Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

27 grudnia 2015

Lopon Tenzin Namdak Rinpocze

Biografia Shardzy Tashi Gyaltsena


Wybór i tłumaczenie tekstu na j. angielski: Lopon Tenzin Namdak Rinpocze. Źródło: dane bibliograficzne sporządzone przez Sulę Kelzang Tenpai Gyaltsen (su la bskal bzang bstan pa’i rgyal mtshan), który żył w latach 1897–1959.

Fragment książki „Krople serca dharmakai”, autor: Shardza Tashi Gyaltsen, wydanej przez Wydawnictwo Okultura. Przekład: Jarosław Kotas . © Copyright for the Polish edition by Okultura, Warszawa 2015. W Tarace dzięki uprzejmej zgodzie Wydawcy.



Shardza Tashi Gyaltsen Rinpoche
obraz (tanka) ze strony himalayanbon.org/shardza-tashi-gyaltsen-rinpoche/


Wstęp

(Autor: Par Kvaerne, Uniwersytet Oslo)

Wiedza, że buddyzm nie jest jedyną tybetańską religią, nie jest szeroko rozpowszechniona.

Buddyzm, wprowadzony w Tybecie w VII wieku n.e. – pod auspicjami potężnych królów Tybetu – dominację zdobył dopiero w wieku XI n.e. Wraz z buddyzmem przetrwała i inna religia. Nazywa się ją po tybetańsku bönem, a jej przedstawiciele twierdzą, że istniała na długo przed pojawieniem się w Tybecie buddyzmu. Jej wyznawcy – bönpo powołują się na wspaniałą i starożytną historię datowaną znacznie wcześniej, zanim buddyzm pojawił się w Indiach (17 000 lat).

Twierdzenia te odrzucane są na ogół przez zachodnich uczonych, wskazujących na niezliczone podobieństwa, a nawet identyczność poglądów buddyzmu z tradycją bönu.

Wedle nich to dowód, że bön jest nieco odmienną, ale jednak formą buddyzmu.

Z innej strony, w środowisku naukowym Zachodu rośnie przekonanie, że twierdzenie o autonomicznym charakterze bönu jako o odrębnej religii należy traktować niezwykle poważnie, czyli że nie można identyfikować go z buddyzmem, zwłaszcza indyjskim. Nie należy też zapominać, że sami przedstawiciele buddyzmu tybetańskiego traktują bön jako całkowicie odrębną, niebuddyjską religię.

Nie oznacza to jednak, że historyczna wersja tego, co działo się do VII wieku n.e., przekazywana przez bönpów, musi być uznana za niepodważalną prawdę. Jakkolwiek by było, gdy spojrzymy na źródła władzy religijnej i jej legitymizację, na życie klasztorne i doktrynę metafizyczną (w tych obszarach czasem dochodzi do całkowitego zespolenia się buddyzmu z bönem), dla większości Tybetańczyków rozróżnienie pomiędzy buddyzmem a bönem jest czymś oczywistym.

Bönpo, odmiennie od buddystów, nie wywodzą swej religijnej tożsamości od Buddy Śakjamuniego, lecz od oświeconej istoty o imieniu Tonpa Shenrab (ston pa gshen rab – nauczyciel szenów), który żył długo przed nadejściem Śakjamuniego. Tonpa Shenrab był najpierw księciem, a potem królem, w krainie Olmo Lungring, którą, wedle bönpów, znaleźć można w czystym wymiarze na zachód od Tybetu. Często utożsamia się ją z Tazig, krainą, która wedle Tybetańczyków znajdowała się w Persji.

Co więcej, przekazywana przez Tonpę Shenraba doktryna bön nie przybyła do Tybetu z Indii, tak jak buddyzm, ale z królestwa Zhang Zhung (Szang Szung), którego istnienie potwierdziły niedawne odkrycia archeologiczne. Królestwo to było położone mniej więcej na terenie obecnego zachodniego i północnego Tybetu. Religia bön żyje, można nawet powiedzieć, że przechodzi obecnie okres rozkwitu – i to nie tylko w samym Tybecie, gdzie rozwija się w prowincji Kham, na wschodzie czy w Amdo na północnym zachodzie. Jest obecna także w Nepalu – w rejonach Dolpo, Lubry, wśród przedstawicieli tybetańskiej emigracji w Indiach – w Dheradun; coraz więcej jest też praktykujących bön w Europie.

