Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

03 sierpnia 2017

Katarzyna Urbanowicz

z cyklu: W brzuchu pływającego supermarketu (odcinków: 13)

Amsterdam z pokładu wycieczkowego statku

Kategoria: Podróże i regiony

« Dokąd mnie zaprowadziły pędzące skrzaty (w brzuchu supermarketu) Amsterdamska dzielnica rozrywek »

K. Urbanowicz, Holandia

W roku 2009 zwiedzałam Paryż i w czasie tej wycieczki pływałam statkiem po Sekwanie. Rzeka ta i widoki z niej wydawały mi się wówczas najbardziej atrakcyjnym miejscem na wodzie. Powodem tej atrakcyjności była m.in. niewielka szerokość Sekwany, pozwalająca na duże zbliżenia i wyraźne oglądane detale. Mimo wszystko, statki pływają dość szybko, więc zastanowić się nad szczegółami można dopiero oglądając zdjęcia.

W tym roku miałam możliwość pływać statkiem po kanałach Amsterdamu. Wrażenia te przerosły jeszcze atrakcje paryskie. Amsterdamskie kanały są węższe niż Sekwana, a życie toczące się w pływających po nich łodziach, znacznie mniej stateczne, przynajmniej w weekend - bardziej rozrywkowe i luzackie. Piwo, wino, skręty i bardzo weseli, roześmiani ludzie. Plus oczywiście przyglądający się im turyści – już nie tak weseli i rozluźnieni. Niektórzy czują się nieswojo. Często słychać język polski.

Niestety, z powodu deszczu ta wycieczka była dość krótka. Wybraliśmy statki linii Lovers zarówno z powodu częstotliwości ich kursowania jak i dogodnego miejsca cumowania. Bałam się tego, czy dam radę zejść po kilku schodkach z nadbrzeża na łódź i potem czy uda mi się zejść na pokład po kilku innych stopniach. Okazało się to jednak niezbyt trudne, bowiem schodki były niewysokie, a poręcze stabilne. Nagrodą było znakomite miejsce z przodu łodzi, gdzie dodatkowo okazało się po raz pierwszy w czasie moich wycieczek, iż można słuchać komentarzy także w języku polskim – należało tylko wetknąć przewód słuchawki w gniazdko i ustawić język. Żałowałam tylko, że nie mam możliwości nagrywania słów przewodnika – tak wiele było ciekawych obiektów historii o nich, które szybko umknęły w natłoku wrażeń. Zapamiętałam tylko, że grunty nad kanałami były bardzo drogie i w związku z tym piękne kamienice, tam stojące, budowano przede wszystkim w celach zarobkowych. Ażeby nie spowodować całkowitego pokrycia murami terenów miasta, od podatków zwolniono grunt, znajdujący się za domami, na którym urządzano ogrody, a także zachęcano do ich zakładania innymi przepisami prawa. Właściciele za tymi ogrodami, na tańszej ziemi, budowali skromne domki dla siebie.

Na kanałach cumuje się łodzie: mieszkalne, remontowe, turystyczne. Niektóre z nich są bardzo zadbane, inne aż proszą się o jakiekolwiek uporządkowanie pokładu. Szczególnie interesujące jest zapełnianie niektórych z nich roślinami, nawet pokaźnymi drzewkami w donicach. Jednak w porównaniu z francuskimi łodziami na Sekwanie, na ogół bardziej „wypasionymi”, roślin tych jest zdecydowanie mniej. Możliwe, że jest to też sprawa opłat za zajęcie nadbrzeży. Inne łódki służą do transportu ludzi, często cumują przy łódkach mieszkalnych.

Poniżej panorama na niewielu załączonych fotografiach. Mam ich dość dużo, ale teraz będę je analizować w poszukiwaniu interesujących szczegółów, identyfikować poszczególne budynki i poszukiwać w internecie informacji o nich – a to niestety, może potrwać. Przedstawione zdjęcia wybrane są raczej na chybił trafił, dla oddania atmosfery tego miejsca, a nie ze względu na jakieś szczególnie ciekawe detale.



K. Urbanowicz, Holandia K. Urbanowicz, Holandia K. Urbanowicz, Holandia K. Urbanowicz, Holandia K. Urbanowicz, Holandia K. Urbanowicz, Holandia K. Urbanowicz, Holandia K. Urbanowicz, Holandia K. Urbanowicz, Holandia K. Urbanowicz, Holandia K. Urbanowicz, Holandia K. Urbanowicz, Holandia K. Urbanowicz, Holandia K. Urbanowicz, Holandia K. Urbanowicz, Holandia K. Urbanowicz, Holandia K. Urbanowicz, Holandia

W brzuchu pływającego supermarketu: wstęp na końcu

Relacja z wyprawy morzem za Koło Podbiegunowe i z powrotem.


« Dokąd mnie zaprowadziły pędzące skrzaty (w brzuchu supermarketu) Amsterdamska dzielnica rozrywek »

komentarze

[foto]

1. Dziękuję! • autor: Maria Piasecka2017-08-04 18:27:05

Kasiu, z ogromną ciekawością czytam Twoje relacje, uwielbiam Twoją wrażliwość na konkrety, szczegóły, które mało kto by zauważył i opisał. To nie lada gratka - dla takiego zasiedzialca jak ja - móc przeżyć namiastkę podróży.

2. Niesamowite są te... • autor: Nierozpoznany#94442017-08-04 21:11:05

Niesamowite są te mosty,mostki,mosteczki.
[foto]

3. Atmosfera • autor: Przemysław Kapałka2017-08-10 11:11:32

A jaka tam panuje atmosfera, w tym Amsterdamie nad kanałami? Czy nie trochę przypominająca złotą klatkę?
[foto]

4. Możliwe • autor: Katarzyna Urbanowicz2017-08-10 11:58:06

Możliwe, ale zbyt krótko tam byłam i z powodu bariery językowej tylko oglądałam, a nie słyszałam. Jednak mam w pamięci to, co się dzieje w Polsce, Europie i na świecie i sądzę, że ci ludzie, zwłaszcza starsi też trochę mają. Wszak przed I wojną światową też bawiono się na potęgę, nie widząc lub nie chcąc widzieć wszelkich oznak, że świat się zmieni... Ale czy mamy mieć to tym ludziom za złe, że wykorzystują ostatnie chwile wolności, nawet iluzorycznej?

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)