Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

13 kwietnia 2015

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Twarda Ścieżka i podobne sposoby (odcinków: 66)

Co mogę dać?
Z cyklu: przygotowania do warsztatów


« Intencja dla warsztatów Warsztaty... - Co to właściwie jest? »

Poprzednio pisałem o intencji. Którą powinieneś mieć na warsztatach. Czyli: powinieneś wiedzieć, po co w nich bierzesz udział i jaki to ma związek z pozostałą częścią twojego życiowego procesu.

Co będziesz robić ze swoją intencją? Bo niekoniecznie będzie tak, że urządzimy specjalny seans wygłaszania swoich intencji, wszyscy po kolei. Być może nie będziesz mieć specjalnej okazji, żeby wypowiedzieć swoją intencję. Chociaż zawsze możesz to zrobić w szałasie potu. – Otóż, wystarczy, że będziesz utrzymywać swoją intencję w umyśle. Będziesz o niej pamiętać. Pozwolisz, żeby twoja intencja pracowała z tobą.

Drugą myślą, która powinna pracować z tobą na warsztatach, jest myśl „co mogę dać?” Co ja mogę dać innym? Co mogę dać temu wydarzeniu, w którym biorę udział? Co mogę dać tej obecnej i trwającej tutaj konfiguracji osób, ich działań i otoczenia?

Przeważnie biorąc udział w warsztatach lub podobnych działaniach – kursach, szkoleniach, medytacjach – nastawiasz się na odbiór. Odbiór, jak sama nazwa wskazuje, jest braniem. Nie jest dawaniem! Ale warto by było, gdybyś prócz tego, że bierzesz, starał/a się, trochę, dawać.

Żeby tak się stało, musisz zawczasu rozpoznać, co możesz dać – innym, grupie; i z czym możesz dołożyć się do naszego wydarzenia. (Pomyśl o nim jak o składkowej imprezie! – w sensie energetycznym.)

Podpowiem, co to może być:

Umiejętności. Umiesz dobrze robić coś, co może okazać się przydatne w naszych działaniach. Np. umiesz śpiewać i znasz pieśni. Umiesz rozpalić ogień na deszczu. Umiesz prowadzić ciągnik (czemu nie?). Znasz pozycje jogi, które warto włączyć do naszych ćwiczeń i potrafisz innych nauczyć. Takich umiejętności może być mnóstwo, z rozmaitych dziedzin i nie sposób z góry odgadnąć, która nagle okaże się potrzebna. Parę lat temu na warsztatach jeden z uczestników nauczył mnie i innych, w ilu zastosowaniach przydatna jest szara gruba taśma przylepna! Na innych warsztatach ktoś inny nauczył mnie pozycji medytacyjnych z użyciem drzewa jako sprzymierzeńca.

Doświadczenia. Podobne jak umiejętności, tylko mniej konkretne. Możesz sobie je wyliczyć: „mam doświadczenia z...” – Np. z prowadzeniem grupy. Z radzeniem sobie w sytuacjach emocjonalnego naładowania. Z tym, jak to było, gdy znalazłem/am się w warunkach i sytuacjach całkiem odmiennych od tych znanych. I podobne.

Wspomnienia. Byłeś/aś w mnóstwie ciekawych miejsc, miałeś/aś do czynienia z wieloma ciekawymi ludźmi i brałeś/aś udział w niesamowitych działaniach. Twoje wspomnienia mogą być – na pewno są! – inspirujące dla innych. Kiedyś na którychś warsztatach, po tym, jak niechętnie ubieraliśmy się w wilgotne ubrania po szałasie potu, rzuciłem uwagę: „Indianie z Ziemi Ognistej, przy tamtejszym arktycznym klimacie, chodzili nago, a gdy misjonarze kazali im się ubrać, poumierali.” Okazało się, że w kręgu byli ludzie, którzy niedawno tam byli! – Na Ziemi Ognistej.

