Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

08 listopada 2012

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Auto-promo Taraki 2 (odcinków: 151)

Drim wiedzy tajemnej

Kategoria: Projekt Taraka

« Co powinny zrobić czarownice? Nowe w Tarace: komentowanie znalezisk »

Drim? - Aha, dream. Ale dlaczego nie „sen” ani „marzenie”? Wyjaśniałem to w odcinku p.t. Drim: bo polskie nasze „sen” sugeruje, że dane wyobrażenie jest zarówno nierealne, jak i jest wynikiem zamroczenia czy otępienia, przyśnięcia; a polskie „marzenie” oznacza i nierealność i ucieczkowość, czyli ucieczkę przed realnością i praktyką. Za to słówko drim (od dream) ma w siebie wpisane, że jest to takie wyobrażenie, które działa jak pozytywny napęd i pcha kogoś do czynu i realizacji. California dream.

Tarocistom dopowiem, że sens drimu ma karta 18-Księżyc, ponieważ w enneagramie prowadzi od Ósemki-Szefa do Dwójki-Dawcy. Bo gdy 8-Szef wciela w życie-materię swój drim, to oferuje go innym i w tym momencie działa jak 2-Dawca.

Do rzeczy.

Łatwo dojść do wniosku, że wiedza tajemna to nie wiedza utajniona, czyli jakoś zaszyfrowana lub ukryta w bibliotece pod podłogą. Wszystkie tajemne wiedzę, o ile nie zostały zabrane do grobu, dawno zostały opublikowane, a z tybetańskiego, sanskrytu, greki przełożone na angielski. Wiedza tajemna tajemną jest nie dlatego, że tajna, tylko dlatego, że kto czyta lub słucha, nie pojmuje. Także gdy zna język. Dlaczego nie pojmuje? - Bo jego umysł tak działa, że nie pojmuje. (Podobnie jest z rozumieniem matematyki: przeważająca część tej nauki dla ogromnej większości ludzi jest niezrozumiała i będzie taką do końca ich życia. Oczywiście matematycznych treści nikt nie utajnia!) --- Do tego momentu wszystko jest znane i normalne...

...I tu wprowadzam twierdzenie nieoczywiste. (I) Wiedza tajemna jest tajemną dlatego, że zrozumiała staje się dopiero dla umysłów w czwartym modzie: w stanie świadomości wizyjnej.

Pozostaje pytanie, po co w ogóle szukać tej wiedzy, jaki jest z niej pożytek? Na to odpowiada drugie nieoczywiste twierdzenie: ...Ponieważ: (II) W stanie świadomości wizyjnej istnieje możliwość manipulowania rzeczywistością. Tylko trzeba trafić na odpowiednie przełączniki. Żeby nie zaczynać szukania ich od zera, ci, którzy kiedyś te drogę przeszli, pozostawili wiedzę tajemną.

Co z tym wspólnego drim? Bo powyższe dwa twierdzenia są drimem. Są napędową legendą poszukiwań wiedzy tajemnej. Są więc też siłą napędową poszukiwań magicznych, szamańskich, psychotronicznych, a wersji wulgarnej – new-age'owych.

Jeszcze jedno pytanie: czy to prawda? Nie wiem. Ale na pewno: drim.

Auto-promo Taraki 2: wstęp na końcu

Starsze teksty z tego cyklu w blogu Auto-promo.


« Co powinny zrobić czarownice? Nowe w Tarace: komentowanie znalezisk »

komentarze

[foto]

1. Sic! • autor: Piotr Jaczewski2012-11-08 09:51:27

Odkryłeś "jak idee budują trans" - tu nazywając to, co ja nazywam transem- drimem. Ów wabik (para)duchowości.
1. Istnieje specjalna wiedza mogąca pomóc ci w życiu
2. By zyskać dostęp do tej wiedzy potrzeba specjalnego stanu umysłu.
Niedopowiedziany jest punkt 3. I przez to postawiona poza świadomością granica/tabu od której zaczyna się trans:
3. Gdy jesteś w tym stanie, to  .. na kij te życie, liczy się ta wiedza i stan umysłu, życie toczy się swoim rytmem od milionów lat i nadal będzie się toczyć..
I w niektórych transach masz wrażenie, że możesz manipulować otaczającą rzeczywistością - bo one ustanawiają swoją logikę skutków i przyczyn.
I to nie jest złe :) Trans jest użyteczny, potrzebujemy go. Inaczej mówiąc potrzebujemy sił napędowych czyli drimu.  Nieszczęsna jednak  się robi zabawa z "wiedzą tajemną", gdy nie rozpoznajemy natury owych zjawisk...
To można porównać do różnicy w sytuacjach, pomiędzy chwilami, gdy ktoś tripuje w pozytywnym otoczeniu, w poszukiwaniu (czegoś) ze swojego wyboru, z rozpoznaniem stanu, i wiedzą jak sobie radzić, a dosypaniem GHB lub LSD do drinka. Niestety 80-95-99% "wiedzy tajemnej"  rozwija się na tej drugiej zasadzie.
[foto]

2. Pkt 3 • autor: Wojciech Jóźwiak2012-11-08 09:57:20

Nie rozumiem punktu 3.
[foto]

3. Dymek i paradoks transu. • autor: Piotr Jaczewski2012-11-08 10:35:52

Trans pozytywnie przeżywany to przyjemny stan(drobne sztachnięcie się serotoniną, dopaminą), na skraju miłego odlotu: Życie? Jakie życie, życie poczeka.. co ja miałem zrobić?
Twierdzę, że cele uzyskiwane(mięso)  najczęściej są celami odmiennymi od poszukiwanych(wabik).. Bo taka jest natura silnych transów tj. wzmacniają rozdźwięk pomiędzy deklarowanym(postrzeganym) a zachowaniem.  Przerzucają od stanu początkowego "szukam metody na kontrolę rzeczywistości" do "myślę, że mam magiczną moc kontroluję wszystko" (a jestem kontrolowany przez rzeczywistość - to widać z boku, spoza transu).
[foto]

