Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

28 października 2014

Kahuna

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2434)

Duchy w kościele

Kategoria: Sny i wizje

« Rysunki demonów Wybuch w szpitalu »
Byłem w starym kościele. Z witraży na piętrze, gdzie są organy, wylatywały duchy.  "Ciała" tych upiorów były z jaśniejącej pary, dymu... Ubrane były w czarne stroje z kapturami. We śnie padło zdanie, że to moja "Armia nieumarłych". Bałem się ich na początku, przelatywały przeze mnie... Bardzo nieprzyjemne uczucie. Potem przyzwyczaiłem się do tego doznania. Rozmawiałem z jednym z nich. Teraz mam w głowie myśl, że żądał czegoś w zamian. We śnie tego chyba nie było. 

Potem jeszcze jeden sen, już bardziej ziemski, o awarii 4 drukarek w jednej z firm. Niby od czwartku nie działają, ale dali znać dopiero w poniedziałek. 

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.

Korekta przez: ()



« Rysunki demonów Wybuch w szpitalu »

komentarze

[foto]

1. ???? • autor: Kahuna2014-10-28 11:01:02

Tyle?? Jak Cię znam, widzisz i masz w zanadrzu dużo więcej. Rozwiń proszę. Jeśli coś Ci przychodzi na myśl o duchach. Dlaczego "układam" się z nimi? Skąd ta armia?
[foto]

2. ja sam • autor: Bogdan Zawadzki2014-10-28 11:33:09

czekam na to rozwinięcie ...chyba nikt tak jak Marcin nie może odczytać głęboko ukrytych treści ...

Ten "kościelny" sen z "nieumarłymi" duchami intryguje mnie szczególnie

[foto]

3. jestem świadomy • autor: Bogdan Zawadzki2014-10-28 18:46:08

że Marcin, w jednym zdaniu zwięźle i trafnie rozpoznał znaczenie tego snu ...

ale mnie nie daje to spokoju ...

Kościół w naszych snach to przestrzeń w której często pojawiają się "duchy" (tj. inne istoty). To projekcja (jedna z projekcji) naszej podświadomości, a w tym wypartych tam naszych lęków, wyrzutów sumienia, poczucia winy itp.... Tutaj odbywają się targi o duszę (psyche), a nawet sąd nad nią . Nikt z nas nie może czuć się "panem sytuacji" bo nikt z nas nie jest nim w "Kościele".   ...tutaj można być tylko "petentem"...ta przestrzeń należy do "duchów" (bogów, świętych, aniołów...czasem tych upadłych...), to one dyktują warunki.

p.s. Drogi kahuno ...czy kiedyś przypadkiem nie "eksperymentowałeś" z czymś nieznanym? Pozdrawiam

4. A co poczułeś... • autor: Sundbu2014-10-31 10:44:34

A co poczułeś w czasie tego pierwszego snu? czy był to lęk? czy pewność siebie? czy obojętność- absolutny brak uczuć wartych zapamiętania?
[foto]

5. już jestem ... • autor: Kahuna2014-11-03 17:05:38

Przepraszam za opóźnienie. Właśnie wróciłem z UK...
Co poczułem? Jeśli chodzi o fizyczne doznania - to jak pisałem, nieprzyjemne uczucie przechodzenia duchów przez moje ciało. Jeśli chodzi o uczucia - zaniepokojenie ich obecnością i tym co chcą zrobić. To we śnie. Po przebudzeniu - duży niepokój, bo pojawiła się ta myśl o targu z upiorem - szefem. Za coś miałem mu zapłacić.

