10 sierpnia 2011

MadziaAJ

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2517)

Demoniczna Babka

Kategoria: Sny i wizje

« Bandyci i ratunek policji Dół i mężczyzna w oddali »
Kiedy obudziłam się po tym śnie, pomyślałam, że to był naprawdę hardkor:) Śniłam jakieś dwa lata temu.

Jest wieczór, (chyba jesień, bo jestem ubrana w ciepłą kurtkę) idę od przystanku w stronę domu, okolica wygląda identycznie, jak w rzeczywistości. Kiedy wchodzę na plac przed remizą strażacką widzę moją babkę jest pijana (jest alkoholiczką), pije wódkę, z kieliszków, z jakąś inną kobietą i śmieje się demonicznie - ten śmiech jest straszny, przeszywający - jak śmiech czarownicy. Przyglądam się, a obok nich, na asfalcie, leży mój chory na Alzheimera dziadek - jest ubrany w krótkie spodenki i biały podkoszulek. Nagle babka zaczyna go wlec za nogi, wciąż się śmieje, a druga kobieta znika. Patrzę na to przerażona, a dziadek spogląda na mnie spokojnym wzrokiem i mówi: "Nie martw się. To się niedługo skończy". Jestem przestraszona i zła, wyciągam telefon i dzwonię na pogotowie: mówię, że przed strażnicą leży stary, chory człowiek, który potrzebuje pomocy. Po jakimś czasie przyjeżdża karetka, kładą dziadka na nosze i zabierają do szpitala. Jestem spokojniejsza. Nagle spostrzegam, że nie ma babki. Pytam więc sanitariusza, gdzie ona jest, a on odpowiada: "Babcia już nie wróci". Nie wiem, co się z nią stało, ale jestem spokojna, bo wiem, że teraz już będzie dobrze.


Sen proroczy realizujący się dopiero teraz, ale co się odwlecze, to nie uciecze...

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Bandyci i ratunek policji Dół i mężczyzna w oddali »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)