4. Wyważanie otwartych drzwi • autor: Wojciech Jóźwiak2012-11-08 10:50:07

Ależ ja dobrze wiem, że po różnych czynnościach mających na celu wejście w stan nr 4, w tym chemicznych lub etnobotanicznych (ale nie tylko po nich), powstają ZŁUDZENIA. Tylko że ja tu NIE mówię o złudzeniach, tylko o tym, co realne. :)
[foto]

5. deja vu spalonego merkurego • autor: Piotr Jaczewski2012-11-08 10:59:27

ja wiem, że Ty wiesz, jak jest z tym transem, i nie do Ciebie skierowałem swoją notkę, tylko do Czytelników, którzy mogą nie wiedzieć.
:) Złapałem się na tym, że chciałem odpowiedzieć tymi samymi słowami, takoż czynię. Ten mój głos wołający na pustyni: To, co jest realne można odkryć, tylko za zgodą na tego nierealność. W transie mocne założenia stają się percepcją i(lub) wyskakują jako spontaniczna narracja.
[foto]

6. Bóg I Wielki Brat • autor: Piotr Jaczewski2012-11-08 14:29:42

Mają tą samą naturę świętego mikołaja: Widzą i słyszą wszystko. I nawet wyraźnie. Decydują czy pod choinką czeka rózga czy prezent.
[foto]

7. Do Akamai • autor: Wojciech Jóźwiak2012-11-08 14:51:03

Tak, złudzenie! Tak jest w prawie wszystkich znanych przypadkach. Ale w matematyce powiedzenie "prawie wszystkie" rozumie się następująco i paradoksalnie: "wszystkie prócz ich skończonej liczby". Czyli: wszystkie prócz stu... trzech... jednego.
Pogląd "wszystkie przypadki manipulowania rzeczywistością w stanach wizyjnych są złudzeniami" - głosi, że "wszystkie, bez wyjątku". W istocie jest to pogląd materialistyczny, podobny do tego, że "duchów nie ma", albo "cudów nie ma".
Inaczej ten pogląd można wyrazić tak: "Umysł jest bezsilny" - albo: "Nie ma przełożenia stanów/doświadczeń umysłu na stany materii". Albo: "Umysł materię poruszyć może tylko pośrednio, za pośrednictwem mięśni."
A co, gdyby umysł potrafił poruszać nie tylko własne mięśnie? A właściwie jak on te mięśnie porusza?
Jeszcze jedno: skoro magia jest złudzeniem (co wyżej, Akamai, ogłosiłaś/eś), to o czym my w ogóle rozmawiamy?
[foto]

8. Yep. • autor: Piotr Jaczewski2012-11-08 15:18:09

Niestety obydwa bieguny budzą skrajności.
A co, gdyby umysł potrafił poruszać nie tylko własne mięśnie? A właściwie jak on te mięśnie porusza?
Przecież potrafi poruszać nie tylko własne mięśnie, wypowiedź akamai skłoniła cię przecież do poruszania palcami na klawiaturze.
A zgadzam się, twardy pogląd: Umysł jest bezsilny" - albo: "Nie ma przełożenia stanów/doświadczeń umysłu na stany materii". Albo: "Umysł materię poruszyć może tylko pośrednio, za pośrednictwem mięśni."
Uniemożliwia dostrzagenie tych innych doświadczeń, czy nawet dostrzeżenie, "jeju, telepatycznie skłoniono mnie do odpowiedzi". Ta wiara oślepia, jak oślepia wiara we wszechmoc umysłu, czy parapsychiczne zjawiska. Z mocy definicji odrzucone zostają odpowiedzi czy hipotezy, a nawet pytania.
[foto]

9. Oślepianie • autor: Piotr Jaczewski2012-11-09 12:32:38

Budynki też są użyteczne i w nich mieszkamy. Z za ściany przeważnie nie widzisz tego, co poza ;)
No dobra, mamy okna i teraz "szklane budowle", i takie tam. Ale normalnie poruszanie się pomiędzy budynkami, lub zerkniecie przez okno wymaga wysiłku...

:) Przy okazji to kolejne naturalne zjawisko, że gdy zajmujemy się jednym systemem myślowym inne schodzą w tło i zlewają się w jedną całość "nieznanego". Tu też jest kolejne źródło "tajemniczości wiedzy niezbyt tajemnej tj. jest to wiedza ukryta przez nasz stosunek do tego, co w życiu się może pojawić, pojawia, lub pojawiło.

[foto]

10. Jak bardzo? • autor: Piotr Jaczewski2012-11-09 13:18:28

Trzeba się starać, żeby gdy ktoś na ciebie krzyczy poczuć się źle z tego powodu lub wybuchnąć?
Przetawarzanie symboliczne, myślenie magiczne jest odczuciowo-emocjonalne. Naturalniejsze nawet niż myślenie. Zdecydowanie naturalniejsze, bo myślenie jest energochłonne + wymaga długoletniej tresury-socjalizacji; przetwarzania społecznych symboli.
Widzieć i odczuwać boską siłę w czymś co łapie za kark i rzuca na kolana - jest zdecydowanie łatwiej. (sorry za skojarzenia, ale właśnie zastanawiam się nad rysem przeżyć sado-maso w tantrze)

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)