zdjęcie Autora

19 lipca 2007

Aleksandra Nimue Kosakowska

Doświadczenie kryzysu
... jako droga do doświadczenia Prawdy o Sobie w Treningu Iluminacji - Enlightenment Intensive

Kategoria: Własne doświadczenia
Tematy/tagi: Reich

Nie ma odpowiedzi, są tylko wybory

Solaris

Kryzys to zazwyczaj mało atrakcyjne przeżycie. Postrzegamy go raczej jako coś, co dopada nas w postaci życiowej konieczności i czemu - gdy już trzeba - musimy stawić czoła nie mając innego wyjścia. Tym, co przeraża nas najbardziej jest pewien rodzaj wewnętrznej dezintegracji, który nieuchronnie się z nim łączy. Jego zaistnienie burzy nasz dotychczas ustalony rytm działań, świat przekonań czy zakres przeżyć, naruszając tym samym poczucie stabilizacji, bezpieczeństwa, pewności siebie i oparcia w tym, do czego przywykliśmy. Czy jest to utrata pracy, czy kryzys światopoglądowy, śmierć bliskiej osoby, czy wymuszona przeprowadzka, nieplanowana ciąża, czy odejście partnera, zawsze doświadczamy pewnego okresu niepewności i zagubienia. Często towarzyszy im rozpacz z powodu utraty tego, co odchodzi i lęk o to, co dalej i czy damy radę.

Gdy jest już po, zdarza nam się zauważyć, że kryzys zaowocował dobroczynnymi zmianami, uruchomił w nas uśpione potencjały, pozwolił spojrzeć na życie z innej perspektywy i przekroczyć siebie. Dzieje się tak zawsze, gdy wykorzystamy doświadczenie kryzysowe do własnej transformacji i podejmiemy decyzję o odważnym wkroczeniu w nową rzeczywistość. Etymologia słowa "kryzys" pokazuje, że to właśnie decydowanie stanowi tu sprawę kluczową. Greckie krisis oznacza bowiem "wybór, decydowanie, zmaganie się, walkę, w której konieczne jest działanie pod presją czasu [1]." Zaskoczeni zdarzeniem kryzysowym, zostajemy zmuszeni do dokonywania tego typu zmagań i wyborów. Może być jednak i tak, że sami wychodzimy naprzeciw owym zmaganiom, gdy wbrew lękowi podejmujemy decyzję o ryzykownej, lecz upragnionej, zmianie. Z tego typu decyzją o wejściu w kryzys w imię przekroczenia siebie mamy do czynienia na Treningu Iluminacji.

Trening Iluminacji to warsztat trwający minimum trzy dni, podczas którego praktykujący, wykorzystując technikę diad komunikacyjnych, dążą do uzyskania tymczasowej iluminacji, czyli doświadczenia Tego, Kim Naprawdę Są. Diady łączą w sobie buddyjską kontemplację z zachodnim motywem komunikowania siebie. Praktyka odbywa się w parze, w której partnerzy na zmianę (co pięć minut) motywują się, poprzez przekazywanie sobie instrukcji "powiedz mi, kim jesteś" [2] do kontemplacji postawionego pytania i komunikowania wszystkiego, co pojawia się jako próba udzielenia na nie odpowiedzi. Ostatecznym celem wykonywania instrukcji "powiedz mi, kim jesteś", jest stopniowa de-identyfikacja, prowadząca do uwolnienia się od wszelkich samookreśleń, które blokują nam dostęp do bezpośredniego doświadczenia Naszej Prawdziwej Natury.

U podstaw praktyki leży przekonanie, że Tego, Kim Jesteśmy Naprawdę nie sposób wyrazić słowami. Swojej Prawdziwej Istoty możemy doświadczyć, nie jesteśmy natomiast w stanie opisać jej w żaden adekwatny sposób. Istnieją piękne próby opisu dostarczające zwrotów takich, jak "Moja Boska Natura" czy "Moje Prawdziwe Ja", "Moja Niefizyczna Istota", "Wyższe Ja", "Jaźń" czy "Duch". Wszystkie one są jednak jedynie pustymi słowami, wobec których Nasza Prawdziwa Natura pozostaje nieuchwytna. Ostatecznie udostępnia ją tylko osobiste doświadczenie.

