zdjęcie Autora

08 kwietnia 2020

Piotr Gibaszewski

Ciemna strona Jowisza
Prognoza na kwiecień 2020

Kategoria: Astrologia
Tematy/tagi: astrologiakryzys 2020prognoza

04-2020-700.jpg
Kliknij: powiększenie osobno
.

Nie mijają echa fundamentalnie ważnych, kluczowych dla wielu procesów społecznych i politycznych, astrologicznych wydarzeń z pierwszego kwartału roku. Są nimi wielokrotnie wspomniane przeze mnie stellum (zgrupowanie planet) w znaku Koziorożca, styczniowa koniunkcja w tymże Koziorożcu Saturna z Plutonem oraz kwadratura Saturna z Eris, a także pierwsza kwadratura Plutona z Eris. W marcu stellum w Koziorożcu (Jowisz, Saturn i Pluton) zostało wzmocnione Marsem, który po kolei wszedł w koniunkcje z Jowiszem, Plutonem i Saturnem (z tym ostatnim już w znaku Wodnika). Kolejną odsłoną tego fascynującego spektaklu było wejście Saturna w znak Wodnika. Więcej o tym ingresie piszę w prognozie na marzec i w prognozie na rok 2020. Saturn wkroczył w Wodnika na razie na trzy miesiące, potem wraca w Koziorożca, by w grudniu wraz z Jowiszem, niemal jednocześnie wkroczyć w Wodnika tworząc wzajemną koniunkcję. Ci wszyscy, którzy liczyli na chwilę oddechu i uspokojenia, muszą się przygotować na kolejną porcję emocji i nowe widowiskowe wydarzenia. 05 kwietnia będzie mieć bowiem miejsce ogromnie ważna koniunkcja Jowisza z Plutonem w znaku Koziorożca.

Zwróćmy uwagę na specyficzną pozycję, w jakiej znalazły się planety. Mieliśmy bowiem ostatnio do czynienia z silnymi malefikami (tzw. planety złoczynne) Marsem i Saturnem i słabym wpływem beneficznego (dobroczynnego) Jowisza. Mars jest bowiem w Koziorożcu w wyniesieniu, a Saturn we władztwie. Jowisz w znaku Koziorożcu zaś jest w upadku. A zatem malefiki Mars i Saturn przejęły na kilka miesięcy władzę w ponurym Koziorożcu, podczas gdy dobroczynny Jowisz tym razem pokazywał swoją ciemną stronę, gdyż i takową naturę planeta ta posiada.

Niezbyt miłe oblicze Jowisza zamanifestuje się mocno w kwietniu na skutek jego koniunkcji z Plutonem, a może inaczej – to Jowisz przybierze plutoniczne cechy. Uczyliśmy się bowiem na kursach astrologii, że dobrotliwa, pomyślna natura Jowisza związana jest przede wszystkim z jego tendencjami do ekspansji, rozwoju i wzrostu. Nasza podświadomość dobrze reaguje na sytuacje, gdy coś rośnie i gdy czegoś jest dużo. To ewolucyjny atawizm związany z potrzebą przetrwania. Jak jest czegoś dużo, to „dobrze”. Dużo jedzenia, dużo miejsca, dużo pieniędzy, posiadania, władzy, przyjemności… Ale dużo, to czasem też przerażająco i groźnie. Coś co się ekspansywnie i szybko rozwija, to również nowotwór. A nadmiar miłych i przyjemnych rzeczy może nas zniszczyć i wpędzić do grobu. Nie bez powodu nieharmonijnie działający Jowisz był odpowiedzialny za epidemie, przeróżne plagi – np. szarańczy, gryzoni, za choroby weneryczne, cukrzycę, otyłość, hazard itd.

W astrologii finansowej Jowisz jest patronem tendencji wzrostowych, hossy, rosnących wskaźników na giełdach, wzrostu PKB, sprzedaży, zatrudnienia. Ale Jowisz jest też patronem baniek spekulacyjnych, nadmiernego optymizmu, przeinwestowywania. Poprzednim razem Jowisz spotkał się z Plutonem pod koniec roku 2007, w znaku Strzelca, tuż przed wybuchem bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości kredytów hipotecznych subprime. Zaraz po tej koniunkcji zaczęły się załamywać rynki, choć tak naprawdę sygnały spadkowe pojawiły się już w 2007 roku, gdy zaczęły bankrutować pierwsze fundusze hedgingowe sprzedające obligacje hipoteczne.

