Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

13 stycznia 2010

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Astro-obserwator (odcinków: 200)

Astrologia, prawo serii i teoria chaosu

Kategoria: Astrologia

« Mars a ewolucja człowieka Prawo serii i Paul Kammerer »

Fizyka dostarcza prostego obrazu świata: są oto cztery podstawowe siły: (1) najsłabsza grawitacja, którą przyciągają się wszystkie ciała mające masę (czyli energię - bo jak odkrył Einstein, masa i energia to jedno i to samo), (2) silniejsze od niej, ale jednak słabe tak zwane „oddziaływanie słabe”, które robi różne rzeczy, ale głównie sprawia, że pewne jądra atomowe się rozpadają. Ta siła ma bardzo praktyczny skutek: rozpad jąder będący jej efektem ogrzewa wnętrze Ziemi! Od czego wulkany, dryf kontynentów i chroniące nas przed szaleństwami kosmosu pole magnetyczne tworzone w ciekłym żelazie wypełniającym wnętrze naszej ojczystej planety. (3) Siły elektromagnetyczne. Inaczej niż poprzednie, te są potwornie potężne. I to dzięki nim otaczająca materia: skały, krzesła i nasze ciała, trzyma się w kupie i w swoim kształcie. (4) Siły jądrowe, które sklejają kwarki w protony i neutrony, a te w jądra atomów. W kosmosie te siły stabilizują pulsary. Potężniejsze jeszcze od elektromagnetycznych, ale mają krótki zasięg: poza jądrem szybko wygasają.

Niestety, żadna z tych sił nie wygląda na nośnik odziaływań czy wpływów od planet do ludzi, które postuluje astrologia. Astrologia nie mieści się w obecnej fizyce, co dla wielu jest wystarczającym powodem, żeby w nią nie wierzyć i jej nie lubić.

Jednak nie ustają próby znalezienia mostu miedzy fizyką a astrologią. Jednym z nich jest (a raczej może być...) teoria chaosu. O tym pisze John Townley w artykule „Toward a Physical Basis for Astrology” - „Ku możliwej fizycznej podstawie astrologii”. Tekst z 1989/2005, ale nic go nie zdezaktualizowało. Townley prócz tego, że astrologiem, jest miłośnikiem śpiewania szant i gościł w Polsce jakoś na początku lat 1990-tych, niestety, nie poznałem go osobiście. Dla astrologii zasłużył się wprowadzeniem idei cykli planetarnych (w życiu „urodzonego”), ale liczonych od-do urodzeniowej pozycji danej planety, a nie od-do medium coeli lub ascendentu, jak ja wolę patrzeć.

Townley most widzi w teorii chaosu i w prawach serii. Teoria chaosu zajmuje się „życiem” układów fizycznych, które rozpraszają energię, tzn. tracą energię na tarcie i ciepło. (Wyidealizowane teoretyczne opisy wolą te przykre i mało regularne zjawiska pomijać.) Otóż udowodniono, że taki układ może ewoluować tylko w kierunku jednego z trzech rodzajów zachowania. Gdyby mu pozwolić „żyć” dostatecznie długo, to w końcu dojdzie do jednego z trzech rodzajów zachowań:

1) osiągnie równowagę, czyli znajdzie się w spoczynku; zaniknie w nim wszelki ruch;
2) będzie oscylował z jedną częstotliwością;
3) wejdzie w stan „atraktora chaotycznego”.

Zachowania nr 2 i 3 muszę omówić dokładniej.

Przykładem oscylacji z jedną częstotliwością jest ruch Księżyca! Pierwotnie Księżyc z pewna częstotliwością okrążał Ziemię po swej orbicie (to była jego oscylacja nr 1) i wirował wokół swojej osi (oscylacja nr 2). Z czasem oba te ruchy zrównały swoją częstotliwość i teraz Księżyc wokół swojej osi obraca się w tym samym tempie, co okrąża Ziemię. Skutek: z Ziemi widzimy wciąż jedną stronę, połowę Księżyca, a na Księżycu Ziemia wisi stale w tym samym miejscu na niebie. (Z odwrotnej półkuli nie widać jej wcale.)

Zachowanie zwane atraktorem chaotycznym polega na tym, że istnieje pewien zbiór stanów (tego układu), do których ów układ w nieskończoność powraca, ale nigdy żadnego z nich nie powtarza ściśle. W dynamice atraktora chaotycznego jeśli „coś” się wydarzy, to drugi raz nie wydarzy się nigdy! - ale wydarzy się nieskończenie wydarzeń nieskończenie do tego wydarzenia podobnych. (Przeczuwał to Jorge Borges, wyfantazjowując nieskończoną bibliotekę, która zawiera wszystkie możliwe księgi. Zniszczenie nawet wielkiej liczby tych ksiąg nie będzie stratą, ponieważ zawsze pozostaną w bibliotece księgi różniące się od zniszczonych paroma literami.)

W atraktorze chaotycznym, jeśli coś się wydarzyło, to na pewno kiedyś wydarzy się coś łudząco podobnego - chociaż nie identycznego.

Nasz ziemski świat NIE jest atraktorem chaotycznym, ale pewne jego cechy może wykazywać. Podobnie jak Ziemia nie jest kulą, ale do pewnych celów, jak np. do rysowania nieprzesadnie dokładnych map, można ją uważać za kulę.

Jest film pt. „American Beauty”, w którym jeden z bohaterów wyświetla film, który nakręcił: film przedstawia torebkę foliową, która w załomie budynku jest pomiatana przez wir wiatru. Kiedy wydawałoby się,  że już wiatr ją wymiecie, torebka uporczywie zawraca i robi jeszcze jeden obrót wewnątrz narożnika budynku, i jeszcze raz, i jeszcze raz, ale nigdy nie leci po tym samym torze. To jest właśnie chaotyczny atraktor!

W chaotycznym atraktorze dzieją się powtórki tego, co było. Wydarzenia układają się w serie. To odsyła do tzw. prawa serii (Das Gesetz der Serie), które wykrył i opisał Paul Kammerer, austriacki biolog, zmarły w niejasnych okolicznościach w 1926 r. w Alpach.

Jak to się ma do astrologii, w następnym odcinku.

Astro-obserwator: wstęp na końcu

Dawniej pod tytułem „Mesuranema”, z greckiego mesouranêma co znaczy „środek nieba” czyli medium coeli.


« Mars a ewolucja człowieka Prawo serii i Paul Kammerer »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)