zdjęcie Autora

19 grudnia 2012

Katarzyna Urbanowicz

z cyklu: Babcia ezoteryczna (odcinków: 128)

Dlaczego działają wróżby

Kategoria: Twórczość

« Choinka jako Wisielec, głowa szczupaka i inne zwyczaje bożonarodzeniowe Cielesność i umieranie AD 2012 »

Zastanawiam się dlaczego działa tarot i inne wróżby – bo podobno działają. Mam tylko jedno przypuszczenie: człowiek próbujący przewidzieć rozwój określonej sytuacji przywołuje w pamięci całe swoje doświadczenie, podobne sytuacje, rozwiązania, rozwój wydarzeń w przyszłości. Nie są to rzeczy zupełnie dowolne – część z nich łatwo przewidzieć, część trudniej, ale zawsze, poruszając się w kręgu swojej wiedzy coś można odgadnąć. Zrozumienie tego staramy się ogniskować wokół jakiegoś pewnika, czy czynnika uznanego arbitralnie za najbardziej pewny i oczywisty. Tak jak rozwiązując zadanie matematyczne, staram się sobie przypomnieć podobne zadania, rozwiązywane w przeszłości i uwieńczone sukcesem. Gdy mimo tego rozwiązać zadania tę metodą się nie da, szukam innych pomysłów od prostych do coraz bardziej skomplikowanych.

Na przykład ja w testach na inteligencję często popełniałam błędy. Polegały one na tym, że szukałam konstrukcji bardzo skomplikowanych, a okazywało się, że rozwiązanie było proste, tylko ja na nie nie wpadłam. Szukając pośród kilku figur jednej, różnej od innych, szukałam odmiennych jej elementów, a stwierdzając, że zamiast jednego, jest ich kilka; starałam się zorientować, jakiej cząstki brakuje lub jest nadmiar: „daszka”, „boczku”, „nóżek’, czy czegoś podobnego. Tymczasem okazywało się, że różnica polegała na obrocie iluś figur o określony kąt i tylko jednej nie obrócono. Było to tak, jakby różnica tkwiła w sferze ideologii, jednej ogólnej zasady porządkującej, a nie wśród dowolnych odmian zjawiska, jak powinno się dziać w moim oczekiwaniu. Wszak pytanie najczęściej brzmiało: „uzupełnij zestaw o brakującą figurę” czy coś w tym rodzaju, a nie : „podaj zasadę wedle której możemy zróżnicować dany zestaw”. Traktując zadane pytanie dosłownie zbaczamy na manowce.

W testach na inteligencję nie gra się uczciwie, dlatego niektórzy twierdzą, że testy te nie mierzą inteligencji, a tylko zdolność rozwiązywania takich testów. Tak też większość ludzi prognozuje przyszłość: ustala jedną ideę (uznawaną za słuszną) i wokół niej skupia poszukiwanie możliwości. Zadając sobie na przykład pytanie czy małżeństwo określonej dziewczyny będzie szczęśliwe, szukam przyszłej „idei” tego małżeństwa. Wiedząc, że chłopak lubi popić, a dziewczyna nie ma zbyt silnego charakteru, nie prognozuję dobrze tej parze na przyszłość – i  mogę oczywiście popełnić błąd: tym częściej, im częściej czytam w prasie lub słyszę w telewizji o nieszczęśliwych małżeństwach alkoholików albo o przemocy domowej. Ja osobiście staram się takiego myślenia unikać i także popełniam głupie błędy w testach rysunkowych na inteligencję.

W testach słownych jest inaczej, ale tam sposób rozwiązywania zadań jest inny.

Wracając do tarota – dysponuję „podpórką” w postaci kart. Pozwala mi ona uwierzyć, że oprócz życiowego doświadczenia mam do dyspozycji jeszcze jeden pewny element. A skoro jest on pewny, należy go brać pod uwagę równie dobrze jak inne raczej pewne elementy układanki. Nie jest to określona z góry przez innych idea (bo karty się zmieniają), nie jestem więc wobec niej nieufna, jak wobec banałów w rodzaju, że małżeństwa alkoholików są nieszczęśliwe. Karta ze swoim znaczeniem może odciągnąć moje myśli od banalnych rozwiązań pchających się same na myśl i skierować je na zupełnie inne, nieoczekiwane tory, w inne miejsce plaży, gdzie pośród piasku i brudów może tkwić piękny bursztyn, muszla, czy nawet zgubiony pierścionek. Albo nawet butelka od rozbitka sprzed setki lat.

Bo jak wiadomo, najlepsze rozwiązania czają się na pograniczach. Tarot i inne systemy wróżebne są jakby „odciągaczem” myśli od banalnych rozwiązań, co by nie myśleli na ten temat naukowcy. Zresztą na tej zasadzie oparta jest też „burza mózgów’ co miałam okazję stwierdzić w czasie ćwiczeń na studiach ekonomicznych. Wbrew pozorom i opisom nie jest ważny sam dziwaczny pomysł, tylko jego „naciągnięcie” do analizowanej rzeczywistości.

