Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

13 grudnia 2013

Piotr Jaczewski

z cyklu: Tkanie słów (odcinków: 219)

Czytanie z Księgi Speca
Opowieści z dżUMgLi

Kategoria: Nowy szamanizm

« Decyzje, Decyzje, Decyzje Dostrzeż wyraźnie śpiew kodu »
Wiem! Już wiem na pewno. Odkryłem na własnej skórze prawdę objawioną. Prawdę o tym, co Wojtek kulturalnie nazywa złamaniem rozumu, a mój wyostrzający się z roku na rok język zrytym beretem.

Wiem! Wiem czemu ludy świętej księgi mają zryty beret; Rozum złamany, a pustynne szaleństwo i fatamorgenę naniosły nam na europę.  Kiedyś o tym wnioskowałem, znałem na pół gwizdka, nie miałem zielonego pojęcia, zdawało mi się, że wiem.  Kiedyś nie wiedziałem.

Prawdę objawioną człowiek odkrywa, gdy usiłuje identyfikatorem-przejściówką otworzyć bramkę w metrze gdy w jego głowie odbywa się czytanie z księgi Speca.

Gdy o tej porze przeżuwa się linijkę tekstu -  od której zależą powiązane siecią zależności tysiące, setki tysięcy, los milionów twardo istniejących wirtualnych zeta- wtedy przychodzi objawienie ratujące przed fuckupem. To jest właśnie to! Spec przemówił, a robimy zgodnie ze specem! Eureka!

Cofnijmy się odrobinę wstecz(:)) w kierunku granic ludzkiego rozumu. Czytam szybko. Czytam dużo. Czytam ze zrozumieniem. Czytam zawodowo. Czytam dla przyjemności. Czytam po Polsku. Czytam po Angielsku. To nieczytanie jest trudne rzekłbym i po dniu-dwóch-trzeche dniach wymuszonego czymś nieczytania mam symptomy ostrego odwyku, robię się nerwowy, czegoś qrde brakuje, komuś dołożyłbym za niewinność i krzywy..chód.

Równie doskonale doskonale zdaję sobie sprawę z ograniczonej pojemności poznawczej. Tego, że możemy ograniczoną liczbę informacji przetworzyć, przyjąć, zapamiętać, przetworzyć. Wiele razy też sam dochodziłem do granicy tego, co może mózg. Do stanu przeuczenia się czymś, dziedziną, tematem.

Spec pokonał wszystko! mądrość i moc speca jest ponad wszelkie wątpliwości.

I wcale nie żartuję. Nie można się pomylić, nie może być pomyłek, gdy chodzi o czas, kasę, reputację- być albo nie być, rozwój albo bankructwo. Nie można mieć wątpliwości, wszystko musi być potwierdzone i ustalone. Litera po literze, słowo po słowie, zdanie po zdaniu. Zrozumiane, przetworzone, określone i sprawdzone na kilkunastu etapach po kilka(dziesiąt?) razy.


Każda linijka to decyzja już podjęta i zmusza do podjęcia jakiejś decyzji. Spec decyduje o wszyskim! Łaska speca jest wszechogarniająca, błogosławieni, którzy go zrozumieją! Gdy każdego dnia musisz znać.

Piędziesiąt stron (200 stronicowa książeczka) – jest za trudne dla większości interfejsów białkowych, ogólne robi się wymagająco i można zacząć pisać pracę doktorską o mechanizmach poznawczych i przystosowawczych w takich warunkach (ktoś to musiał badać!)

Sto stron (2x200stronicowa książka) – było wymagająco, teraz robi się pod górkę a ciało łapią dreszcze, ctrl-f i szukaj staje się podstawową funkcją 95%użytkowników, czy ktoś czyta to w całości?

Dwieście stron (4x200stronicowa książka) – mózg ci paruje, trzeba siedmiu kaw by to przetrwać i łychy by po tym zasnąć, ostre stany lękowe i nerwicowe zdają się być lekarstwem na bezsęnność (po tylu kawach?!)

