TARAKA

5 marca 2006

£ukasz £uczaj

Damanhur

U podnó¿a Alp, na pó³noc od Turynu, ko³o miasteczka Ivrea, s³ynnego z karnawa³owego obrzucania siê pomarañczami, znale¼æ mo¿na jeden z siedmiu cudów wspó³czesnego ¶wiata, jak czasem okre¶la siê Damanhur.

S³owo Damanhur pochodzi ze staro¿ytnego Egiptu, ale Damanhur to wspó³czesna organizacja, która zrzesza ludzi wokó³ ¶wi±tyni zbudowanej w dolinie Valchiusella ko³o Ivrei. Damanhur zas³yn±³ w latach 90-tych XX wieku, kiedy ¶wiat obieg³a wiadomo¶æ, ¿e tajemnicza sekta od 1978 dr±¿y³a w podziemiach korytarze i zbudowa³a w ukryciu potê¿n± ¶wi±tyniê, wiêksz± ni¿ katedra Notre Dame, tyle ¿e niewidoczn± z powierzchni ziemi. O istnieniu ¶wi±tyni nikt by siê nie dowiedzia³, gdyby nie zdrajca, cz³onek Federacji Damanhur, który zacz±³ szanta¿owaæ swoj± organizacjê domagaj±c siê olbrzymiej ³apówki. £apówki nie dosta³, ale zawiadomi³ policjê. ¦wi±tyniê zajê³y specjalne brygady antyterrorystyczne, ale oporu nie by³o. Oczom naje¼d¼ców ukaza³ siê obraz niezwyk³y: olbrzymie komnaty pokryte mistycznymi freskami po³±czone ciasnymi korytarzami, podziemne, specjalnie pod¶wietlane witra¿e, zapadnie jak u templariuszy... Ca³e to dzie³o by³o tak piêkne, ¿e pomimo, i¿ z punktu widzenia prawa w³oskiego by³o zupe³nie nielegalne... to w³adze w³oskie zalegalizowa³ j± jako dzie³o sztuki!

O Federacji Damanhur dowiedzia³em siê kilka lat temu z ich piêknej strony internetowej www.damanhur.org. Poszukiwa³em informacji o podziemnych budowlach (konstruowa³em wtedy rodzaj pras³owiañskiej ziemianki) i trafi³em na nich. By³em nimi tak zafascynowany, ¿e jad±c na wakacjach do Francji, trasê wycieczki poprowadzi³em przez okolice Turynu.

Obok ¶wi±tyni podziemnej w Damanhur, zwanej ¦wi±tyni± Ludzko¶ci, funkcjonuje ¶wi±tynia nadziemna, stylowo przypominaj±ca Akropol i to w³a¶nie by³ pierwszy widok jaki zobaczy³em wysiadaj±c z samochodu. W ka¿dym razie du¿o tu gigantycznych kolumn i pos±gów. Informacje o organizacji mo¿na uzyskaæ ze specjalnego biura informacyjnego. Mo¿na te¿ wymieniæ pieni±dze na walutê Damanhur, któr± pos³ugujemy siê robi±c zakupy w kilku sklepikach zlokalizowanych na terenie tego centrum. W kilku przyleg³ych wioskach osiedli³o siê kilkuset cz³onków tej organizacji. Przez lata wykupywali oni domy w tej gospodarczo podupad³ej, choæ otoczonej piêknymi górami okolicy. Organizacja, licz±ca ju¿ kilka tysiêcy cz³onków jest bardzo rozbudowana, ma w³asny parlament i inne pomniejsze urzêdy. Jednak jej cz³onkowie maj± wolno¶æ gospodarcz±, prowadz± interesy na w³asn± rêkê i Damanhur nie bierze odpowiedzialno¶ci za finansowe losy swoich cz³onków. Jednak niektórzy cz³onkowie organizacji mieszkaj± razem, w czym¶, co swoj± struktur± przypomina klasztory, gdzie po¶wiêcaj± siê pracy nad jakim¶ zagadnieniem, g³ównie rozwojem jakiej¶ dyscypliny sztuki. Choæ w filozofii Damanhur rozró¿nia siê ró¿ne rodzaje dróg rozwoju cz³owieka, to szczególny nacisk k³adzie siê na rozwój duchowy poprzez tworzenie rzeczy piêknych i ogólnie sztukê.

