zdjęcie Autora

26 stycznia 2013

Piotr Jaczewski

z cyklu: Tkanie słów (odcinków: 219)

Dlaczego Astrologia powinna wybrać Bogów ?

Kategoria: Nowy szamanizm

« Memyzm, Kopizm - Kulturowe Unikanie Strat Parapsychiczne moce - światy HMM »

Astrologia ostatnimi czasy nabiera spsychologizowanego wymiaru. I ta gazetowa i "poważna". I to jest samobój ;-) Od razu określając moje stanowisko: Dla mnie to jeden z wielu systemów symbolicznego myślenia, wykształcona spontanicznie forma hipnoterapii. Jako hipnotyzer jestem twardym zwolennikiem efektu barnuma i wiem co ludzie 'kupują" wewnętrznie w komunikacji i myśleniu. Nie jest to specjalna wiedza tajemna, a TWO.
Pierwszą i podstawową wadą psychologizacji jest odwoływanie się do archetypów. Ono subtelnie, acz nieubłaganie odwołuje się do "pierwszych przyczyn", co sprowadza tą działkę do "teorii nt przyczyn". Te teorie zależą od dawcy tj. autorytetu i sprowadza to astrologię do działki przyjemnego intelektualizowania nt. czegoś i tworzenia własnej wizji świata oraz zażartej walki o uznanie własnego zdania, zdobycie klientów i powiedzenie czegoś, co klient uzna za warte zapłacenia.
To zmienia dziedzinę w nieświadomą walkę kościołów z astrologiem-kapłanem w roli głównej. Zmieniają się co najwyżej formy walki o rzędy dusz i zwalczania innowierców. Raz są otwartymi krucjatami, innym razem długoterminowym wbijaniem szpileczek, raz otwartym wyśmiewaniem, a raz wycofanym opracowywaniem własnego zdania w ukryciu. Poszukiwaniem lepszych sposobów przekazywania łaski własnej obecności i skuteczności magicznych symboli, głębi własnej gnozy.. w złej rzeczywistości
Odpowiedź tkwi u źródła, w historii: To byli, są i będą Bogowie i Boginie objawiający swoją wolę za pośrednictwem gwiazd. To wgląd w inną rzeczywistość, świat, który jest i który należy rozpoznać, by skuteczniej działać: Sztuka królewska - dobrze władać! gospodarzyć! Oczywiste jest też, że jedni lepiej lub gorzej rozpoznają wolę bogów, objawienie boskie jest subiektywne, przynależy do jednostki, ale też jest zależne od łaski Bogów, którzy czasem decydują się ukryć swoją wolę. W takim ujęciu ktoś może stać się specjalistą od kontaktów z jednym z bogów i nie ma w tym nic dziwnego. Ktoś inny może mieć inne zdanie, dzięki temu, że bogowie dopuścili go do innego obszaru swego życia:-) Bogowie i boginie są bliżej indywidualnej jednostki.
Jako hipnotyzer podsuwam tą narrację, z jasno zaznaczonymi, niezależnymi od psyche formami Bogów jako metodologię dobrej pracy z klientem. A przy okazji porządkującą dziedzinę do działki poznawania różnego rodzaju proroków i proroczych wizji: Niesprzeczności, ale również różnorodności poglądów.
Owo odwoływanie się do świata, który jest i który należy rozpoznać, by skuteczniej działać: - to jest oczywista hipnotyczna metafora, odnosząca się do działania w tym świecie, rozpoznawania mechanizmów tego świata.
Podążanie w stronę miałkiej psychopapki, archetypów, mieszanie gwiazd z przeżyciami wewnętrznymi klienta, okiem hipnotyzera to jest droga w stronę pompowania psychologicznych problemów klienta, pakowanie energii w cień: bufonady, histeryczności, emocjonalnego pomieszania, potrzeby kontroli świata, manipulacji, docenienia i wybielenia się czy znalezienia wzoru-autorytetu do naśladowania i przynależności
Dlaczego? Bo ów cień stoi za miałkością reakcji, gdy klijent domaga się czegoś, a gdy astrolog stara się być użyteczny i skrywa się za spsychologizowaną grzecznością..
Inny aspekt Bogów i Bogiń, to wyraźniejsze zaznaczenie granic. Nie ważne, czy są naruszane czy nie. Archetypy/psychopapka nieustannie mieli rzeczywistość w jedno panpsychiczne pole. Władcy danych dziedzin, rządzący X Y i Z. Są już wyraźnie zaznaczonymi postaciami. I okiem hipnotyzera, całkiem niezłym kosmicznym pomysłem na pracę z nieświadomością: Obudź się w twojej psyche jest 7 pomocnych konktetnych postaci.