500 stron (8x 200 stronicowa książka) – gdzieś do tego etapu poddają się autorzy tego wiekopomnego dzieła lub dzieł zebranych. Prawda okrutna wygląda inaczej, przynajmniej kilku w czasie tworzenia czegoś takiego zmieniło pracę.

1000 stron (16x200stronicowa książka) – bum! Potrzebne są osoby robiące za żywy indeks, nie wiedzące  i nie co indeksują…spec zawsze ma rację i zawsze musi być zgodnie ze specem.

 Spec określa twoją tożsamość! Błogosławieni ci którzy go zrozumieją!. O to czytanie z księgi speca, przyjmij jego mądrość na wczoraj, bo jutro nie będziesz miał na to czasu.

Po tygodniu nieczytania jesteś durny, bo nie czytałeś i nie masz mózgu. Po tygodniu czytania jesteś durny bo czytałeś i mózg ci wycieka uszami.

Nie możesz roboty spędzać na czytaniu. Musisz znać spec, by wykonywać swoją robotę.

Spec ulatwia zrozumienie! Spec się nie myli! 
Błogosławieni, którzy go zrozumieją; Uczcie się speca, a pojmiecie go więcej. Czytajcie, a czytać będziecie więcej i lepiej!

Pukajcie a nieważne czy jest 6:30 rano, czy to bilet czy identyfikator i tak zastaniecie wyjściowe bramki z metra otwarte. Lękajcie się i trwóżcie, a przyjdzie spec i was ocali. Oto słowo Speca!

Tkanie słów: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
Wyobraź sobie wielowymiarową pajęczą sieć wczesnym porankiem, pokrytą kroplami rosy. I każda kropla zawiera odbicie, wszystkich innych kropli rosy - Alan Watts.
Ten blog odzwierciedla dalsze dzieje Okiem Hipnotyzera.
Myśli odzwierciedlają się w działaniu,
Słowa odbijają się w odczuciach,
Wyobraźnia odzwierciedla się w Relacjach,
Rozwiązania skrywają się w Problemach,
Intuicja niesie treści Zachowania,
Kultura uosabia części Osobowości. Myśl! Obserwuj! Działaj! Wyczuwaj! Dyskutuj! Pisz!


« Decyzje, Decyzje, Decyzje Dostrzeż wyraźnie śpiew kodu »

komentarze

[foto]

1. Fascynujace! Ale...? • autor: Wojciech Jóźwiak2013-12-13 22:19:25

Ale co to jest spec? (Pytam poważnie, ponieważ nie rozumiem.)
[foto]

2. SPECyfikacja wymagań • autor: Piotr Jaczewski2013-12-13 23:51:30

Dokumentacja techniczna :)
[foto]

3. Piotrze • autor: Katarzyna Urbanowicz2013-12-14 10:50:18

Z doświadczenia namiętnego czytacza: czytasz, czytasz, coś pamiętasz, coś zapominasz, gdzieś ci to się w głowie kotłuje, a po jakimś, czasami bardzo długim czasie, pojawia się myśl, którą uznajesz za nową, za własny wynalazek i własne oświecenie. Czasem jest nieśmiale mrugająca, czasem wielka jak oko w rosole. Tymczasem zazwyczaj jest to produkt twojego mózgu, esencja wypreparowana z tych tysięcy stron z których (pewnie przyznasz) wiele jest substancjami pomocniczymi, wypełniaczami tabletek i twój oświecony mózg zdając sobie z tego sprawę utylizuje je we własnym zakresie. Dlatego uważam, że lekturę dzieł poważnych, niosących wiedzę należy przeplatać czym można, poezją, gniotami w rodzaju Dana Browna, literaturą piękną wyższego lotu, zwłaszcza tą, która budzi twój sprzeciw i niechęć. Dopiero z tego, czasem po latach wyekstrahuje się coś, co było warte zachodu. Czasem może się przyśnić. Czytaj więc bez wyrzutów sumienia!

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)