15 maja 2011

Kamil

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2517)

Chory las i koń

Kategoria: Sny i wizje

« Atak na miasto Dwa Dziki »
Szedłe leśną drogą i po lewej stronie był las, nad którym wisiało jakieś fatum. Pamiętam tylko, że twórca tego lasu był okrutny/chory/zly i teraz wszystko w lesie jest podwójne. Drzewa byly poskręcane. Każdy element lasu, drzewa, mchy, rośliny miały swoją kopię, choć nie do końca identyczną. Jak bliźnięta, którzy rodzą się tacy sami, ale w toku rozwoju ulegali innym zmianom.
Nie bałem się wejść do lasu, bądź też ciekawość przezwyciężyła strach. Kiedy wszedłem ujrzałem wokół powalone stare konary porośnięte mchem, a ok. 20 m przede mną las stawał się nagle bardzo gęsty. Zza tej "ściany" lasu usłyszałem jakieś odgłosy. Przestraszyłem się i zacząłem się cofać, patrząc jednak ciągle w to miejsce. W końcu postanowiłem uciekać i nie oglądać się za siebie.
Wybiegłem znów na drogę i zobaczyłem, że w moją stronę biegnie koń. Był bardzo piękny. Jasnobrązowy z ciemnobrązową grzywą. Był też smukły i wysoki. Nie bałem się go, co więcej zapopiekowałem się nim i chwyciłem go za uzdę i poprowadziłem ze sobą w drogę powrotną tam, skąd na początku snu przyszedłem. Koń po drodze dotykał mnie delikatnie wargami i zębami.

2.02.2005

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Atak na miasto Dwa Dziki »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)