Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

06 stycznia 2013

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Nasze zwierzęta mocy (odcinków: 31)

Borsuk

Kategoria: Symbole
Tematy/tagi: zwierzęta mocy

« Lis Bocian »

Anty-brat Lisa

Borsuk i lis mają wiele wspólnego: są podobnego wzrostu, podobnie kopią nory i w nich się chowają, często ta same gatunki zwierząt padają łupem obu drapieżników. Faktyczne podobieństwo okazuje się jednak symbolicznym przeciwieństwem. Lis, przez swoją ognistorudą sierść (i „kitę”!) kojarzy się z płomieniem i ogniem [1], a dalej z suchością i piaskiem, i z podobnie ognistym (z powodu rudej kory) drzewem – sosną, która, rosnąc na suchych, wygrzanych, piaszczystych i narażonych na pożary wzgórzach, wydaje się tworzyć najbardziej właściwe środowisko dla lisów.

Osobliwość borsuka zaczyna się zaś od jego ciemnej, grafitowej, prawie czarnej barwy, którą podkreśla jeszcze – wyciemnia – rysunek białych pręg na pysku. Borsuk jest przy tym zwierzęciem nocnym i przez to znacznie trudniej uchwytnym w terenie, bo porusza się, gdy ludzie śpią lub nie wchodzą do lasu, lub nic nie widzą; a za widna szukaj go w norach. Żywiołem karmiącym borsuka jest ziemia: większość zdobyczy wygrzebuje z ziemi lub z darni; głównym jego pokarmem są dżdżownice, które z kolei żyją w glebach żyznych i czarnych – co znowu skojarza borsuka z przeciwstawnym rodzajem środowiska względem lisa. Miejsca, które uważamy za właściwe dla borsuka są wilgotne, a drzewa, które je wskazują, to olsze (olchy), same o ciemnej korze niby borsucza sierść i osłaniające ziemię gęstym mrokiem. (Ludzie jako dzienni i susi wzrokowcy z tego samego powodu kochają sosny, co niechęcią otaczają olchy, które wydają im się groźne i demoniczne.[2]) Borsuk jest więc yin – dokładnie w takiej mierze, w jakiej lis jest yang.


Znak Raka

Borsuk ma komplet cech, przysługujących w astrologii znakowi Raka: kojarzy się z ziemią i wilgocią, z miejscami niskimi i podmokłymi, z ciemnością i chłodem. Unika za to światła i dnia – jest więc typowym zwierzęciem Księżyca, nie Słońca; podobnie jak Księżycowi oddany jest znak Raka. Borsukowy chłód, noc i wilgoć są przy tym żyzne – a żyzna gleba i rodzące się w niej młode rośliny, kiełkujące nasiona, podobnie są w astrologii domeną Księżyca.

Znak Raka odzwierciedla symbolicznie rodzinę i jej siedlisko: rodzinny dom i rodowe wiejskie obejście, rodową wspólnotę. I tutaj borsuki nie sprawiają najmniejszego zawodu astrologom! - Gdyż są zwierzętami w każdym calu rodzinnymi. Żyją w klanach, każdy członek takiego klanu obcujący tylko ze swoimi i wrogi wobec obcych. Każdy klan ma swój system nor i terytorium do wyłącznego użytkowania dla swoich członków; podobno poszczególne borsucze klany toczą nawet wojny o terytorium. Faktycznie, trudno znaleźć bardziej „raczego” ssaka.


Uzdrowiciel

Obszar styku pomiędzy człowiekiem a borsukiem jest znacznie węższy niż ten pomiędzy człowiekiem a lisem; jeśli pominąć wycinanie lasu na drewno, człowiek byłby obojętny dla „gospodarstwa” borsuka i podobnie borsuk dla człowieka. Jako drapieżnik nie ma zbyt jadalnego mięsa, futro uznawano za nadające się głównie do ocieplania ścian; z sierści robiono pędzle do golenia. Byłby borsuk niemal bezpieczny od człowieka... gdyby właśnie nie jego legenda, która wymaga w tym miejscu dłuższego rozwinięcia.

Borsuka skojarzyliśmy ze znakiem Raka. Wśród cech, jakie ma emblematyczne zwierzę tego znaku, czyli rak, jest jedna, której dotąd nie przypisaliśmy borsukowi: oto rak się zmienia. Żyje w cyklach, okresowo zrzucając swój pancerz i wracając do embrionalnej miękkości. - Podobnie jak Księżyc, który co miesiąc umiera i odnawia się w nowiu.

