zdjęcie Autora

16 maja 2020

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Droga Tarota (odcinków: 32)

Czy iść do konkursu?

Kategoria: Tarot
Tematy/tagi: interpretacja tarotatarot

« Co uprościć, zmienić? Czy Kocurek znajdzie dom? »

Nowa wersja tarotowej wyroczni Taraki pod adresem www.taraka.pl/oracle20.php jeszcze jest w fazie e-dopieszczania i testowania, ale już służy potrzebującym wiedzy. Laura (tak ma na imię użytkowniczka) zgłosiła pytanie:

Czy dostanę się do konkursu?

Ten konkurs ogląda i pasjonuje się nim wielu ludzi, odbywa się on raz do roku i Laura zamierza wziąć w nim udział w tym, 2020 roku. Ale najpierw musi się zakwalifikować, zaliczyć wstępne eliminacje.

W odpowiedzi otrzymała karty: XX-Sąd Ostateczny, VIII-Sprawiedliwość, Dziewięć Monet. Link do automatycznej odpowiedzi: www.taraka.pl/oracle20.php?seq=20,8,72 – kto chce, niech przeczyta.

Karta XX-Sąd Ostateczny, mimo swojej groźnie brzmiącej nazwy, jest jedną z najbardziej dobro-wróżących kart w tarocie. Szczególnie, gdy wypada jako pierwsza karta w rozkładzie, czyli ta, która podaje najważniejszy sens i która „oświetla” pozostałe kart. Ta karta właściwie powinna nazywać się „Odrodzenie”, ponieważ przedstawia zmarłych, którzy wstają z grobów – wyłaniają się spod ziemi, gdzie dotąd przysypiali – i budzą się do nowego życia. Budzą się do nowego życia całkiem tak jak przyroda na wiosnę. Więc ta karta właśnie to przedstawia: odrodzenie, przebudzenie, nowy ruch z nową energią. A także oznacza ujawnienie się, pokazanie światu. Ta karta mówi za Laurę: „Już nie muszę ukrywać się ze swoim talentem, z tym, co umiem najlepiej i co jest moją pasją – przeciwnie, wreszcie mogę siebie pokazać światu i to od mojej najlepszej strony!”. Trudno o bardziej pomyślną kartę, gdy się zamierza stanąć do publicznego i widowiskowego konkursu.

Jeszcze zauważmy, że ci wstający „zmarli” na rysunku karty nie są sami. Zwykle na tej karcie rysuje się trzy wstające osoby, czasem więcej. W tym obrazie jest zaszyfrowana informacje, że oto osoba, której jest wróżone – czyli, tutaj, Laura – w swoim nowym życiowym zadaniu nie jest sama. Przeciwnie, wokół tego konkursu formuje się społeczność osób, które mają podobne życiowe drogi, podobne zainteresowania i porusza je ta sama energia. Ta około-konkursowa społeczność jest dodatkową wartością, jest czymś, co samo w sobie jest warte starań. Warto więc nie tylko wygrać w konkursie, ale także stać się jedną z konkursowego „klanu”.

Czy Laurę czeka powodzenie? Karty nie odpowiadają „tak” lub „nie” tylko gromadzą przyczynki, punkty, które mogą przeważyć odpowiedź na „tak” lub „nie”. Druga karta pokazuje właśnie te przyczynki negatywne, czyli to, czego trzeba się obawiać i na co trzeba zwracać szczególną uwagę, jeśli chce się przejść przez konkursowy próg.

Ostrzegającą kartą nr 2 jest VIII-Sprawiedliwość. Karta przedstawia groźnie wyglądającą boginię sprawiedliwości, jakby starożytną Temidę, z tą różnicą, że Temidę rysuje się z zawiązanymi oczami, a postać na karcie, przeciwnie, świdruje widza oczami, przeszywa nimi na wylot. Ta karta symbolizuje jury, komisję konkursową. Która po prostu będzie bezwzględna, nic się przed nią nie ukryje, żaden fałszywy ruch, ani żadne pozorowanie. Dla jurorów nie będą się liczyć „piękne oczy” ani własne wyobrażenia „jaka ja jestem doskonała”. Jurorzy wiele widzieli, dla nich każdy kandydat jest takim samym „egzemplarzem”, jednym z wielu – ale jednak są sprawiedliwi i prawdziwe umiejętności naprawdę doceniają. W tym konkursie, który na pozór ma wiele z zabawy, jednak gra idzie na poważnie i „fuksy” nie przechodzą. Trzeba serio pokazać, co się potrafi.

O tym, co robić, jaką powinnaś podjąć decyzję, Lauro, mówi jak zwykle karta nr 3 w kolejności. Tutaj wypadła Dziewiątka Monet. Co ona mówi? Najkrócej: „Co robić? – wykopać skarb i go użyć”. Ta karta mówi o wydobywaniu – „spod ziemi”, czyli z ukrycia i z niewiedzy – jakichś cennych przedmiotów i wartości, które dotąd czekają na odkrycie. Oznacza to więc, Lauro, że powinnaś „się odkryć” lub „pozwolić się odkryć”. Ta karta, podobnie jak pierwsza w rozkładzie, Sąd Ostateczny, mówi o ujawnianiu: o wychodzeniu lub wydobywaniu czegoś na światło dzienne. Co także oznacza, że ta karta popiera kartę na pierwszym miejscu – popiera ideę, że oto jest dobra okazja, żeby wyjść z ukrycia („pod ziemi”) i stanąć do konkursu – „stanąć w blasku światła”, jak osoby na karcie Sąd-Odrodzenie.

A ponieważ Dziewiątka Moment należy do żywiołu Ziemi i mówi o wartościach materialnych (oprócz innych znaczeń), to oznacza też, że udział w konkursie przyniesie ci (Lauro) wymierne materialne korzyści.

Podsumujmy: karty powiedziały „tak”! Powinnaś w to wejść.

Droga Tarota: wstęp na końcu

O kartach tarota, pracy z nimi i o tym, jak poszerzają widzenie świata.


« Co uprościć, zmienić? Czy Kocurek znajdzie dom? »

komentarze

[foto]

1. Jak wyrocznia się sprawdziła? • autor: Wojciech Jóźwiak2020-06-09 15:13:32

Dowiedziałem się wyniku. Laura nie dostała się do konkursu. Przyczyna była tak, że zmieniono regulamin z powodu pandemii. I ta zmiana okazała się przeszkodą nie do przeskoczenia.
Kiedy patrzę na ten rozkład już znając wynik, widzę, że Karty to przewidziały lub raczej, że ubezpieczyły się na taki przypadek. Karta 9 Monet mówi o wydobywaniu czegoś (często: skarbu) z ukrycia, jakby spod ziemi, lub o wydobywaniu się. Jednak w ogólniejszym sensie rozważa stan rzeczy taki, że oto coś cennego jest ukryte i warto byłoby to coś wydobyć na jaw i skorzystać z jego wartości. Skoro Laurze nie powiodło się wydobycie na jaw jej talentu (w tym konkursie), to nic nie przeszkadza, żeby ten skarb dalej czekał w ukryciu. Jak długo? -- Do następnej próby. A więc ten sam rozkład kart zaleca Laurze czekać -- i próbować jeszcze raz.

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)