Przejd do Taraki mobilnej! - masz w御ki ekran.
zdj璚ie Autora

22 pa寮ziernika 2016

Katarzyna Urbanowicz

z cyklu: Prababcia mniej ezoteryczna (odcink闚: 82)

Argumenty zgubione w deszczu

Kategoria: Tw鏎czo嗆

« Ludzie z chowu klatkowego Selfie z wypadku »

         Podczas Biesiady Literackiej — imprezy Zwi您ku Literat闚 Polskich, po rozmowie prowadz帷ego o mojej ostatnio wydanej ksi捫ce, w kuluarach rozpocz窸a si ciekawa dyskusja z pewnym panem, niestety niedoko鎍zona z powodu deszczu i poszukiwa lokalu, gdzie mo積a by spokojnie porozmawia przy piwie, w czasie kt鏎ego to spaceru grono przysz造ch dyskutant闚 stopnia這.

          Dyskusja dotyczy豉 mojego blogu w Tarace. Pan ten chwal帷 fragmenty dotycz帷e wspomnie z przesz造ch lat, jednocze郾ie wyrazi w徠pliwo軼i, co do sensu partii materia逝 po鈍i璚onych drobiazgom 篡cia codziennego jak np. opowie軼i o domokr捫cach w odcinku „Ludzie z chowu klatkowego”. Na zarzut odpowiedzia豉m mu jakim zgrabnym zdaniem sugeruj帷ym, 瞠 nie wszystko, co wa積e dla kogo, jest r闚nie wa積e dla innych, ale potem, maj帷 ju czas na zastanowienie si, zacz窸am rozwa瘸 wszystkie argumenty za i przeciw.

         Co przemawia za wspomnieniami sprzed lat powiedzmy sze嗆dziesi璚iu paru? Pewna oczywisto嗆, 瞠 osoby wspominaj帷e ten czas 篡造 d逝瞠j ni wi瘯szo嗆 odbiorc闚 wspomnie, a wi璚 mog udzieli informacji „z pierwszej r瘯i” jak by這 naprawd. Nie zak豉da si istnienia sprzeczno軼i mi璠zy czyim subiektywnym spojrzeniem, a rzeczywisto軼i, a co wi璚ej, odbiorcy przyk豉daj swoj miar do wydarze z przesz這軼i, nie chc帷 dostrzec tego, co z ich pojmowaniem 闚czesnej rzeczywisto軼i si wi捫e. Podam na to przyk豉d w豉郾ie z tego spotkania na Biesiadzie Literackiej (nagranie mo積a ods逝cha na mojej stronie http://kasiaurbanowicz.pl/?page_id=144

         Prowadz帷y, pan Wac豉w Holewi雟ki stwierdzi, 瞠 brakuje mu w mojej ksi捫ce jakiegokolwiek nawi您ania do oceny czas闚 stalinizmu w Polsce. Oczywi軼ie s逝sznie zauwa篡. Brakuje tak瞠 wielu innych rzeczy: stosunku do problemu aborcji, zniewolenia medi闚 publicznych i tak dalej. Osoby pami皻aj帷e te czasy oczywi軼ie zupe軟ie inaczej odbiera造 闚czesn rzeczywisto嗆, ni wsp馧czesny czytelnik ksi捫ki, czy dyskutant. Stalin zmar w roku 1953, ja mia豉m w闚czas 11 lat. Jako mieszkanka miasta, indoktrynowana w szkole, oczywi軼ie pami皻am ow duszn atmosfer tamtych lat. Jednak b璠帷 dzieckiem odbiera豉m ten 鈍iat jako taki, kt鏎y jest, by i b璠zie i usi這wa豉m si wraz z moimi rodzicami do tego przystosowa. Nikt z nas specjalnie nie przejmowa si tym, co pisa豉 闚czesna prasa, publikuj帷a przede wszystkim nudne wyst徙ienia oficjeli. Nie by這 telewizji, komputer闚; telefony u os鏏 prywatnych by造 rzadko軼i, a nie w ka盥ym domu by這 radio. Jeszcze w latach sze嗆dziesi徠ych w niekt鏎ych rejonach kraju najbli窺zy telefon by dost瘼ny w odleg這軼i 20-30 km, a i to w godzinach do 15-ej. Jak wi璚 鈍iadomo嗆 i zainteresowanie polityk mog這 mie wiejskie dziecko, a nawet jego rodzice z zabitego deskami siedliska? Wiedzieli tylko 瞠 s obowi您kowe dostawy, a ub鎩 w豉snej 鈍ini jest nielegalny. To by這 t這 ich 篡cia, kt鏎e przyjmowali jak pogod i pory roku, oczywiste oczywisto軼i, o kt鏎ych si nie m闚i這.

         Wsp馧czesny czytelnik nie mo瞠 zrozumie, jak mo積a by這 o takiej opresywno軼i systemu totalitarnego nie my郵e. Mo積a by這. Ogl康a豉m par lat temu film o Korei P馧nocnej i w豉郾ie poczu豉m si jak w domu mojego dzieci雟twa. TERAZ wiem, 瞠 to by i czym by stalinizm, ale w闚czas o tym si nie my郵a這. Coraz mniej liczne osoby, pami皻aj帷e czasy mi璠zywojnia stopniowo wymiera造, ale niewiele m闚i造 z obawy o w豉sne bezpiecze雟two.

