Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

02 maja 2016

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Kolej warszawsko-wiedeńska (odcinków: 115)

dare.ht.lu.se czyli niesamowity atlas Państwa Rzymskiego

Kategoria: Podróże i regiony
Tematy/tagi: historiamapaRzym

« Rewelacyjny serwis topographic-map.com Gorzkie wnioski z czytania prof. Piskozuba »

Digital Atlas of the Roman Empire – dzisiaj nań trafiłem i jestem pod wrażeniem. Strona otwiera się na mapie okolic Romy: takich, jakie były Wtedy. Oczywiście wokół Romy długo nie zabawiłem i e-ruszyłem na północ, przez Florentię, Bononię, rzucając okiem na Ravennę, Genuę, Mediolanium, Augustę Taurinorum, Veronę (nawet Sirmione, wtedy Sirmio, już było i leżało na czubku ozu, tam gdzie teraz zamczysko)... Wenecji nie było! Na tej równinie najbardziej interesuje mnie Aquileia, bo to odwieczna brama z Italii w nasze strony. Triest nazywał się Tergeste, co jak przypuszczają językoznawcy, śladem pokrewieństw słowiańsko-weneckich, bo to jakby „targowisko”. Pag nazywał się Cissa – nie wiedziałem! Wzgórza koło Karlovaca nazywają się groźnie Alpes Ferrae: Alpy Dzikie. Zagrzebia nie widać, chociaż jest tam skrzyżowanie dróg. Już po słoweńskiej stronie leży miejscowość o jawnie celtyckiej nazwie Neviodunum (to „dunum” – mur, ściana, twierdza weszło do naszej nazwy Tyniec i do ang. town), dzisiaj niedaleko stamtąd jest Novo Mesto: to samo znaczy. Lublana nazywała się Emona, ówczesna Celeia mało się zmieniła: nazywa się Celje, Poetovio dziś jest Ptuj. Koło Klagenfurtu było Virunum. Szombathely też już było i nazywało się ślicznie Savaria, a chwilę dalej na północ, gdzie wypustki Alp schodzą nad Jezioro Nezyderskie była Scarbantia, czyli dzisiejszy Sopron.

Dalej już tylko Vindobona... a za Istrem (szkoda, że nie podawane są rzymskie nazwy rzek) pusto. Rzadko oznaczone oppida znane chyba tylko z archeologii, bo nazw nie mają. Prócz Laugaricio koło Trenczyna. Nasze tereny są fascynująco puste, chociaż autorzy map nie ustrzegli się mechanicznego błędu: są naniesione zbiorniki zaporowe: Solina, Otmuchów i inne. Dniepr (bo i tam można się przesunąć) jest taki jak teraz: ciąg wielkich sztucznych jezior, a nie wolna rzeka jak jeszcze 100 lat temu. Ale wybrzeża Holandii zrekonstruowane tak, jak prawdopodobnie przebiegały przed tamtejszymi wielkimi melioracjami. Trier-Trewir, gdzie miał po tysiącleciach urodzić się Pijaczyna z Trewiru, nazywa się Colonia Augusta Treverorum.

Jeśli pominąć zadunajskie pustki, to jakaś bardziej ludzka była tamta Europa.

Kolej warszawsko-wiedeńska: wstęp na końcu

Pochodzę z Łowicza, który w 1845 roku został podpięty do Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Mieszkam w Milanówku, który powstał, ponieważ Kolej Warszawsko-Wiedeńska przecięła tutejszy las.

Korekta przez: Radek Ziemic (2016-05-03)



« Rewelacyjny serwis topographic-map.com Gorzkie wnioski z czytania prof. Piskozuba »

komentarze

[foto]

1. Ciekawa nazwa starożytna... • autor: Wojciech Jóźwiak2016-05-03 19:04:16

Tak wygląda kawałek południowej Anglii (która za Rzymu żadną Anglią jeszcze nie była, bo nie było Anglów):



W miejscu obecnego Dorchester jest miejscowość:
Durnovaria
-- w innych skalach mapy też Durnonovaria.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)