Jeszcze wcześniej doszło do koniunkcji Jowisza z Plutonem pod koniec 1994 roku, w znaku Skorpiona. Niemal dokładnie wtedy doszło do poważnego kryzysu walutowego w Meksyku (tzw. efekt tequila) i krachu gospodarczego. Kryzys ten objął również Argentynę, częściowo Brazylię, Kolumbię i Chile. Podobne perturbacje dotknęły gospodarki Filipin i Tajlandii. Przyczyny meksykańskiego kryzysu były z grubsza te same, jak w Grecji w latach 2009-2011 – populistyczne rozdawnictwo i zadłużanie państwa, w czym południowoamerykańskie państwa się niemal specjalizują.

Kwietniowa koniunkcja Jowisza z Plutonem będzie mieć oczywiście znaczący wpływ na sytuację związaną z epidemią koronawirusa covid-19. Pomijając gorące dyskusje o jego pochodzeniu, spiskowe teorie, o jego rzeczywistym i urojonym działaniu, stopniu zagrożenia, po prostu musimy sobie szczerze powiedzieć – mamy problem. Nawet jeśli – jak podkreślają analitycy – jego śmiertelność jest niewielka, a co roku miliony ludzi na świecie umiera na zwykłą grypę i inne infekcje, nic nie zmieni tego, że ludzie, rządy, korporacje, biznes – bardzo się tegoż wirusa przestraszyły, a to już wystarczy, by zaczęły się manifestować niepokojące procesy i zjawiska. Nie ma zatem sensu dyskutować o tym, czy te lęki są słuszne, czy też przesadzone, histeryczne. Ewolucyjnie człowiek, jako gatunek, jest wyjątkowo silnie wyczulony na epidemie, zarażone zwierzęta oraz ludzi, więc instynktownie chcemy się od nich izolować traktując je jako zagrożenie, co wyzwala w ludziach często złe emocje i zachowania. No i ta koniunkcja prawdopodobnie będzie punktem zwrotnym w epidemii covid-19 i przyniesie szczyt zachorowań, po którym dynamika epidemii zacznie słabnąć.

Jednak groźniejsze skutki niż sama epidemia przyniesie stellum w Koziorożcu na rynkach finansowych i na giełdach spychając globalną gospodarkę do bardzo głębokiego i dotkliwego kryzysu, który szybko nie minie. Mylą się zatem bardzo ci, którzy licząc na szybkie odbicie po marcowym kolapsie już zaczęli ogłaszać koniec bessy po interwencjach FED i EBC. Na niewiele się one zdadzą i po chwilowym optymizmie, który widać na giełdach, pesymizm znów zawładnie wyobraźnią inwestorów i ludzi biznesu. Kryzys, który się zaczął zaledwie kilka tygodni temu, będzie mieć kolosalny wpływ na niemal wszystkie obszary ludzkiej aktywności i będzie dużo głębszy, niż ten z lat 2007-2008. Nie wiem, czy jest sens twierdzić, że kryzys ten ma korzyści, gdyż pomoże odetchnąć naturze, ale jest to niewątpliwie prawdą. Tylko, że negatywne konsekwencje kryzysu mogą być dużo gorsze, niż ewentualne korzyści. To właśnie po kryzysie z 1929 roku faszyzm i nacjonalizm dostały wiatr w żagle, co wyłoniło do władzy Hitlera, Mussoliniego, Franco, Salazara.

W kwietniu czeka nas również ważna figura, jaką będzie półkrzyż znaków kardynalnych, która sformuje się 08 kwietnia na pełni Księżyca. Utworzy ją Księżyc w Wadze do Słońca w Baranie, któremu towarzyszyć będzie Eris. Pełnia będzie w kwadraturze do omawianej wyżej koniunkcji Jowisza z Plutonem. Do tematów stricte ekonomicznych dojdą również polityczne i społeczne. Pierwsza połowa miesiąca, a zatem okres przedświąteczny, będzie wyjątkowo trudna, niespokojna, przepełniona posępnymi, lękowymi, ponurymi wiadomościami. W konsekwencji batalii z epidemią pojawia się kilka istotnych pytań. Po pierwsze – jaki sposób walki z wirusem covid-19 okaże się najbardziej skuteczny? Po drugie zaś – jakie ten kryzys przyniesie światu konsekwencje?