W ćwiczeniach, których zadaniem było przezwyciężenie sprzeczności między podażą a popytem i zrównoważenie ich (w czasach słusznie minionych), zwyciężył mój pomysł — „zlikwidować potrzeby”, a tym samym popyt. Pomysł był błyskotliwy na oko, jednak przy bliższej analizie okazywało się, że od dawna jest stosowany. Wszak wszelka ideologia podniesiona do rangi wiary, redukuje przyziemne potrzeby do granic ich fizycznej możliwości. Reklama redukuje jedne potrzeby, kosztem wprowadzania czy uwypuklania innych. I tak dalej i tak dalej. Okazuje się, że częściej wpływamy na same potrzeby niż na proces ich zaspokojenia, co by się wydawało najbardziej rozsądnym.

         Tak więc wszelkiego rodzaju wróżby muszą po prostu się sprawdzać, jeśli są wynikiem autentycznego procesu myślowego i podświadomych skojarzeń.

Babcia ezoteryczna: wstęp na końcu

Ten blog ma opisywać zwyczajne doświadczenia w zwyczajnym życiu. Świadomie sterując swoimi zachowaniami (np. tzw. świadome śnienie) czy narzucając sobie pewne praktyki, zazwyczaj ma się na oku jakiś cel, w ostateczności zmierzenie się z nowymi doświadczeniami. W naszym wysterowanym do przesady życiu, możliwość naturalnych, nowych i silnych doznań jest ograniczona, poszukuje się ich wszakże dla lepszego zrozumienia siebie. W moim życiu przeszłam wiele krańcowych doświadczeń i dlatego, być może już ich nie poszukuję. Prosto mówiąc: boję się ich gorzej, niż diabeł święconej wody. Życie nauczyło mnie, że żadnym procesem nie można bezkarnie sterować. Niewinne wysłuchanie „kasety odchudzającej” zaproponowanej przez psychologa czy udział w tzw. „muzykoterapii” może pociągnąć za sobą nieoczekiwane skutki, z których niepożądanymi wpływami walczyć trzeba nawet kilka miesięcy. Jednak zarówno mnie, jak i innym ludziom doświadczenia takie przytrafiają się niosąc ze sobą NIEZROZUMIANE I NIEOCZEKIWANE, co próbujemy zrozumieć i ocenić już po fakcie. Często jednak ocena ta jest nieudolna z braku wiedzy. W tym blogu zajmuję się tylko opisem, niech ocenia ktoś inny. Dlaczego więc ezoteryczna babcia? W tym roku kończę 70 lat, jestem Słonecznym Strzelcem i Księżycowym Rakiem. Neptun, który właśnie wszedł do znaku Ryb niedługo będzie tranzytował mój ascendent i od jakiegoś czasu odczuwam potrzebę porządkowania pewnych zjawisk w moim życiu. Kilka lat studiuję astrologię ale ona nie wystarcza mi do interpretacji niektórych zjawisk czy wydarzeń w moim życiu. Każde z nich osobno daje się zazwyczaj wytłumaczyć, ale razem, jako całość... Z podsumowaniem ich już znacznie gorzej. Pozostaje więc na razie tylko opis.


« Choinka jako Wisielec, głowa szczupaka i inne zwyczaje bożonarodzeniowe Cielesność i umieranie AD 2012 »

komentarze

[foto]

1. muszą! • autor: Piotr Jaczewski2012-12-19 11:28:07

To załatwia jedna sprawa: Heurystyka dostępności. Co oznacza właśnie, ze wartość wróżb (a nie słabość!) tkwi w owej zdolności zyskiwania szczerości z samym sobą. (mówię o np. rozmowie z tarotem dla siebie)

  Siła jesty w samym procesie uzgadniania tej sfery myślenia - podświadomo-skojarzeniowo-symbolicznego z jego częścią racjonalną, precyzyjnego rozważania przyczyn i skutków. Równoważeniu "ciepłej kreatywności" wielu opcji rozwoju zdarzeń z "bezwzględnością przyczynowości" tj. życiowego doświadczenia.

Niestety to tylko oznacza, że od wróżb nikt nie zmądrzeje. I obowiązuje GIGO - Garbage In- Garbage Out, śmieci na wejściu, śmieci na wyjściu.  Wkładasz głupotę - wyjmujesz poplątanie i szaleństwo.  Wkładasz równowagę i mądrość - wyjmujesz spokój i pewność.


 

2. działanie Tarota • autor: Piotrdivine2012-12-20 07:40:34

Czy to istotne jak działa???? najważniejsze że działa!!!
Telepatii -tez nie potrafią zmierzyć - a działa.
Zamykali ludzi w bunkrach , na dnie oceanu w łodzi podwodnej -
a telepatia dalej działała.
Najsilniejsza jest pomiędzy bliźniętami, matka i dzieckiem,
parą zakochanych.

3. Ach, testy... • autor: Nierozpoznany#35922012-12-25 22:20:21

Przypomniał mi się mój test inteligencji:

pani: proszę podać definicję chleba
ja produkuję się, pani mi przerywa
pani: pan wymyśla niestworzone rzeczy, proszę odpowiadać prosto

W części analitycznej poszło mi znacznie lepiej, niż w językowej... :-)

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)