Księżycowość borsuka także odnaleziono (i potwierdzono) w cykliczności jego życia. Lis, zwierz ognisto-słoneczny, jest-jaki-jest („jestem, kim jestem”). Borsuk, inaczej, żyje poprzez księżycowe pojawianie się i znikanie. Zapada w głąb swojej grobowej nory, by odrodzić się na wiosnę. Zrazu chudy, jesienią tyje dwukrotnie lub bardziej! Przesypia zimę, znaczną część swej egzystencji spędzając w pół-śmiertelnym sennym odrętwieniu. Zna życie i zna jego przeciwieństwo, a mroczne, chłodne i wilgotne liściaste lasy, w których noruje, są jak cmentarze, gdzie dusze wraz ze swymi zbędnymi już ciałami leżakują w żyzności wilgotnej ziemi, by odrodzić się gdy nadejście pora po temu. Istota żyjąca w takim odrodzeńczym środowisko i dzieląca jego rytmy musiała z konieczności być potężnym uzdrowicielem, mieć moce przywracające jeśli nie martwych do życia, to chorych do zdrowia.

W takim lub podobnym zespole wyobrażeń i magicznej logiki widzę źródło wiary w lecznicze właściwości borsuczego sadła. Które tradycyjna ludność wielu krajów, w tym Polski, uważała i po części wciąż uważa za panaceum. Wiara w leczniczość borsuka dla samych tych zwierząt stała się przekleństwem – bo gdyby nie to, to ludzie by w ogóle tych zwierząt nie zauważali!

Obecnie borsuki są zabijane, jak się wydaje, nie tyle przez miejskich myśliwych, tych zorganizowanych w koła, co raczej przez wiejskich lokalnych kłusowników, znajdujących wciąż popyt na rzekomo lecznicze sadło; podobno litr wart jest 900 złotych (czytaj więcej.)


Angielski dżentelmen

Na Wyspach Brytyjskich, gdzie większe drapieżniki wytępiono już setki lat temu, borsuk (wraz z, oczywiście, lisem) należy do tych najbardziej dorodnych zwierząt. W powieści „O czym szumią wierzby” (The Wind in the Willows) Kennetha Grahame'a, 1908, Borsuk jest kimś w rodzaju angielskiego dżentelmena, ukrytego w norze niby w swoim „my-home-my-castle”. Na pierwsze wejrzenie ekscentryczny i zdystansowany introwertyk (enneagramowa Piątka-Obserwator?), naprawdę okazuje się być duszą lasu, tym, kto skupia w sobie jego istotę.

Czy jakiś inny borsuk pojawił się jako bohater literacki, nie wiem.

W polskiej popularnej poezji i piosence borsuk zaistniał latach 1960-tych dzięki frazie: „Skąd ja wiem że jest zima? - Bo borsuki już śpią.” [3]


Borsuki realne i lingwistyczne

Borsuk, Meles meles, prócz Europy zamieszkuje Kaukaz, Turcję, Syrię, Iran aż do gór Afganistanu. Drugi gatunek z tego rodzaju zajmuje Azję do Chin, trzeci Japonię. Inne borsuki, zaliczane do rodzajów Taxidea, Mellivora i Melogale zamieszkują odpowiednio Północną Amerykę, Afrykę i Indie, oraz tropikalną wschodnią Azję. Należą do rodziny łasicowatych (mustelidae), w której, przy swoim rozmiarze i wadze niekiedy ponad 20 kg, są wśród największych gatunków. W Polsce żyją w lasach całego kraju.

Nazwa borsuk pochodzi z języków tureckich (tur. porsuk, kazachskie borsyq) i wyparła starszą polską słowiańska nazwę jaźwiec; która była staropolskim zdrobnieniem od dawniejszego „jazw”; dalsza etymologia nieznana.

Ang. słowo na borsuka, badger, pochodzi z francuskiego i znaczy jakby: „noszący odznakę” - chodzi oczywiście o czarno-białe pręgi na głowie. Niemieckie Dachs, dawniej dahs, pokrewne naszemu cieśla i greckiemu tekton, znaczyło „budujący” – być może pomylono borsuka z bobrem.


