zdjęcie Autora

28 września 2012

Karol Żelazny

z cyklu: Złoty Środek (odcinków: 79)

Czym jest jasnowidzenie, gdzie je stosować? – Karol Żelazny


« Przestrzen Granice Wyobraźni czyli mentalna naprawa skrzyni biegów »


„Mówiąc językiem teologii – uzdolnienia radiestezyjne (tzn. jasnowidzenia - K. Żelazny) to naturalne charyzmaty, wszczepione w naturę ludzką przez Boga dla naszego dobra. Niekorzystanie z nich byłoby nawet obrazą Boga, ich stwórcy.”    – Arcybiskup Bolesław Pylak –

(Bioenergoterapia, naturoterapia,radiestezja: wsparcie dla ludzkiego zdrowia/ Nieznany Świat / 1. 2012, ST. 10-13)

 Pozwól że zapytam cię: Czy grając o wysoką stawkę jaką jest efektywna podróż w świadomości, wolisz być ślepy, głuchy i niemy, czy też preferujesz posiadanie zdrowia, intuicji i sprawnego intelektu.

 Do ludzi, którzy posiadają znakomitą intuicję, według badań Amerykańskich psychologów, należą dyrektorzy i prezesi największych korporacji.

Są to ludzie, którzy znakomicie wykorzystują dar, wyuczony, nabyty lub wrodzony, postrzegania pozazmysłowego, poza naszymi pięcioma zmysłami.

 Gdzie jest centrum tego postrzegania? To nie człowiek, ale Bóg w człowieku jest jasnowidzem. Ten sam Bóg, o którym Święty Paweł mówi: Czy wiesz że jesteś świątynią Boga i że Duch Boga jest w tobie? Ilu z nas pamięta o tej świątyni i ma z nią stały kontakt?

 Naturalnie nie rekomenduję zaglądania w swoją albo w czyjąś przyszłość, wystarczy jasno widzieć teraźniejszość. Dlaczego?

 Bo przyszłość nie jest wyciosana w kamieniu. Łatwo może się zmienić, kiedy zmienisz swoje wierzenia. Więc nie dawaj sobie albo innym sugestii, które mogą zablokować zmianę twojego przeznaczenia.

 Tak, jesteśmy tu aby zmienić swój los, inaczej życie byłoby po prostu jazdą na karuzeli.

 Najlepsze wykorzystanie jasnowidzenia to uzyskanie ukierunkowania jak mamy postąpić i również podróż w naszą bliższą lub dalszą przeszłość. To znaczy w to życie lub w życia innych osobowości twojego ducha, aby zmienić nasze punkty odniesienia.

 Czy jasnowidzenia można się nauczyć? Oczywiście, w ciągu dwóch dni, na kursie UltraMind. Powodzenia:)

 Jan Paweł II mówi o jasnowidzeniu

 Przytoczę jeszcze jeden fakt pomijany milczeniem przez przeciwników radiestezji. Otóż poznałem pewnego pana, z zawodu inżyniera lotnika, bardzo utalentowanego radiestetę. W czasie okupacji niemieckiej korzystał z tej dziedziny wiedzy pracując w wywiadzie Armii Krajowej. Ustalał np. przy pomocy wahadła zawartość wagonów stojących na bocznicy kolejowej w Świdniku. Jako praktykujący katolik w roku 1987 zwrócił się do Ojca Świętego Jana Pawła II z zapytaniem czy posługując się radiestezją nie popada w sprzeczność z nauką Kościoła.

 Otrzymał odpowiedź, w której znalazły się następujące słowa: Jeśli to ma służyć dla dobra ludzi, to chyba nie ma w tym nic złego, co byłoby przeciwne wierze katolickiej. Uprawianie zabobonów jest grzechem. Nie sądzę, aby pan działał po tej linii, a w człowieku jest wiele możliwości i Pan Bóg nie zabronił mu używania rozumu dla godziwych celów, nieobrażających Boga.

 – Arcybiskup Bolesław Pylak – (Bioenergoterapia, naturoterapia,radiestezja: wsparcie dla ludzkiego zdrowia/ Nieznany Świat / 1. 2012, ST. 10-13)

Złoty Środek: wstęp na końcu

Pewien człowiek był ścigany przez tygrysa, kiedy znalazł się na skraju stromej skarpy. Czepiając się krzaków i korzeni zaczął spuszczać się w dół. "Jestem uratowany" pomyślał, kiedy ku swojemu przerażeniu zobaczył drugiego tygrysa czekającego go na dole.

Nagle zauważył dziką truskawkę, rosnącą na prawie pionowej powierzchni skarpy. Zerwał ją i włożył do ust. Była tak smaczna, że przez chwilę zapomniał o tygrysach, rozkoszując się słodyczą truskawki rozpływającej się w jego ustach.

Ten blog jest właśnie o tej truskawce :)


« Przestrzen Granice Wyobraźni czyli mentalna naprawa skrzyni biegów »

komentarze

[foto]

1. Prawą:) • autor: Piotr Jaczewski2012-10-04 13:53:18

Tak grozisz, że oślepną, staną się głusi i niemi jeśli nie będą rozwijać intuicji wg jedynie słusznej metody:)  Radiestezję można zaliczyć do działki uzdolnień PSI, ale nie utożsamiać z PSI. Podobnie jasnowidzenie i intuicja  to dwie różne broszki, choć stykające się.

To, że powołujesz się na badania i że takowych było wiele, nijak nie przenosi się na to, czy owe badania miały związek z twoim artykułem oraz metodą silvy. Nie ma logicznego związku.
Podobnie powołujesz się na autorytety nic mające wspólnego z rozsądkiem i intelektem, więc przyzwoitość nakazywałaby umieszczać te wypowiedzi w kontekście jaki mają: Dla rasowego katolika angażowanie się w metodę to wypadanie poza ramy kościelnych nauk. Budowanie konfliktu, a nie rozwój.

Tak naturalnie zawsze dziala intuicja i intelekt. Wcale nie twierdze ze ze intelekt jest niepotrzebny, mowie tylko ze intuicja moze sie przydac
.
Z tym możemy się zgodzić, z tym, że twój wpis łamie owe granice intelektu i rozsądku, nie mówiąc o tym, że nie odpowiada na pytania postawione w tytule.
Potraktuj to jako konstruktywną krytykę: Metoda silvy jest ok. I myślę, że stać cię mentalnie  na promowanie jej i okolic w sposób, który nie robi z potencjalnych klientów idiotów. Nie wyzywaj ich od krów i takich innych ślepców, głuchych niemych. Albo jeśli chcesz wyzywać, to rób to po męsku: wprost, między oczy ;)

2. Piotrze, to cale pisanie jest wyrwane z kontekstu • autor: Nierozpoznany#61032012-10-04 21:11:29


Byla to odpowiedz na wypowiedzi jakiegos zagorzałego katolika, nie z tej dzialki tutaj tylko na FB

Nawiasem, Arcybiskup i Papiez angazowali się dla mnie to najwyzsze autorytety.

Pozdrawiam:)

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)