Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

02 września 2019

Mirosław Czylek

z cyklu: Ankiety i badania astrologiczne (odcinków: 1)

Cechy zodiakalne Polaków
Część 1

Kategoria: Astrologia
Tematy/tagi: astrologiaPolskaznaki zodiaku

Korzystając z dobrodziejstw grup internetowych, pozwoliłem sobie na jednej z nich na zadanie pytań szeroko rozumianej publiczności ezoterycznej. Są tam astrologowie bardziej zaawansowani, jak i początkujący. Tarociści, jasnowidzowie, osoby interesujące się ezoteryką lub zjawiskami parapsychologicznymi.

Pomyślałem, że tego typu ankiety są ciekawym miernikiem obecnych czasów i dość poważnie obrazują stosunek niewidzialnej większości osób, które "nam", czyli osobom w szczególności zajmującą się astrologicznymi historiami z Polską związanymi, powinny dać wiele do myślenia. Przede wszystkim najważniejszą rzeczą jest nieocenianie tego, co zostało w tym minidialogu z osobami ankietowanymi uchwycone. Być może jest to jakaś socjologiczna opinia, niekoniecznie wiążąca się z wiedzą astrologiczną. Być może jest to odpowiedź na obecne, przynajmniej dla części osób, trudne politycznie czasy. Być może ten sam typ pytań doczekałby się innych odpowiedzi po wejściu do Unii Europejskiej, śmierci papieża czy protestach jakiejś grupy ludzi. Nie oceniajmy, nie róbmy dyskoteki w środku lasu.


TREŚĆ PYTANIA TO: Wg Ciebie obywatele Polski mają najwięcej cech... ?

(do wyboru jeden z dwunastu znaków zodiaku).


Dosyć trudno mi ustalić, ile faktycznie osób odpowiedziało na zadane pytanie, ponieważ istniała możliwość zaznaczenia kilku opcji naraz. Podejrzewam, że była to liczba w okolicach 35 - 45 osób. Pytanie było banalnie proste, ale z uwagi na to, że większość forumowiczów znacznie prościej odnajduje się w tematyce archetypu znaku, aniżeli skomplikowanych zawiłości astrologicznych, gotowy byłem dostać po głowie i usłyszeć choćby taki komentarz: "Głupie. Po pierwsze, nie można tego określić, bo kosmogram to nie samo Słońce. Po drugie, skąd pewność, że osoby oddające głos mają pojęcie, jakie cechy poszczególne znaki manifestują?".

Jak prezentują się wyniki? Jest zaskoczenie - ale, powtarzam - nie oceniajmy osób, które wyraziły swoją opinię. Wygląda to tak: Byk (25 głosów), Skorpion (24 głosy), Barana (20 głosów), i w czołówce jeszcze znak Panny (19). Reszta znaków otrzymała pomiędzy 1 - 7 głosów. Wyraźna dysproporcja, którą ciężko jest tłumaczyć. Jak wyglądają uzasadnienia takiego, a nie innego wyboru? (pisownia oryginalna, poprawiona co najwyżej w kilku miejscach - dop. MC.)

Dla Skorpiona:

"Panna i Skorpion, krytyka i mściwość ponad wszystko".

"Posługując sie tylko jezykiem astrologicznym można wyodrębnić cechy Skorpiona. Patrząc na historię Polski, mianowicie: rozbiory, te wszystkie ruchy partyzanckie, całą strukturę państwa podziemnego, cicho ciemnych. Los Warszawy która jak feniks odrodziła się popiołów. Wszystkie te cykle umierania i odrodzenia mocno wpisują sie w symbolikę hadesowo - skorpionową".

Dla Panny (dostało się jej okrutnie):

"Zdecydowanie Panna za marudzenie, pesymizm, wieczne niezadowolenie ze wszystkiego etc. Ale Byk za gościnność - "gość w dom bóg w dom" i "jak się bawić to się bawić".

"Stawiam na Pannę za krytycyzm, czepialstwo, oddanie systemowi, wieczne muchy w nosie. Panna jest bardzo pracowita, analityczna i w tym przypadku nie do końca to pasuje do nas. A raczej do Niemca. Mamy w sobie mieszanke Panny, Skorpiona i Raczka".

Swoje silne lobby miały również Ryby i Byk:

"Przecież Polacy to Byki".

"Cierpiętnicy, roszczeniowcy i nałogowcy. Ryby, rzecz jasna".

"Warszawa. Tu wszystko jest tak neptuniczne, że normalny krakus albo poznaniak już drugiego dnia leci po receptę na antydepresanty".

Pojawiły się jeszcze inne typy wypowiedzi:

"Nie rozumiem dlaczego nikt nie zaznaczył Strzelca. Polacy to urodzeni emigranci. Połowa nacji mieszka poza Polską. Do tego tradycje sarmackie - rubaszność, nadużywaniu alkoholu i jedzenia, jak się bawić to się bawić z rozmachem. Wielka gościnność, zastaw się a postaw się... To już można podpiąć pod Byka też. Uważam też, że jak żadna inna nacja jesteśmy kreatywni i pomysłowi".

