Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

20 kwietnia 2017

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Czytanie... (odcinków: 186)

Duchoworozwojowy kłopot z seksem
Polemika z Alicją Babą

Kategoria: Tantra i seks
Tematy/tagi: erotyzmjogasekstantrauważność (mindfulness)

« Sam Harris, i jak wygrać z fanatykami Majmurka i Fiebagów o Fatimie »

Alicjo, zaczynasz swój ostatni tekst (Poszukiwanie a samodzielność) takim zdaniem:

W dziedzinie nowej seksualności, czyli tantrycznej i duchowej, takiej nieskupiającej się jedynie na genitaliach, a biorącej pod uwagę całego człowieka (jego uczucia, emocje, dialog i otwartość na siebie oraz partnera) …

Po pierwsze, nie bardzo widzę, co tu ma być „nowego”. Czy sugerujesz, że np. 15 lat temu ludzie, którzy wtedy kochali się, to tylko podziwiali swoje genitalia i na nich się skupiali (pewnie nadmiernie, za bardzo...), a dopiero od niedawna, np. 5 lat temu, kiedy zaczęła się „nowa seksualność”, zaczęli prócz tamtego brać pod uwagę także swoje „uczucia, emocje, dialog i otwartość”, tak jak napisałaś? Od razu odpowiem: przecież to absurd.

Co to w ogóle jest ta „nowa seksualność”? Mam pewne kontakty z osobami z młodszego pokolenia i nie widzę, żeby działa się teraz jakaś „rewolucja seksualna” i raczej na moje rozeznanie seksualne obyczaje pozostają bardzo podobne do tych, kiedy ja przechodziłem przez tę fazę życiowych doświadczeń. Więc raczej nie widzę, żeby miała miejsce jakaś „nowa seksualność”.

Pod drugie, ta sugerowana przez Ciebie „nowa” seksualność ma być „tantryczna i duchowa”. Poważnie zapytam: co rozumiesz przez tantrę? Jak rozumiesz to pojęcie? Bo to nie jest nowe słowo i ma swoje ustalone użycie. Hasło „Tantra” w ang. Wikipedii zaczyna się od słów: „Tantra ... is the esoteric traditions of Hinduism and Buddhism ...” czyli: „Tantra jest ezoteryczną tradycją hinduizmu i buddyzmu...”. Ezoteryczną, czyli „wewnętrzną, nie przeznaczoną dla wszystkich”. Dlaczego? Dalej znajdujemy taki fragment: „Tantryzm jest bardziej znany na Zachodzie ze swoich paradoksalnych elementów, stereotypowo przedstawianych jako ezoteryczna erotyka i rytualny seks w imię religii”. W każdym razie, rytualny seks czyli maithuna jest wyliczany jako jeden z 22 składowych tantry. – Oczywiście, dobrze wiem, że to „było dawno i nieprawda”, a słowa „tantra, tantryczny” obecnie kojarzą się z warsztatami, gdzie obok jakichś praktyk medytacyjnych jest coś mówione lub coś robione o seksie.

No dobrze, niech będzie, że prócz zwykłego seksu i „seksualności” są jeszcze seks i seksualność „tantryczne” czyli mające coś wspólnego z duchowością. Co to jest duchowość? Znam na to pewną bardzo starą definicję, właściwie jest to definicja jogi, ale jest na tyle szeroka, że wszelka duchowość w niej się mieści. W pierwszym zdaniu Jogasutr napisano: jogaś citta-wrtti nirodhah, co znaczy: joga jest to wygaszenie zawirowań umysłu. W tej definicji mieści się oświecenie-dhyana, które jest praktykowane w zen, ale także w „zen-bez-zen” (np. w przekazie Toni Packer) i w Mindfulness czyli w praktyce uważności. Nie ma innej „duchowości” – reszta to baśnie. Albo coś przeciwnego do jogi czyli podniecanie, drażnienie umysłu, żeby wchodził w jeszcze większe wiry. Z których jeszcze trudniej się uwolnić.

Dochodzimy do punktu numer trzy. Czy faktycznie są praktyki, w których dwoje ludzi (a może więcej?) „robi” seks i jednocześnie robi coś ze swoimi umysłami, żeby widzieć to, co się dzieje, czystą percepcją, bez myśli, bez oczekiwań, bez „nakręcenia” – i, jak to napisał Sam Harris w książce „Przebudzenie”, wychodząc przy tym z własnego filmu, w którym zwykle żyjemy?

Albo: czy seks może w ogóle być jakoś „przydatny” w duchowości, czyli w staraniach o wygaszenie zawirowań myśli?

