Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

15 lutego 2017

Jacek Nawrocki

Ciągłość świadomości

Kategoria: Techniki rozwoju

Co to w ogóle znaczy być świadomym czegoś? Wydaje się to być oczywiste. No przecież jestem, odzywam się, spożywam, śpię, pracuję, ćwiczę. Wykonuję określone czynności więc jestem świadomy. Jednakże do jakiego stopnia jesteśmy w stanie określić jej zakres. Wydaje mi się to być tożsame z pytaniem „na ile wystarcza mi to co wiem”

Prosty przykład, który wydaje mi się dowolna osoba jest w stanie zweryfikować u siebie. Spożywam posiłek. Potencjalne pytania:

  • - czy mi smakuje i dlaczego to danie preferuję
  • - czy jest mi to niezbędne do przeżycia
  • - skąd pochodzi mój pokarm - rodzaj {mięsny czy vege, producent, naturalny czy przetworzony itp.}
  • - jakie procesy biochemiczne zachodzą podczas trawienia
  • - jak organizm asymiluje składniki odżywcze
  • - jak te składniki wpływają na moje zachowanie  ….
Pytań można dodawać i dodawać. Chciałbym zobrazować tylko jeden przykład, za pomocą którego możemy zadziałać. Nasze codzienne życie składa się z więcej elementów, niż odżywianie. Ile tego typu pytań sobie dziennie zadajemy, a ile odpowiedzi jesteśmy w stanie uzyskać. Czy podążając za odpowiedzią nie zmieniamy swojego życia?

Obserwując samego siebie dochodzę do wniosku, że nie tylko nie ma, ale i nie może być nawet ostatecznej odpowiedzi. Tego będę chciał dzisiaj dowieść. Poszukując samego siebie, przełamując kolejne bariery własnych ograniczeń, strachów, które trzymały mnie w kajdanach, zacząłem zauważać pewien schemat. Gdy stałem przed wyzwaniem, które zmuszało mnie do podejmowania coraz to odważniejszych decyzji, odczuwałem większy strach. Strach przed nieznanym. Czymś czego nie jestem w stanie na chwilę obecną zrozumieć na tyle, aby czuć się pewnym w danej dziedzinie. Jednakże, gdy podejmę już decyzję, to strach znika. Pojawia się natychmiastowo wynik. Najciekawsze jest to, co dopiero można zauważyć po pewnym okresie czasu. Działanie staje się na tyle naturalne, że nie rozumiemy jak w ogóle mogliśmy czuć obawę. Nasze czynności stają się prostsze, wykonywanie ich staje się bardziej intuicyjne, aniżeli wymuszone, jak to było wcześniej. Zyskujemy kontrolę nad tą czynnością i wiemy jak możemy się w określonej sytuacji zachować.  Zwiększanie świadomości nad podejmowaniem decyzji w dowolnej zdefiniowanej przez nas grupie działania nazywamy potocznie odpowiedzialnością. Co formalnie jest jedynie umiejętnością odpowiedzi na zadany temat.

Postępujące świadome działanie w różnych gałęziach życia, daje nam większe pole manewru. Możemy zacząć się twórczo rozwijać na płaszczyznach, które były wcześniej nam niedostępne. Otrzymujemy więcej okazji do działania w kierunku, którym obraliśmy ster. Często nie wyglądają one dokładnie tak jak wydaje nam się, że powinny się pojawiać. Tutaj właśnie polega największy haczyk, ponieważ pojawia się taki aspekt jak oczekiwanie na rezultat. Oczekując określonego rezultatu z góry chcemy przewidzieć przyszłość. Chcemy ją zdefiniować, określić ponieważ już kiedyś wcześniej doświadczyliśmy podobnej sytuacji. Nasze wspomnienie, które dotyczy danego zjawiska, wymusza na nas pewną reakcje na bodziec, na podobnej zasadzie jak pies Pawłowa. Jeżeli uważacie, że to jest nieprawda, to sugeruję przemyśleć takie kwestię „muszę napić się kawy/herbaty z rana”, „należy spożywać trzy posiłki dziennie”, „należy słuchać rodziców”, „przed spaniem należy umyć zęby” itp. Wszelkie powtarzalne czynności często wykonujemy jakby na autopilocie.

