Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

04 lipca 2016

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Auto-promo Taraki 4 (odcinków: 85)

Ciemne lata

Kategoria: Tantra i seks

« Czy katolik może być pisarzem fantasy? Gdzie błąd? »
Kilka wątków pojawiło się w Tarace, które dziwnie sprzęgają się w jedno. Najpierw namieszał artykuł autorki bloga "psycho-kit.pl" pt. "Wewnętrzne dzieci", stawiając nam pytanie, czy owo wewnętrzne dziecko naprawdę jest, czy to tylko "taka sobie bajeczka", czyli element gry, figura w pewnej szkole psychoterapii -- czy może coś naprawdę poważnego, np. archetyp? Jest jednak pewna sprawa, wątek, temat, punkt, w którym tak łatwo nie wylewałbym tego wewnętrznego dziecka z kąpielą. Tym punktem jest seks.
Przypuszczam -- a piszę to jako zupełny niefachowiec -- że coś dzieckiem naznaczonego dzieje się w ciemnych latach dojrzewania do seksu. Młodzież, a właściwie jeszcze dzieci, nie znając wzorców dorosłego seksu ani dorosłych zalotów, wpadają na pomysł (a innego mieć nie mogą, na inny pomysł nie wpadną!), żeby w tym miejscu przesiąść się na inny wzorzec, jedyny właściwie im znany, wzorzec dziecięcej zabawy. Ale gdy w to wchodzą, jednocześnie wchodzą w sposób bycia dzieci (z którym poza tym uporczywie chcą zerwać). A skoro na nowo ubierają się w dziecko, to przypominają sobie i inne cechy tej dziecięcej roli, całą dziecinadę, a więc emocjonalną chwiejność, niesamodzielność, nieodpowiedzialność, krótkie myślenie (bez namysłu, co będzie dalej), impulsywność, potrzebę opieki, porozumiewanie się dziwną mową-nie-wprost. Z jakiegoś powodu kobiety (młode) lepiej to znoszą od młodych mężczyzn. Oraz domieszka dziecka im jakoś pomaga -- może na zasadzie "jakaś jestem w twych lamionach taka mala". Ale młodzi mężczyźni cofając się tak w rozwoju (na okoliczność seksu) do dzieciństwa, przypominają sobie o tym, że jako dziecko powinni mieć opiekunkę-matkę i ten obraz matki rzutują na swoją partnerkę, dziewczynę, potem żonę. I wpadli-przepadli. Niektórzy nie potrafią się z tego wdruku wydobyć.
W innym tekście wspominanym w Tarace przeze mnie w odcinku "Bielik-Robson i EuroIslam.pl..." w cytowanym tam wywiadzie pada stwierdzenie, jako coś oczywistego: "Polskie kobiety mają bez przerwy pretensje do mężczyzn." Ano, mają. Zapewne właśnie dlatego.
Pytanie, czy tylko polskie. Czy jest to przypadłość polskich kobiet i mężczyzn, czy ten wzór sięga na większy kawał świata? Tego nie wiem, a warto by problem zbadali fachowcy-etnolodzy.
W ogóle niewiele tu wiadomo. Być może jest tak, że kiedy tamte ciemne lata, a właściwie głupie lata, się przewalą i kiedy jakoś umocujemy się w dorosłości, to chcemy i staramy się jak najszybciej o tamtej fazie rozwoju (lub niedorozwoju) zapomnieć. Mieć to z głowy. Potem zbywamy własne dzieci, nie chcemy wiedzieć o ich problemach, identycznych jak nasze własne. Mamy to za sobą -- po co więc oni mieliby nam o tym nieprzyjemnie przypominać?
W Tarace pojawiają się ogłoszenia o warsztatach tantry, nawet teraz w "Nowościach" jest jedno świeże, zapowiada się John Hawken. Tantry ani warsztatów tantry nie znam, więc pytam tych, co wiedzą więcej: czy tantrycy podejmują ten temat: wtargnięcia demonów z dzieciństwa, demonów infantylizmu, do świata dorosłych poprzez bramę -- a raczej ciemną dziurę -- seksu? Czy znają sposoby na to, środki zaradcze?
Bo dalszy ciąg pomysłu mógłby być taki: Skoro młodzi ludzie sięgają do wzoru dziecięcej zabawy przy wchodzeniu w seks, to dlatego, że nie znają wzorów właściwych. Tym wzorem mógłby być rytuał, a raczej ochroną przed tamtym popadaniem w dziecinność mógłby być rytuał. Rytuał w seksie? Seks rytualny? Trochę strasznie to brzmi, a trochę śmiesznie. Nie kończę -- zostawiam sprawę do namysłu.

Auto-promo Taraki 4: wstęp na końcu

Starsze teksty z tego cyklu w blogach:
Auto-promo 3
Auto-promo 2
Auto-promo
Auto-promo Zero.

Korekta przez: Radek Ziemic (2016-07-05)



« Czy katolik może być pisarzem fantasy? Gdzie błąd? »

komentarze

[foto]

1. DWA ROZUMIENIA • autor: Radek Ziemic2016-07-05 16:17:59

dziecięcości - infantylizm (w przypadku dorosłych jest to regres; postawa Piotrusia Pana), albo wrażliwość, autentyzm, szczerość itd. Pomysł z dzieckiem nie jest nowy, jest już w Biblii, potem w kulturze będzie się wielokrotnie powtarzał (teraz dodano wewnętrzne, choć zawsze chodziło o wewnętrzne). W każdym razie zachowania dziecinne (pierwsze znaczenie) oznaczają brak dorosłości, ale dorosłość nie oznacza że całkiem pozbyliśmy się dziecięcości. Byłbym nawet skłonny zaryzykować twierdzenie, że pewna doza naiwności jest wręcz niezbędna do dojrzałych relacji międzyludzkich. A co do rytuału seksualnego - to nie jest dobry pomysł, bo seksualność, jak i wiele innych sfer, nie ogranicza się do samej siebie, w każdym razie nie musi. Dziecinne traktowanie seksualności to redukowanie jej do przyjemności (zabawa), co zresztą robi i niemała część dorosłych, co oznacza trywializację.
A co do narzekania na mężczyzn. Otóż niemała część mężczyzn, kiedy rodzi się dziecko chore psychicznie, zostawia kobietę samą. Albo niemała część rozwodników nie płaci alimentów. Itd. Kultura maskulinistyczna, odsuwająca kobiety od władzy, poniosła w sumie klęskę. Teraz przychodzi do nas w postaci islamskiej.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)