Zarówno w Tybecie, jak i na wygnaniu żyją uczeni i wybitnie rozwinięci duchowo lamowie bönu, a jednym z najbardziej czczonych jest Lopon Tenzin Namdak Rinpocze. Jego pełen ciepła i współczucia sposób przekazywania nauk jest dla tybetańskich i zachodnich uczniów poruszającym przeżyciem. Ten tekst jest owocem spotkania wysoce kwalifikowanego lamy, czyli nauczyciela bönu, chętnie dzielącego się swą wielką wiedzą z pełnymi zapału do nauki zachodnimi uczniami, którzy pragną zdobytą wiedzę przekazywać dalej. Dzieło powstałe z tak wspaniałego spotkania wynagrodzi czas poświęcony na jego studiowanie. Pokaże nam skarby duchowe bönu i otworzy skarbiec pełen niewiarygodnych nauk i prawd.

Ważne jest także zdanie sobie sprawy z tego, czym ten tekst nie jest. A nie jest on przekładem w pełnym tego słowa znaczeniu. Praca interpretacyjna oraz porównywanie tłumaczeń z oryginałem, w oparciu o dogłębne studia szeregu tekstów tybetańskich, zdają się być zakończone, lecz dopiero w przyszłości zaowocować mogą powstaniem przekładu w pełni precyzyjnego i adekwatnego. W tym ograniczonym wymiarze tekst ten jest podręcznikiem w stylu „zrób to sam” i dedykowany jest tym, którzy chcą praktykować tę dyscyplinę duchową, aby osiągnąć opisaną w nim Wielką Doskonałość.

Wielka Doskonałość (Dzogpa Czienpo, dzogczen, rdzogs pa chen po) uchodzi wśród bönpów za najwyższą i ostateczną praktykę religijną. Praktykuje się ją też w innych buddyjskich tradycjach. Nyingmapowie wywodzą jej pochodzenie od Padmasambhawy i jego uczniów żyjących w VIII w. n.e. Studia porównawcze nad odmianami dzogczen w bönie i nyingmapie jeszcze nie zostały opracowane. Ostatnie lata przyniosły wzrost zainteresowania praktyką dzogczen zarówno w środowisku naukowym, jak i wśród coraz liczniejszych zachodnich adeptów. Zamieszczona na końcu tekstu bibliografia nie jest kompletna, ale na pewno będzie przydatna dla tych, którzy zechcą szukać informacji, by potem, być może, powrócić do tego tematu z lepszym zrozumieniem jego zasadniczej materii.



Biografia Shardzy Tashi Gyaltsena

Biografia Shardzy Tashi Gyaltsena podzielona jest na trzy części: zewnętrzną (biografia ogólna), wewnętrzną i tajemną. Poniżej prezentujemy tylko tę zewnętrzną, ale zawarte w niej zostały fragmenty dotyczące różnych aspektów dwóch pozostałych. Biografia zewnętrzna podzielona została na osiem części:

1. Narodziny.
2. Jak rozpoczął naukę ścieżki religijnej?
3. Jak zaczął myśleć i praktykować stosownie do ścieżki Jungdrung Bön?
4. Jak otrzymał nauki, inicjacje i ślubowania?
5. Jak praktykował w samotności?
6. Jak pracował na rzecz doktryny Tonpy Shenraba i dla pożytku wszystkich istot?
7. Pozostałe po nim nauki i dzieła.
8. Jak zamanifestował swą wielką mądrość pod postacią tęczowego ciała?


Narodziny

Narodzinom Shardzy Tashi Gyaltsena (shar rdza bkra shis rgyal mtshan) towarzyszyło wiele pomyślnych znaków. Na niebie pojawiły się tęcze i spadł deszcz kwiatów. Region, w którym się narodził, znajduje się w Khamie w Tybecie Wschodnim. Samo miejsce leży pomiędzy dwiema rzekami – Dza Czu (rdza chu) i Ngul Czu (dngul chu) i nazywane jest Da Gang lub „łańcuch górski Da Gang” (zla gang). Często przychodzili tam na świat święci mężowie, odwiedzali je też liczni goście. Miejscowa ludność nazywa to miejsce Dzakog (rdza khog).

