Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

15 sierpnia 2014

Jan Szeliga

z cyklu: Moja Twarda Ścieżka (odcinków: 80)

Druga Wyprawa do miejsc Mocy
Wyprawa do miejsc Mocy i Warsztaty Twardej Ścieżki w okolicach Ślęży 30.04. - 4.05. 2014 r.

Kategoria: Twarda Ścieżka

« Powitanie wiosny w Puszczy Bolimowskiej Letnie warsztaty w Puszczy Bolimowskiej »
Ubiegłoroczna wyprawa do miejsc Mocy w okolicach Ślęży była dla nas wspaniałym doświadczeniem. W tym roku postanowiłem powtórzyć to doświadczenie, łącząc je z warsztatami Twardej Ścieżki i z masażem Shiatsu, który poprowadził Piotr Szczerbicki.


Już na wiele kilometrów przed naszą bazą, która tym razem znajdowała się w agroturystyce "Panorama" w Marcinowicach, mieliśmy piękny widok na Ślężę. Ogromne łany kwitnącego rzepaku otaczały nas z każdej strony.


Powitalne śniadanie


Po śniadaniu wybraliśmy się na Ślężę. Była piękna pogoda i mogliśmy cieszyć się słońcem i pięknymi widokami. Niestety, po południu przeszła burza i złapała nas już prawie na samym dole.


W drodze na Ślężę


W drodze na Ślężę


Widok ze Ślęży


Na Ślęży widok na schronisko


Na Ślęży przy niedźwiedziu


Po południu, kiedy już deszcz ustał, pojechaliśmy do kopalni kwarcu w Kraskowie, gdzie robiliśmy szałas potu.
Kopalnia kwarcu w Kraskowie to miejsce o szczególnych właściwościach. Jest tam niesamowita energia, która sprzyja medytacji i innym praktykom. Jest tam też źródło wody o wyjątkowych właściwościach. Można o tym poczytać na stronie kopalni http://www.wodazycia.com/


Budujemy ognisko do szałasu potu


Podpalamy


Już się zaczyna palić


Wspomagamy ogień wspólnym graniem


Już się pali


Nasze nowe Zwierzęta Mocy


Wzmacniamy szałas świeżymi gałązkami


Chwila zadumy przy źródle z cudowną wodą


Na chwilę przed wejściem do szałasu potu


Następnego dnia ponownie pojechaliśmy do Kraskowa. Tym razem na chodzenie po ogniu.


Rozpalamy ognisko do chodzenia po ogniu


Formowanie ścieżki ognia


Wkraczamy na ścieżkę ognia


Prawie całą sobotę padało. Nie przeszkadzało nam to jednak, ponieważ mieliśmy zajęcia w domku. Piotr Szczerbicki uczył nas podstaw masażu Shiatsu. Tego samego dnia odbyliśmy też podróże przy bębnie i imprezę przytulankową cuddle party.


Nauka masażu Shiatsu


Rozmowy w kręgu


Pożegnalne śniadanie


Przed południem jeszcze zrobiliśmy diady komunikacyjne i "wysłaliśmy orły".
Warsztaty dobiegły końca. Trudno nam było się rozstać. Powstały plany na następne spotkania pod Ślężą. Pewnie wkrótce znowu się tam spotkamy.


cdn...

Moja Twarda Ścieżka: wstęp na końcu

Warsztaty i praktyki Twardej Ścieżki, które prowadziłem i w których brałem udział.

Korekta przez: ()



« Powitanie wiosny w Puszczy Bolimowskiej Letnie warsztaty w Puszczy Bolimowskiej »

komentarze

[foto]

1. Następna wyprawa • autor: Jan Szeliga2014-08-15 19:43:43

2. radykalne wybaczanie • autor: Nierozpoznany#57362014-08-20 09:18:50

Pozwolę sobie się odezwać w sprawie radykalnego wybaczania.
Coby podnieść chociaż nieznacznie wartość swojej wypowiedzi dodam, że jest ona wynikiem poważnej dyskusji z autorytetami na poziomie superwizorów w dziedzinie psychoterapii o różnych kierunkach.
Wybaczanie jest elementem procesu, ostatnim z elementów. 
Czyli właściwa jest zgoda wewnętrzna na dokonanie takiego czyny.
Jakakolwiek sugestia wprowadza zamęt. 
Praktycznie proces możliwy jest jedynie w sytuacji gdy osoba podejmie taką decyzje samodzielnie, poszuka odpowiednich narzędzi dla siebie i dokona wybaczenia.
I tak np.praca indywidualna z książką Radykalne samo wybaczenie jest bezpieczna i skuteczna, praca na bazie tej samej książki z prowadzącym np. terapeutą może prowadzić na manowce.
Jest jeszcze inny sposób pracy z wybaczeniem bardzo ciekawy, prosty i skuteczny - Hoonopono.
pozdrawiam
Wed

3. Radykalne Wybaczanie • autor: Nierozpoznany#84932014-08-27 19:03:09

Powyższy komentarz skłonił mnie do napisania małej notki na temat praktyk Radykalnego Wybaczania. Otóż jestem zdania, iż na nic się zdają konsultacje z choćby najwyższymi autorytetami z dziedziny psychoterapii, jeśli nie poznało się metody i jej idei na warsztatach prowadzonych przez trenerów RW, czyli osoby przeszkolone i zweryfikowane przez Instytut RW. Otóż rozważania na temat wybaczania zacząć trzeba od tego, iż RADYKALNE WYBACZANIE NIE JEST TERAPIĄ, ANI PRAKTYKĄ Z DZIEDZINY PSYCHOLOGII, A OSOBY KTÓRE PROWADZĄ SAMOPOMOC DUCHOWĄ TECHNIKĄ RADYKALNEGO WYBACZANIA CZY TO POPRZEZ PRAKTYKĘ INDYWIDUALNĄ, CZY TEŻ POPRZEZ WARSZTATY NIE SĄ TERAPEUTAMI, A JEŚLI SIĘ ZA TAKICH UWAŻAJĄ TO CZYNIĄ TO NIE ZGODNIE Z ZASADAMI OTRZYMANEGO CERTYFIKATU.
Dlatego też jak najbardziej polecam pracę indywidualną z książką (sama z tego dużo korzystałam), ale wiem, że to nie wystarcza i przychodzi moment, kiedy jest potrzeba pomocy osoby wykwalifikowanej w tym temacie, która zapewni wsparcie i bezpieczeństwo na czas pracy i zachodzących zmian podczas procesów. Obecność takiej osoby (pod postacią Trenera RW, a nie terapeuty) jest bardzo potrzebna i cenna.
A jeśli chodzi o gotowość i otwartość, to myślę, że dotyczy to każdej praktyki, czy metody z dziedziny samouzdrawiania, bez względu na to czy pracujemy poprzez wybaczanie czy inny sposób rozwijający samoświadomość i duchowość. Zawsze bez względu na to, jak w zaawansowanym stopniu chcemy ze sobą pracować podstawą jest wewnętrzna zgoda nawet, gdy jest to tylko zwyczajna praca z afirmacjami czy dekretami, czy tylko czytanie literatury z dziedziny rozwoju.
Pozdrawiam!
Elżbieta Zagórska.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)