Zadawałem sobie i wciąż zadaję sobie pytanie, kto steruje mną na autopilocie. Jakie czynności wykonuję nieświadomie w sensie wiem, że to zrobiłem, ale jak tego dokonałem. Czy mogłem wykonać tę czynność inaczej. Może jest lepszy sposób na wykonanie danej czynności. Poszukując odpowiedzi na te pytania, łatwo natrafić na wzorce jakie pojawiają się w rzeczywistości dookoła nas. Obserwujemy postawę innych ludzi, ich sposób mówienia, sposób działania, podejmowania decyzji, ich punkt widzenia na sprawę, która nas nurtuje i vice versa. My ciągle się zmieniając, nawet nie jesteśmy w stanie zaobserwować, jak wielki wpływ mamy na osoby dookoła nas. Może to co powiemy dla drugiej osoby będzie dokładnie tym co sprawi, że jej dzień będzie szczęśliwy. Może to jak opowiemy historię dotyczącą naszego życia, zainspiruje drugą osobę do działania, o którym wcześniej myślała. Nie wiemy tego, a często nawet się nie staramy.

Co nam daje zatem poszukiwania związane ze świadomością. Mam nadzieję, że to będzie w miarę do przyswojenia J Świadome działanie daje nam kontrolę nad podświadomością, w klasycznym tego słowa znaczeniu. Jako, że podświadomość jest zbiorem wszelkich autopilotów, to wyłączanie ich jeden po drugim, daje nam pełną możliwość życia w pełni. Cieszenie się chwilą, wyciąganie z chwili najsmaczniejsze kęsy i wykorzystywanie ich w przyszłości jako nowych wzorców. I tutaj przypominam, że dotyczy to każdego aspektu naszego życia. Proszę sobie na chwilę wyobrazić taką sytuację. Jesteśmy sami dla siebie: lekarzem, budowniczym, prawnikiem, informatykiem, wychowawcą, przedsiębiorcą, kucharzem, trenerem, psychologiem i wiele innych. W każdej z dostępnych dziedzin szukamy dokładnie tego czego potrzebujemy w danej chwili. Czujemy się źle? Uczymy się medycyny. Mamy problem z kontrahentem – szkolimy się w relacjach z ludźmi. Mamy do wyremontowania dom – pracujemy ucząc się tego w trakcie działania.

Każda chwila daje nam coś nowego. Powiew świeżości, którego nam potrzeba aby naładować nasze baterie do działania. Jednakże, jeżeli nie działamy z tym co już mamy, to jak możemy od życia otrzymać więcej. To jest niewykonalne. Możemy babrać się tylko i wyłącznie w błotku, które znamy. Nie damy rady wskoczyć do korytka, jeżeli interesuje nas błotko przed nim. A co dopiero wejście na wygodne łóżko. Dostajemy dokładnie w 100% reprezentacje życia takiego, ile wkładamy wysiłku w jego uzyskanie. Chcesz więcej? Sięgnij po to. Nikt ci tego nie broni poza sobą samym.


komentarze

[foto]

1. Poglądy mojego biologa • autor: Przemysław Kapałka2017-02-19 08:52:14

W szkole średniej miałem znakomitego biologa. Był to jeden z bardziej świadomych ludzi, jakich w życiu spotkałem, mówił nam rzeczy, które dopiero po wielu latach zaczęły być mówione powszechnie. I tenże biolog twierdził, że jest wiele czynności, które powinniśmy wykonywać nie świadomie, tylko podświadomie. Że właśnie po to przyroda wymyśliła mechanizmy działania podświadomego, żebyśmy nie absorbowali się masą rutynowych czynności, które nie są warte tego, żeby się nimi ciągle absorbować. Owszem, możemy przy każdej porannej herbacie się zastanawiać, jak ją wypić lepiej i czy w ogóle trzeba ją pić. Tylko czy wtedy jeszcze starczy nam sił i potencjału, żeby zastanawiać się nad rzeczami bardziej twórczymi i wymagającymi prawdziwej inwencji?

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)