczej rasowy "skurwiel" a nie jakieś "4 razy Wenus".
Pozdrawiam

2. Hitler -Uranikiem • autor: Komputerium2018-03-30 11:51:29

Można jednak przyjąć, że ten Uran na ascendencie, powodował, rozchwianie tej,"milutkiej" Wagi. Wszak działanie Urana. można porównać, do  uderzenia
prądem.
To dobrze pasuje do zachowań Hitlera, kiedy to w jednej chwili potrafił, nawet
z jakiegoś nawet mało ważnego powodu wpadać w furię. By po chwili być
znów miłym i czarującym człowiekiem. Osoby z bliskiego otoczenia Hitlera,
z którymi był na stopie towarzyskiej, często wspominały o takich jego zachowaniach. 

3. raczej mars • autor: And21022018-03-30 12:51:50

Według mnie raczej Mars na Dsc daje łatwe irytacje. Uran na Asc dałby iskrę geniuszu choćby w jakiejś "mini formie". Hitler nic takiego nie miał. Uran dałby jakis niezwykły wygląd  - Hitler był bardzo przeciętnym facetem jak na  owe czasy. Nawet wąsy jakie nosił były wówczas zwyczajne. Waga na Asc i Słońce w domu 7 dało by człowieka o delikatnej  budowie ciała, ładnych biodrach,  wdzięcznie się poruszającego, nawet u faceta. A tu mamy knypka , raczej małego klocka. Jego zachowania pełne świrowania to wpływ kwinkunksa Plutona i Saturna na księżyc w 3 domu.  On po prostu "odbierał impulsy" od sił zwanych demonicznymi i saturniczego chorego ideologa. Generalnie on jako świadomość - jednostka prawie się nie przejawiła. Słońce nie podłączone, jedynie 30 stopni do Neptuna. To ktoś całkowicie opetany, zmanipulowany słaba świadomość pełna uporu, o niskim intelekcie "słysząca głosy". (Merkury porażony Słońcem ,ale z tyłu Słońca) Jest teoria ,że "mai kampf" ktoś mu po prostu napisał. Jeśli kosmogram Hitlera brać za symbol do przewidywań losów jemu podobnych lub jakichś działań pojawiających się w przyszłości, to należało by szukać "przygłupiego wykonawcy" ,a nie animatora rzeczywistości.  Kiedyś podobno padło zdanie z ust niejakiego R. bankiera z USA ,że Hitler to człowiek z którym można "pracować". Saturn w 9 domu by to potwierdzał (władza była za granicą).  Choć obecnie będzie koniunkcja Saturn Pluton więc "zespolenie" i to  pod władzą Kozła, dlatego może pojawić się prawdziwie "źródłowy" idol  ,a nie taka miernota od brudnej roboty jak Adolf.
[foto]

4. Do `And2102` • autor: Wojciech Jóźwiak2018-03-30 17:44:45

Podejście polegające na dowolnym przestawianiu godziny urodzenia, aż "astrolog" zobaczy w tak przestawionym horoskopie to, co chce zobaczyć, jest sposobem, który skutecznie odcina tak uprawianą astrologię od kontaktu z rzeczywistością. Miłośnicy takiego manipulowania horoskopami widzą to, to chcą zobaczyć. Ich wyobrażenia na temat świata zamykają się w pętlę, w błędne koło, które samo się potwierdza. Dlatego uporczywie wierzą w różne astro-przesądy. Bo im się "potwierdza" -- na zasadzie tamtej pętli.

Godziny urodzenia oznakowane "AA" w skali Rodden są najbardziej wiarygodne, jakie mogą być. Owszem, może zdarzyć się, że któryś z milionów wpisów w aktach jest omyłkowo błędny, ale dlaczego miałby akurat być błędny ten wpis dotyczący Hitlera?

Zgodność biografii z cyklem Saturna, tzn. występowanie przełomowych wydarzeń gdy Saturn mija urodzeniowe osie horoskopu jest najmocniejszym potwierdzeniem, że godzina urodzenia jest prawidłowa.