6. nie miało być strasznie...ale wyszło, jak wyszło... • autor: Sundbu2014-11-04 04:41:04

Dziękuję Marcin, że zwróciłeś mi uwagę - może faktycznie wyszło straszenie, a nie o to chodziło. Kiedy pisałam bowiem, np. o demonach, nie miałam na myśli prawdziwych, ale oczywiście symbolikę snu, bo pod wizerunkiem czegoś takiego ukrywają się po prostu lęki. To częsty symbol w podświadomości. W tym kontekście nie wyraziłam sie jasno, mój błąd.Uświadomienie pewnych kwestii zwyczajnie daje świadomość, i paradoksalnie poczucie bezpieczeństwa.Wydawało mi się, że na tym portalu poruszane są dość "mocne" kwestie i stąd się zapędziłam, sądząc, że będzie to zrozumiałe. Zgeneralizowałam. Sorry! W każdym razie może późno, ale kasuję zatem koment.

Jednak sny warto rozpatrywać wielotorowo, czasem doszukujemy się ukrytych symboli, gdy prawda jest prozaiczna, a czasem płaszczyzna rozpatrywania snu daje zupełnie nowe wartości.
I drobna polemika: czy tu jest o oszukiwaniu się? nie nazwałabym tak tego, powiem dyplomatycznie. We śnie jest o podświadomych lękach.  No dobra, lęki mogą wprowadzać w błąd i tu są to lęki wprowadzające w błąd - i wg mnie tylko w tym kontekście można to nazwać oszukiwaniem się. A sen jest o podświadomych lękach.
[foto]

7. @Sund • autor: Bogdan Zawadzki2014-11-04 06:03:56

uważam, że źle zrobiłaś, usuwając tamten komentarz...

Naprawdę (jak piszesz), sny (może) nie tyle warto, co trzeba rozpatrywać wielotorowo!!! ...

Tutaj rzeczywiście mogliśmy mieć coś na pograniczu OBE...pisałaś o tym. Zgadza mi się to z relacjami osób, które tego doświadczyły (nieprzyjemne uczucie związane z: przenikaniem, a zwłaszcza wchodzeniem do ciała)

Ten sen kahuny jest wyjątkowy (a przynajmniej niebanalny),...i moim zdaniem wykracza poza "zwykłe" ukrywane lęki. ... 

Pozdrawiam

[foto]

8. komentarz Sund • autor: Kahuna2014-11-04 08:08:57

Ja też uważam, że każdy komentarz jest istotny. Pozwoliłem sobie go wrzucić ponownie :D
Napisane przez Sund:Ten sen, wg mnie,można interpretować na wiele sposobów, ale lęk jest kluczem. Ty wybierz sposób interpretacji - nie znamy się, więc wybacz, zacznę od najbardziej prozaicznego:

1) dzien przed snem oglądałeś thriller/horror z elementami metafizyki, obecności itp. i mózg przetworzył, przemielił wizje a potem wyrzucił własną przeróbkę?Jeśli tak nie zawracałabym sobie głowy interpretacją snu, bo to tylko teledysk.

2) kościół to strefa Sacrum w naszej psychiki/ ducha, miejsce święte, gdzie przebywa nasza Boska Jaźń lub inaczej Wyższe Ja. Z jednej strony masz z nią kontakt- wznosisz się tam, lecz Boskiej Jażni nie widać- Ty jej nie widzisz, za to są demony- czyli lęki-potworne lęki, bo czym są demony, jak nie najgłębszymi bolesnymi lękami. Boisz się, oderwany od wiary, niby do niej wracasz, lecz lęki, być może zaszczepione w dzieciństwie tradycyjne "bój się Boga", odgradzają Cię lub tylko chcą przekonać o odgrodzeniu od Źródła. Ale jesteś blisko, bo przecież jesteś w tej strefie Sacrum.

3) tradycyjne OBE. Jeśli sen był bardzo realny w odczuciu, może Twoje ciało eteryczne wywędrowało sobie faktycznie, a jak wędruje , to i napotyka inne osobistości, że się tak wyrażę. To tłumaczyłoby nieprzyjemne odczucia przechodzenia duchów przez ciało- bo faktycznie przechodziły. I lęk. Nie czarujmy się, nie wszystkie kwiaty pachną, słońce nie zawsze świeci, napotkałeś kolesi z ciemnej strony i tyle, chcieli Cię nastraszyć, to nastraszyli. To się zdarza i nie musi się powtórzyć.