Ekwiwalenty:

Żywioł: woda i ziemia

Planeta: Księżyc

Znak zodiaku: Rak

Karta tarota: as pucharów (w 0 stopni Raka), siódemka monet (w 26 stopniu Raka)

Kierunek świata: północ

Drzewo: olcha

Dyspozycja psychiczna: zakorzenienie, rodzinność, stałość, uzdrawianie, pewne rozwiązania

Typ enneagramu: 5-Obserwator.



Przypisy

[1] Niech to docenią ci Czytelnicy, którzy czytają to w przeglądarce Fire Fox!

[2] Zob. „Erlkönig” Goethego - „Król Olch”, tłumaczony też dla fonetycznego podobieństwa „Król Elfów”:

Mein Vater, mein Vater, jetzt faßt er mich an!
Erlkönig hat mir ein Leids getan!

[3] Słowa piosenki „Borsuki już śpią” napisał Jan Zalewski, muzykę Jerzy Abratowski. Śpiewali m.i. Skaldowie.


Nasze zwierzęta mocy: wstęp na końcu

Nasze - europejskie i polskie - zwierzęta mocy różnią się od tych znanych od Indian Ameryki i Aborygenów Australii. Tu chcę dać przegląd tych najważniejszych.
(Zob. też "Nasze zwierzęta mocy: książka w trakcie pisania".)


« Lis Bocian »

komentarze

[foto]

1. U Witkacego • autor: Przemysław Kapałka2013-01-07 19:16:01

W jednym z dramatów Witkacego służący przychodzi do pana i melduje: "Zborsuczyły się wszystkie suki." Na co ten odpowiada: "Odborsuczyć."

Czy ktoś wie, co poeta miał na myśli?

[foto]

2. U Witkacego • autor: Wojciech Jóźwiak2013-01-07 19:24:30

Zborsuczyć: pl.wiktionary.org/wiki/zborsuczyć się
Wyjaśnienie jest tam takie:
"etymologia:(1.1) pol. z- + borsuk; neologizm literacki Stanisława Ignacego Witkiewicza z dramatu W małym dworku "

Zdaje się że to była gra słowna Witkiewicza, podobnie jak "sturba jego suka".

3. odborsuczenie • autor: Jerzy Pomianowski2013-01-10 19:34:31

Nie, o ile pamiętam akcję tej sztuki, odborsuczenie miało na celu przerwanie ciąży powstałej z psiego mezaliansu. Również Jaśnie Panią służący proponował odborsuczyć.
Może dlatego że borsuk to jakiś mieszaniec, ni to wydra, ni kot.

[foto]

4. Odborsuczenie • autor: Wojciech Jóźwiak2013-01-10 19:42:26

...Domysły!
[foto]

5. Zborsuczyć się • autor: Jacek Dobrowolski2013-01-11 22:27:34

Zdumiony jestem, że to niby Witkacy wymyślił, chyba raczej użył już znany zwrot o "puszczeniu się suki, powiedzmy ogara z jakimś kundlem. Co do borsuka to bardzo ważny jest jego słaby wzrok i fenomenalnie mocne pazury i kły. Wilki nie zaczepiają borsuka, a w norze nie ma na niego mocnych.  Zakopuje się bardzo szybko jak musi. Przytoczę moje zabawne spotkanie z borsukiem. Na początku lat 90-tych, latem, szedłem sobie samotnie w Alpach szwajcarskich na południe od Thun ścieżką przez regiel nad doliną widząc przed sobą potężną koronę Blumisalp i ten szczyt na którym film z Bondem kręcono (nazwy jego zapomniałem) na który potem wlazłem, a tu przede mną w tym samym kierunku wędruje sobie  o jakieś 8-10 metrów duży borsuk z nosem przy ziemi, tropi zawzięcie i coś do siebie gada zaaferowany. Trochę był śmieszny. I tak idziemy sobie jeden za drugim przez jakiś czas. Raptem zawraca i wędruje na mnie! Nie widzi mnie, nie czuje, ale jakby na mnie wlazł to by mi z lęku tak dał popalić, że lepiej nie mówić. Zaklaskałem więc bardzo głośno, a on zdumiony ocknął się z tego tropienia, uniósł łeb, popatrzył na mnie i czmychnął w bok stoku. Tyle go widziałem.
[foto]

6. Nora w mieście • autor: Przemysław Kapałka2013-01-19 16:56:53

U nas gazeta opisywała przypadek, że borsuk wykopał sobie norę na osiedlu na skraju miasta, w pobliżu bloków. Bawiące się dzieci mogły go obserwować. Do incydentów nie doszło.


Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)