Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

21 marca 2016

Roman Kam

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2442)

Daime

Kategoria: Sny i wizje
Tematy/tagi: gubienie/znajdowanienarkotyk

« Sen o wieży Złodziej tożsamości! »
Rano mi się śniło, pewnie pod wpływem przeczytanego artykułu o kościele ayahuaskowym - starałem się sen wiernie zapamiętać, ale widzę, że zostały strzępy:
Spotkałem kolegę ze szkoły średniej, pełnił zdaje się ważną rolę w kościele Daime. Miał mi coś pokazać, chciałem coś zobaczyć, czegoś koniecznie się dowiedzieć. Szliśmy razem chodnikiem, chyba się zagapiłem, bo zorientowałem się, że gwałtownie skręcił pod górkę i znacznie ode mnie oddalił. Ruszyłem szybko do miejsca, gdzie go ostatnio widziałem. W śniegu (na górce był śnieg) wygrzebany był tunel, który prowadził w dół zbocza - kończył się na rozległym, słonecznym patio ograniczonym fasadami jasnych budynków. Było tam dużo ludzi. Zgubiwszy swego przewodnika, czułem się tam niezręcznie, nieswojo. Witaj! Powiedziałem do pierwszego spotkanego wzrokiem mężczyzny i spaliłem się ze wstydu, tak było to pretensjonalne i nie na miejscu. Szedłem dalej i kolejnym mijanym osobom mówiłem już tylko swoje, lekko rozpaczliwe, dzień dobry, co zdawało mi się równie absurdalne. Dotarłem do pomieszczenia u szczytu patio, gdzie za stołem siedział mój kolega, a przed nim zgromadzone niewielkie, kilkunastoosobowe audytorium. Dołączyłem. Jak grubej używasz liany? - zapytał. Przypomniałem sobie zdjęcia z polskiej witryny Daime i zrozumiałem, że grubość, a więc i wiek Caapi, mają bardzo istotne znaczenie. To różniło ich doświadczenie od mojego. Kawałki liany, których miałem okazję używać, miały średnicę co najwyżej kciuka. Za cienkie, za młode. Czasem nie wiadomo co, bo już rozdrobione. Liana na zdjęciach była potężna, gruba, mocna. 
Kolega mój senny, w realu jest człowiekiem mocno związanym z ziemią, na pewno dalekim od wszelkiej, innej niż alkoholowa, psychodeliki.             

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.

Korekta przez: Radek Ziemic (2016-03-22)



« Sen o wieży Złodziej tożsamości! »

komentarze

1. Grubosc Liany • autor: Nierozpoznany#94772016-03-22 17:36:54

Ciekawy sen!
Jak zwą w Brazyli lianę - Jagube (Żagubi) powinien być starszy niż 5 lat i wystarczająco gruby. Grubość zależy od warunków rozwoju, ilości światła i przede wszystkim wody. Używa się zarówno lianę jak i cały korzeń. Wszystkie części trzeba dobrze oczyścić i rozdrobnić przed połączeniem z liśćmi Królowej - Rainha. I do gotowania! :)Cały proces przygotowania jest ustandaryzowany i wzorowany na tradycyjnej recepturze indian z Amazonii. Proces przygotowania jest bardzo istotny. Każdy tam ma swoje funkcje i uczymy się pracy zespołowej oraz podziału obowiązków. Zwykle trwa kilka do kilkunastu dni i całe rodziny biorą w nim udział. Oczywiście temu wydarzeniu towarzyszą codzienne ceremonie i śpiew przy akompaniamencie instrumentów. 

[foto]

2. Dziękuję za życzliwy komentarz... • autor: Roman Kam2016-03-29 23:46:12

... i wiele ciekawych informacji. Zaskoczyło mnie to, jak długo przygotowuje się ceremonialny, święty napój Daime. Z reguły napotykałem się na informacje, dotyczące przygotowania Yage. Mnie samemu proces ten zajmował około 10 godzin, oczywiście w czasach kiedy składniki Yage były jeszcze w Polsce uznawane za legalne. Na czas gotowania naparu wpływa bez wątpienia wielkość naczyń i paleniska. Zrobił na mnie wrażenie fakt, że mimo iż przy tych ilościach składników, dużo łatwiej byłoby użyć kotłów gazowych, lub elektrycznych - Daime gotuje się na ogniu. Przynajmniej, tak zobaczyłem na stronie, nie wiem, czy to należy do reguły. Nie ogarniam w jaki sposób gotujący są w stanie kontrolować temperaturę pod tymi ogromnymi kotłami. Yage, z tego co wiem, jest czuła na spalenie, szczególnie w końcowym etapie odparowania, kiedy płynu zostaje mało. Praca z gotowaniem, jakkolwiek bardzo przyjemna ze względu na roślinne, specyficzne aromaty wymagała ode mnie  stałej uwagi i skupienia, łatwo było coś zepsuć - tak więc składam wyrazy szczerego podziwu! Szkoda, że wprowadzono w Polsce te idiotyczne zakazy, które każą karać użytkowników Ayahuaski na równi z dilerami heroiny i innych twardych dragów. Z drugiej strony, na głosy o wyniszczaniu Caapi i Psychotrii nie jestem obojętny, więc może zakazy pośrednio chronią te bezcenne dla uzdrawiających rytuałów gatunki?             

3. Feito - wyrób • autor: Nierozpoznany#94772016-03-30 02:31:34

Owszem przygotowanie napoju wymaga stałej uwagi i skupienia. Podczas kilkudniowego wyrobu otrzymuje sie nawet kilkaset litrów o różnym stopniu stężenia. Temperatura jest stała poprzez kontrolę paleniska i stałe mieszanie wywaru w kotłach. 

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)