21 lipca (czyli kilka dni temu) zaniepokoiła mnie wzmianka w "Gazecie Wyborczej", że pod Grodziskiem Mazowieckim ma być zbudowany park rozrywki. Tu konieczna informacja: z gminą GM mieszkam na styk: łąka, gdzie chodzę z psami na spacery leży już w sąsiedniej gminie - więc wszystko co tam się dzieje, interesuje mnie żywotnie. Milanówek z Grodziskiem od wielu lat zrosły się w jedno miasto, plus Podkowa Leśna, Brwinów, Otrębusy - czuję się obywatelem tego "megamiasteczka" i pewnie wielu współmieszkańców tak samo.
Informacje, które znalazłem w Sieci n.t. projektowanego parku rozrywki, zaskoczyły mnie i postawiły w stan alarmowy. W odpowiedzi na nie napisałem poprzednią wersję tego artykułu, już nieistniejącą. Gdyż okazało się, że dałem się zasugerować nieaktualnej mapie.
Aktualne wiadomości podano (ostatnio) w serwisie infogrodzisk.pl: Adventure World Warsaw w Grodzisku Mazowieckim (z 20 lipca 2011) i Adventure World Warsaw to bajka? (26 lipca 2011). Wynika z nich i z zamieszczonych tam mapek, że park rozrywki znajdzie się na zachód od węzła autostrady A2 w Kłudzienku, pomiędzy autostradą (budowaną teraz), Starym Kłudnem i Zabłotnią.
Zabytkowych sąsiadów - Żukowa i Milanówka - ta lokalizacja nie narusza i to na razie jest najważniejsze.

Co dalej, zobaczymy. O tym, co będzie budowane wokół węzła autostrady Grodzisk/Tłuste, będę starał się informować. Mieszkańcy Pasma Zachodniego (czyli Grodziska, Milanówka, Brwinowa, Podkowy, Pruszkowa itd.) powinni zachować czujność, ponieważ w okolice autostrad lubią być "zrzucane" inwestycje, które na wieki mogą zrujnować krajobraz. Mam nadzieję ze w naszej okolicy tak się nie stanie.
Inwestorom parku podsuwam pomysł, żeby dodali tam ogród zoologiczny w stylu safari. Poważnie :)
Wojciech Jóźwiak
PS. Pseudo-angielskie nazwy jak Adventure World Warsaw, Adventure Harbor itd., a szczególnie "Polski Plaza" - to obciach. Niezależnie jak daleko od Milanówka będą straszyć.
Komentarze pozostawiam, chociaż Czytelnicy Taraki napisali je do poprzedniej wersji tego tekstu. Moderowanie nadal będzie włączone.
2. Co można zrobić? • autor: Paweł Brągoszewski 2011-07-23 16:26:47
3. Niby Grodzisk... • autor: Mikołaj 2011-07-24 15:16:38
4. Co cię dziwi, Mikołaju? • autor: Wojciech Jóźwiak 2011-07-24 18:48:13
5. Hmmm... • autor: michal_kubacki 2011-07-25 00:16:03
re-komentarz Autora:
6. Trzymam kciuki. • autor: felisvolantis 2011-07-26 12:58:03
7. błędne informacje • autor: artuad 2011-07-26 13:36:08
re-komentarz Autora:
Autor, jego teksty
Aby pisać komentarze zaloguj się lub zarejestruj.
Udostępnij:

Drukuj
wróć na górę
1. Disneyland • autor: Iwona 2011-07-22 21:19:17
niewiele osób zwraca uwagę na ochronę imponderabiliów tak dzisiaj niemodnych, jak "slow cities" czyli spokojnych miast, w tym miast-ogrodów; przyrody; czystego nieba bez chemtrails, urody krajobrazu. Słyszę, że ma to być 260 hektarów ziemi pod rozrywkę! O cenie krajobrazu pierwszy pisał Adam Wajrak. Ile jest wart dolarów, €, srebrników? Kto stawia opór przeciwko gospodarce gruntami o charakterze rabunkowym, przeciw chaosowi przestrzennemu, nieumiarkowanemu kapitalizmowi i prymatowi potrzeb człowieka nad potrzebami innych istot (w tym roślin)? Liczy się tylko rozwój za wszelką cenę, po trupach, i nie stawia się granic "cywilizacji". Do czego doprowadziło takie pojmowanie rozwoju, już widać. Kto na to zwraca uwagę w dzisiejszej Polsce? Dziękuję, że Pan zaalarmował o tym projekcie.
A więc lud ma się bawić, oglądać Myszki Miki i Złote Kaczki w amerykańskim stylu, z hamburgerami popijanymi cocacolą. Pyszne. Najlepiej niech ten lud nie myśli, zagłuszy niepokój. Lud ma przyjeżdżać A2 z Warszawy, czyli z całej Europy. Burmistrz Grodziska powiada, że nie będzie protestów. Na pewno nie będzie, bo się przekupi niezdecydowanych. Są na to metody. Po jednej stronie stoi 30 właścicieli ziemi w konfuzji, mamionych, że mają drogą ziemię do sprzedania i okropnie zarobią, a po drugiej Machina Urzędniczo-Samorządowa, silna, przekonująca, z nowomową, w błyszczących garniturach, używająca tych samych argumentów. Rozwój! Ciekawe, co się najbardziej rozwinie... i komu? A gdzie probabilistyczna analiza inwestycji? Będą jakieś straty przyrodnicze? Gdzie ptaki wodne będą prowadzić lęgi, skoro teren ma być ogrodzony dla ludzi? A jaki ruch samochodów? Raport o oddziaływaniu na środowisko? Jak się okazuje z artykułów - list intencyjny był podpisany w maju, nikt nie wiedział, że biorą pióra do ręki... Firmuje inwestycję największy zwolennik nieumiarkowanego rozwoju na Zachodnim Mazowszu. Od wielu lat korzysta z dobrej passy dla PSL, jest wiceprezesem tej partii. Rządzi nami zgraja idiotów i niestety Bożek Portfel wygrywa gdzie nie spojrzeć. Pozdrowienia