Po co zatem ów wielogodzinny, wielodniowy bełkot daremnie usiłujący nazwać to, co nienazywalne? Jego jedynym celem jest doprowadzenie nas do frustracji. Nas, to znaczy kogo? Tu właśnie rozpoczyna się wielka przygoda z rozpoznawaniem Swojej Prawdziwej Istoty. Czy jestem tym, który boi się utraty identyfikacji? Czy jestem tym, który frustruje się dostrzegając w sobie sprzeczności? Czy jestem tym, który pragnie zrozumieć mechanizmy swego działania? Czy jestem tym, który analizuje swoje problemy? Każda z prób udzielenia odpowiedzi przynosi fiasko. Niezaprzeczalnie jest w nas jednak ktoś, kto pragnie jej udzielić i pragnie zrobić to w taki sposób, by była ona mądra, logiczna, całościowa i niepodważalna. Jest ktoś, kto za wszelką cenę chce dokonać opisu pewnej określonej, spójnej prawdy na nasz temat, udowadniając tym samym swoją rację i prawo do bytu w określonej postaci. To właśnie jego przekonania, uczucia czy wyuczona wiedza stają nam na drodze do doświadczania Prawdy o Sobie i to właśnie on jest tym, którego w czasie Treningu Iluminacji pragniemy zmęczyć i sfrustrować na tyle, by wreszcie odpuścił.

Ten produkujący się w wielogodzinnej gadaninie mądrala to nasza osobowość (ego). Składa się ona z określonego zestawu identyfikacji, którym towarzyszą przekonania, postawy, emocje, nawyki czy mechanizmy obronne czyniące ją konstrukcją względnie trwałą, względnie spójną, a przez to dającą poczucie względnego bezpieczeństwa. Jak każda konstrukcja, osobowość jest strukturą mało elastyczną, nauczoną doświadczać zarówno siebie jak i świata w sposób schematyczny, a zatem ograniczony. Wilhelm Reich określa ją mianem pancerza charakterologicznego, który wytwarzamy, by chronić się przed światem zewnętrznym i własnymi nieakceptowanymi popędami, a który jednocześnie odgradza nas od naszej wewnętrznej natury [3]. To właśnie pękający pancerz jest źródłem bólu towarzyszącego dezintegracji osobowości w czasie kryzysu, to on stawia opór przed zmianą i zamyka nas w konieczności doświadczania siebie w sposób narzucony jego określonym kształtem.

Charles Berner, twórca Enlightenment Intensive, stwierdza, że "na Treningu Iluminacji osobowość jest zawsze pomiędzy jednostką a obiektem, który próbuje świadomie, bezpośrednio znać siebie takiego, jakim prawdziwie jest [4]." Berner przyrównuje osobowość do reportera, którego wysyłamy w świat, aby zrelacjonował nam to, co się tam rozgrywa. Nasz sprawozdawca jedzie zatem np. do Indii, tam obserwuje mające miejsce zdarzenia, rejestruje je przy pomocy zmysłów, przeżywa za pośrednictwem uczuć, interpretuje według posiadanej wiedzy i przekonań, po czym wraca i zdaje nam relację ze swoich doświadczeń.

Działając za jego pośrednictwem nigdy nie zyskujemy dostępu do prawdziwej natury rzeczy ani siebie samych. To, co otrzymujemy to dane, dodatkowo zaś dane zabarwione w określony sposób w wyniku przetworzenia ich przez układ wytrenowany w konkretnej strategii nazywania i oceny informacji. Jeśli zatem twoja osobowość bazuje na identyfikacji "jestem kimś nieatrakcyjnym", to widząc przyglądającą ci się z uśmiechem osobę płci przeciwnej prawdopodobnie dojdziesz do wniosku, że wyglądasz głupio, a osoba ta najpewniej podśmiewa się z ciebie. Jeśli jednak posiadasz identyfikację "jestem kimś atrakcyjnym", w tej samej sytuacji będziesz przypuszczalnie sądzić, że uśmiechająca się do ciebie postać docenia twoją urodę i być może jest zainteresowana nawiązaniem relacji.