Pierwsze wnioski nie są wesołe. Widać bowiem, że epidemia wirusa zachęciła dyktatorów do zaostrzenia kursu, postawienia na nacjonalistyczną, izolacjonistyczną politykę, twardy zamordyzm i dyscyplinę, która ma być lekarstwem na obecny kryzys. Propagandowy sukces Chin w walce z wirusem może zachęcić innych despotów do przykręcenia śruby. Obnaża to słabość, miękkość i bezradność liberalnych demokracji, które jakoby nie potrafią sobie radzić w takich trudnych sytuacjach. Ale nie wierzmy w chińskie bajki o zwycięstwie w walce z epidemią. W miliardowym społeczeństwie, w metropoliach, w których mieszka po 10-20 mln umiera 3 tys. ludzi, podczas, gdy w takich Włoszech umierało tyle osób, w trzy-cztery dni? Nie ma takiej technicznej i statystycznej możliwości, by w Chinach zmarło na wirusa mniej ludzi, niż w dziesiątki razy mniejszych Włoszech czy Hiszpanii. Podobne „cudowne” dane zachorowań widzimy w takich krajach jak Rosja, Turcja, Kazachstan, Białoruś. A i w Polsce i na Węgrzech też jakoś ludzie dziwnie są dużo zdrowsi. Chiński reżym chce umocnić swoją władzę i inne autorytarne systemy też chcą wykorzystać epidemię do zwiększenia zakresu swojej władzy, do kontroli społecznej, ograniczenia praw, demokratycznych przywilejów. Istnieje wiele poszlak sugerujących, że w Chinach zmarło zdecydowanie więcej, niż 3,5 tys. osób. Analitycy dotarli do informacji, że w ostatnich miesiącach zamilkło i przestało się logować do stacji bazowych setki tysięcy, a może nawet i miliony, telefonów komórkowych, a do krematoriów docierają zwiększone dostawy urn. Chińskie rodziny zaś donoszą, że ich bliscy znikali, zostawali siłą wyciągani z domów po podejrzeniu zachorowania na wirusa, umierali w samotności i bez wieści. Czy więc nacjonalizm i zamordyzm zwyciężą? Czy wzmocnią dyktatorów w typie Orbana, Putina, Erodogana, Kaczyńskiego, populistów i demagogów, jak Trump, Johnson, Bolsonaro?

Na dłuższą metę autokraci polegną, gdyż nacjonalizm i populistyczne kampanie nie zdadzą się na wiele, a krzepnący obecnie autokraci przeminą. Liczni intelektualiści, jak autor głośnych bestsellerów izraelski profesor uniwersytetu w Jerozolimie Yuval Noah Harari, twierdzą, że populizm w tej bitwie polegnie. Wyzwania, przed którymi stoimy, wymagają międzynarodowej współpracy, ponadnarodowego porozumienia, dialogu i oczywistej refleksji, że wszyscy jedziemy na tym samym wózku. To są przecież idee Ery Wodnika, której kolejna odsłona już wkrótce przed nami, na co będą mieć wpływ tranzyty Marsa, Jowisza i Saturna, a za kilka lat – Plutona – przez ten znak. Nim to jednak nastąpi, stary paradygmat mocno się odezwie, w postaci chińskiego, sztucznego i propagandowego tryumfalizmu w walce z epidemią covid-19.

Schengen
Kliknij: powiększenie osobno
.

Astrologiczny przegląd

Koniunkcja Jowisza z Wenus w horoskopie waluty euro sugeruje, że strefa euro solidarnie zareaguje na globalny kryzys, więc mimo, że spadki unijnych gospodarek są potężne, to jednak UE obroni się przed pierwszą falą kryzysu. Ciężkie zmagania z wirusem będą mieć miejsce we Francji. W horoskopie chrztu Chlodwiga z 500 roku Uran znajdzie się w opozycji z Marsem. Ten militarny i wybuchowy aspekt symbolizować będzie dumną walkę Franków z podstępnym, małym mikrobem.

Wytrenowani w kryzysie Grecy będą stawiać czoła zarówno wyzwaniom ekonomicznym, jak i prowokacyjnie skierowanymi przez Turcję falami uchodźców. Uran na ascendencie horoskopu niepodległości Grecji z 1822 roku oraz opozycja Saturna do Słońca horoskopu Republiki Greckiej z 1974 roku będą kolejnym twardym testem dla mieszkańców Hellady.