I tu docieramy do kolejnego aspektu: Remediów. Coś występującego w rejonach jyotish -astrologi wedyjskiej. W obecnej sytuacji astrologia brnie w stronę "wyznaczania czasu mniej przeszkadzającego", a w praktyce podglądania dotychczasowych błędów ludzkości i oznaczania ich we własnej symbolice. Remedia - sposoby polepszania kontaktów z Bogami i Boginiami, otwierania się na ich wpływy pozwoliłyby na uruchomienie większej ilości samospełniających się proroctw.

A kolejny aspekt prawie estetyczny: Są boginie do wzięcia ;) W dużej ilości i pominięte na nieboskłonie. Np. Nakshatry mają swoje boskie odpowiedniki w postaci bogiń-yogiń występujących w tantrycznych wizualizacjach. I w tym ujęciu dołączenie bogiń do w zasadzie męskiej bandy, z żeńską Venus i obojniaczym Saturnem i Merkurym dałoby szanse na zdynamizowanie percepcji i własnych i psyche klienta.

Czekam :) Może jednak jakiś astrolog odważy się podjąć własne dziedzictwo, voyeurysty - podglądacza Bogów i Bogiń oraz proroka-opowiadacza-mędrca wyjaśniającego ich wolę. Kapłanów mamy za dużo..

Tkanie słów: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
Wyobraź sobie wielowymiarową pajęczą sieć wczesnym porankiem, pokrytą kroplami rosy. I każda kropla zawiera odbicie, wszystkich innych kropli rosy - Alan Watts.
Ten blog odzwierciedla dalsze dzieje Okiem Hipnotyzera.
Myśli odzwierciedlają się w działaniu,
Słowa odbijają się w odczuciach,
Wyobraźnia odzwierciedla się w Relacjach,
Rozwiązania skrywają się w Problemach,
Intuicja niesie treści Zachowania,
Kultura uosabia części Osobowości. Myśl! Obserwuj! Działaj! Wyczuwaj! Dyskutuj! Pisz!


« Memyzm, Kopizm - Kulturowe Unikanie Strat Parapsychiczne moce - światy HMM »

komentarze

[foto]

1. Brawo! - rozwiń to w manifest • autor: Wojciech Jóźwiak2013-01-26 11:45:32

Piotrze, BRAWO! (Napisałeś to z dużą BRAWURĄ:)
Proponuję, żebyś rozwinął swój powyższy tekst w pełnometrażowy artykuł dla Taraki. Zrób z tego MANIFEST astrologii jako Tańca-z-Bogami (i Boginiami).

Pewnych miejsc nie rozumiem. O co właściwie chodzi z tymi remediami, jyotish i brnięciem? Koniecznie napisz to jeszcze raz a dobrze.
Nakszatry to gwiazdy "znakujące" sektory podziału nieba (ekliptyki, zodiaku) na 27 części, inaczej na stacje księżycowe - w euro-astrologii mało znany fragment.