Shardza urodził się 8 dnia trzeciego miesiąca roku Ziemnej Owcy (1859 r.) w wiosce Da (brda) położonej u podnóża Da Gang. Jego ojciec należał do klanu Hor (hor), nazywano go Tashi Ga (bkra shis dga`), matka miała na imię Boleg (bo legs). Jako dziecko nie przysparzał rodzicom trosk – był łatwy w wychowaniu. Nawet w niemowlęctwie zawsze był spokojny i cichy, a gdy nieco dorósł, okazał swe pozytywne cechy charakteru – uczył inne dzieci, budował stupy, śpiewał modlitwy – często przybierał rolę nauczyciela. Bywało, że widywał w przestrzeni formy bóstw.

Gdy Shardza miał 9 lat, wielki Tenzin Wangyal (bstan `dzin dbang rgyal), którego sekretne imię to Drenpa Dudul (dran pa bdud `dul), powiedział jego rodzicom, że ich syn musi zostać mnichem. Shardza był jedynakiem, więc rodzice odmówili. Krótko po tym Shardza zachorował i przez wiele dni nie mógł ani jeść, ani spać. Rodzice zabrali go więc do Tenzina Wangyala, który ponownie oświadczył, że ich dziecko ma związek ze ścieżką religijną.

„Powinniście skierować go na religijną ścieżkę, bo inaczej nie przyniesie wam żadnego pożytku” – powiedział mistrz. Rodzice to zrozumieli i zgodzili się, aby ich syn został mnichem. Po powrocie do domu choroba Shardzy zaczęła się wyciszać i w końcu całkiem zniknęła.


Jak wkroczył na ścieżkę religijną?

Tenzin Wangyal rozpoznał trwający przez wiele żywotów związek pomiędzy nim a chłopcem. Od samego początku był dla niego bardzo dobry, a Shardza zawsze był mu bardzo oddany. Kiedy się urodził, otrzymał od Tenzina Wangyala błogosławieństwo długiego życia, a gdy dorósł, to od niego przyjął ślub schronienia.

Tenzin Wangyal modlił się, żeby w przyszłości chłopiec stał się wielkim pożytkiem dla czujących istot i dlatego nadał mu imię Tashi Gyaltsen oraz wykonał specjalne modlitwy do czerwonej Sidpe Gyalmo (srid pa rgyal mo), aby ta pobłogosławiła chłopca.

Kiedy Tashi Gyaltsen miał 12 lat, jego wuj Yungdrung Gyaltsen (gyung drung rgyal mtshan) zaczął go uczyć czytania i pisania. Później, od swojego mistrza Tenzina Wangyala, otrzymał wiele inicjacji, nauk i przekazów.

Tenzin Wangyal wiedział, że Tashi Gyaltsen odegra istotną rolę w rozprzestrzenianiu nauk Tonpy Shenraba i przyniesie wiele pożytku czującym istotom. Dlatego nakazał mu, żeby przyjął śluby vinayi, śluby tantryczne oraz śluby dzogczen. Polecił mu także starannie praktykować i medytować oraz uczyć się sutry, tantry i dzogczen. Pewnego dnia Tenzin Wangyal położył na głowie chłopca stos ksiąg, długo się modlił, a potem oznajmił: „Będziesz dzierżawcą tej doktryny”. Od tamtego czasu odczucia Shardzy znacznie się zmieniły, co stanowiło początek pojawiania się u niego znaków pomyślności.

Był to też początek jego duchowej inicjacji i błogosławieństw, które miał jeszcze otrzymać od Tenzina Wangyala. Stał się niezwykle bystry, inteligentny, porzucił wszelkie przywiązanie do światowego życia, a jego współczucie i oddanie do doktryny oraz jej mistrzów umocniło się. Szczególny rodzaj oddania żywił do Tenzina Wangyala, który dał mu swoje duchowe błogosławieństwo.

Którejś wiosny w całym regionie nastała susza i ludność poprosiła Tenzina Wangyala o zesłanie deszczu. Tenzin wziął sobie za pomocnika Shardzę. Dał mu miecz i powiedział: „Powstrzymaj wiatr”. Shardza trzymał więc miecz, ale po chwili mistrz nagle odwrócił się i z gniewną twarzą wydarł go z jego dłoni. Uderzył go mieczem tak mocno, że Shardza upadł na ziemię bez przytomności, a gdy się ocknął, w tym właśnie momencie otrzymał od swojego nauczyciela przekaz i urzeczywistnił stan naturalny – w swoim urzeczywistnieniu nie różnił się niczym od mistrza.

