Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

19 marca 2013

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Auto-promo Taraki 2 (odcinków: 151)

Bez-wiośnie, rzeczy niepewne i gra z Panią Niewiedzą

Kategoria: Projekt Taraka

« Runy i sny Niedosyt »

Gdy to piszę, Słońcu do wejścia do znaku Barana zostało 1 stopień i 7 minut, czyli jutro wiosenna równonoc. Tak się złożyło, że nie czczę tego momentu, zamiast tego w najbliższą pełnię jadę na szałas potu. Wiosna jutro, za oknem zima, śnieg sypie, w prognozie mroźny tydzień, co dalej nie wiadomo, efekt motyla przesłania przyszłość meteorologom.

W Tarace, gdy się przyjrzeć ostatnio zamieszczanym tekstom, przeważają „sprawy niepewne”. Wraca Jung ze swoją synchronicznością i projekcją, dzięki której (jakoby) zjawiska i charakterystyki psychiczne ubrane w maski greckich bogów stowarzyszają się (associate, ulubione słowo Sheldrake'a) z planetami, a planety, tak jak je ludzie ponazywali: Uran, Neptun, Pluton, z chemicznymi pierwiastkami. Każdy by chciał, żeby ta synchroniczność działała, dzięki niej przecież możliwe są wróżby, astrologia, tarot, kabała, runy, ale to przecież pierwsza z tych niepewnych rzeczy. Rezonans morficzny Sheldrake'a to kolejna rzecz niepewna i ciekaw jestem, czy zostanie „naukowo potwierdzona” czy też trwale zejdzie na pobocza tego, czym ludzie poważni się zajmują, jak na pobocze zeszła Jungowska synchroniczność.

Czy jednak to „naukowe myślenie” nie jest wyrazem czyjejś pychy? Poczucia, że oto wszystko, jak jest, wiemy, a nasze pojęcia i kategorie są pewne? Ale czy najpewniejsza rzeczą nie jest niewiedza? A wszystko co wiemy o czymkolwiek lub usiłujemy wiedzieć, jest naszą gra z Panią Niewiedzą? Jakich uników, jakich zwodów, jakich figur progowych używamy konfrontując się z Niewiedzeniem? A przecież towarzyszy ono nam – nieustannie.

Przydałaby się nauka o niewiedzy i o tych naszych unikach i kruczkach, które w grze z Niewiedzą stosujemy. Bo chyba jest tak, że w stosunkach z Niewiedzą nie jesteśmy uczciwi.

Auto-promo Taraki 2: wstęp na końcu

Starsze teksty z tego cyklu w blogu Auto-promo.


« Runy i sny Niedosyt »

komentarze

[foto]

1. Niewiedza • autor: Jacek Dobrowolski2013-03-19 11:56:28

Brawo Wojtku! Niezwykle przenikliwy komentarz. Ciekawe, że niewiedza jest dla Ciebie Panią z którą grasz. To lila z Pradżnią Paramitą, neti-neti Upaniszad i zabawy z Saraswati, egipska moc magiczna hekau z boginią Seszeta, Kabała z Szekiną, zanurzanie się w Obłoku Niewiedzy anonimowego średniowiecznego, angielskiego mistyka  - symbole/symptomy bezpośredniego poznania intuicyjnego. Intelekt się ratował, próbowano metafor na wszechwiedzę, doktorowie mahajany wymyślili np. sieć Indry - wszystkie zjawiska są klejnotami i każdy odbija się w każdym.
   Dawno temu w Japonii miał miejsce pojedynek Dharmy przed Cesarzem między kapłanem ezoterycznej szkoły Tendai a mistrzem zen, którego imienia nie pamiętam. Obie szkoły buddyzmu silnie rywalizowały ze sobą. Kapłan Tendai uniósł oktagonalne pudełko z laki ze słowami: "To święte pudełko zawiera cały Wszechświat!" i postawił je przed Cesarzem. Oczy wszystkich zwróciły się na mistrza zen, a ów uniósł swoje żelazne kotsu czy nyoi (rodzaj berła) i jednym uderzeniem rozbił pudełko mówiąc: "Gdy Wszechświat ginie, co wtedy?". Kapłan Tendai nie potrafił odpowiedzieć i Cesarz uznał mistrza zen za zwycięzcę. Nie mam żelaznego berła, nie zamierzam rozbijać ustawionych na ołtarzach w głowach czy sercach figur Pradżni Paramity, Saraswati, Seszety, Szekiny, Sofii, czy innych dam na literę "S" jak np. Wielką Damę Symboli. Mogę tylko powiedzieć, że rezultatem tanga z wyobraźnią jest poezja, teatr, rytuały, kapitalne idee etc, ale w rzeczywistości nie ma podziału na tańczącego i tańczącą. Co do stosunków z Damą Niewiedzą, to jest tak - pojawia się i znika, jak wszystko i należy na to pozwolić. Natomiast przywiązanie się do niej uniemożliwia wolność. Kult Damy jest wyrazem budzenia się szlachetnych uczuć i wyższej inteligencji, ale ugrzęźnięcie w samadhi niewinnego zachwytu oddziela nas od innych i rodzi pychę oraz postawy nauczycielskie autorytarne. Nawet Budda był przywiązany do ekstazy nirwany przez 49 dni, lecz nie dał się jej uwieść. Gdyby się dał nie przekazałby światu szlachetnej ścieżki uśmierzającej cierpienie. Co do mnie zimą tańczę z Marzanną, a wiosną z Dziewanną, jak mają na to ochotę, ale się nie napraszam. Marzanna teraz ścisnęła i śniegiem sypie, więc biegam z suczka Fruzią po śniegu, obdchody Święta Wiosny 21 marca przesunąłem na Chodzenie z Dziewanną/Gaikiem, Maikiem na 1 maja. Żyjmy w harmonii nawet z anomaliami pogody, bo życie jest tylko tu i teraz. Widocznie ziemia potrzebuje wody. Lepsze przymrozki teraz niż w maju. Życzę wszystkim sympatycznych ostatnich zimowych spacerów. Karmmy zwierzęta i ptaki, bo mają ciężko. Koniec kazania i językiem ruszania.
[foto]

