Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

22 października 2010

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Real i magia (odcinków: 23)

Dove, czyli o nurkującym ptaku jeszcze raz


« Święto sójki Numerologia czyli zabobon bardziej idiotyczny niż szkodliwy »

Parę razy w Tarace (np. tu: Sekta pelikana) pisałem o mitycznym ptaku wyłowicielu ziemi. Po grecku taki ptak-nurek nazywa się kolymbos, co jest fonetyczne podobne i należy do tego samego rdzenia, co łacińskie columba i polskie (słowiańskie) gołąb. Słowo gołąb aliteruje ze słowem głębia, głęboki, a przecież wyłowienie świata nastąpiło z głębiny wód. Podobne i zapewne pokrewne „gołębiowi” rosyjskie słowo gołuboj znaczy ‘niebieski’ i jest kolorem nieba, jako przeciwległej górnej głębiny. Ptak nurek okazuje się więc być pośrednikiem pomiędzy dwiema głębinami-otchłaniami-nieskończonościami: wodą a niebem, więc także „iścicielem” szamańskiej osi świata. (Chociaż gołębie nie nurkują.)

Niedawno zwróciło moją uwagę, że po angielsku słowo dove (czytane ‘dav’) znaczy gołąb, a tak samo pisane dove, ale czytanie ‘deuv’, znaczy „nurkował” – czas przeszły od dive, nurkować. Przypadek? Duch języków? Archetyp (się jawi)?

Real i magia: wstęp na końcu

Real i magia. Czy real, czy magia? Czy magia przecieka, choćby małym strumieniem, do realu? Gdzie ją widać? Czy real daje przestrzeń dla magii? Ale jeśli nie, to gdzie ona ma być, ta przestrzeń?
Prócz takich pytań, ten blog jest dla obserwowania tego, co się dzieje. WJ, listopad 09


« Święto sójki Numerologia czyli zabobon bardziej idiotyczny niż szkodliwy »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)