12 listopada 2013

JerseyMac

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2518)

Anioły o Północy

Kategoria: Sny i wizje

« Sen o raku? Wreszcie Komunikacja! »
Położyłem się o 12 w nocy.
Wejście w sen było bardzo dziwne, jakby świadome.
Uczucie jakby posypały się na mnie srebrne gwiazdki na nogi i zacząłem odlatywać, jakby mdleć, i przestałem czuć nogi, ręce, o kurcze! Wystraszyłem się i mowie nie! Ale przyszła myśl że przecież tak miałem tak kiedyś i że teraz to wytrzymam (kiedyś przerwałem) i znów próba relaksu i znów te posypane na mnie gwiazdki i uczucie odchodzenia czucia w nogach, rękach i strach… i głos w głowie „nie boj się… poddaj się temu… nie boj się. Głos sprawił, że się poddałem i pamiętam tylko ze mi się tak dobrze zrobiło i ciepło i tak jakbym był u siebie albo w miejscu gdzie powinienem być i nigdy stamtąd nie odchodzić.
Tego się nie da porównać do niczego innego, to ciepło ale nie temperatura tylko jak ciepło gdy Cie ktoś kocha i przytuli i ukoi wszystkie strachy, żale, złe emocje, jak dziecko w rekach matki się prawdopodobnie czuje, nie chciałem stamtąd odchodzić i…. obudziłem się dopiero o 4 czyli 4 godziny pełnego snu, to dla mnie jak sukcesem ponieważ mam częste bezdechy senne i przez to kłopoty ze spaniem.

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Sen o raku? Wreszcie Komunikacja! »

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)