Od tego czasu wszelkie nauki wydawały mu się tak łatwe, jakby znał je od wielu lat. Dzień i noc medytował i nieprzerwanie przebywał w stanie naturalnym. Nigdy już nie miał wątpliwości i nie bał się, że utraci to cenne doświadczenie.

Rozpoczął naukę gramatyki i poezji, zaczął też sporządzać konspekt do swojej, składającej się z trzynastu tomów, książki Pięć Skarbów. Jego medytacja była stabilna i szybko się rozwijała. Nie musiał też praktykować tak wiele, jak inni. Posiadał szczególną wiedzę na temat Dziewięciu Ścieżek Bön, a mimo to zachowywał się tak, jak zwykli chłopcy w jego wieku.


Jak praktykował i otrzymał nauki, inicjacje i ślubowania?

Mimo młodego wieku ślub schronienia, oraz inne ślubowania, utrzymywał w sposób bardzo ścisły i godny pochwały. Gdy przybyło mu lat, do Khamu przyjechał opat klasztoru Yungdrung Ling (gyung drung gling) Kelzang Nyima Togi Gyaltsen (skal bzang nyi ma tog gi rgyal mtshan). Zaproszono go do klasztoru Dza Tengczien Gonpa (rdza steng chen dgon pa), w którym przebywał Shardza. Wielu ludzi przyjęło wtedy od opata śluby, każdy dostał też nowe imię. Shardza otrzymał imię Tenpa Drudrag (bstan pa `brug grags) – opat powtórzył je trzykrotnie. Wszyscy, którzy przyjęli wtedy śluby, gromko się roześmiali. Opat oświadczył, że jest to bardzo dobry znak i że chłopiec zostanie wielkim człowiekiem.

Kiedyś, na zaproszenie tego klasztoru, do regionu Dzakog (rdzakhog) przybył lama Shengyal Tenzin (gshen rgyal bstan `dzin), który był inkarnacją Tazhiga (stag zhig). Był dzierżycielem linii vinayi klasztoru Menri (smanri). To od niego właśnie, w obecności lopona (slob dpon), świadka oraz tłumacza, czyli czterech szacownych mnichów, Shardza przyjął najwyższe i ostateczne śluby vinayi. [Obecność tłumacza służy właściwemu zrozumieniu znaczenia ślubowania przez osobę je przyjmującą. Biorca nie może później twierdzić, że znaczenie ślubowania nie zostało mu jasno wytłumaczone. Przyp. Autora biografii.]

Pozostał przy swoim pierwotnym imieniu Tenpa Drudrag, ale dodatkowo przyjął imię Drime Nyingpo (dri med snying po). Od tamtej chwili nigdy nie tknął alkoholu, mięsa, nie nosił odzieży ze skór zwierzęcych i żył według wszystkich reguł vinayi. W sumie przestrzegał dwustu pięćdziesięciu ślubowań.

Oddzielnym jego ślubowaniem był ślub bodhicitty, który przyjął od Samtena Yeshe (bsam gtan ye shes). Wtedy też otrzymał imię Gyalse Zhenpen Norbu (rgyal sras gzhan phan nor bu). Praktykował dwa rodzaje bodhicitty: jeden stosownie do prawdy absolutnej i drugi stosownie do prawdy relatywnej. Kiedy przyjmował te śluby, ofiarował tysiące maślanych lampek, kwiaty, kadzidło i tormy. Dbał o każdy szczegół tych ślubowań. Różne teksty tej tradycji wymieniają wiele ślubowań jako części ślubowania bodhicitty. Niektóre wymieniają ich dwadzieścia, są takie, które mówią o trzystu sześćdziesięciu, inne zaś teksty zmniejszają tę liczbę do stu ośmiu, czy nawet do dwudziestu ośmiu. Można uznać je za cztery rodzaje ślubowań bodhicitty, a Shardza praktykował je wszystkie. Dodatkowo praktykował też dziesięć doskonałości.