2. Zostawcie • autor: Piotr Jaczewski2013-03-19 12:34:22

Prajnę Paramitę w spokoju drodzy starsi erotomani gawędziarze. To miła dziewczyna, choć trochę pusta, to nie zasługuje na wyzywanie od głupich. Zajmijcie się jej psiapsiółką czy alterego - Mayą. Mayą da wam, co chcecie w swojej niewiedzy i odnośnie niewiedzy. I bardzo proszę, przez wzgląd na przyzwoitość- postarajcie się ich nie mylić.
[foto]

3. Raz Marzanna, raz Dziewanna • autor: Jacek Dobrowolski2013-03-19 13:44:46

Raz Marzanna, raz Dziewanna
Raz mężatka, a raz Panna!
Stary Niedźwiedź mocno śpi,
W kółko takie same sny,
O Majeczce, o dupeczce.
Niech się wiosną pluska w rzeczce!
Albo niech w przeręblu hula,
W którym ręku złota kula?
Stary Niedźwiedź drzemie sobie,
Niech ten wierszyk go poskrobie.
Św. Józef Oblubieniec,
Która panna, przypnij wieniec!
[foto]

4. Dobre • autor: Piotr Jaczewski2013-03-19 13:59:23

Dobra wola rzeką płynie
Ku stromiznom
Ku równinie
Dobra wola jest i kwiatki
Bzy i chabry oraz bratki
Wieniec wije się i skręca
Meandruje, poszukuje
Tu dziewczyny udo gładkie
Dobra wola rzeką wzbiera
Wyżej sięga już dziewczynie
Siłą pędu dalej płynie
Ku stromiznom
Ku równinie
[foto]

5. Jednak personifikowanie, deifikowanie, poetyzowanie i erotyzowanie to nie to • autor: Wojciech Jóźwiak2013-03-20 08:52:48

Dzięki, Panowie, za entuzjazm i obszerne dopisy.
Wcale nie chciałem ani personifikować ani ubóstwiać niewiedzy. Tak jakoś mi wyszło, raczej dla efektu "optoatrakcyjnego" czyli przyciągającego oczy czytelników - więc dość niskiego.
Nie widzę powodu, żeby niewiedzenie ubierać w jakieś formy niby-osobowe, pseudo-boskie ani quasi-kobiece. Ani tym bardziej ozdobione jakimiś erotycznymi ozdobnikami.
Niewiedzenie jest jakie jest: ciemne, głuche, niewiadome. Podejście, jakie do niego mam jest techniczne: zastanawiam się od jakiegoś czasu, jak ludzie czy ogólniej umysł, zachowuje się w obliczu niewiedzenia, niewiedzy, braku rozeznania, braku informacji itd.
Personifikowanie, deifikowanie, poetyzowanie i erotyzowanie nieznanego jest jednym ze sposobów, ale i nie najczęstszym i nie głównie spotykanym. Postaram się przybliżać ten trudny temat, kawałkami, jak mi co do głowy przyjdzie.
~WJ

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)