zdjęcie Autora

03 października 1999

Wojciech Jóźwiak

e-tom: Biblia szamanów. Archaiczne wątki w Starym Testamencie

Kruk, potop i arka Noego

Kategoria: Mitologie

  < poprzedni    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11    (12)    13    dalszy >  

Jedym z bohaterów dramatu w raju jest wąż. Mało kto wie, jakie następne zwierzę Biblia wymienia z imienia? Otóż jest nim... kruk. A kruk pojawia się w Świętych Księgach przy okazji potopu i arki Noego. Przypomnijmy sobie tę opowieść.

Pewnego razu Bóg doszedł do wniosku, że na świecie, tak niedawno przezeń stworzonym, nazbierało się zbyt wiele niegodziwości. Postanowił zatem dokonać radykalnej odnowy i zniszczyć całe swoje stworzenie - lądy, ludzi i zwierzęta - a zostawić jednego tylko Noego z rodziną. Rzekł więc tak Jehowa do Noego: Zrób sobie statek z drzewa cyprysowego i uszczelnij go smołą (tu Biblia podaje długą i szczegółową instrukcję budowy, wraz z wymiarami arki). Wszystko bowiem zginie, prócz ciebie, twoich synów i ich żon. Weźmiesz też na statek po parze każdego zwierzęcia i żywność dla wszystkich. Noe zdążył zbudować arkę, gdy Bóg otworzył "upusty" w niebie i zaczął świat zalewać wodą. W falach potopu zniknęło wszystko, aż po szczyty najwyższych gór. Zagładę przeżyły tylko istoty schowane w arce. Aż w końcu wody zaczęły opadać i statek osiadł na górze Ararat. Wówczas Noe wysłał na zwiady kruka, aby sprawdził, czy jest gdzieś ziemia, która nadawałaby się do zamieszkania. Kruk wylatywał wiele razy, lecz suchej ziemi nie znalazł. Wtedy Noe wypuścił gołębia, i ten wrócił z gałązka oliwną w dziobie. Był to znak, że ziemia obeschła i można opuścić arkę. Noe wkrótce po tym upił się do nieprzytomności i zległ nagi w swoim namiocie...

O co właściwie chodzi w tej historii? Budzi ona mnóstwo wątpliwości i jej sens gubi się jak w mgle jakiejś. Przede wszystkim Biblia nie tłumaczy dlaczego, za jakie grzechy postanowił Jahwe tak straszliwie pokarać wszystkich mieszkańców Ziemi? Wygląda na to, że mit o potopie jest przeróbką dawniejszych opowieści, które być może były bardziej logiczne, ale z jakichś powodów redaktorom Biblii się nie podobały.

Wiele ludów znało doroczne święta chaosu i ciemności. Celtowie około pierwszego maja obchodzili święto Beltane, kiedy wygaszano ognie, na jedną noc świat pogrążony był w ciemnościach i rządy obejmowały złe moce, o świcie zaś następnego dnia krzesano nowy ogień i wraz z nim świat podlegał oczyszczającej odnowie. U Słowian podobnym świętem była Noc Kupały. Rzymianie mieli swoje Saturnalia, których pozostałością jest karnawał. Święta takie wynikały z wiary, że przez rok żywotne siły świata ulegają zużyciu i coraz więcej gromadzi się zła. Lekarstwem na to może być tylko powrót do pierwotnego chaosu i ciemności, aby przywołać czasy stworzenia świata wraz z ich całym życiodajnym potencjałem. Wydaje się, że historia o potopie opowiada właśnie o takim nawrocie chaosu.

Kiedy podczas dorocznego święta wracał stan początkowego chaosu, przestawały obowiązywać normalne prawa. Stan świętego nieporządku obejmował również życie seksualne i zwykle takie święto ciemności i odrodzenia było jedną wielką orgią. To wyjaśnia zagadkowe zakończenie historii Noego. Dostojnego patriarchę żegnamy, kiedy leży pijany i z obnażonym przyrodzeniem. To pewny dowód, że również przodkowie Żydów czcili pamięć potopu, czyli powrotu chaosu, nieskrępowaną radością, rytualnym pijaństwem i rozpustą.

Ale co w tym towarzystwie robi kruk? Przede wszystkim widać, że żydowskim prorokom jakoś ten kruk przeszkadzał, skoro historię wysyłania ptaka na zwiady opowiedzieli w Biblii dwa razy i za drugim razem zastąpili kruka - gołębiem. Otóż według prawa Mojżeszowego gołąb był zwierzęciem czystym i można go było składać w ofierze Bogu, zaś kruk był nieczysty i niedotykalny, podobnie jak świnia. Jednak musiała istnieć pamięć o związkach kruka z potopem, skoro nie udało się go całkiem usunąć z kart Księgi.

Kruki towarzyszą człowiekowi (lub towarzyszyły dawniej) na całej północnej półkuli. Żyją zarówno na piaskach Sahary jak i w lodach Grenlandii. Gromadziły się przy jaskiniach dawnych łowców i ciągnęły za wojskami na pola bitwy. Znakomicie nadawały się do roli ptaków wieszczych, a to dlatego, że są inteligentne, szybko i w charakterystyczny sposób reagują na to, co się dzieje w dole i wprawny obserwator z ich lotu odgadnie, co wydarzyło się wiele kilometrów dalej.

Kruk swoimi czarnymi piórami przypomina o czasach ciemności, czyli pierwotnego chaosu. Czerń - nigredo - to pierwsza faza przemiany materii jakiej dokonywali alchemicy. W ich tyglach materia czerniała, aby wrócić do stanu pierwotnej żyzności, rozrodczej mocy. Dopiero po tym mogła zrodzić upragnione złoto. Otóż kruk symbolizował ów ciemny etap alchemicznej przemiany.

Ten mit o mrocznym lecz życiodajnym kruku jakoś trwa do dziś w naszej podświadomości. Znam sny kobiet, w których kruk zjawia się, aby zapowiedzieć urodzenie dziecka.

Liczne ludy północnej półkuli - Indianie, Celtowie, mieszkańcy Syberii - znały opowieść o tym, jak to kruk właśnie podczas stworzenia świata pierwszy wyłowił z wody lub odnalazł w ciemnościach pierwszy skrawek lądu nadający się do zamieszkania.

Zapewne więc i przodkowie Żydów opowiadali sobie, jak to w wielkim kosmicznym cyklu bogowie zatapiają zepsuty świat - po to, by mógł się odrodzić jeszcze wspanialszy. Boskim wysłannikiem, który pierwszy wraca z dobrą nowiną, że oto ziemia wynurzyła się z fal, jest czarny kruk z gałązką w dziobie. Wtedy ci, którzy jak Noe ocaleli z potopu, mogą bezzwłocznie oddać się pijaństwu i orgiom, aby obudzić płodne siły ziemi.




  < poprzedni    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11    (12)    13    dalszy >  

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)