Wiesz? Ktoś wie?


Czytanie...: wstęp na końcu

Czytanie różnych książek i internetów, i uwagi o nich.


« Sam Harris, i jak wygrać z fanatykami Majmurka i Fiebagów o Fatimie »

komentarze

[foto]

1. Wygaszenie zawirowań myśli • autor: Piotr Tiszczenko2017-04-20 08:54:55

to, jak mi się wydaje, tylko jedna ze ścieżek duchowych. Jedna z opcji. Na drugiej stronie medalu jest przecież uczucie. "Mysterium fascinans" i "mysterium tremendum" Rudolfa Otto, który właśnie potężne "zawirowanie" stawia jako samo irracjonalne sedno przeżycia sakralności, a więc czegoś niewątpliwie duchowego. Widzę to jako bardzo pierwotne ludzkie doświadczenie, rodzące się z kontaktu z Tajemnicą. I wydaje mi się dużo bliższe, niż duchowość dalekowschodnia, wygaszająca te "zawirowania" umysłu, czy ducha.
[foto]

2. poeci • autor: Maria Piasecka2017-04-20 08:59:06

Wojtku, poeci próbowali TO wyrazić np. tak:
dotykanie odejmuje nam
władzę w słowach,
dotyk-świat, milkną
inne światy,
z gotykiem
płomienistym
ramion które niosą
każdą iskrę ciała
na stos
*
oddycha coraz szybciej
biały
jednorożec ze snu
ukorzenia się drzewo
o dwóch pniach
*
odprawia się tajemna
ceremonia
znikają osoby,
imiona,
nie ma historii
wiarygodnej
jutro tej chwili
pije wprost ze źródła
*
medytuje się tutaj
całym ciałem
ono jest z tchnienia
Jedynego
rozdarte 
na dwoje
(fragmenty wiersza Krystyny Rodowskiej)



[foto]

3. Takie rozumienie duchowości • autor: Radek Ziemic2017-04-20 09:22:27

faktycznie upraszcza sprawę, ale zarazem nie uda nam się jej zdefiniować precyzyjnie. Powiem zatem tak. Źle postawiono pytanie: "Albo: czy seks może w ogóle być jakoś „przydatny” w duchowości, czyli w staraniach o wygaszenie zawirowań myśli?" Nie chodzi bowiem o to, czy coś może być w duchowości przydatne, ale czy uczestnicząc w tym, nie zapominam o swoim duchowym wymiarze. Powyższy przykład z Rudolfem Otto jest znakomity, ale wspomnienie o seksualności jako jednym z 22 elementów tantry też jest dobre, bo właśnie chodzi o nieredukowanie życia intymnego jedynie do seksu, ale widzenie go w jego pełni.  Dobre jest natomiast pytanie: "Czy faktycznie są praktyki, w których dwoje ludzi (a może więcej?) „robi” seks i jednocześnie robi coś ze swoimi umysłami, żeby widzieć to, co się dzieje, czystą percepcją, bez myśli, bez oczekiwań, bez „nakręcenia” – i, jak to napisał Sam Harris w książce „Przebudzenie”, wychodząc przy tym z własnego filmu, w którym zwykle żyjemy?" Czy wychodzi się z własnego filmu to trudno powiedzieć, ja powiedziałbym, że jest to ekstatyczne spotkanie dwojga (raczej dwojga niż więcej) ludzi, taka sytuacja gdy dotykają się nie tylko ciała, ale również dusze. I może to być czysta percepcja - NIE MUSI - w tym sensie, że jest się jedynie ekstatycznym byciem, bez myśli,bez oczekiwań, bez "nakręcania". Metafora filmu. To jest trochę tak, jakby dwa filmy nagle stały się jednym. Znikają pewne granice. Znika oddzielenie. Miłość wymaga dystansu, bo jest afirmacją inności (inaczej niż pożądanie). W ekstazie miłosnej (lepiej chyba używać takich słów, niż "seks"; może być też akt miłosny) to oddzielenie na chwilę znika. Nie chodzi jedynie o przyjemność cielesną, ale o zaspokojenie pewnej
[foto]

4. C.d. • autor: Radek Ziemic2017-04-20 09:23:00

Nie chodzi jedynie o przyjemność cielesną, ale o zaspokojenie pewnej tęsknoty. I to, że rozkosz jest współ-rozkoszą, a więc ma tu coś ze współ-czucia, współ-radości, współ-cierpienia. Duchowość polegałaby tu więc na tym, że seksualność jest jednym ze sposobów otwierania się na to, co ode mnie inne, obce. Pozwala mi wyjść z więzienia "ego", dotknąć świata. (Nie jest  to jedyny sposób, ale część naszych działań erotycznych może mieć całkiem poważne, duchowe uzasadnienie).
[foto]