Aspiracje. Rzeczy, które wyżej wymieniłem, wspólne mają to, że już są, są gotowe i opierają się pewnych faktach, które już miały miejsce, kiedyś. Ale są też treści umysłu, które „mówią” o sprawach, których nie ma lub jeszcze nie ma. Do nich należą twoje aspiracje – czyli to, do czego dążysz, co życzysz sobie, żeby zaistniało. Aspiracje też można dawać – możesz nimi dzielić się z innymi.

Dać innym można też swoje wsparcie, swoją otuchę, swoją życzliwość i chęć dzielenia się; swoją wspierającą energię. Można dać swoją otwartość. Swoją spontaniczność. Swoje bycie tu-i-teraz.

Żeby tak się stało, warto być świadomym tego, co możesz dać. Warto utrzymywać w umyśle myśl o tym, co możesz dać. I w ten sposób pozwolić, żeby ta myśl – „co mogę dać?” – pracowała z Tobą, jak twój przewodnik.


Niżej – i na początku – zdjęcia z warsztatów w maju 2012 w Harkawiczach. Kto na zdjęciach: pozna siebie. Kto robił te zdjęcia – poproszę, by się zgłosił/a, bo nie pamiętam, a warto odnotować.







Twarda Ścieżka i podobne sposoby: wstęp na końcu

O tej ścieżce rozwoju, którą sam praktykuję, blog trochę autopromocyjny. ( -- Wojciech Jóźwiak)

Uwaga: Ten blog jest multi-blogiem, czyli każdy praktyk Twardej Ścieżce może tu pisać, jeśli chce.

Korekta przez: Radek Ziemic (2015-04-15)



« Intencja dla warsztatów Warsztaty... - Co to właściwie jest? »

komentarze

1. Rozpatrując treść tego... • autor: Nierozpoznany#82112015-04-14 02:25:28

Rozpatrując treść tego artykułu w nieco szerszym kontekście (wszedłem na Tarakę z intencją spojrzenia z ciekawości na to, jaką odpowiedź przygotuje dla mnie wyrocznia; pytałem o to, czy wobec tego, jak wszechobecna w dzisiejszych czasach jest szeroko pojęta wrogość, nieczułość, manipulacja, jak każdy próbuje, każdego, za przeproszeniem, wych*jać, to, że próbuję całkowicie nie akceptować takiego stanu rzeczy i np. nie kłócę się w ogóle, nigdy, tak dla zasady, i ma to swoje złe strony, bo często wolę nie walczyć o to co mi się należy [albo dochodzę aż do ekstremum i w ogóle przestaję czuć się członkiem społeczeństwa i chcę tylko mieć przysłowiowy święty spokój], czy jest to jeden z objawów mojej niedojrzałości i powinienem się zmienić? - wyszła mi Szóstka Pucharów), nie tylko w kontekście warsztatów ale życia w ogóle, muszę stwierdzić że bardzo mnie on zainspirował i pomógł mi ułożyć sobie w głowie to i tamto. Dzięki. :)

2. Wojtku, Twoje WSKAZÓWKI... • autor: Nierozpoznany#70192015-04-15 21:10:16

Wojtku, Twoje WSKAZÓWKI spadły mi jak z nieba... Dziękuję.
[foto]

3. Cieszę się, Romo! • autor: Wojciech Jóźwiak2015-04-17 09:06:23

Tym bardziej, jeśli okazują się przydatne również poza warsztatami :)

4. Wojtku, pracuję nad... • autor: Nierozpoznany#70192015-04-17 14:38:20

Wojtku, pracuję nad tym... :) Jeszcze raz wielkie dzięki.

5. jak z nieba • autor: Manna2015-04-19 18:47:08

napisze to samo, co Roma: Twoje wskazówki spadły mi jak z nieba... Dziękuję: ))

Jestem przed spotkaniem z urzędnikami naszej dzielnicy w sprawie wycinania drzew i hulały mi dziś w głowie luzem różne mysli jak to poprowadzic, żeby jednak wycinać przestali. A to co napisałeś, ladnie mi wszystko uporządkowało.
Długo tu nie wchodziłam, bo mi się czas jakoś zakrzywił: )) - no i proszę jak sie ładnie Taraka odwdzięcza za odwiedziny: ))

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)