Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

09 czerwca 2011

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2429)

Afrykę zwiedzać

Kategoria: Sny i wizje
Tematy/tagi: góramapaobcokrajowiecpodróż

« W świątyni skalnej pływać Dolina przegrodzona siatką »
Śniło mi się, że byłem w Afryce. Był dzień, słońce świeciło wysoko, niebo bez chmur. Naokoło rozciągały się wielkie przestrzenie, jakie rzadko można zobaczyć naprawdę. Ja w tym śnie nie pamiętałem, jak tak się znalazłem - po prostu przyjechałem, niedawno, może wczoraj, chyba samolotem. Ktoś mnie zaprosił. Chodziłem po miasteczku, które było całkiem zwyczajne, tyle że na ulicach w większości byli Czarni, przeważnie kobiety. Ale spotykałem też Białych i byli to wyłącznie mężczyźni, i oni prawie wszyscy okazywali się Polakami. Kiedy do nich mówiłem po angielsku, to odpowiadali tak samo, ale słyszałem, jak miedzy sobą mówią po polsku. Domyśliłem się, że to byli Polacy, którzy tu przyjechali za pracą. Gdzieś jechałem: podwoziła mnie ciężarówka, potem autobus. Kraj był suchy, rosły rzadkie chude drzewa. Z kimś rozmawiałem, ten ktoś mnie namówił, żebym powąchał ziemię. Położyłem się, ale stwierdziłem, że nie ma zapachu. Na ziemi była rzadka wyschnięta trawa. Nie było takiego upału, jaki powinien być w tropikach. Szedłem przed siebie prostą szosą, a naokoło były pustkowia bez końca. Po drodze rozmawiałem z grupą mężczyzn, byli i Czarni i Biali. Wtedy spostrzegłem, że nie jestem pewien, czy idę tą szosą w tym kierunku, co z początku, czy w przeciwnym. Na wszelki wypadek postanowiłem zawrócić. Teraz w kierunku drogi zobaczyłem wielką górę. Była ogromna, a ponieważ skrywały ją mgliste chmury, to nie widziałem szczytu i nie mogłem zobaczyć, jak jest wielka naprawdę. Z całych sił przyglądałem się tej górze, żeby zobaczyć na niej jakieś szczegóły, ale pozostała zamglona. Wtedy właśnie podwiózł mnie autobus. Znalazłem się w miasteczku. Stwierdziłem, że nie mam przy sobie pieniędzy ani dokumentów, ani nie wiem gdzie jestem. Nie wiem jak się nazywa tamto miasto z którego wyruszyłem, ani jak się nazywa miejsce do którego szedłem (tam chyba czekał na mnie ten ktoś, kto mnie zaprosił), ani nawet jak się nazywa kraj, w którym się znalazłem. Jednego z ludzi na przystanku poprosiłem o mapę. Podał mi, ale ja na niej nie mogłem znaleźć ani jednego punktu lub napisu, który by mi coś mówił.

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« W świątyni skalnej pływać Dolina przegrodzona siatką »

komentarze

[foto]

1. Wielkie przestrzenie - interpretacja • autor: Wojciech Jóźwiak2011-06-09 23:25:33

(Do tego snu napisałem interpretację, oba teksty były publikowane ok. 16 czerwca 2009.)
W twoim śnie czuje się zagubienie. Jesteś w nieznanym ci miejscu, gdzieś daleko, nazywa to się „Afryka”, ale równie dobrze mogłaby to być jakaś obca planeta. Nie wiesz skąd przyszedłeś i dokąd idziesz, ani nawet jak ten kraj się nazywa. Myślę, że ten sen odzwierciedla twoje własne obecne zagubienie w życiu. Ciekawy jest ten moment, kiedy kładziesz się na ziemi, wąchasz - i nie czujesz zapachu tamtejszej ziemi. Tę scena mówi, że tak samo nie czujesz intuicyjnie, o co chodzi i co się dzieje teraz z tobą. Na twojej drodze pojawia się znak-przewodnik, jest nim ta ogromna góra, którą widzisz daleko przed sobą. Ale znowu nie możesz w mgle dojrzeć żadnych szczegółów. Domyślam się, że podobnie jest w twoim życiu: majaczą przed tobą jakieś wielkie życiowe cele, ale nie potrafisz ich rozpoznać na tyle dokładnie, żeby zacząć je realizować. Obce kraje, a także obce planety, w snach zawsze oznaczają jakieś niewykorzystane odmienne warianty własnego życia. Ta Afryka ze snu charakteryzuje się wielkimi przestrzeniami; to znaczy, że sen ci doradza, żebyś nie zamykał się w sobie i nie poprzestawał na robieniu wciąż tego samego: powinieneś wyjść na zewnątrz, spróbować jakichś nowych zajęć. Przestrzeń możliwości jest ogromna... Tak podpowiada ci ten sen. W śnie spotykasz Czarnych, którzy w snach oznaczają kontakt z tym w nas, co jest naturalne i pierwotne. To też jest ważna podpowiedź. Spotykasz też Polaków, którzy tam pracują. To następny ważny szczegół. Pracujący ludzie w snach oznaczają - zawsze! - wewnętrzne siły umysłu, które pracują nad twoją wewnętrzną przemianą. Ważne jest, że potrafisz z nimi porozumieć się we wspólnym języku - co oznacza, że masz kontakt z tamtymi siłami umysłu. Mówiąc prosto, twoja wewnętrzna przemiana nie jest wcale taka tajemnicza, bo w dużym stopniu jesteś świadomy, co się z tobą dzieje i czego chcesz, tylko zapewne masz obawy, żeby to sobie powiedzieć do końca. W zakończeniu snu ktoś wręcza ci mapę. To jest zapowiedź tego, że wkrótce również w życiu otrzymasz wyraźne wskazówki, co dalej robić i dokąd iść.
(Latem 2009 czyli wkrótce potem wykonałem gruntowne zmiany w "Tarace".)

2. bardz podobny sen • autor: Nierozpoznany#33732011-07-21 11:58:43

Witam dwa dni temu miałam uderzająco podobny sen ; jestem w górach idę dość wyboistym szlakiem górskim , widzę przed sobą rozległą górzystą przestrzeń nagle dołączam do grupy turystów przeważnie są to kobiety, po chwili cała grupa zatrzymuje się przed dużą mapą , podchodzę do niej i punkt po punkcie odczytuję kolejne miasta do których się udamy zapamiętuję ostatnie z nich (Bolków - nigdy tam nie byłam ).Idziemy dalej mijamy przydrożną kapliczkę (jest na niej mnóstwo medalionów z wizerunkiem Matki Boskiej ).Odłączam się od tej grupy i po chwili znajduję się na dużym parkingu , jest dużo ludzi rozpoznaję w nich moich znajomych z pracy,dowiaduję się że za moment będziemy dalej podążać autokarem, ktoś z nieukrywaną wesołością woła moje imię.Spoglądam na krajobraz przed sobą , widzę przepiękne trzy wielkie góry pokryte soczystą zielenią, zachwycam się nimi , spoglądam na prawo i widzę zakole wielkiej rzeki, mój zachwyt wzrasta tak że pragnę jak gdyby objąć ten krajobraz i strasznie żałuję że niema przy mnie moich rodziców bo tak bardzo chcę im to wszystko pokazać.
Intuicja mi mówi że ma to związek z moim przedsięwzięciem zawodowym, które szykuje się w jesieni w mojej firmie .

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)