Ślubowania tantryczne

Ślubowania tantryczne Shardza otrzymał od swojego mistrza Tenzina Wangyala. Przyjął inicjację Walse Ngampa (dbal gsas rngam pa) jako inicjację jidama. Podczas jej przyjmowania otrzymał wprowadzenie w naturę umysłu, cztery inicjacje jidama oraz inicjację dzogczen Gyaltab Czilug (rgyal thabs spyi lugs). Od kolejnego mistrza, Rigdzina Tsewanga Drakpy (rig `dzin tshe dbang grags pa), znanego też jako Deczien Lingpa (bde chen gling pa), otrzymał inicjację łagodnej i gniewnej formy tego samego jidama. Poza tym otrzymał jeszcze inicjację dzogczen Rigpai Tselwang (rig pa`i rtsal dbang) oraz wstępne i zasadnicze praktyki cyklu A-tri (akhrid) oraz wiele innych inicjacji tantrycznych. W tantrze istnieje 5 głównych i 25 dodatkowych ślubów dla fazy [budowania wizualizacji – red.] Kyerim (bskyed rim); oraz 5 głównych i 100 dodatkowych ślubów dla fazy [spełniania wizualizacji – red.] Dzogrim (rdzogsrim). W dzogczen jest 30 ślubów. Wszystkich ich Shardza starannie przestrzegał. W tradycji bön przyjęcie tych wszystkich ślubów oznacza, że mamy do czynienia z osobą, która jest zdolna utrzymywać trzy rodzaje ślubowań. Shardza tego dokonał. Shardza miał w sumie 24 nauczycieli, którzy nauczyli go różnych rzeczy. Było to wyjątkowe, gdyż w czasach mu współczesnych ludzie zazwyczaj mieli jednego, co najwyżej dwóch nauczycieli. Shardza był jednak niezwykły – nie ustawał w poszukiwaniu wiedzy. Coraz to innym mistrzom oddawał wszystko, co miał i otrzymywał od nich wszelkie nauki, inicjacje i przekazy np. od:

Dzatrula Tenzina Wangyala (dza sprul bstan `dzin dbang rgyal);
Decziena Lingpy (bde chen gling pa);
Dudula Lingpy (bdud `dul gling pa);
Samtena Yeshe’go (bsam gtan ye shes);
Shengyala Tenzina (gshen rgyal bstan `dzin);
Tsewanga Gyurme’go (tshe dbang `gyur med);
Rinchena Namgyala (rin chen rnam rgyal);
Kelzanga Nyimy (bskal bzang nyi ma);
Metona Nyimy Gyaltsena (me ston nyi ma rgyal mtshan);
Patona Nyimy Bumsela (spa ston nyi ma ’bum gsal);
Yungdrunga Wangyala (gyung drung dbang rgyal);
Tsultrima Namdaka (tshul khrims rnam dag);
Sonama Gyaltsena (bso nams rgyal mtshan);
Tsultrima Pelzanga (tshul khrims dpal bzang);
Sonama Pelzanga (bso nams dpal bzang);
Nyimy Ösera (nyi ma ’od zer);
Togdena Gedego (rtogs ldan dga ’bde);
Yeshego Tenzina (ye shes bstan ’dzin);
Lamy Tengyala (bla ma bstan rgyal);
Yezhina Wangyala (yed bzhin dbang rgyal);
Sangngaga Lingpy (gsang sngags gling pa);
Czimego Tsugpu’ego (’chi med gtsug phud)
Nyimy Zangpo (nyi ma bzang po);
Dawy Dragpy (zla ba grags pa).


Jak praktykował w samotności?

Kiedy Shardza miał 34 lata, poczuł wstręt do światowego życia. Zdecydował, że odejdzie do zupełnej samotni. Udał się do Yungdrung Lhunpo (gyung drung lhun po), graniczącego z regionem, z którego pochodził.

Gdy tam przybył, pojawiło się wiele pomyślnych znaków, więc zdecydował, że to dobre miejsce na odosobnienie. Postawił szałas wysoki jedynie na tyle, by mógł w nim tylko siedzieć. Zaprzestał światowych działań. Porzucił wszelkie powiązania ze światem, a jego umysł przestał planować i pożądać [lgnąć do – red.] różnych rzeczy, w tym [do – red.] rodziny, przyjaciół i dóbr materialnych. Żył samotnie, jadł prostą żywność, miał jedynie drugą zmianę ubrania.