         Wracaj帷 wi璚 do sprawy argument闚. Prawda jest brutalna. Moje wspomnienia, tak瞠 te zawarte w „Tarace” nie pomog zrozumie, czym by stalinizm dla Polski, chyba 瞠 kto zechce si z nich dowiedzie, dlaczego nie by w闚czas w oczach ludzi czym najwa積iejszym. Wi璚 odpowiadam: by pogod, deszczem lub zawiej, na kt鏎 nikt ze zwyk造ch ludzi nie mia wp造wu, najwy瞠j m鏬 przed takimi czy innymi jej aspektami si zabezpiecza, w miar mo磧iwo軼i, oczywi軼ie. ONI te mogli po ka盥ego przyj嗆, wi璚 lepiej by這 ogranicza si do w豉snych spraw, o innych nie my郵e. Tak瞠 nie m闚i za du穎, na wszelki wypadek o niczym wa積ym.

         Teraz przejd do tego, co m鎩 dyskutant zgani. Usi逝j na miar swoich mo磧iwo軼i zrobi to, czego w闚czas nie robi豉m – zrozumie obecny 鈍iat. Ju wiem, 瞠 lata kt鏎e up造n, zupe軟ie zmieni optyk patrzenia, ale pragn cho odrobin rozchyli kurtyn niewiedzy. Nie zadowalaj mnie naukowe analizy ekspert闚, bowiem wiem, jak cz瘰to si myl i wiem te, 瞠 czasem w przeb造sku udaje si zwyk貫mu cz這wiekowi przenikn望 poprzez czas i co ZROZUMIE. A do zrozumienia szczeg馧, jak 闚 domokr捫ca z ostatniego odcinka, mo瞠 by r闚nie przydatny, jak teorie zbudowane na uog鏊nieniach p造n帷ych z czyjego teoretycznego rozumowania.

         W takim patrzeniu na szczeg馧y mam przewag wieku i do鈍iadczenia nad m這dszymi ode mnie. Dla wi瘯szo軼i os鏏 lata PRL i komuna to lata sze嗆dziesi徠e i siedemdziesi徠e. Dla mnie to ju wtedy nie by豉 瘸dna komunistyczna Polska, to ju by造 pop逝czyny po komunizmie. Pami皻aj帷, co by這 dawniej, u jej zarania, miewam mo瞠 z逝dne przekonanie, 瞠 przenikn przeczuciem tendencje, w kierunku kt鏎ych posuwa si nasz najbli窺zy 鈍iat i widz ostrze瞠nia, kt鏎ych dzieci lat sze嗆dziesi徠ych i siedemdziesi徠ych nie widz. Czuj si w闚czas jak ukarana przez bog闚 wieszczka i bynajmniej nie jest to komfortowe uczucie. Staram si wi璚 nie wieszczy.

         Otrzyma豉m przed chwil mail od mojego niedosz貫go dyskutanta, w kt鏎ym pisze:

         „To czym by貫m zdziwiony, to uwagami prowadz帷ego dyskusj, i powie嗆 „Sierotka” - osnuta wok馧 przesz這軼i ... nie jest optymistyczna... Zda造 mi si one osobliwe... da造 poczucie... 瞠 鈍iat wsp馧czesnych dramat闚 na ziemi polskiej... niekiedy znacznie bardziej zaostrzonych ni w  czasach z poprzedniej epoki... by mo瞠 nie znalaz jeszcze pe軟ego swego literackiego odzwierciedlenia. To da這 do my郵enia...”

         Wielka szkoda, 瞠 deszcz nam nie da doko鎍zy dyskusji. Por闚nywanie, kt鏎e czasy by造 gorsze do niczego nie prowadzi, cho przyznam si 瞠 wsp馧czesne dramaty na ziemi polskiej moim zdaniem s ledwie cieniem dawnych dramat闚. P鏦i co, nikt nikogo jeszcze nie zabija, nie katuje w specjalnych wi瞛ieniach opozycjonist闚 politycznych, a spory tocz si mo瞠 w niezbyt grzecznym tonie, cho nawet naszym pos這m daleko do wyskok闚 pos堯w dwudziestolecia mi璠zywojennego. Nie bij si, nikt koniem nie wje盥瘸 na sal obrad i brak podobnych eksces闚. Chroni si dzieci i zwierz皻a przed przemoc. Teoretycznie jeste鄉y osobi軼ie wolni. Jeste鄉y informowani o sprawach pa雟twa w niepor闚nywalnie szerokim zakresie. Co nie oznacza, 瞠 jeste鄉y w tym wszystkim zabezpieczeni na zawsze.

         M闚i si, 瞠 w kropli wody pod mikroskopem mo積a dostrzec miniatur 篡cia. Mo瞠 wi璚 w kropli wsp馧czesno軼i, gdy pod moimi drzwiami stanie handluj帷y dywanami, bluzgaj帷y facet, a kto inny zestawi poj璚ie zwierz徠 z chowu klatkowego z klatkami blok闚 mieszkalnych, uda mi si po陰czy te dwie z pozoru odr瑿ne sprawy i przenikn望 to, co przyniesie przysz這嗆, prawid這wo oceniona i podsumowana dopiero w ile lat p騧niej. Mo瞠 dzi瘯i temu stan si dzieckiem w mniejszej mgle.



« Ludzie z chowu klatkowego Selfie z wypadku »

Zaloguj si - aby napisa komentarz   Rejestracja - je郵i nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegl康 Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- has這
Zaloguj
Pomi   Zapomnia貫m/am has豉!

Zapisz si (za堯 konto w Tarace)