Jedn± z rzeczy, które przykuwaj± uwagê zwiedzaj±cego s± gliniane figurki przedstawiaj±ce nagie postacie mê¿czyzn i kobiet, zebrane razem, roz³o¿one na ³±ce. S± to autoportrety cz³onków Damnahur, które sami ulepili. Zwiedzaj±c teren Damanhur odkrywamy wiele innych ciekawych miejsc - wielk± spiralê z kamieni i ¦wiêty Las. Bardzo chcia³em wej¶æ do podziemnej ¶wi±tyni Damanhur. Do obrzêdów w niej prowadzonych dopuszczani s± jedynie cz³onkowie organizacji, a ich przebieg jest tajny. Jednak sam± ¶wi±tyniê mo¿na zwiedziæ z przewodnikiem. Bilet jest horrendalnie drogi, dro¿szy ni¿ do jakiegokolwiek muzeum, w którym by³em w ¿yciu, tak drogi, ¿e nie bêdê gorszy³ czytelników ilo¶ci± euro, które zap³aci³em. No ale za t± cenê ja, moja ¿ona, i niesiona na rêku córeczka, dostali¶my osobnego przewodnika na kilka godzin. Dopiero po dwóch dniach oczekiwania, bo zwiedzaj±cych nie wpuszcza siê zbyt wielu, by nie naruszyæ nastroju miejsca. Prawie ca³y dzieñ spêdzili¶my pod ziemi±. Tak du¿o by³o do ogl±dania, by³o to tak olbrzymie i tak d³ugo trwa³o t³umaczenie nam skomplikowanej symboliki fresków i witra¿y. Sala Luster, Sala Wody, Sala Ziemi, Labirynt, Sala Metali, tyle do ogl±dania. I nie ¿a³owali¶my! Piêkno tego obiektu powali³o nas z nóg. Poczuli¶my, ¿e tu tworzy siê co¶ ciekawego i warto¶ciowego, tak ró¿nego od zapêtlenia sztuki nowoczesnej. To by³o piêkne... Sami cz³onkowie Damanhur twierdz± z reszt±, ¿e zapocz±tkowali we W³oszech Nowy Renasens. Tak¿e nadziemne budowle Damanhur pe³ne by³y piêkna. Jeden z budynków pomalowany by³ w gigantyczne polne kwiaty, po to aby¶my siê na chwilê poczuli mali, jak owady na ³±ce.

Jedna z najbardziej urzekaj±cych podziemnych sal pokryta jest lustrami. A na ¶rodku stoi gigantyczny gong. W który uderza siê podczas odbywaj±cych siê tam rytualnych tañców. W miejscu tym pomy¶la³em o Gurd¿ijewie. W energii i drodze ludzi Damanhur wiele jest w³a¶nie z drogi Gurd¿ijewa, wiele ze staro¿ytnego Egiptu i z greckiego kultu Pana. Jednak freski podziemnej ¶wi±tyni zawieraj± sceny z wierzeñ ró¿nych religii, ma to bowiem byæ rodzaj syntetycznej ¦wi±tyni Ludzko¶ci.