Praktykował w spoczynkowym stanie ciała, mowy i umysłu. Zgodnie z tradycją, praktykę rozpoczął od praktyk wstępnych. Wykonywał także praktykę schronienia, bodhicitty oraz praktyki tajemne.

W owych czasach, jeżeli ktoś praktykował bön, to zazwyczaj, by sprowadzić na siebie powodzenie. Uważano, że wystarczy wykonywać kilka rytuałów i recytować kilka modlitw, aby zyskać przychylność istot, które o coś się prosi. Jednak Shardza, znając wszystkie zasadnicze punkty nauk bön, praktykował nie myśląc o takich światowych sprawach. W krainie, z której pochodził, nauki tradycyjnego bönu zmieszane zostały z nowym bönem. Ale Shardza postrzegał jasno oryginalną i historyczną część tradycji, co pozwalało mu odrzucać nowe doktryny i pozostawać ściśle przy tradycji „starego Jungdrung”.

U bönpów jest pięć wyższych klanów: Dru (bru), Zhu (zhu), Pa (spa), Me (rme) i Shen (gshen). Każdy z nich przechowuje tradycję swej linii i ściśle trzyma się jej zasad. Wszyscy jednak reprezentują ten sam bön. Shardza wszystkie je szanował, lecz praktykował głównie w tradycji klanu Dru, który reprezentuje linię dzierżycieli Menri.

Od samego początku praktykował relatywną i absolutną bodhicittę. Znosił wszelkie wyrzeczenia związane z samotną praktyką. Praktykował fazy Kyerim i Dzogrim różnych jidamów z nauk tantrycznych. Dobę podzielił na cztery sesje i praktykował z większością jidamów, w szczególności z łagodnym Kunzang (kun bzang), Drenpa Namkhą (dran pa nam mkha`), Tsewangiem (tshe dbang) oraz Czarnym Kilają [praktyki „magicznego sztyletu” – phurby – uwaga tłum.].

Praktykował wszystko, również tummo, Dzogrim, recytację mantr, a także zajmował się praktykami Trekchö (trekczie; khreg chod) i Thogal (thod rgal).


Jak pracował na rzecz doktryny Tonpy Shenraba i dla pożytku wszystkich istot?

Pracował nad naukami wstępnymi oraz historią sutry, tantry i dzogczen. Zawarł je w dwóch tomach swych dzieł. Kolejne dwa to jego komentarze do Dziewięciu Ścieżek Bön oraz Trekczie i Thogal, związane z dzogczen. Podtrzymywał linię Zhang Zhung Nyengyu (zhang zhung snyan brgyud). Napisał też wiele tekstów rytualnych, modlitw, ganapudż, praktyk Czie i opracował wiele zagadnień z nauk sutr, opatrując je licznymi komentarzami.

Wszystkie jego dzieła są jak lampa rozświetlająca starożytną tradycję bön. Współcześnie, kiedy coraz więcej ludzi chce ją zgłębiać, jego dzieła są jak klucz otwierający drzwi do tych wspaniałych nauk.

Za jego naukami podążało wielu uczniów. Najlepszy był Terczien Sangngag Lingpa (gter chen gsang sngags gling pa), a Lodrö Gyatsen (blo gros rgya mtsho), jego bratanek, został powołany na jego następcę.

Shardza miał wielu uczniów, którym udzielił specjalnych przekazów. Ciągle nauczał i udzielał przekazów. Kiedy ludzie pojawiali się przed nim, aby otrzymać nauki, nigdy nie okazywał zmęczenia, lecz niezależnie od tego, jak bardzo był zajęty, zawsze dbał o własne sesje praktyki.


Pozostałe po nim nauki i dzieła

Shardza pomógł w odbudowie swego rodzimego klasztoru Dza Tengczien Gonpa. Zrekonstruował budynek świątyni oraz odnowił znajdujące się w nim wizerunki.

Trzy spośród nich miały wysokość 5,5 metra, pozostałe były mniejsze, ale też mierzyły ponad 2 metry. W obramowaniu tych wizerunków zaprojektował wiele motywów dekoracyjnych, poumieszczał za nimi relikwie i księgi zawierające ważne nauki i mantry.