"Totalnie nie Wodnik".

"Wg astro.com polska znajduje sie pomiedzy linią Saturna i Plutona ?? co tu by wiecej dodawac".

"Pieniacy, zazdrośni, zawistni, ale i patrioci. I bardzo zakompleksieni. Za granicą jeśli jedzenie jest niesmaczne, a napoje zbyt gorące czy zbyt zimne, to zdaniem Polaków dlatego, że sa Polakami i wlaściciele hotelu zrobili to celowo (zdaniem Polaków Niemcom czy Anglikom tak by hotel nie zrobił). I już, po ptokach, wiedzą swoje".

*

Co mnie zastanowiło po tym małym teście? Po pierwsze, jeśli jesteś astrologiem politycznym lub społecznym, musisz zdawać sobie sprawę z tego, że ludzie nie interesujący się w sposób wnikliwy astrologią polityczną nie będą doszukiwać się cech Koziorożca, biorąc pod uwagę horoskop III RP, cech Wodnika lunarnego czy innych motywów. Po drugie - pomimo doskonałej i wnikliwej analizy kosmogramu Polski Jarosława Gronerta, śmiem podejrzewać, że do dziś mamy olbrzymi problem ze zdefiniowaniem horoskopu kulturowego Polski.

To jest ten doskonały akapit, który kiedyś napisał Wojciech Suchomski na Tarace (Horoskopy kulturowe pod brzytwą Ockhama):

"Jak już wiemy z książki Jarosława Gronerta, polscy astrologowie humanistyczni budują horoskopy kulturowe państw z obserwacji cech narodowych ich obywateli. Ale jak określić cechy narodowe? Wiadomo, że naród to zbiór jednostek. W tak dużej społeczności, jak polska, zawsze znajdziemy kogoś, kto reprezentuje mieszankę cech znaku Byka i Lwa. Kolejna wątpliwość: czy kiedy Polak wyjeżdża za granicę, jego "charakter narodowy" zanika? Czy ukraiński imigrant nagle zmienia swój charakter, dopasowując się do polskiego "charakteru narodowego"? Stosując taką metodę łatwo opierać się na dowodach anegdotycznych, np. Szwajcaria ma ascendent w Skorpionie, bo Wilhelm Tell strzelał z łuku do jabłka na głowie syna „wykazując niebywały spokój, zimną krew, determinację i precyzję” [Leszek Weres, Nieznany świat astrologii t.1, s. 149]. Tego typu "analizy" są oparte na potocznych stereotypach i generalizowaniu, więc niosą bardzo duże ryzyko błędu i zawędrowania na manowce".

Po trzecie - Polska jest krajem wyjątkowo silnie przedzielonym ideologicznie, ekonomicznie i na wielu obszarach. W zasadzie przypomina to stan permanentnego konfliktu, walczą ze sobą targowiczanie z obozem 3 majowym, piłsudczycy z chadekami, komuniści z solidarnościowcami, a ostatnio kaczyści z antykaczystami. Możliwe zatem, że charakter narodowy jest zupełnie inaczej postrzegany, gdy wejdziemy w jakąś oś konfliktu i powiedzmy - nielubiani przez niektórych beneficjenci 500+ zostaną wepchnięci w jakąś stereotypową czeluść bezradnych Ryb, zaś "lemingowi systemowcy" zostaną złośliwie nazwani służalczymi Pannami. Za to piewcy powstań i naszych zrywów gotowi byliby dać nam dużo cech Wodnika (bo "wolność", "bunt"), zapominając troszku, że Wodnik to niekoniecznie znak, który ideę podporządkowania jakiejś wartości państwowej (np. wojnie) uzna za walutę wolności, chcąc wybrać swoją dróżkę i swoją ścieżkę postępowania.

W końcu - po czwarte - tak wysoki stan Skorpionów i Panien w ogólnym rozrachunku, raczej mało pochlebnym dla określania cech charakterologicznych Polaków, nie dziwi. Gdy kiedyś, pomiędzy październikiem a grudniem 2005 roku, robiłem sobie jakieś ankietki, w stylu "jakiego znaku zodiaku najbardziej nie lubisz", wygrywały Skorpiony, a tuż za nimi były Ryby i Bliźnięta. Nieco tylko niżej były Panny i Koziorożce. Skorpion otrzymywał wówczas laurkę "wrednego znaku", "intensywnie drażliwego w stanach kryzysu", "skrytego, mściwego i pamiętliwego".