5. I teraz pytanie • autor: Radek Ziemic2017-04-20 09:36:49

Jaką seksualnością interesuje się Taraka?
Najprościej mówiąc, świętą, taką, w której uczestniczy/ą Bóg/Bogowie/Duchy. Tu się rozpościera całe pole tematów od sakralnej prostytucji w różnych kulturach poczynając, a kończąc na wzniosłości (duchowości) aktu miłosnego. Tak sobie myślę.

Zazwyczaj tzw. seks ma następujące uzasadnienia:
- hedonistyczne (przyjemność)
- prokreacyjne (wiadomo)
- dominacyjne (władza; kościoła, mężczyzny, pewnej grupy) 

Więc nasuwa się pytanie, czy można uniknąć któregoś z powyższych wulgarnych redukcjonizmów i znaleźć jakieś poważne, duchowe właśnie uzasadnienie dla czynności seksualnych. Czy jest piękno seksualności, wzniosłość, duchowość? Kultura europejska oddziela agape czy filię od erosa, bo ten ostatni jest zafiksowany na nieczystości. Czystość to wstrzemięźliwość (z czym się naturalnie nie zgadzamy). To takie jerozolimskie, ale Ateny też nie wypracowały modelu, który pozwalałby rozumieć czystość seksualną inaczej niż abstynencję. Dominuje myślenie "instynktami" (socjobiologiczne).

[foto]

6. Jaką seksualnością interesuje się Taraka? • autor: Wojciech Jóźwiak2017-04-20 10:11:54

Myślę, że nam i naszym czytelnikom mało potrzebne są spekulacje nt. "jak z tym seksem być powinno?", a to, co nas interesuje, to wiedza o tym, co faktycznie się działo lub dzieje.
Np. jakie były próby "zaprzęgania" seksu (praktyk seksualnych) do rozwoju duchowego? Co głosili, czego nauczali i nauczają przewodnicy (guru?) w tej dziedzinie? Ileś osób spośród nas (czytelników i autorów Taraki) brało udział w "tantrycznych" warsztatach (ja nie), także wiem, że niektórzy sami prowadzili (i prowadzą) takie warsztaty i działają w tym ruchu. Więc ktoś, kto ma takie doświadczenia, mógłby o tym coś napisać.
A także chętnie zamieszczę tłumaczenia tekstów o tym. Nie jakieś ogólne pouczenia (czyli Lacanowskie "symboliczne") tylko żywe "realne".
To podobnie jak z ayahuascą i innymi enteogenami: i one i seks dają "mocne wrażenia", ale pytanie, czy te wrażenia są rzeczywiście pomocne w rozwoju?
[foto]

7. Myślę, że warto • autor: Radek Ziemic2017-04-20 10:40:16

przyjrzeć się uważniej wierszom, które powyżej zamieściła Maria Piasecka. One opisują, wyrażają, seksualność medytacyjną i misteryjną (duchową). Ale też metaforą chronią jej niepowtarzalność, jedyność.
[foto]

8. Ach ten seks :) • autor: Alicja Baba2017-04-20 11:58:09

Wojtku,

Odpowiadając:

„Po pierwsze, nie bardzo widzę, co tu ma być „nowego”. Czy sugerujesz, że np. 15 lat temu ludzie, którzy wtedy kochali się, to tylko podziwiali swoje genitalia i na nich się skupiali (…) „

Nic tu nie trzeba sugerować - tylko niektóre jednostki w domach miały rozmowę, bliskość, świadomą antykoncepcję, czułość i bliskość. Dla większości dziadków, pradziadków, rodziców i sąsiadów seksualność to była jakaś tam część obowiązku małżeńskiego, gdzie nie było miejsca na wspólne odkrywanie siebie. Nawet dzisiaj o tzw. „rozwoju osobistym” mówi się tylko w niektórych środowiskach i niektórych domach, a kiedyś to było jeszcze rzadsze. Jeśli ty należysz do tych jednostek, gdzie o rozwoju mówiło się już 15 lat to gratulacje. Gdyby to wszystko było takie „normalne” i dostępne dla każdego, książka Wisłockiej nie wywołałaby takiej burzy, bo dla każdego byłby to chleb powszedni.

„(…) i raczej na moje rozeznanie seksualne obyczaje pozostają bardzo podobne do tych, kiedy ja przechodziłem przez tę fazę życiowych doświadczeń. Więc raczej nie widzę, żeby miała miejsce jakaś „nowa seksualność”.”

