17 lipca 2011

Aga

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2517)

Co będzie dalej?

Kategoria: Sny i wizje

« Szczotkowanie włosów Brzydkie stopy »
Młody mężczyzna, ok. 20-25, zaopiekował się młodszym chłopcem, który wyglądał jak starzec, był niewidomy, miał na oczach grube szkła , jak gogle motocyklowe, w ręce trzymał puszkę na datki, na głowie miał czapkę, był otulony szalem, jakby zmarznięty. Szedł przodem, ten starszy szedł lekko z tyłu podtrzymując niewidomego od czasu do czasu.
W miasteczku w którym byli spotkałam ich dwóch i zakochałam się w starszym mężczyźnie, i ten chyba we mnie też, ale każdy z nas miał swój obowiązek.
Jechaliśmy autobusem, z tyłu siedziały dwie kobiety, wiedziałam że jadę z nimi do siebie, do mojego miasta, słyszałam jak rozmawiają o mieście do którego jadą i ja też tam jechałam, porozwieszałam ręczniki na siedzeniach, aby przeschły. Tamten chłopak jechał z tym młodszym, nie pamiętam czy ja mu coś wrzuciłam.

Pozbierałam ręczniki do torby, wysiadłam.

Chłopak umówiony był z panią doktor, przybiegła młoda dziewczyna w prochowcu i w kapeluszu na głowie. Chłopak miał przekazać małego ślepca w dobre ręce.
-Nie martw się jestem córką pani doktor, wezmę małego ze sobą. Starszy 20-latek nie chciał się rozdzielać, był nieufny, wtedy ten mały zdecydował, że pójdzie z tą dziewczyną, a swojego opiekuna wysłał do mnie.

Spotkaliśmy się nie wiem gdzie, na egzaminie...chłopak miał białą koszulę,
widziałam na plecach w okolicy łopatek silnie spoconą plamę, jakby koszula przykrywała czerwoną ranę
W szkole stał stragan z malinami, rozmawiałam ze sprzedawcą i w trakcie próbowałam maliny, czy są słodkie. -Co ty robisz? Zjadałam mu maliny bez opłaty. Mój mężczyzna wyszedł zza winkla od właściciela, kupił wszystkie,
Wszystkie są dla mnie?
Pamiętam jak mnie chwycił za rękę, kiedy szliśmy razem, wychodziliśmy na dwór, świeciło słońce.
-Od kiedy Cię znam
-Od zawsze
-Pomyślałam sobie że jest jak Anioł

Chyba nie miałam sukienki, znalazłam się na jakiejś dziwnie pustej uliczce ze sklepem Szklarza, nie wiem czemu szklarza, może Szewca, a w zasadzie to był Krawiec. Siedział do mnie tyłem jak weszłam w niebieskim sztormiaku i w kapturze na głowie, odwrócił głowę był już stary, nachylał się nad jakąś pracą

Oglądałam sukienki w pierwszym pomieszczeniu, też w kolorze niebieskim, ciemnoniebieskim.
-Nie mam się w co ubrać. Sukienki były śliczne. Krawiec zapytał czy szykuje się impreza szkolna, wtedy zrozumiałam sama że szykuje mi się ślub i przeszłam do tego drugiego pomieszczenia.

Ale nic tam nie widziałam, obudziłam się

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Szczotkowanie włosów Brzydkie stopy »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)