Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

18 czerwca 2016

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Astro-obserwator (odcinków: 198)

Dlaczego właściwie racjonaliści są przeciwni astrologii?

Kategoria: Astrologia

« Dlaczego właściwie chrześcijanie są przeciwni astrologii? Dlaczego mężczyźni nie „chodzą” do astrologa? »
Poprzednio pytałem o to, dlaczego są przeciwni chrześcijanie. W skórę racjonalisty jednak dużo łatwiej jest mi wejść niż w całkiem egzotyczną dla mnie skórę chrześcijańskiego fundamentalisty. Ale dlaczego właściwie racjonaliści są na „nie”?

Narzuca się odpowiedź: „Bo astrologia to przesąd, zabobon.” Co oczywiście wymaga wyjaśnienia, co to jest przesąd lub zabobon i na jakiej zasadzie umysł racjonalny rozpoznaje, co jest przesądem.

Inna odpowiedź może brzmieć: „Bo astrologia jest nienaukowa” – i znów za tym stoi pytanie, co jest naukowe, a co nie?

Dla kogoś, kto astrologią interesuje się i w jakimś stopniu ją zna, oczywiste jest i uderzające, że prawidłowości odkrywane przez nią są faktem. Wprawdzie nie aż takim faktem, jak te, stwierdzane przez fizykę, ale porównywalne z faktami socjologii, etnologii lub psychologii. Więc dlaczego więc te fakty są uporczywie negowane, pomijane, odrzucane przez racjonalny umysł – umysły racjonalistów i scjentystów?

Co przeszkadza astrologii stać się jednym z uznanych filarów racjonalnego światopoglądu? Przynajmniej w takim stopniu, jak stała się – pomimo zajadłych przecież krytyk – psychoanaliza? Dlaczego może być tak, że uznani analitycy rzeczywistości wspierają się Hillmanem lub Lacanem, ale już nie Gauquelinem, Addeyem ani Tarnasem?


Horoskop Jacques'a Lacana: z położenia Słońca i Wenus w znaku Barana i aspektów obu planet do Marsa i Urana wynika – zgodnie z regułami astrologii – krewki temperament psychoanalityka, jego autorytaryzm, cechy wodzowskie, zazdrość o uczniów oraz uwodzicielstwo i poligamiczna orientacja. Pozycja Księżyca wskazuje na wielką pewność siebie. Rozkład planet w sektorach Guinarda – na wielką pracowitość i skłonność do tworzenia zamkniętych „grup wtajemniczenia”.

Astro-obserwator: wstęp na końcu

Dawniej pod tytułem „Mesuranema”, z greckiego mesouranêma co znaczy „środek nieba” czyli medium coeli.


« Dlaczego właściwie chrześcijanie są przeciwni astrologii? Dlaczego mężczyźni nie „chodzą” do astrologa? »

komentarze

1. Nie wiem, co... • autor: Nierozpoznany#93252016-06-19 03:39:01

Nie wiem, co macie na myśli, p.Wojciechu, mówiąc: racjonaliści. Ludzi nauki [science]? Ci nie posiłkują się ani Hillmanem, ani psychoanalizą - i jedno, i drugie mają raczej w lekceważeniu. Astrologii nie lubią, bo ta opiera się na synchroniczności (zamiast na związkach przyczynowo-skutkowych) i podlega weryfikacji (a nie falsyfikacji).
Co do przedstawicieli nauk humanistycznych - wcale bym się nie zdziwił, gdyby astrologia pojawiła się np. na polonistyce. To, że jej obecnie tam nie ma (?), to zapewne efekt tego, że nie znalazł się jakiś młody mgr czy dr, który akurat to lubi. Ja na studiach fil. pol. (dawno temu) miałem np. zajęcia z gnozy, podstaw judaizmu, teorii systemu, teatru chińskiego, mitologii kultur tradycyjnych... Mógłbym w indeksie mieć jeszcze astrologię? Mogę to sobie wyobrazić.
[foto]

2. Racjonaliści nie są przeciwni. • autor: Piotr Jaczewski2016-06-19 12:37:26

Nie są za.. ze względu na efekt horoskopowy (aka barnuma/ forera), i metodologię niefalsyfikowalną oraz znane defekty wydawania sądów(heurystyki) racjonalistów raczej astrologia nie obchodzi. Należy do działki zjawisk quasi-religijnych, więc zajmowanie się je prawdziwością czy nie prawdziwością; pytanie (czy astrolog mówi/pisze prawdę?) to ta sama kategoria poznawcza pytań co "ile aniołów mieści się na czubku szpilki", "jaki jest kolor bielizny bogini IPU".
[foto]

3. Czy naprawdę Efekt i Heurystyka? • autor: Wojciech Jóźwiak2016-06-19 16:41:24

1) Przecież astrologowie w tym, czym się zajmują -- "co produkują" dla klientów i dla własnego profesjonalnego środowiska -- NIE robią tego, co zostało rozpoznane jako "efekt horoskopowy" przez Barnuma i Forera. Czyli NIE wdzięczą się do odbiorców, itd.
2) Czy racjonaliści naprawdę znają się na heurystyce wydawania sądów i czy faktycznie heurystyka wydawania sądów decyduje o tym, że odrzucają astrologię?
Ile %% racjonalistów powzięło opinię, że "astrologia jest fuj" na podstawie znajomości heurystyki wydawania sądów?
[foto]