Katastrofalne wskaźniki optymizmu konsumenckiego PMI w Niemczech i gwałtowne spadki produkcji niemieckiego przemysłu sprawiają, że kanclerz Niemiec Angela Merkel u kresu swojej politycznej kariery będzie musiała po raz drugi przyjąć na siebie rolę lokomotywy, która ma wyciągnąć unijną gospodarkę z dramatycznej zapaści. Neptun na medium coeli jej czwartej kadencji sprawi, że niemiecka kanclerz zrozumie, że nie tylko o ekonomię, przemysł i finanse rozgrywa się ta batalia. Nie mniej ważne, niż wskaźniki PMI, wzrostu PKB i produkcji, będzie wiara w szczególną rolę, jaką spełniają Niemcy w pozimnowojennym europejskim porządku.

Buńczuczne zapowiedzi, głupie żarty i populistyczna retoryka premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona zderzyła się z bolesną rzeczywistością, w jakiej znalazła się brytyjska gospodarka i system opieki zdrowotnej. Opozycja Saturna do Słońca zaprzysiężenia Johnsona sprawiła, że i sam Johnson stał się ofiarą – już nie tylko jego demagogii i populizmu, lecz także głównego czarnego charakteru obecnego kryzysu – wirusa covid-19.

Dyktatorskie zapędy premiera Węgier są konsekwencją dyrekcyjnej wędrówki Jowisza przez urodzeniowe Słońce, więc Orban zaczął odgrzewać stare resentymenty związane z haniebnym dla Węgrów traktatem z Trianon, który pozbawił ten kraj pozycji lokalnego mocarstwa, wraz ze stratą dwóch trzecich powierzchni dawnego państwa.

Niebezpieczeństwo w jakim znalazły się europejskie wartości, liberalna demokracja i unijny ład widowiskowo obrazuje kryzys strefy Schengen. Blokadę granic i przejść granicznych, zahamowanie przepływu osób, towarów, kapitału, praktyczne zamknięcie dostępu Unii Europejskiej dla uchodźców zapowiada tranzyt Saturna przez ascendent horoskopu strefy.

I choć wielu analityków twierdzi, że kryzys epidemiczny sprzyja dyktatorom, to jednak opozycja Urana do Słońca horoskopu Turcji sprawia, że bardzo poważnie skomplikuje się pozycja tureckiego autokraty Erdogana. W jego urodzeniowym horoskopie progresywne Słońce wkracza na najniższy punkt – imum coeli, co pod znakiem zapytania postawi jego przyszłość i stabilność na pozycji wodza Turcji.

Stająca na nogi po wojnie z Rosją Ukraina znów zmierzy się z kryzysem – nie tylko związanym z wirusem i gospodarką, ale też i agresywnymi zapędami Rosji. Saturn na Słońcu horoskopu niepodległości z 1918 roku może jednak paradoksalnie wzmocnić ukraińską państwowość. I choć prezydent Rosji Władymir Putin musiał przełożyć referendum dające mu pozycję cara Rosji, to jednak koniunkcja Jowisza na Marsie sprawia, że Putin chce wykorzystać słabość Zachodu, by rozbić europejską jedność. To Rosja właśnie stoi za falą kłamstw, fake-newsów, zmasowanym atakiem trolli, którzy podkopują zachodnią liberalną demokrację.

Zagubienie, chaos, zamieszanie i zwątpienie mocno wkracza w szeregi kościelnej hierarchii. Neptun na Księżycu horoskopu doktryny katolickiej mocno zachwieją autorytetem, pozycją i znaczeniem Kościoła Katolickiego.

Kolejny mocny człowiek – premier Indii stanie wobec poważnego zagrożenia jedności państwa i swojej autokratycznej pozycji. Uran na Księżycu horoskopu Indyjskiej Republiki przyniesie społeczny, ekonomiczny i polityczny chaos w tej największej światowej demokracji.

Niewesołą minę ma zwykle pewny siebie i skupiony na swojej wyjątkowości i narcystycznym wizerunku prezydent USA Donald Trump. Saturn na Słońcu prezydentury będzie bolesnym testem dla jego rządów. Jednak zarazem Jowisz na MC tegoż horoskopu pozwoli mu nieźle grać na optymizmie i ufności w wielkość amerykańskiego mitu.


komentarze

[foto]

1. Bardzo dobry temat przewodni • autor: Ilona Szewczyk2020-04-13 15:21:32

... przeczytałam z zaciekawieniem całą prognozę. Już po tym, jak ścisła koniunkcja Jowisza z Plutonem odcisnęły się na naszej rzeczywistości. M.in. jako zapowiedź kolejnych, drakońskich ograniczeń.Myślę sobie, że Jowisz z Plutonem w Koziorożcu pospołu powinny objąć honorowym patronatem zjawiska pozbawionego umiaru zamordyzmu władzy.

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)