Niezależnie od tego, czy nasze identyfikacje są pozytywne, czy negatywne, nie są Tym, Kim Jesteśmy Naprawdę. Nasza Prawdziwa Istota nie doświadcza siebie poprzez jakikolwiek opis, porównanie czy ocenę. Ona po prostu Jest. Problem polega na tym, że osobowość za wszelką cenę stara się nam ten fakt przesłonić, a zna ku temu mnóstwo sztuczek. Skąd ten upór? Dla ego jest to kwestia życia lub śmierci. Jego racją bytu jest wytworzenie na tyle spójnego i pozornie całościowego obrazu tego, kim jesteśmy, aby nigdy nie przyszło nam do głowy zmienienie go czy podważenie. Wszelka, a szczególnie nagła, zmiana grozi dekonstrukcją schematu, dezintegracją osobowości, a zatem utratą jasnego uzasadnienia dla własnego bytu i rozpadem wizerunku, który podtrzymywał owo uzasadnienie.

Osobowość nie przestanie nam zatem wmawiać, że musimy być "jacyś", "ku czemuś", "po coś", "ponieważ". Dodatkowo będzie nas przekonywać, że jesteśmy "konkretnie tacy", "ku temu właśnie", "naturalnie po to, żeby" oraz "absolutnie właśnie tak". Jej celem jest bowiem wytworzenie obrazu na tyle klarownego i niepodważalnego, by określona forma jej istnienia nie podlegała najmniejszym zastrzeżeniom. W efekcie tych niezmordowanych zabiegów, ukierunkowanych na zaoferowanie nam spójnej odpowiedzi na pytanie "kim jestem", dochodzi zazwyczaj do pełnego utożsamienia siebie z osobowością i porzucenia wszelkich przypuszczeń co do możliwości istnienia czegoś więcej.

Trening Iluminacji to drażnienie ego aż do momentu jego dezintegracji. Zaczyna się względnie miło. Osobowość ma zazwyczaj potrzebę zaprezentować siebie w określonej, wystudiowanej postaci. Słysząc instrukcję "powiedz mi, kim jesteś" wyznaje zatem z dumą: "jestem profesorem socjologii" lub z rozpaczą wyżala się: "jestem życiowym nieudacznikiem". Pozwalamy jej opowiadać do woli wszystkie ważne i straszne, miłe i wstydliwe rzeczy na swój temat, pozwalamy jej przeżywać trudne i wzniosłe emocje, pozwalamy cieszyć się możliwością precyzyjnego opisu swoich zawiłych zakamarków i odnajdywania błyskotliwych metafor, nie przestajemy jej jednak natrętnie przypominać, że jest coś więcej, namolnie indagując - "no dobrze, ale powiedz mi - kim jesteś".

Z czasem nawet wielce twórcza i bogata osobowość zacznie doświadczać frustracji. "Jak to - kim jestem? No mówię przecież. Jestem jak jaszczurka - lubię grzać się na słońcu". Każdy kolejny wysiłek ego w kierunku określenia siebie, przybliża nas do de-identyfikacji z nim. W miarę drążenia tematu pojawiają się bowiem sprzeczności, paradoksy i niespójności logiczne. Każda następna propozycja opisu okazuje się niepełna, nieadekwatna i nieostateczna. Powoli staje się jasne, że nie istnieje coś takiego jak poprawna odpowiedź, że de facto - nie ma odpowiedzi. A im bardziej osobowość stara się jej udzielić, tym wyraźniej doświadcza, że nie posiada jej w sobie, że nie jest Tym, o kogo pytamy, że samo pytanie jest jedynie drwiną z jej żądzy zawarcia istnienia w ograniczonym schemacie opisu.

Opierająca się kryzysowi osobowość wkracza w doświadczenie zniechęcenia, rozżalenia, wściekłości lub pustki. Zestresowany umysł może zacząć tworzyć halucynacje i wywoływać symptomy chorobowe. Pojawia się lęk przed śmiercią lub szaleństwem. Pod wpływem frustracji ego robi wszystko, byleby powstrzymać nas przed porzuceniem identyfikacji z nim i wejściem w doświadczenie Tego, Kim Jesteśmy Naprawdę. Berner stwierdza, że sam "moment de-identyfikacji jest jak śmierć [5]." Gdy wszystko, za co mieliśmy się do tej pory przekonuje, że zginie jeśli odważymy się pójść dalej, tylko głębokie postanowienie poznania Swojej Prawdziwej Istoty może przeprowadzić nas na drugą stronę. W tym miejscu podążanie w głąb wymaga ogromnej ufności w to, że nie jesteśmy tym, który się boi. Jak jednak oddzielić siebie od siebie?