Uporczywe robienie z Hitlera jakiegoś fizycznego i umysłowego kaleki jest przejawem własnej umysłowej i duchowej małości. Szczególnie jest to niskie, gdy ktoś usiłuje zajmować się astrologią i astro-historią -- bo z horoskopu i biografii przywódcy niemieckich narodowych socjalistów wiele można cennego się nauczyć. Także odnośnie spraw, które nie skończyły się 1945 r.  Ale jak ktoś woli nie uczyć się -- to nie mnie kogoś takiego zachęcać.

5. Przepraszam • autor: And21022018-03-30 18:55:37

Bardzo przepraszam,za moje błędy w pisowni. Posługuję się klawiaturą, która pomimo swojej ceny czasem "nie dociska" klawisza Alt lub go zawiesza - niestety. W końcu roku 2016 przeszedłem zapalenie nerwów czaszki, o - znów niestety -  nie zdiagnozowanej przyczynie i czasem mam lekkie drżenia rąk. Czasem też zamieniam litery w czasie pisania tekstu,co widzę dopiero przy kilkukrotnym jego czytaniu. Ot taka jakaś dysleksja.
Co do godziny urodzenia Adolfa, nie upieram się ,że na pewno jego Asc jest w Skorpionie. Napisałem jedynie o tych jego cechach które bardziej kojarzę z takim ustawieniem.  Co też zaznaczyłem, pisząc ,że powolny Asc progresywny w Skorpionie może dać takie cechy. Wiem ,że Hitler był schorowany (o ile pamietam) miał Parkinsona. Że potrafił wcinać się w rozkazy swoich generałów i zmieniać kierunki działań na froncie to  fakt. Że pobudzony oglądał zdjęcia z ekzekucji swoich niedoszłych zamachowców ,powieszonych na strunach do fortepianu już nie wspomnę.  Czy był normalny ? Zależy  co uznamy za szczegółową definicję normalności. Wg mnie był co najmniej czymś opętany. Myślę ,że był całkowicie pozbawiony zdolności do autorefleksji. Ale też i zdolności przewidywania własnych działań, szerszego ludzkiego spojrzenia. Dlatego wg mnie był "idiotą" (pod względem duchowym niedorozwinietym). Co do innego miejsca mojej wypowiedzi, odnośnie śmierci Ernesta Hemihwaya. Przykro mi ,że zostałem odebrany jakobym nie miał do niego szacunku.  Uważam go za fenomenalnego ,emocjonalnego pisarza. Co nie znaczy ,że nie dostrzegam tych aspektów jego horoskopu, które pomimo ich pozytywnego znaczenia "w oderwaniu" (koniunkcja Pluton Mars) w zestawieniu z całością dała tak tragiczne skutki.   Przepraszam jeśli ktoś poczuł się dotknięty.
[foto]

6. Mein Kampf • autor: Przemysław Kapałka2018-04-01 18:09:17

Na pewnym forum, w dziale Off-topic, na pytanie "jakie książki byście polecili" ktoś napisał, chyba żartem, że Mein Kampf. Ktoś inny odpisał, że jeśli ktoś to przeczytał do końca, to musi być nieźle pokręcony. Cytuję z pamięci, na pewno nie dosłownie: Jest tam taka ilość nonsensów, stwierdzeń pozbawionych elementarnej logiki, i zwykłych pierduł, że przewyższa wszystkie tutejsze trolle razem wzięte. Normalny człowiek by tego nie wytrzymał.

7. teraz takich pełno, ale są kontrolowani przez świat finansów • autor: Jerzy Pomianowski2018-04-01 22:13:13

Hitler należał do ludzi określanych przez kajzerowskich lekarzy wojskowych jako "energiczni durnie". Zalecano jak najszybsze pozbywanie się takich z wojska.
Obecnie "energiczny dureń" to niemal standardowy przypadek u polityków i szefów poważnych firm i instytucji.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)