Trochę bawi mnie, że w kontekście przywołanego zestawienia tych dwóch znaków, Panny i Skorpiona, dość silnie zaznacza się nasza historyczna antypatia do... Niemiec. W kosmogramie kulturowym Niemiec (zaczerpniętym od J. Gronerta), ascendent tego państwa został określony w znaku Panny, podczas gdy Słońce znalazło się w wojowniczym Baranie, lecz jednocześnie w domu ósmym (analogia do Skorpiona). Być może należałoby więc zastanowić się, dlaczego w różnych ankietach to Wodnik i prawdopodobnie Strzelec cieszą się takimi zaletami? Ano, tutaj również mamy ciekawe odwołania do historii. Wodnik to nie tylko musical "Hair", ładne opowiastki o Erze Wodnika i jakieś nadzieje związane z Super Hiper Przemianą Ludzkości. Wodnik znajduje się jako kandydatura zarówno w kontekście kosmogramu kulturowego Rosji i Francji. Z tym, że Francuzi mają Lwa na ASC (Napoleon! Ludwik XIV!) i Słońce w domu siódmym (analogia do Wagi), natomiast Rosjanie to Rak ascendentalny i Słońce w domu ósmym (analogia do Skorpiona). 



komentarze

[foto]

1. Polecam polskie symbole masy • autor: Wojciech Jóźwiak2019-09-03 09:52:40

[foto]

2. Fajne! Myślę sobie... • autor: Mirosław Czylek2019-09-03 10:17:49

Fajne! Myślę sobie jeszcze - czy polonez albo słoma dałyby się jakoś, hmm..., "zastrologizować"?

Co do poloneza, gdyby nie te studniówki i "Pan Tadeusz", to poszedłby on w zapomnienie. Ktoś na Wikipedii przytomnie zauważył, opisując ten taniec "W ideologii narodowej polonez jest tanecznym emblematem kultury polskiej, wyrażającym sarmacki etos rycerski oraz normy obyczajowe w relacjach towarzyskich (w tym szczególnie międzypokoleniowych i damsko-męskich)". 
[foto]

3. Słoma & polonez • autor: Wojciech Jóźwiak2019-09-03 10:54:09

Słoma leży na linii powietrze-ogień, a polonez to Waga z dodatkiem Jowisza. Albo Byk, też z Jowiszem. Zastanawiam się, jak astrologicznie nazwać nostalgię zawartą w słomie.
[foto]

4. Polecam Lewandowskiego • autor: Wojciech Suchomski2019-09-05 23:28:37

O Canettim i jego symbolach masy sporo pisał Edmund Lewandowski w książce "Charakter narodowy Polaków i innych". Rzeczywiście, Canetti wskazał las jako symbol masy Niemców, ale Lewandowski twórczo rozwinął tę koncepcję, proponując dla Rosjan ławrę lub obszczinę (czyli wspólnotę chłopską) jako symbol ich masy. Wspominam o tym, bo nad Rosjanami zastanawiał się Wojciech Jóźwiak w linkowanym w komentarzu artykule.
Jeśli chodzi o Polaków, to Lewandowskiemu polskość najbardziej kojarzy się z... sejmem i sejmikiem. To jest jego zdaniem symbol masy Polaków. No i o tym też pisze W.Jóźwiak w artykule o Polonezie.
Słoma też jest dobrym skojarzeniem, bo cechuje nas słomiany zapał.
Od kilku lat analizuję temat charakteru narodowego Polaków. Błądziłem we mgle, aż przeczytałem "Wzorce kultury" Ruth Benedict i to było jakby ktoś mi ułożył połowę skomplikowanej układanki puzzle. Wszystko wskoczyło na swoje miejsca i łatwiej było dalej pracować.
Za miesiąc będę miał prelekcję na temat charakteru Polaków podczas Konferencji PTA i postaram się to wszystko przekazać i być może pomóc słuchaczom ułożyć dotąd nie pasujące do siebie puzzle.
[foto]

5. Polecam Radziejewskiego • autor: Wojciech Jóźwiak2019-09-09 21:19:32

Polecam Bartłomieja Radziejewskiego: Długi Wrzesień ’39. Polska ofiara krwi jako katastrofa wyobraźni. 03.09.2019
Jest o czymś więcej niż o charakterze narodowym: jest o tym, że dotąd katastrofa roku 1939 nie została przemyślana i przepracowana i przez to wciąż grozi powtórką. Jest też o infantylizmie polskich elit w tym polityczno-decydenckich z wyraźną aluzją do obecnych, o kierowaniu się mitami i fantazjami, o fałszywym optymizmie i pysze, która zawsze poprzedza upadek.
Warte przeczytać, chociaż żeby to zrobić, trzeba się zalogować/zarejestrować, być może można przez FB.
[foto]

6. Radziejewskiego twarda ścieżka • autor: Wojciech Jóźwiak2019-09-09 21:23:55

Jeszcze dopiszę: Radziejewski woła o twardą ścieżkę w polskiej państwowo-narodowo-wspólnotowej wyobraźni i praktyce. Wolnej od ogłupiających mentalnych czadów. Niestety, Rządzący idą w to coraz ochoczej, jak Sanacja w 1938-9.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)