Poniżej szałasu, w którym spędzał czas na odosobnieniu, jeden z jego uczniów, Sangngag Lingpa, zapragnął wybudować ośrodek medytacyjny. Przedsięwzięcie powiodło się i ośrodek powstał w miejscu o nazwie Gethang (dge thang). Tam też Shardza wzniósł pełną wizerunków gompę.

Stopniowo zaczęli pojawiać się darczyńcy, co pozwoliło na postawienie innych gomp. W ich wnętrzach Shardza zaprojektował, w różnych rozmiarach, setki wizerunków.

Wyrzeźbił również wiele drewnianych bloków do drukowania książek, w szczególności własnych dzieł – w sumie było to trzynaście woluminów. Ogółem wyrył trzysta trzydzieści bloków do druku książek.

Wykonał również pięć dużych kół modlitewnych i zbudował wiele pokaźnych rozmiarów stup. A wszystko to dzięki datkom, które od czasu do czasu ofiarowywali mu uczniowie. W regionie, z którego pochodził, wykonał ofiarowania dla wszystkich gomp i klasztorów, niezależnie od tego, czy były one buddyjskie czy bönowskie. A gdziekolwiek byli w potrzebie jacyś praktykujący, udzielał im realnej pomocy.

Zawsze ofiarowywał kwiaty, kadzidło, lampki maślane, wodę oraz mandale. Każdego dziesiątego dnia miesiąca wykonywał ganapudżę. Udzielał wielu nauk, ale wciąż żył w odosobnieniu w swym szałasie.

Po pewnym czasie jego uczniowie na wschodzie Tybetu przejęli dzieło przekazywania nauk. Następcą w ośrodku medytacyjnym Gethang został jego bratanek, który, gdy Shardza znajdował się już w podeszłym wieku, wziął na siebie całą odpowiedzialność za nauki.

We wszystkich powstałych ośrodkach medytacyjnych ściśle przestrzegano zasad vinayi, a główną praktyką była w nich Wielka Doskonałość – dzogczen.


Jak zamanifestował swą wielką mądrość pod postacią tęczowego ciała?

Kiedy ukończył 75 lat, a był to rok Wodnego Garudy, zmienił sposób nauczania. Do tematów poważnych dodał ogólne nauki – rady dla swych uczniów. Do tej pory jadał jedynie raz dziennie, ale teraz zaczął przyjmować wszystkie ofiary. Polubił bardzo zabawy z dziećmi i zaczął się zachowywać beztrosko, nie zważając na maniery obowiązujące w światowym życiu. Niektórzy spośród jego uczniów zdolni byli dostrzec, że Shardza manifestuje się im pod postacią różnych bóstw. Byli też tacy, którzy widzieli go, jak chodzi bez dotykania stopami ziemi. Widziano też, jak pozostawia zawieszoną w przestrzeni swoją mnisią miskę. Po zachodzie słońca jego ciało nie rzucało cienia w świetle maślanych lampek. Wcale nie było trudno obserwować to wszystko. W końcu powiedział do swoich uczniów:

Ja, starzec Shardzapa, nie wiem, kiedy będę odchodził. W ciągu ostatnich ośmiu lat udzielałem nauk bardzo szczególnych i udało mi się was nauczyć bardzo ważnych rzeczy. Mam nadzieję, że nie zmarnujecie tego. Tego pragnę – nie zmarnujcie ich. Należy kontynuować praktykę, aż do osiągnięcia stabilności w spoczywaniu w stanie naturalnym. Myślę, że mieliście wielkie szczęście w życiu, gdyż otrzymanie tych nauk jest niezwykle rzadkie. A skoro udało wam się je otrzymać, postarajcie się urzeczywistnić waszą prawdziwą naturę. Czy rozumiecie, jak drogocenne są te nauki?

Gdy Shardza miał 76 lat, a był rok Drewnianego Psa, jeden z jego uczniów – Kelzang Yungdrung – modlił się i praktykował, by móc pobłogosławić lekarstwa. Shardza poprosił go, by ukończył te modlitwy przed upływem czterech miesięcy, ponieważ później już się nie spotkają. W drugim dniu 4 miesiąca, gdy Shardza otrzymał od niego pobłogosławione lekarstwo, powiedział – „Teraz udam się na bezludzie”.