To ego przeżywa emocje, a zatem lęk, wściekłość i sprzeciw wobec śmierci. To ono uważa, że jest ciałem, które może doświadczać cierpienia. To ono jest przekonane, że posiada umysł zdolny zrozumieć, wyjaśnić i zmienić stan, w jakim się znajduje. Problem w tym, że niemal od zawsze, każdego dnia doświadczamy świata właśnie poprzez emocje, za pośrednictwem przekonań, używając rozumiejącego umysłu. Nie mamy pojęcia w jaki sposób moglibyśmy dokonywać tego bez pośrednictwa tych narzędzi, tak jak nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie w jaki sposób moglibyśmy istnieć i doświadczać siebie bez ich użycia. Śmierć ego nieuchronnie utożsamiamy z własną śmiercią i tylko siła przeczucia tego, że jesteśmy kimś więcej i intencja doświadczenia tego, są w stanie sprawić, że ostatecznie rozpoznamy Siebie.

Z pozoru oświecenie to rzecz prosta, jak pisze Berner: "ty jesteś tym, którego szukasz (...) Nic nie jest bardziej oczywiste, ale cała zawartość umysłu i niewinne identyfikacje uniemożliwiają zauważenie tego oczywistego faktu. Także powzięte założenie, że odkryjesz coś innego niż samego siebie, może stanąć ci na drodze. Innymi słowy - oświecenie to totalna ściema, ponieważ nie otrzymujesz niczego, czego nie miałbyś już wcześniej (...), a jednak rozpoznajesz to, co masz [6]."

Z perspektywy Tego, Kim Rzeczywiście Jesteśmy kryzys, jaki przeżywa osobowość jest jedynie sceną na ekranie. Nasza Prawdziwa Istota nic sobie nie robi z lęku przed rozpadem, czy z pragnienia określenia siebie, jakie przeżywa ego. Ona po prostu Jest. Całe rozdarcie i poczucie rozdzielenia pomiędzy sobą, który pragnie poznać Prawdę o Sobie i sobą, który się temu opiera, doświadczane z poziomu utożsamienia z osobowością, z poziomu Naszej Prawdziwej Istoty okazuje się być złudzeniem. Jak stwierdza Berner: "Oświecenie to ty w stanie świadomej jedności ze swoim Prawdziwym Ja: tym, kim lub czym rzeczywiście jesteś. Nie ma żadnego rozdzielenia pomiędzy tobą samym a tobą samym. Uświadamiasz sobie, że nigdy nie było żadnego rozdzielenia; rozdzielenie było iluzją [7]."

Świadomość tej prawdy budzi gotowość do wyjścia naprzeciw kryzysowi i dezintegracji, czyniąc Trening Iluminacji niełatwą, lecz ekscytującą wyprawą w poszukiwaniu Prawdy o Sobie. W tym miejscu jasnym staje się, że tak w życiu jak i w praktyce nie chodzi o to, by znaleźć jakąś konkretną odpowiedź - żadna z nich i tak nie opisze tego, kim jesteśmy. Liczy się jedynie decyzja o tym, by niezależnie od przeciwności - zmierzać ku własnej Prawdzie.



Aleksandra Kosakowska
zorka.ja@interia.pl



Przypisy

[1] Zob.: http://pl.wikipedia.org/wiki/Kryzys_%28definicje%29

[2] Diady komunikacyjne można stosować również w celu eksplorowania określonych aspektów osobowości i pogłębiania rozumienia wybranych zagadnień życiowych. Wykorzystuje się w tym celu instrukcje takie, jak np.: "powiedz mi, jaki jest twój cel lub cele w życiu"; "powiedz mi o swoim lęku przed krytyką"; "powiedz mi, czym jest śmierć". Instrukcja "powiedz mi, kim jesteś" jest podstawową instrukcją w tzw. diadach iluminacji, czyli takich, które są ukierunkowane na wywołanie bezpośredniego doświadczenia Naszej Najgłębszej Istoty. To ją przede wszystkim wykorzystuje się podczas Treningu Iluminacji. Szczegółowy opis instrukcji do praktyki w diadach znajdziesz w tekście Krzysztofa Wirpszy "Polecenia do pracy w diadach" - www.taraka.pl/poledodiad.htm

[3] W. Reich, Funkcja orgazmu, Warszawa 1996, s. 19.

[4] Ch. Berner, M. Sosna, Consciousness of Truth. A Manual for the Enlightenment Intensive, Fundation for Natural Meditation, 2006, s. 128.

[5] Tamże, s. 131.

[6] Tamże, s. 130.

[7] Tamże, s. 131.


Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)