Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

19 września 2012

Piotr Jaczewski

z cyklu: Okiem Hipnotyzera (odcinków: 299)

Czasu zupa przyprawiona Zimbardo

Kategoria: Techniki rozwoju

« Egzorcyzmy - rozum nie wygra... Ateistyczne plakaty w Lublinie »
Refleksje czasowe z rozmowy z Hardchiefem. Na początek mała przeglądówka z ludzkiej percepcji czasu z wykładu Zimbardo:




Znam też ciekawy podział na intime i throughtime z NLP, w czasie i przez czas, gdzie intime to sposób przeżywania czasu gdy jesteśmy w coś zaangażowani, a througtime to bardziej refleksyjny styl, zorientowany na kalendarz zegarek i punktualność. To jest powiązane z tym, co było w wykładzie. Z tego co pamiętam właśnie z któregoś z badań raczkującej psychologi społecznej ten podział został przywłaszczony.

Z koncepcją różnych czasów zresztą zetknełem się mocniej na wykładach Serge'a Kahili Kinga. I jeśli chodzi o samo szamanienie temat czasu stanowi dość ważną metaforę związków naszego życia psychicznego, wewnętrznego i zewnętrznych zachowań. Mamy noc - sprawy ukryte i dzień - sprawy jawne, zachowania. Przywołuję serge'a bo stąd "dowiedziałem się" po raz pierwszy, że percepcja czasu jest kodowana kulturowo. Choćby na poziomie języka, cyt:
Język polinezyjski nie ma czasów. Nie istnieje w nim pojecie przeszłości i przyszłości. Istnieją tylko aspekty w stosunku do teraźniejszości. Przeszłość to coś, co egzystuje i zostało już dokonane; przyszłość natomiast jest to coś, co istnieje, jednak nie zostało jeszcze dokonane.
Co sprowadza percepcję czasu do percepcji ODLEGŁOŚCI i ruchu. I gdzieś odzwierciedla nasz naturalny sposób przeżywania czasu,  coś co określić można "Czas to Zupa". Wyłapujemy z niej kolejne kluski - np. wschód czy zachód słońca.
W tym związku czasu i odległości w ostatnich dziesięcioleciach i latach doznaliśmy największych zmian. Odległości się skurczyły, czas się  ... ? zagęścił?
Drugi ustandaryzowany model czasu "czas jest kołem" zawdzięczamy już myślę większym grupom i społecznością, oraz właśnie rozwojowi języka. Te wieczne koło życia to podstawa mitologicznego bezczasu, opisującego pierwotne doświadczenie Czas to zupa i jednocześnie buduje strukturę związku czasu z emocjami. Z językiem i czasem emocje oderwały się od konkretnych doświadczeń. Emocje przylgneły do czasu i zaczeły nim manipulować.
Trzeci ustandaryzowany model "czas jest liniowy" to właśnie relatywnie młody wynalazek. Pyrrusowe zwycięstwo skutkujące jednak wynalazkiem sztucznego oświetlenia, godzin pracy. Piszę pyrrusowe, bo doprowadziło do mocnego zatarcia "biologi" i "psyche" czy raczej próby przyćmienia biologii kulturą:
Coś jak niespanie 3 doby i dziwienie się halucynacjom czy hipnagogiom;)


A w tej percepcji czasu, dochodzi właśnie zagadnienie czasu życia i co z tym czasem począć. Ciekawe jest, że ten liniowy czas przewijał się w cyklicznej wizji świata jako GROŹBA: O to mamy ograniczoną liczbę oddechów, oddychamy, co nasze, a następnie papa!

Ten wymiar groźby halucynacji kulturowych pt. czas liniowy dosyć dobrze obrazuje halucynacje kultury czasu liniowego :)

C.D.N.

Okiem Hipnotyzera: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
W wypowiedziach różnych mistrzów, autorytetów kryją się zabiegi perswazyjne przemycające idee w sposób zmieniający percepcję i zachowanie.
Nie mam nic przeciwko tym ideom, wiele z nich jest pożyteczne, pomocne. Jestem tylko za świadomością tego, co nas do nich przekonuje, za myśleniem i świadomym decydowaniem się na podążanie za nimi i odkrywanie, co z tego możemy wynieść dla siebie.
Wiele z idei ma hipnotyczny wpływ. Tworzy struktury przy niewiedzy i braku uważności omijające czynnik krytyczny, świadomy i zmieniający percepcję tak, że powstają samospełniające się przepowiednie, doświadczenia je potwierdzające oraz zachowania, które dla naszych własnych celów życiowych są nonsensowne i bezużyteczne.
Inaczej: Otwórz Oczy! Myśl Racjonalnie! Odczuwaj w pełni to co się dzieje! Działaj świadomie planując swoje przeżycia!
Oczywiście, w moich wypowiedziach też się będą kryły zniekształcenia. Taka jest natura komunikacji. Najbardziej interesuje mnie jak komunikacja określa relację i obecne w niej sugestie co do zachowań i percepcji. Prawdziwość komunikatów, co do informacji o świecie czy o subiektywnych interpretacjach tego świata raczej pomijam.
Skupiam się na elementach hipnozy konwersacyjnej.


« Egzorcyzmy - rozum nie wygra... Ateistyczne plakaty w Lublinie »

komentarze

1. * * * • autor: Nierozpoznany#61722012-09-19 11:39:13

"Po owocach ich poznacie". Piotrze - to była dobra, twórcza dyskusja!!! Bardzo dziękuje i czekam na ciąg dalszy. Mam swoją małą hipotezę, ale tutaj liczę na ekspercki głos Wojtka. W Astrologii mediocelicy są właśnie wręcz zafiksowani na przyszłości, posiadacze czegoś ważnego na Imum Coeli (moja żona ma słońce w dosyć bliskiej koniunkcji z IC) patrzą pewniej w przeszłość. A graficzna prezentacja Zimbardo - miodzio! A co z Enneagramem, tarotem? Macie Panowie jakiś pomysł na trójkowy podział przeszłość - teraźniejszość - przyszłość. To pisałem ja, "jarząbek", spoglądający na wirtualną kartę Głupca, który wyrusza przed siebie patrząc do tyłu... Z pozdrowieniami :))
[foto]

2. Wizja To Zupa • autor: Piotr Jaczewski2012-09-19 12:08:13

Z tarotem nie podpowiem, cały sens tarotowych opowieści dla mnie to docieranie do zupy i wizja ma taką naturę. Pożywnej zupy ;)

Za to pomysł, żeby przepuścić trójcę Przeszłość, Teraźniejszość, Przyszłość przez enneagram jest dobry i dopasowany do tego medium :) Być może nawet z krzyżówką trzech sposobów przeżywania czasu (zupa, koło, linearny) da się z tego coś wyciągnąć.
x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)