Z jednej strony: właśnie dlatego, że obyczaje pozostają wciąż takie same, wciąż borykamy się z tymi samymi problemami i wyzwaniami. Z jednej strony niewiele się zmienia i o seksualności wiemy tyle co kilkadziesiąt lat temu.
Z drugiej strony: seksualność się zmienia :) jest nadal tabu, ale dużo mniej. Potrafimy o tym rozmawiać i iść do lekarza (czy terapeuty) jeśli jest taka potrzeba. Zobacz ile teraz na rynku jest przeróżnych, dostępnych książek, artykułów i warsztatów. Kiedyś to było nie do pomyślenia, by pojechać na warsztat czy wykład o seksua
[foto]

9. Czy wrażliwość i niewrażliwość... • autor: Krzysztof Wirpsza2017-04-20 12:32:17

 Czy wrażliwość i niewrażliwość są tym samym? Czy różnią się?... jak nazwać i sprzedać wrażliwość, nie obrażając nikogo i nie oszukując, że się ma coś, czego on nie ma? Za ile sprzedać? Czy wypada? Czy moralne? Może napisać wiersz? Tylko czy dotrze? Co ma dotrzeć? Skąd wiadomo, że tam jest? Po co? Za ile?
Odwieczne pytania Taraki.

10. przypomnienie • autor: Nierozpoznany#94402017-04-20 12:35:21

Przypomnieć Światu te dni miłości - wprost z serca dna
miłość która tam zagości rozświetla nas
Przypomnieć Światu te dni radości
przypomnieć sobie te dni wdzięczności
Przypomnieć ..............serca żar
Uczucie miłości ,naturą nagości przechytrzy czas
czas gwiezdny ,zaszczepia esencję miłości ,dogania nas
Nas nie dogoni ,nas nie dogoni ,gdy serce w dłoni ,gdy serce w dłoni
serc bicie ,serc bicie ,serc bicie.... biegnie w nas
Tantrę dotyczącą seksu nie  "praktykuje się " i nie naucza w przypadku ludzi [mnichów ,mniszek ,księży i innych zadeklarowanych] praktykujących celibat - gdyż dotyk -skanda dotyku podczas seksu powoduje znikanie skand smaku ,węchu , wzroku itd.Znika więc i zawirowanie myśli - kto praktykuje to wie , kto jest w innej sytuacji - "nie doświadcza’ - jego wiedza ’literalna’  jest "tylko’ myślowym wirem.Zakaz nauczania ’wszystkich’ ma głębokie uzasadnienia - "misteria wewnętrzne’ raz poznane trzeba praktykować - nie opowiadać o nich . Dla każdego pokolenia "nowością’ jest ,że nie wszyscy są wtajemniczeni - i tylko nieliczni na nowo to odkrywają .I nie chodzi tu o rozkosz - gdyż jest
błędnie brana za jakis stopeń wiedzy -  liczy się cala ścieżka dochodzenia -doświadczania , nie chwilowy efekt....Tantrycy niechętnie ’rozmawiają ’ z katolikami [, by im nie wprowadzać niepotrzebnego zamieszania w ich "przekonaniach’ ]-  na temat seksu - taka jest odwieczna ’umowa’ .Nadrobienie tej części wiedzy zajmuje wiele czasu i wysiłku - i trwa ’długo’ ..... jest wiec związane z długowiecznością np. [sam seks może skutecznie skrócić życie  np.].

[foto]

11. Wiadomości z kanału świata. Tantra. Warsztaty. Esalen • autor: Wojciech Jóźwiak2017-04-20 14:53:30

Wiadomości z kanału świata posypały się. Od razu p. Aleksandra Jóźwiak przysłała do zamieszczenia w Tarace ogłoszenie z zasłużonej Szkoły Tantry
prowadzonej przez Mario i Gayę. Pewnie warto poczytać w ich witrynie, co o tym myślą. W tym ogloszeniu (Warsztat szamański „Śmierć i Odrodzenie”) wspominają swojego "nauczyciela i przyjaciela", Paula Rebillot. Zachęcam do poczytania strony, która jest pod tym linkiem. Rebillot zmarł 7 lat temu. Działał w Esalen. Niesamowite, ile, w jak wielkim stopniu i jak wciąż korzystamy z inspiracji, idei, metod i przetartych dróg przez ludzi z Esalen.
Ktoś mógłby do Taraki napisać "panoramę" Esalen. Albo przetłumaczyć z ang. w którym napisano pewnie ich mnóstwo.
Ktoś mógłby iść do Mario i Gai i zrobić wywiad z nimi, zapytać co myślą o tych sprawach i innych.
[foto]

