Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

10 maja 2013

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Twarda Ścieżka i podobne sposoby (odcinków: 66)

Co dalej widać na Twardej Ścieżce? Intencja

Kategoria: Twarda Ścieżka

« Znikanie, otwieranie, zwykłość, niezwykłość Okrągłość, kolistość »

Intencja. Przyjęło się, że szałas potu wykonywany jest z intencją. Bywa tak, że intencja jest wyrażana właściwie „obowiązkowo”: jest na początku runda wypowiadania się, kiedy każdy ogłasza swoją intencję. Co mi się wydaje: że intencja nie powinna być obowiązkowa, ani na gwizdek. W ogóle widzę, że gdy chodzi o szałas potu czy inne działania, nic nie powinno odbywać się na siłę, jakby na mocy jakiegoś „odgórnego zarządzenia”. Ta nagwizdkowość lub nasiłowość przeważnie nie odpowiada prawdzie i nie zgadza się z faktycznymi nastawieniami uczestników, nie jest więc autentyczna.

Raczej powinno być tak, że przebieg szałasu, to co w środku i w trakcie się dzieje, odpowiada faktycznej potrzebie uczestników i jest wynikiem aktualnej sytuacji. Widzę tu kilka modeli. Pierwszy taki, że ktoś ma jakąś swoją sprawę i w ramach tej sprawy chce przeprowadzić szałas potu. Jako pewne działanie magiczne, jako pewne dzieło. Tak jak swoje „dzieła” przeprowadzali alchemicy. Analogia z alchemią jest tu bardzo ważna! Ale szałas potu jest działaniem grupowym. (Ja sam nigdy dotąd nie robiłem szałasu potu w pojedynkę, chociaż wielokrotnie miałem na to ochotę. Może kiedyś jeszcze to zrobię.) Dlatego ta osoba, która ma swoje dzieło do wykonania, zaprasza innych, przyjaciół, do udziału, a dokładnie do tego, żeby ją/go wsparli w tym dziele, zasiadając z nim/ją we wspólnym szałasowym kręgu. Oczywiście, osoba ta – nazwijmy ją roboczo po alchemicznemu „operantem” (brzydko, trzeba inną nazwę wymyślić...) - nie musi sama/sam kierować szałasem, może „wynająć” (tzn. poprosić o to) kogoś biegłego; zresztą byłoby pożądane, żeby techniczne szczegóły nie rozpraszały i nie kłopotały operanta. („Dzielarza”?) Kolejność może też być inna, bo może być tak, że prowadzący ogłasza swój szałas, a wtedy operant dołącza do jego szałasu; albo tych operantów znajduje się kilku. W każdym razie jest tak, że wśród osób spotykających się i pocących w szałasie jedna lub kilkoro jest wyróżnionych i niejako naznaczonych: tym, że „coś tam mają do załatwienia”. Jedni z nich wchodzą do szałasu z wyraźną intencją wykonania swojego dzieła (magicznego, rytualnego). Inni ich wyraźnie wspomagają. Inni po prostu są – bo przecież często jest tak, że osoby w szałasie biorą udział tylko dlatego, że chcą zobaczyć, jak to jest. Albo dlatego, że taki jest przyjęty porządek na warsztacie. W żadnym razie nie można ich „obniżać” z tego powodu. Ważne z tego jest, że intencja (jednej lub więcej osób) wytwarza w szałasie pewien porządek, pewną hierarchię. Za sprawa intencji każdy odnajduje swoje miejsce w szałasie. Krąg ludzi w szałasie zaczyna być wspólnym polem, jak rodzinne pole podczas ustawiań Hellingera. Z powyższego też jasne jest, że uczestnikom wolno nie mieć intencji, tej własnej, specjalnej, ponieważ równie dobra jest intencja wsparcia intencji jednego, dwóch czy trzech operantów.

To wszystko powinno być odkryte przed szałasem; piszę „odkryte” a nie „omówione, przedyskutowane”, ponieważ takie sprawy, bywa, odkrywają się bez potrzeby dyskusji, formalnych z kluką lub nie.