Taki artykuł (który Ci proponuję) byłby też zachętą do dyskusji, bo już widzę, że (zapewne) z mnóstwem rzeczy trudno mi będzie się zgodzić. (No ale dyskusje są od tego, żeby się nie zgadzać :)
[foto]

2. Znerwicowane planety? • autor: Wojciech Jóźwiak2013-01-26 11:51:59

Jeszcze taki szczegół. Hellinger mówi (w swoim instruktażowym filmie), że dziecko, kiedy się już narodziło, chce na nowo wrócić do matki. Ale jest tak wyczerpane wysiłkiem włożonym w tamto "przejście", że zamiast iść-do, mija się z matką. I to jest początkiem nerwicy. Nerwicy jako błędnego koła, jako krążenia w koło wokół niemożliwego do osiągnięcia a wymarzonego celu.
A może tak jest z planetami? Chcą dojść do Słońca i stopić się z nim, ale coś im przeszkadza i zamiast iść-do Słońca idą w bok i skutkiem tego wiecznie okrążają Słońce.
Nasz świat, kosmos, jest ufundowany na nerwicy!
[foto]

3. Hellinger się myli • autor: Piotr Jaczewski2013-01-26 12:26:31


A dokładniej podsuwa taką interpretację nerwicy, którą łatwo utożsamić z tym, co się dzieje w ustawieniach i wykorzystać jako dowód niedojrzałości klienta. Etiologia formowania nerwicy jest trochę bardziej skomplikowana, a kolistość, cykliczność postępowania jest dużo bardziej powszechna - w zasadzie wszystkie aktywności "dnia powszedniego" czynimy w cyklach.

Właśnie coś takiego płynie z jego słów: ufundowany na nerwicy kosmos, i wąska grupa wybranych hellingerowców-gnostyków, którzy odkryli prawdę i wiedzą jak szalona jest ludzkość. To o cyklach to fakt przedstawiony jako oskarżenie i skierowany w stronę osób, których zachowanie oetykietkowaliśmy ("nerwica").

Rozpiszę pełnometrażowy manifest- artykuł. A z remediami chodzi o całą gamę rytuałów pomyślnosci, amuletów i talizmanów, które harmonizują ewentualne negatywne tendencje. Przekładając to na mniej ezoteryczną formę byłoby to np. zachęcenie klienta do uczestnictwa w rywalizacyjnym sporcie, aby zaznajomić go z marsem :)

 

[foto]

4. Wyznaczanie czasu na coś • autor: Piotr Jaczewski2013-01-26 12:37:44


Szukanie pomyślności czasu na coś, czy niewykorzystanych możliwości. Przy równoczesnej orientacji na przeszłość, podglądactwu wydarzeń przeszłych zmienia się w poszukiwanie mniejszego zła -"wyznaczania czasu mniej przeszkadzającego". Owo archetypowe, poppsychologiczne rozmycie znaczeń, rozwodnienie psyche w złej rzeczywistości - unikanie konfliktu z klientem i otwartego "Tak twierdzą bogowie" moim zdaniem przesyca astrologię takim fatalistycznym podtekstem - (non)sensem.

I obstawiałbym, że to wpływ mitu NEW-apokaliptyczności przekonań. Zastanowię się jeszcze nad tym formułując manifest Astrologicznego Tańca Bogów i Bogiń :)

 

5. Bogowie i Boginie, planety, archetypy • autor: Nierozpoznany#61722013-01-26 14:57:03

Po pierwsze - Piotrze, jesteś naczelnym "tarakowym" górnikiem :)) Drążysz, kopiesz, wydobywasz. 

Po drugie - zaglądam do "mandali życia" Prinkego i Weresa. Str 104 - 105:

Funkcje i korespondencje planetarne: ostatnia wskazana kategoria - personifikacje mitologiczne:

Słońce - Apollo, Helios, Ra, Surja, Szamasz.

Księżyc - Diana, Artemis, Chomse, Czandra, Sin

Merkury - Merkury, Hermes, Tot, Hanuman, Nebo

Wenus - Wenus, Afrodyta, hathor, Lalita, Isztar

Mars - Mars, Ares, Horus, Indra, Nergal

Jowisz - Jowisz, Zeus, Amon - Ra, Brahma, Marduk

Saturn - Saturn, Kronos, Set, Jama, Ninb

Uran, Neptun (choć to dziwne bo wydawałoby się że sytuacja identyczna jak z Mrasem, Wenus, Jowiszem), i Pluton niezagospodarowani.