Wszystko ma swoje pocz±tki i swoich twórców. Damanhur za³o¿y³ Oberto Airaudi na pocz±tku lat 70-tych. Jak wszyscy cz³onkowie organizacji, tak¿e jej twórca na co dzieñ pos³uguje siê nowym wybranym imieniem, jest to zawsze imiê zwierzêcia. Imiê Oberta to Falco, czyli Sokó³. To on przez wiele lat by³ pomys³odawc±, przywódc± i motorem dzia³añ Damanhur. Teraz odsun±³ siê trochê na bok, ale chyba dalej swoj± osob± spaja organizacjê. Oberto nie wyró¿nia siê niczym szczególnym, sympatyczny mê¿czyzna w ¶rednim wieku, z kilkudniowym zarostem, ubrany na sportowo, w baseballowej czapeczce. Równie dobrze móg³by byæ barmanem w pubie, artyst±, naukowcem, czy businessmanem na urlopie. Ale to on w roku 1978 z grup± swoich entuzjastów zacz±³ budowê podziemnej ¶wi±tyni. Najpierw mia³a to byæ podziemna komora do medytacji, wykopana ³opatami i kilofami. Jednak projekt rozrasta³ siê. Dodawano nowe komnaty i korytarze. Rozrasta³a siê przez kilkana¶cie lat tak¿e sama organizacja "nadziemna".

Jednym z motywów, który przewija siê w Damanhur s± "selfica", czyli "obrazy selficzne". Jest to inne dokonanie Oberta Airaudiego. S± to mistyczne figury geograficzne, z³o¿one zwykle z pewnej ilo¶ci "zawijasów", trochê jak klucz wiolinowy, które poprzez ogl±danie ich maj± oddzia³ywaæ na ¶wiadomo¶æ. W Damanhur przyk³ada siê do nich du¿o wagi i s± wa¿nym elementem drogi tego ruchu.

Chocia¿ na pierwszy rzut oka Damanhur kojarzy siê bardzo z typowo New Age'owym eklektyzmem, to po g³êbszym zapoznaniu jest siê pod wra¿eniem ich dorobku i widaæ w tym ich w³asn± odrêbn± i twórcz± ¶cie¿kê. Lecz chocia¿ Damanhur zachwyci³ mnie swoim rozmachem i piêknem, co¶ naprawdê dziwnego czai siê w jego mieszkañcach, a ka¿dy kto trochê zajmuje siê "energiami", zauwa¿y co¶ bardzo niepokoj±cego w oczach cz³onków Damanhur, co¶ czego nie uda³o mi siê okre¶liæ i nigdy wcze¶niej nie napotka³em. Nic ze spojrzenia mnichów, czy joginów, raczej rodzaj zbiorowego zahipnotyzowania. G³upio to brzmi, ale by³a to pierwsza rzecz, która mi siê nasuwa³a. Na pewno jest to miejsce bardzo, bardzo niezwyk³e, inne, na prawdê inne ni¿ wszystko co dot±d widzia³em, co¶ co jak sobie wyobra¿am przypomina energiê egipskich ¶wi±tyñ. Mo¿e to miejsce, gdzie mieszkañcy maj± kontakt z istotami, z którymi nikt takiego kontaktu nie ma? Mo¿e obudzili siê bogowie Egiptu?

£ukasz £uczaj


Wiêcej o ¶wi±tyni Damanhur i jej spo³eczno¶ci dowiesz siê na ich stronie: www.damanhur.info/en/html/home.asp (- wersja angielska, s± te¿ w³oska, niemiecka, japoñska i chorwacka, polskiej dot±d nie ma).

O tym magicznym miejscu pisano ostatnio we "Wró¿ce", numer z marca 2006.

Zdjêcia

Zdjêcia przedstawiaj± nadziemn± ¶wi±tyniê i przylegaj±ce do niej centrum wspólnoty. Podziemnej ¶wi±tyni nie wolno fotografowaæ. Jej oficjalne zdjêcia s± w dyspozycji Damanhur. Reprodukowano je w marcowym numerze Wró¿ki; s± te¿ na oficjalnej stronie www.damanhur.org.




Autor, jego teksty
Aby pisaæ komentarze zaloguj siê lub zarejestruj.
drukujDrukuj

Promocje

Og³oszenia

menu ruchome
rozwiñ menu --»


© Copyright by Taraka. Prawo rozpowszechniania zastrze¿one.
wróæ na górê wróæ na górê
Logowanie:

- e-mail jako login
- has³o
Zaloguj
Pomiñ   Zapomnia³em/am has³a!

Zapisz siê (za³ó¿ konto w Tarace)