Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

05 sierpnia 2015

Sylwia A. Horosz

Czym są dla mnie mandale ?
Mandala to forma sztuki intuitywnej

Mandale są dla mnie DAREM !

Rysuję je od bardzo dawna, na pewno już ponad 20 lat. Przyszły do mnie zupełnie spontanicznie, nie pamiętam kiedy się to zaczęło i jak, ale pamiętam swoje pierwsze mandale. Były mistyczne, tajemnicze i zupełnie nie rozumiałam czemu je rysuję, ale zauważyłam, że zmieniają się wraz ze mną i z tym co dzieje się w moim życiu. Większość osób kojarzy mandale z buddyzmem. W moim przypadku nie mają one z nim nic wspólnego. Nigdy nie fascynowała mnie ta religia ani kultura. Mandala dla mnie była od zawsze rysunkiem terapeutycznym. Fascynowało mnie podejście C.G. Junga, który w zasadzie jako pierwszy wprowadził pojęcie mandali w psychoterapii.

Od początku rysowałam mandale spontanicznie, intuicyjnie.

Miałam dość długą przerwę w rysowaniu i powróciłam do nich już na "dobre" po urodzeniu mojego syna.
Na początku zaczęłam znowu rysować dla siebie, dzielić się nimi na portalu społecznościowym i na moich stronach. Czułam ogromną potrzebę wsparcia się mandalą w bardzo trudnym dla mnie czasie. Czasie transformacji i ogromnych życiowych wyzwań. To było niebywałe, jak bardzo to, co rysowałam, pomagało mi w transformacji siebie i sytuacji. One pomagały mi w przejściu tych trudnych chwil, ale ewidentnie też pomagały mi w rozwoju własnym.
Potem zaczęli zgłaszać się ludzie, prosząc o narysowanie dla nich mandali. Teraz w zasadzie rysuję w większości na zamówienia, choć nie rezygnuję z mandali dla siebie. Są takie, które wciąż ze mną są, a są też takie, które tworzę na konkretne wydarzenia i bardzo szybko spełniają swoją rolę.

Im dłużej się tym zajmuję, tym bardziej rozumiem, że to, co przelewam na papier, pochodzi z Wyższych Obszarów Świadomości, Obszarów Duchowych.
Nie chcę tego jednoznacznie nazywać, bo dla każdego z nas oznacza to coś innego, a słowa nie potrafią w pełni oddać tego, co czuję, rysując mandalę, i jak bardzo dużym zaskoczeniem potrafi być dla mnie efekt końcowy. Są to, nie do końca dla mnie oczywiste sprawy, więc nie chce wprowadzać pojęć słownych, których nie będę potrafiła do końca wytłumaczyć.
Wciąż się temu przyglądam i ponieważ "widzę" i czuję coraz więcej, mam nadzieję, że wraz z moim rozwojem będę miałam więcej jasności co do Źródła ich pochodzenia.

Mandale nie są inspirowane niczym zewnętrznym ze świata materialnego. Pochodzą one tylko i wyłącznie z obszarów niewidzialnych. Ktoś nazwałby to Weną, ale ja wolę określać to mianem Inspiracji z Wyższych Obszarów Świadomości. Oczywiście mam swoje sposoby przygotowania się do pracy z mandalą i wiem, w jaki sposób i "do kogo" się zwracam o inspirację, ale mimo wszystko nie widzę Źródła. Trudno tu pisać o tych sferach, bo wszystko to bardziej czuję niż umiem nazwać.

Mandala jest dla mnie rysunkiem czysto intuicyjnym. Poprzez połączenie z adresatem mandali (zwykle dysponuję zdjęciem lub danymi) jestem w stanie narysować dla niego osobistą mandalę (z intencją lub bez), która będzie go wspierała w danych czasie w danej sprawie.

Rysując "widzę" kolorami i kształtami. Kolor jest dla mnie najbardziej istotny. Wiem, czy ma to być kształt regularny, czy nie. Czy ma panować symetria, czy wręcz przeciwnie. Używam bardzo dużo złota, srebra, żywych kolorów.
Zwiększyła się moja wrażliwość na kolory i ich odczuwanie. Podczas rysowania odbieram również informacje, które mam przekazać adresatowi, o ile jest to dla niego ważne.


 

Są też mandale, które nie zawierają treści słownej. Jednak coraz częściej dostaję konkretne wskazówki, na co dana osoba powinna zwrócić uwagę, z czym pracować, jakie blokady lub nieprzepracowane treści blokują jej drogę do rozwoju.
Parokrotnie miałam też wizje sytuacji lub otoczenia, które ma wpływ na daną osobę lub sprawę i jej rozwiązanie.

Wszystko to jest bardzo indywidualne i teraz nie mam już absolutnie potrzeby nazywania, tak jak starałam się to robić wcześniej. Jeśli informacja nie przychodzi, to znaczy, że ma jej nie być. Czasem wystarczy sama mandala i to ona ma oddziaływać swoim kształtem, kolorem, ogólnie rzecz biorąc Wibracją.




Mandale oddziałują na podświadomość odbiorcy, dlatego wiele osób z nimi medytuje. Na pewno warto mieć je "na oku". Dlatego zaczęłam też tworzyć biżuterię z mandalami na zamówienie. Jeśli osoba, dla której rysowałam osobistą mandalę, chce mieć ją przy sobie, to może sobie u mnie zamówić wisior, pierścionek, bransoletkę, kolczyki, spinki do mankietów etc. Można też ją wydrukować w formie pocztówki, nadruku na materiale lub przedmiocie.

Prowadziłam też kilkakrotnie warsztaty z rysowania mandali. Są to krótkie kilkugodzinne warsztaty, ale ludzie w piękny sposób się na nich otwierali. Odkrywali w sobie spontaniczność i przestawali się bać oceny i tego że nie potrafią rysować! To największa bariera, z jaką w większości się spotykam u osób, które zaczynają przygodę z mandalą.

Moje mandale ukazały się również publikacjach książkowych. W tomiku poezji Stana Borysa i ostatnio na okładce książki o Ajurwedzie. Tutaj więcej informacji na ten temat: www.mandalaart.eu/category/portfolio/publikacje-moich-prac/


Mandale zostaną ze mną już na zawsze. To mój DAR, który pomaga mi w rozwoju, a teraz pomaga również innym.


Korekta przez: Radek Ziemic (2015-08-07)


komentarze

[foto]

1. Mandale – dla... • autor: Jacek Błach2015-08-09 20:55:53

Mandale – dla mnie też są ciekawe i fascynujące. Uch urok chyba polega na tym, że są symboliczne i do końca nieodgadnione.
Osobiście tworzę jedną mandalę, czyli „mandalę charakterów”, którą od ładnych paru lat powoli ulepszam.
[foto]

2. Mandala • autor: Bartosz Kazibudzki2016-07-05 14:03:51

Mandala to jeden z ciekawszych tematów, i bardziej uniwersalnych - podobne motywy są i w buddyźmie tybetańskim, jak i chrześcijaństwie. O głębokim znaczeniu mandal ciekawie pisze tu: Mandala

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)