12. Poświęcanie tak wielkiej... • autor: Jarosław Bzoma2017-04-20 15:12:23

Poświęcanie tak wielkiej uwagi seksualności nieodparcie budzi podejrzenie, że samo zajmowanie się tym tematem zajmującemu przynosi jakiś rodzaj satysfakcji, być może nawet nie do końca uświadomionej, coś rozwiązuje albo kompensuje .Łączy się to oczywiście z elementami wypartymi z pola świadomości.Pozwolę sobie na cytat o cieniu u współczesnych:

„Jakiż zatem może być, i jest, cień człowieka zdominowanego przez intelekt i percepcję? Oczywiście, tej „racjonalnej” strukturze odpowiada struktura „irracjonalna” — uczuciowo-intuicyjna. Ale pamiętajmy, i tym razem będzie ona miała charakter infantylny i prymitywny. Psychicznej magmie emocjonalnej takiego cienia będzie towarzyszyć postawa intuicyjności atawistycznej. Człowiek dzisiejszy pozostający pod wpływem tak skonstruowanego cienia jest niedojrzały uczuciowo. Niezdolny do miłości i odpowiedzialności, służący wyłącznie swemu popędowi seksualnemu, jest zarazem niezwykle podatny na regresywne postawy irracjonalne, wyrażające się w prymitywnym okultyzmie, wszelkiego rodzaju szamanizmach czy mediumizmach. Ezoteryka z prawdziwego zdarzenia jest transracjonalna, tzn. akceptująca ludzki rozum, ale go przekraczająca w kierunku wyższych form poznania, nie zaś irracjonalna, czyli rozum negująca i cofająca człowieka na niższe stopnie rozwoju duchowego i psychicznego.


[foto]

13. Oto poznałem swój... • autor: Jarosław Bzoma2017-04-20 15:13:58

Oto poznałem swój cień, uznawszy, że jest częścią mojej psyche, zaakceptowałem go, przyjąłem jako mojego „ciemnego brata”, tzn. pokochałem go jak kogoś, kto zasługuje na współczucie i miłosierdzie, czyli w istocie na przemianę. Taka transformacyjna, zbawcza konfrontacja z własnym cieniem jest warunkiem akceptacji i asymilacji cienia innych i jego zbawczej przemiany. Konfrontacja z cieniem własnym, podobnie jak konfrontacja z cieniem innych, odsłania cień najgłębszy: cień ogólnoludzki. Jego czarne światło pojawia się już w toku rozprawy z naszym własnym cieniem, pogłębia się w rozprawie z cieniem innych, ale swą prawdziwą moc objawia w konfrontacji z nim samym jako demonem, diabłem czy szatanem.

Bezsilni w jego obliczu, wzywamy pomocy Światła Najwyższego — iskry Bożej w nas.”

(„Wtajemniczenia spontaniczne. Cień” Jerzy Prokopiuk.Gnosis)

14. Myślę że teksty... • autor: Nierozpoznany#98002017-05-04 22:50:32

Myślę że teksty Alicji były by bardziej pożyteczne na portalach społecznościowych, psychologicznych. Tutaj są trochę czesaniem wilków pod włos :)
Postawiłabym dodatkowe pytanie. Z czego sex się wyłania :) Co się  JUŻ STAŁO w naszej głębi,  a co szuka wyrazu w materii. Bo jeśli sex wyłania się z niczego, to i niczym specjalnym nie jest [ w kontekście tzw duchowości] Kiedyś myślałam że sex daje "coś" duchowego, teraz zauważam, że to coś duchowego, daje sex. :) Bez tej elektrycznej głębi, nie mielibyśmy później odczuć, że sex nam coś dał. On  wnosi w materię, w ludzki wymiar zaszłą już zmianę, którą można po królewsku uczcić :) Zmianę, lub pewien "stan" który można kontemplować. Zmiana jest bardziej inicjacyjna, wiążąca coś z czymś, poprzez sex w materii. Tak to widzę :)


15. Pszczółka • autor: Nierozpoznany#98992017-05-04 23:08:34

Pszczółka dotąd bzyczy dopóki nie zanurzy się w nektarze. Cały świat bzyczy stąd tyle nas. Chciałbym wrócić i ujrzeć pierwotny bzyk i zapaść w nektar nim zaczął bulgotać i szepnąć, że "seks to epizodyczna konieczność".

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)