Następnie odszedł do Rabzhi Teng (rab zhi steng), by tam pozostać. Rozbił niewielki namiot. Wielu uczniów szło za nim, a on powiedział: „Podstawą całej wiedzy są: zaufanie, oddanie i śluby. Musicie więc zdać sobie z tego sprawę i rzetelnie praktykować”. Udzielił im także innych rad, ale jego wzrok często pozostawał zawieszony w przestrzeni.

Trzynastego dnia 4 miesiąca wykonał ofiarowanie ganapudży do Tsewanga Bö Yulma (tshe dbang bod yul ma) oraz udzielał w formie pieśni wielu nauk. Następnie polecił swym uczniom, żeby zaszyli go w namiocie i nie otwierali wejścia przez kolejne dni. Wszedł do namiotu, życząc uczniom powodzenia i śląc im modlitwy. Gdy znalazł się w środku, przyjął pięciopunktową pozycję.

Następnego dnia uczniowie zobaczyli mnogość unoszących się nad namiotem tęczy. Niektóre były duże, inne małe, jedne miały kształt okrągły, a inne – prosty. Rozmieszczone były i poziomo i pionowo, mieniły się wieloma kolorami. Szczególnie nocą lśniło białe światło rozprzestrzeniające się na kształt białych szali. Wszyscy mogli to zobaczyć.

Czwartego dnia nadeszło trzęsienie ziemi, któremu towarzyszyły głośne i przeraźliwe dźwięki. Z nieba spadały deszcze kwiatów. Przez szwy namiotu prześwitywało wiele kolorowych świateł – niektóre złożone z pięciu kolorów, a inne tylko z jednego – światła te jakby parowały przez tkaninę. Uczeń Shardzy o imieniu Tsultrim Wangczuk (tshul khrims dbang phyug) powiedział: „Jeśli nic nie zrobimy, wszystko się rozpuści i nic nam nie pozostanie z ciała mistrza. Powinniśmy coś zachować jako relikwię, która budzić będzie nasze oddanie”. Otworzył więc namiot i złożył pokłon. Ciało Shardzy było spowite światłem i zmniejszyło się do wielkości rocznego dziecka. Zawieszone było nad matą, na wysokości równej odległości pomiędzy wyprostowanymi palcami a łokciem. Gdy Tsultrim Wangczuk znalazł się w namiocie, zobaczył rozrzucone na macie paznokcie Shardzy. Dotknął ciała i w okolicach serca poczuł ciepło. Owinął ciało mistrza w szatę i trzymał je przy sobie przez czterdzieści dziewięć dni. Potem wykonał pudżę dla tysiąca Buddów oraz inne ganapudże i ofiarowania. Gdy skończył, zaczęli się schodzić ludzie i każdy, kto dotknął ciała, doświadczał szczególnych odczuć. Przez kolejne dni wszyscy podziwiać mogli tęcze, światła i deszcze kwiatów. Ludzie z okolicznych wiosek pielgrzymowali do ciała, które budziło w nich silne oddanie i umacniało wiarę w Shardzę.

Nieliczni złośliwi mówili: „Za życia nie było widać w tym lamie niczego szczególnego, ale gdy umarł jest coś takiego. Lepszy jest więc ten lama martwy niż żywy”.

Jego następca, Lodrö Gyatso, wraz ze swym młodszym bratem Tsultrimem Tenzinem, dopilnowali, by wszystko, co należało do mistrza zostało przekazane buddyjskim i bönowskim klasztorom, a szczególnie jego rodzimemu klasztorowi, Dza Tengczien Gonpa. Poprosili także w klasztorach o wielotygodniowe modlitwy oraz zapewnili im środki do odprawiania corocznych ceremonii upamiętniających manifestację Tęczowego Ciała, która przypadła na trzynasty dzień 4 miesiąca. Dodatkowo, dla upamiętnienia mistrza, wybudowano dużą stupę ozdobioną miedzią, w której złożono jego ciało. Nawet długi czas potem ludzie dostrzegali bijące od stupy światło, tęcze i wydobywające się z niej iskry.



Korekta przez: Radek Ziemic (2015-12-27)


komentarze

1. Wszystko to prawda... • autor: Nierozpoznany#97722016-11-10 20:25:05

Pozdrawiam Serdecznie  ;-)

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)