Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

13 grudnia 2019

Andrzej Gąsiorowski

z cyklu: Dlaczego ludzie wycinają drzewa? (odcinków: 35)

Dobre klimatyczne samopoczucie


« Wielki test Doskonałej Maszyny Ratującej Klimat Okaleczanie i wycinanie drzew jako samookaleczanie »

Trzeba go mieć dużo, żeby zakładać, że dotychczasowe porozumienia klimatyczne służą czemukolwiek innemu, niż dalszemu zabezpieczaniu interesów producentów paliw kopalnych. Wszelkie rozciągnięte w czasie ambicje, cele i założenia, w których dekarbonizację opiera się o tak zwane odnawialne źródła energii, to stuprocentowa pełnowymiarowa fikcja.

W połączeniu z par excellence religijnym przekonaniem o bliżej nieokreślonej przemianie człowieka i ludzkości w nie wiadomo co, otrzymujemy idealne wręcz warunki, aby płynnie stoczyć się w przepaść.

Konferencje Stron, (w skrócie COP) są fikcją. Precyzyjnie opisuje to uczestnik COP25, dr Peter Carter. Na poniższym filmie mówi o odsuwaniu naukowców od debaty, o decydującym głosie producentów paliw kopalnych, o całkowitym pominięciu w rozmowach ustaleń  Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC). Mówi również o staczaniu się w przepaść i o zbrodni.

Na swoim profilu na portalu Facebook niemiecka aktywistka Kirstin Rudek szczyci się tym, że Niemcy konsekwentnie zamykają sprawne, wydajne i w zasadzie jedyne mające wpływ na cokolwiek źródła czystej energii, fotografując się ostentacyjnie z działaczami organizacji „Don’t Nuke The Climate” i właśnie o tym opowiada uczestnikom, czyli mniej więcej  o tym, że pierwsze co należy robić na Titanicu, to spalić łodzie ratunkowe. Nie mam praw do zdjęć Kirstin Rudek, więc jako ilustrację zamieszczam zdjęcia z COP24 sprzed roku, kiedy to aktywiści „Don’t Nuke the Climate” przeszkadzali w naszej spokojnej manifestacji i domagali się usunięcia FoTA4Climate i innych aktywistów, naukowców i działaczy proatomowych z marszu dla klimatu. Dosłownie przed chwilą natknąłem się w internecie na petycję wzywającą do zwalczania energii jądrowej. Powstaje ich wiele. Jak się okazuje jedyne na co stać uchodzące dziś za liderów walki o klimat podmioty, to palenie szalup na tonącym statku.

Z tego typu petycją można się zapoznać choćby TUTAJ: Klimat: od słów do czynów!

Świat tymczasem rozpada się. Australia stoi w ogniu, Grenlandia spływa do oceanu, wieczna zmarzlina wyrzuca nienotowane wcześniej ilości metanu. Giniemy, wiemy o tym i mamy całkiem dobre samopoczucie. Wskazujemy również winnych. To nie uzależnienie cywilizacji od paliw kopalnych i samonapędzająca się konsumpcja, tylko garstka złych kapitalistów i imperialistów. Może jeszcze kilka krajów, które nie chcą z różnych przyczyn uczestniczyć w porozumieniach klimatycznych. Porozumieniach, które do tej pory nie zmieniły niczego. Dlatego byłbym ostrożny z wieszaniem ich na suchej gałęzi. Porozumienia w obecnym kształcie mówią bowiem jedno – nie tędy droga!

emisje_2

Wskazywane przez „liderów” klimatycznej walki lekarstwa to idee, abstrakcje, konstrukty. Najważniejszą z nich zdaje się być  iście ewangeliczna przemiana człowieka i ludzkości, w coś, co nie konsumuje i nie zużywa energii. No i oczywiście OZE. 100% OZE. Zużywająca zasoby, obciążająca przyrodę fikcja, której jedynym trwałym osiągnięciem jest umożliwienie producentom paliw kopalnych dalszego ich sprzedawania. Na drodze do sukcesu ropa, gaz, węgiel i, spalane jako biomasa drzewa, są tylko „pomostem” i „przejściem”. Marazm antropocenu dorobił się  trwałego zestawu metafor.

Przekształcenie problemu inżynieryjnego w problem społeczno-kulturowy praktycznie zamyka drogę do jakiejkolwiek przekładającej się na jakikolwiek parametr klimatyczny i ekologiczny akcji. Dochodzi do tego zapełnienie fundamentalny brak odwagi politycznej, aby na serio zacząć rozmawiać z producentami paliw kopalnych o rzeczywistej transformacji energetycznej. Dziś taką transformację można oprzeć przede wszystkim na energii jądrowej z rozsądnym dodatkiem OZE i częściowo gazu. To daleko niewystarczające kroki, ale byłyby istotne. Przemiana technologiczna miałaby szansę pociągnąć za sobą społeczną. Droga w drugą stronę wydaje się całkowicie nieprawdopodobna. Wiara w ową mentalną i społeczną przemianę wydaje mi się być dziś czymś odwrotnym do zakładanego – hamulcowym zmiany.

I to chyba tyle. 29 grudnia 2019 r. będziemy jako #fota4climate wraz z przyjaciółmi z Niemiec protestować przeciw zamknięciu  sprawnej, produkującej czystą energię, elektrowni jądrowej w Philippsburgu. Każdy, kto chce wesprzeć tę akcję, może to zrobić pod tym linkiem: Protest ekologiczny pod elektrownią Philippsburg!

Dodam jeszcze, że poglądy wyrażone we wpisie są tylko moimi poglądami. W szczególności nie są poglądami #fota4climate, która zrzesza ludzi reprezentujących również odmienne stanowiska, co – jak oceniam – jest siłą #fota4climate.

Dlaczego ludzie wycinają drzewa?: wstęp na końcu

Teksty re-publikowane z bloga Autora pod tym samym tytułem. W Tarace za uprzejmą zgodą.


« Wielki test Doskonałej Maszyny Ratującej Klimat Okaleczanie i wycinanie drzew jako samookaleczanie »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)