Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

26 lutego 2011

Terravis Wiktor Rumocki

z cyklu: Sacrum & Profanum (odcinków: 5)

Ateny, Jerozolima, Ganges - Źródła wstydu, poczucia winy i lęku

Kategoria: Antropologia
Tematy/tagi: Ateny-Jerozolima-Gangesenneagram

O zaniku szamanizmu - moc środka i moc skraju raz jeszcze »

Moją blogową aktywność w Tarace rozpoczynam od wejścia w tematykę, którą dość dokładnie przeanalizował już Wojtek Jóźwiak - chodzi o trzy zestawy poglądów i postaw życiowych nazywanych odpowiednio Atanami, Jerozolimą i Gangesem. Jak pamiętamy Ateny chcą wiedzieć, Jerozolima nakazuje wierzyć, a Ganges pragnie oczyścić umysł.

W niniejszym odcinku swoich blogowych przemyśleń poruszę temat zjawisk, wobec których każdy z tych trzech zespołów światopoglądowych nader często przejawia mniej lub bardziej otwartą niechęć, a w skrajnej formie wrogość. Każda z tych obsesji opiera się na próbach wywołania i utrwalenia u zwolenników (i nie tylko zwolenników) danego mempleksu poczucia zawstydzenia i/lub poczucia winy, a niekiedy nawet lęku.


Zacznijmy od Aten. Magia, mistycyzm, duchowość, ezoteryka to ta sfera wobec której ten zespół poglądów (mempleks) stara się prowokować zarówno wśród wyznawców jak i postronnych poczucie wstydu. Jeśli zdeklarowany racjonalista po cichu skorzysta z porady wróżbity, to będzie wolał się do tego publicznie nie przyznawać, bo wspomniany ateńsko-racjonalistyczny mempleks nakazuje wstydzić się tego, że poszło się do tarocisty. Najbardziej zaciekli racjonaliści będą wyrażali święte oburzenie tym, że wróżbitów i astrologów wpisano na listę zawodów, głosząc, że to wstyd dla kraju. (wśród "ateńskiego" światopoglądu możemy mówić głównie o wywoływaniu uczucia wstydu, znacznie mniej, o ile w ogóle o próbach wywoływania poczucia winy z tytułu wiary w szeroko rozumiany rozwój duchowy, astrologię, jogę itp.).

Obsesją lwiej części jerozolimizmów jest płciowość. To ona jest głównym źródłem zarówno poczucia winy jak i wstydu wśród tego mempleksu. Drugą obsesją Jerozolimy jest niechęć do ezoteryki i magii, co jest wspólne z Atenami, ale ma różne podstawy: Ateny w swej skrajnej formie uważają wszelką duchowość i mistykę za oszustwo, a Jerozolima ową duchowość stara się ściśle kontrolować, wszelkim niepokornym badaczom i praktykom technik rozwoju duchowego próbując przypinać łatki sług diabła i potępionych. Ta sfera budzi w Jerozolimie lęk.  

Wobec czego zatem stara się wywoływać zawstydzenie i poczucie winy Ganges? Wyglada na to, że jest to jedzenie mięsa, bo wegetarianizm jest tu postawą często spotykaną, a niekiedy nawet oczekiwaną.  


Wyznawcy każdego z trzech wymienionych mempleksów mają poczucie dyskomfortu a często i łamania tabu, gdy zrobią coś, czego dany zestaw poglądów nie pochwala, albo nawet jawnie potępia. Należy zaznaczyć, że poziom tych negatywnych odczuć zależy od stopnia zarażenia danymi memami. Tak więc ateńczyk będzie odczuwał zawstydzenie jeśli np. pójdzie do astrologa. (czy deklarujący się jako racjonaliści odwiedzają astrologów i tarocistów? Oczywiście, że się im to zdarza!)

Jerozolimczyk, przykładowo radykalny katolik, będzie odczuwał wstyd plus poczucie winy jeśli obejrzy w internecie film porno. (Czy wyznawcy jerozolimizmów religijnych oglądają takie rzeczy? Oczywiście, że to robią!) Jeśli natomiast skorzysta powiedzmy z I - Cingu to będzie miał nie tylko poczucie winy, ale odczuwał będzie też lęk wynikający ze złamania ezoteryczno - magicznego tabu.  


Zwolennik Gangesu bombardowany zachętami do wegetarianizmu może się wstydzić i mieć poczucie winy, gdy np. zje porcję pieczonego schabu ze śliwkami. (Czy zafascynowanym tym swiatopogladem zdarza się jeść mięso? Oczywiście, że to robią! "Co to za wegetarianin, co ... schabowe" jak śpiewa Kazik Staszewski).

Podsumowując zauważmy, że każdy z omawianych mempleksów popada w skrajności dotyczące określonej sfery ludzkich potrzeb i pragnień. Potępiana jest często nie tyle przesada w danej dziedzinie, ale dane zjawisko jako takie, a więc Ateny nie zawsze ograniczają się do piętnowania oczywistych duchowych bzdur i szalbierstw, w wersji fundamentalistycznej całkowicie negują wszelką mistykę.

Jerozolima zamiast ograniczyć się do piętnowania zachowań ryzykownych i krzywdzących, próbuje wywoływać poczucie wstydu i winy z powodu naturalnej namiętności. 

Ganges zamiast ograniczyć się do postulatów zakazu okrucieństwa takiego jak przemysłowe fermy drobiu i trzody chlewnej, próbuje wywoływać poczucie winy nawet z powodu zarżnięcia wiejskiej kury na rosół.  


Na zakończenie przypomnijmy sobie jak to w pradawnych czasach bywało. Jak to już kiedyś pisał Wydawca Taraki, ci którzy nie biegali dość szybko za antylopami po sawannie, albo nie byli dostatecznie pobudliwi seksualnie po prostu nie przekazywali dalej własnych genów. (jedzenie mięsa dosłownie nas stworzyło, nic innego nie mogło dostarczyć odpowiedniej ilości białka do budowy szybko rosnącego mózgu) W tamtych czasach, kiedy nie znano oficjalnej naukowej medycyny, również bez szamanów kontaktujących się z odmienną rzeczywistością od której uzyskiwano wiedzę o sposobach leczenia, ale i o sposobach magicznego wpływu na rzeczywistość, choćby odprawiając rytuały zapewniajace powodzenie w polowaniu społeczność pierwotna nie przetrwałaby zbyt długo, po prostu wymarła by z głodu i chorób. Jak to zauważył Inqbus pewnych pojęć i postaw ludzkość nie znała przez jakieś 99.9% swej dotychczasowej historii. Nie tylko takie pojęcia jak naród, państwo, czy partia są nader świeżymi wynalazkami.


Od siebie dodam, że również ateńska negacja magii i mistyki, jerozolimska obsesja na punkcie relacji erotycznych oraz gangejski wegetarianizm są dosyć nowymi pomysłami w historii gatunku ludzkiego.  

Terravision vel Terravis



O zaniku szamanizmu - moc środka i moc skraju raz jeszcze »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)