Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

10 czerwca 2012

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Życie lokalne w okolicy Milanówka (odcinków: 40)

Autostrada już

Kategoria: Podróże i regiony

« Dęby Jesień idzie nie ma na to rady »

Stało się: autostrada A2 ruszyła. Wypróbowałem ją w obie strony, do Warszawy ode mnie (czyli z węzła pod Grodziskiem) jedzie się 13 minut, w przeciwną stronę do węzła w Nieborowie 22 minuty.
Z daleka wygląda jak niekończący się płot, który przegrodził Mazowsze.

Jeszcze rok temu były tu łąki nad rzeczką Rokitnicą, gdzie chodziliśmy z psami na spacery. Nadzieja, że rozgrzebiska zarosną, zazielenią się, a płoty-ekrany pokryje dzikie wino.

Z wiaduktu w Żukowie, widok w kierunku Warszawy. Autostrada rozcięła kępę łęgowego lasu przy dawnym starorzeczu Rokitnicy. (Kiedyś tu były nawet lisy, jeszcze niedawno spore stado saren.) Gdy się stoi na wiadukcie, z dołu wciąż przez szum kół słychać słowiki; nie rzucają ojczystych terytoriów.

Rokitnica, której dolina w tym miejscu już zawsze będzie korytem autostrady. Woda w tej rzeczce-kanale jak widać czysta, chociaż 100% tej wody przepływa wcześniej przez oczyszczalnię ścieków w Grodzisku.

Nawet dzikie kaczki się jej trzymają.

Autostrada odcięła dawną szosę z Błonia do Grodziska. Przeprosiny na planszy jakże słuszne! Polecam: powstał tu kawałek bezpańskiego asfaltu, na którym można dzieci uczyć prowadzić samochód, przyda się przed prawem jazdy.

Abstrakcyjne – przez te ekrany – skrzyżowanie starej i nowej szosy z Błonia do Grodziska. A taka bezpretensjonalna wioska tu była jeszcze niedawno...

Na czwartym poprzednio niewidocznym (bo na nim stałem fotografując) rogu tego skrzyżowania stoi wciąż zardzewiały blaszany barak – ruina dawnej kuźni.

Paręset metrów dalej takie oto malownicze widoki... Ale to w kadrze zdjęcia. Naprawdę, gdy spojrzeć w inną stronę, autostradę stąd widać.

Pod Żukowem, sąsiednią wsią do mojej, konie się pasą. Jak na to patrzeć, co w tym widzieć? Nic tu nie pasuje. Postmodernizm?

Życie lokalne w okolicy Milanówka: wstęp na końcu

Mieszkam w mieście, którego nie ma na mapie. Powstało ono przez zrośnięcie miast i zmiejszczonych wsi w Paśmie Zachodnim, w którym są Piastów, Pruszków, Brwinów, Podkowa Leśna, Grodzisk Mazowiecki i dalej Żyrardów, plus Nowa Wieś, Kanie, Otrębusy, Owczarnia, Żółwin, Jaktorów, Książenice, Czarny Las - nie wymienię wszystkich; bliżej Warszawy Michałowice i Reguły, bardziej z boku Nadarzyn i Janki, z drugiej strony Błonie, Leszno, może i Teresin. Na horyzoncie Skierniewice. Mieszka tu ze 200 tys. ludzi. O lokalnych sprawach tego mini-regionu mam czasem coś do powiedzenia.


« Dęby Jesień idzie nie ma na to rady »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)