(Więcej później.)

Twarda Ścieżka i podobne sposoby: wstęp na końcu

O tej ścieżce rozwoju, którą sam praktykuję, blog trochę autopromocyjny. ( -- Wojciech Jóźwiak)

Uwaga: Ten blog jest multi-blogiem, czyli każdy praktyk Twardej Ścieżce może tu pisać, jeśli chce.


« Znikanie, otwieranie, zwykłość, niezwykłość Okrągłość, kolistość »

komentarze

[foto]

1. wolno nie mieć intencji, • autor: Piotr Jaczewski2013-05-10 11:22:52

Dodam technicznie i nietechnicznie od strony komunikacyjnej: wolno nie mieć intencji, Jest nonsensowne tj. niewykonalne - sam przeczysz w kolejnym zdaniu: ponieważ równie dobra jest intencja wsparcia intencji jednego, dwóch czy trzech operantów.
Czyli są gorsze, albo takowym się one postrzega.. sam fakt jedni mówią - inni nie mówią jest różnicującym gwizdkiem (pominę aspekt treningu w nie reagowaniu na gwizdek).

Rozwiązaniem jest ustalenie akceptowalnego kodu na inność: Okrzyku "Tak, Tak, Tak" "Może, Może, Może" "Nie, Nie, Nie" "Sprzeciw, Sprzeciw, Sprzeciw" , jakiegoś KIAY czy PHET czy krzyku lub szeptu ciszą. Wzmocnienie tego, co aktualnie niewyraźnie lub niedopowiedzianie, przedświadomie, z tyłu głowy może przeżywać uczestnik do rangi formalnej i akceptowalnej.  I zostawienie luki "Wolno posługiwać się innym kodem dla wyrażenia intencji. Intencja i tak jest, bo jesteś tutaj".  To akurat zostawia pole na odkrywanie "Jesteś tu i jest w tym intencja/sens - nawet jeśli tym sensem jest nonsensowny wyrok przypadku".
[foto]

2. Nie rozumiem i wyjaśniam • autor: Wojciech Jóźwiak2013-05-10 11:50:17

Piotrze, łapiesz się słów. Masz rację, że cokolwiek robimy, robimy z jakąś intencją, czyli zamiarem. Ale szałas potu jest szczególnym działaniem i intencja z którą się do niego przystępuje, jest intencją "szczególną". Ktoś może pójść do szałasu potu przez ciekawość, i to też będzie intencja w pospolitym sensie tego słowa, a ktoś może iść tam (powiedzmy) po to, żeby nawiązać kontakt z pewnym duchem przyrody. Albo zrozumieć, co znaczył jego sen. To są te "szczególne intencje". I może być tak, że ktoś specjalnie zwołuje szałas potu, żeby wykonać "pracę" dla realizacji swojej intencji.
O tym właśnie napisałem.
Słów "równie dobre" użyłem przenośnie.
Nie widzę, żeby coś tu miało być "lepsze", "gorsze" lub "inne", ani żeby przewidywać okrzyki sprzeciwu. Szałas potu nie jest salonem do dyskusji.
[foto]

3. Łapię się słów. • autor: Piotr Jaczewski2013-05-10 12:11:09

Nie widzę, żeby coś tu miało być "lepsze", "gorsze" lub "inne", ani żeby przewidywać okrzyki sprzeciwu. Szałas potu nie jest salonem do dyskusji.
Nie jesteśmy w szałasie potu, a ja się pytam retorycznie jak inaczej ma np. się ten duch przyrody objawić, owo zrozumienie snu, czy owa niesprecyzowana ciekawość. dokładniej: zacząć objawiać owa 'praca'?
[foto]

4. Odpowiem cytatem... • autor: Wojciech Jóźwiak2013-05-10 12:19:25

... "Nie jesteśmy w szałasie potu".

A do powyższego - zapraszam! Najbliższy przeze mnie prowadzony będzie na zakończenie "Medytacji bez formy" w weekend 21 – 23 czerwca 2013 w Brodkach, okolica Mińska Maz.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)