Po trzecie - archetypy. Te jungowskie (Anima, Animus, Cień, Stary Mędrzec, Wielka Matka itp.) i post - jungowskie (wg Carol Pearson - Niewinny, Sierota, Wędrowiec, Wojownik, Męczennik, Mag i dodane przez nią kolejne - m.in. Błazen, Odkrywca i inne). Ale nie tylko, bo chociażby pracę z Bogami i Boginiami greckimi zaproponowała Jean Shinoda Bolen. Ale nie tylko ona. Jako archetypy w chrześcijaństwie ojciec Anselm Grun w książkach "walczyć i kochać", gdzie analizuje męskie archetypy od Adama, przez Dawida po Jezusa. Albo w "Królowa i dzika kobieta". 

Czyli zdecydowanie można, a moim zdaniem nawet trzeba. Artykuły o zwierzętach mocy pojawiały się dużo wcześniej, niczym jaskółki(!) zwiastujące, że temat czeka na wydobycie. I jest cykl Wojtka jako zaczyn książki-przewodnika-słownika. Co stoi na przeszkodzie, żeby jeden cykl uzupełnić drugim - o ciele i jego symbolice. Trzeci o Bogach i Boginiach, bohaterkach i herosach. I Archetypach. Skorelowany z astrologią, enneagramem, Tarotem.

I właśnie te trzy obszary:

a.) praca z symbolicznym zwierzęciem mocy (bo na pewno nie z realnym);

b.) praca z ciałem (ale nie czysty trening fizyczny - nie chodzi ani o sport, ani nawet o sztukę jak joga, tai-chi, karate)

c.) praca z Boginiami i Bogami (szeroko rozumianymi i manifestującymi się jako symbole i archetypy, przejawiającymi się m.in. w Astrologii, Enneagramie, Tarocie).

To jest właśnie rozwojowy system "Taraka".

[foto]

6. życie, życie • autor: Teresa Kunka Teresti2013-01-28 12:26:42

Cytuję Śpiącego Niedźwiedzia:
"Bo ów cień stoi za miałkością reakcji, gdy klijent domaga się czegoś, a gdy astrolog stara się być użyteczny i skrywa się za spsychologizowaną grzecznością.."

bo klient nie pisze wprost o co mu chodzi, prosi o horoskop - co go czeka w tym roku. Więc astrolog pisze w tym samym tonie, że tranzyty pomyślne, że osobowość itd. Dopiero kolejne pytania stawiają sprawę jasno: uwikłałem (łam) się w romans - co było zresztą widać w horoskopie. Tylko co ja mam teraz zrobić bo strasznie ciężko mi podjąć jakąś decyzje, a dalej już tak nie mogę.
[foto]

7. Dobry przykład • autor: Piotr Jaczewski2013-01-28 13:13:36


O takie coś mi chodzi i język astrologii wspierający takie zacieranie granic. W romans "uwikłała się"? Co, Pani Klientka szła sobie przez życie, a tu Jowisz podstawił nogę, i kilka razy nacieła się na jego Marsa ? zupełnie przypadkiem powtórzyła wypadek pięciokrotnie w ciągu dwóch lat urywając się na weekendy, aż wredny Saturn spowodował, że mąż wziął do ręki komórkę i Merkury zaczął zeznawać. A teraz był księżyc w pełni i od tego dostało się rumieńców i parcia na pytanie: co teraz, bo Venus w kwadraturze? 
[foto]

8. konkrety • autor: Teresa Kunka Teresti2013-01-28 16:12:12

Jak do tego doszło to już jest nieważne, czy to Jowisz czy Merkury jest winien. Nie upajam się odkryciem, że oto astrologia działa, bo Uran z jej Wenus a jego Marsem.  Teraz klient chce konkretów - co dalej. Trzeba wszystko przeanalizować, planeta po planecie, niemalże dzień po dniu , zbadać tranzyty i synastrie wszystkich osób zamieszanych, nawet dzieci, jesli są w tych związkach. Przełożyć to na język konkretów, zysków i strat, wygranych i przegranych, możliwych zdarzeń przyszłych. Klient (ka) musi wybrać sama rozwiązanie, ja za nią decyzji nie podejmuję.

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)