4. Yep, nom, tak • autor: Piotr Jaczewski2016-06-19 17:47:07

To nie moja wina, że stawiasz pytania tak, że nie podobają się odpowiedzi ;) I niestety tak: Ad 1).w efekcie horoskopowym nie chodzi o astrologa, a o odbiorcę. Tak działa percepcja, że z niektórymi treściami łatwiej czasami się utożsamić np. opisami osobowości, a inne są luźniejsze w podstawach niż się ogólnie wydaje np."Ja.". 
Ad 2) Tak, znajomość heurystyk wydawania sądów, błędów poznawczych,   logika, umiejętność formułowania myśli, ocena aparatu badawczego jest  wpisana w ramy racjonalnej postawy. 
I nie masz co się sokratejsko pieklić, kultura ani ludzie nie są racjonalni. Common sense,"zdroworozsądkowość", jest tak racjonalna jak polityka.  I tak niejeden racjonalny człek się przewinie przez astrologiczne gabinet, bo niejako jesteśmy skazani na bycie racjonalnymi w obszarach własnej wysokiej kompetencji, a więc wręcz z definicji o "udaniu się do astrologa" lub nie decydują nieracjonalne przesłanki.
[foto]

5. Drogi Karolu Numerologu, • autor: Wojciech Jóźwiak2016-06-20 07:39:46

Naprawdę?
[foto]

6. Pasja poznania, nie chłód • autor: Wojciech Jóźwiak2016-06-20 09:39:44

Odezwanie się "Karola Numerologa" podpowiedziało pewien temat: numerologia! Otóż numerologia jest czymś, na co ja, astrolog, a nawet tarocista, patrzę jak racjonaliści na astrologię: z takim samym (chyba) jak oni niedowiarstwem i odrzuceniem. Co naprowadza na kolejną sprawę: poznanie -- także poznanie naukowe -- wiąże się z emocjami i to często wielkimi emocjami. Z pasjami, które racjonaliści chcieliby ukryć pod chłodem pokerowej miny enneagramowego typu Piątka-Obserwator. To jest zajawka, zapowiedź, mam ochotę zająć się tym więcej, jak Czas pozwoli.
[foto]

7. Również jestem zdania,... • autor: Tomasz Żywy2016-06-20 11:10:38

Również jestem zdania, że w grę wchodzą głównie ludzkie słabostki. Nie jest to wyłącznie problem naukowości, tj. kauzalności versus synchroniczności itp. Zdaje się że w fizyce mówi się o czymś takim, jak nielokalne powiązania (nie znam się). 
Intelekt, racjonalizacja jest wyłącznie narzędziem na usługach emocji, sztucznie stworzoną wyspą w morzu irracjonalności. Koniecznie trzeba zatem odróżnić racjonalność od tzw. racjonalizmu, czyli traktowanie tego narzędzia (rozumu) jako ideę samą w sobie, tracąc tym samym z pola widzenia wiele przejawów życia umysłowego i deprecjonując jego wartość. Myślę, że wielu racjonalistów (z nacisk na racjonalizm, nie racjonalność) podchodzi do zagadnienia astrologii afektywnie, nomen omen, irracjonalnie. "Nie, bo nie, bo astrologia głupia". Sam się na niej nie wyznaję, ale otwartość jest jak najbardziej słuszną postawą z naukowego punktu widzenia.
[foto]

8. Kauzalność vs synchroniczność • autor: Wojciech Jóźwiak2016-06-20 11:55:35

Przyjęło się uważać wyjaśnienia przyczynowe za racjonalne, a dostrzeganie synchroniczności za irracjonalne. Ale CO JEST PRZYCZYNOWE? Kiedyś u nas na podwórzu rosła stara jabłoń kosztela. Moja córka spędziła dzieciństwo wspinając się po niej. Latem 2000 r. to drzewo zostało złamane i przewrócone. Oczywista przyczyna: przez silny wiatr. Ale dlaczego stało się to właśnie wtedy? Wichury bywały też wcześniej, być może silniejsze. Więc chociaż niby zjawisko tłumaczy się przyczynowo: przyczyna: wiatr, skutek: przewrócenie drzewa, to pozostaje w nim duża nieokreśloność: dlaczego 20 sierpnia 2000? Wtedy Pluton doszedł do jednego z kilku "gorących punktów" w horoskopie córki i ponadto tworzył opozycję z Jowiszem. Astrologicznie można to czytać: "gwałtowna strata... przeszkoda na drodze ambitnego pięcia się w górę". W tym przypadku to "pięcie się w górę" zaistniało dosłownie: dziewczynka wraz z tym drzewem straciła podręczne urządzenie do wspinaczki.

9. astrologię • autor: Nierozpoznany#93472016-06-20 16:09:24

uznaję za pewien język opisu obrazem (tak jak psychoanaliza). Jest płynna, tak jak płynny jest Hillman, Lacan czy astrologia (czy tu można wnioskować tylko post factum?- nie wiem). Mądrzy ludzie wpiszą ludzką nieracjonalność i płynność świata w swoje (pozornie przecież) racjonalne przekonania. "Racjonalizm", "naukowość" jest drugim imieniem nieufności. Może studiują astrologię ci, co mają jakieś zaufanie do świata, do porządku- nie wiem również.
[foto]

10. Zatem może jakiś... • autor: Mirosław Piróg2016-06-20 19:23:05

Zatem może jakiś konkret?

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)