4) może warto się oczyścić energetycznie . Kolesie z ciemnej strony to byty/energetyczne pasożyty, żerujące np. na Twojej aurze to i śnią się czasem. Wówczas doradzam odpasożytowienie.

Co zatem o tym wszystkim sądzisz? 
[foto]

9. komentarz do komentarza • autor: Kahuna2014-11-04 08:15:03

Sund
jeśli chodzi o punkt 1 - odpada. Nie oglądam tego typu filmów (najzwyczajniej w świecie się boję :D
Czytam i analizuję swoje doznania. Skłaniam się w stronę punktu 3. To było naprawdę nieprzyjemne. Odczucie było wręcz fizyczne. Obrzydliwość przechodzenia ich eterycznych ciał przez moje. Robili to wielokrotnie. Właściwie każdy z nich to zrobił, gdy schodzili z witraży. Każdy przelazł przeze mnie. Jakby specjalnie. 
Pytanie czy mnie nastraszyli. Otóż nie. Owszem, po przebudzeniu z tego rodzaju snu, nigdy nie jest fajnie. Ale nie bałem się ich. Wciąż mnie męczy ta rozmowa z ich "szefem". I odczucie po przebudzeniu, że ubiliśmy/ubijaliśmy jakiś interes.
[foto]

10. Eksperymenty • autor: Kahuna2014-11-04 08:45:42

Boruto
ostatnimi czasy, jedynym "nieznanym" eksperymentem był wspaniały Szałas Potu. Bardzo mocne doświadczenie. Moja prośba do duchów (a także rozmowa z Kojotem) o rozwiązanie mojej sytuacji życiowej, które na tę chwilę jest najlepsze. Czekałem raptem 24 godziny licząc od szałasu i sprawa się tak właśnie zakończyła. Nie ukrywam, że spodziewałem się innego rozwiązania, ale intencja była jasna i klarowna - najlepsze rozwiązanie na tę chwilę. Byłem wkurzony na Kojota (ale na tego Drania pewnie inaczej nie można) ale i zaskoczony tak szybką reakcją duchów. Może po prostu ktoś przyszedł po zapłatę. Teraz, gdy analizuję czas w którym się to działo, to przyznam, że zaskoczył mnie jeszcze jeden fakt. Od długiego czasu nie robiłem nic ze sobą. W domu. Po prostu letarg. Któregoś wieczoru po prostu ubrałem się w moje ubranko rehabilitanta (niektórzy wiedzą o czym mówię :PPPPP) i usiadłem z bębnem. Niby nic. Ale zrobiłem coś, czego nigdy nie robiłem. Postawiłem miseczki z wodą, miodem i oliwą z oliwek, obok świecy. Okadziłem się szałwią i odleciałem. Słyszałem dużo muzyki. Gwar. Nie widziałem obrazów. Tylko dźwięki.
[foto]

11. nie wiem • autor: Bogdan Zawadzki2014-11-05 06:25:38

co powiedzieć, ...nie mam takich doświadczeń, a stąd odpowiedniej wiedzy którą mógłbym podzielić się z Tobą ...

Serdecznie Pozdrawiam

12. miałam nie pisać, ale napiszę • autor: Sundbu2014-11-05 07:45:01

Miałam już nic nie pisać, ale... cóż, może przestrachu nie zasieję. 
Ja również nie mam takich doświadczeń, jak opisane przez Ciebie i nie wchodziłam nigdy specjalnie w takie tematy, ale mam inne doświadczenia.Skoro już trafiłam tu, w nieco zresztą dziwny sposób, jak dla mnie, to już powiem, bo teraz wydaje mi się to jasne: 

Jeśli bawisz się zapałkami, nie dziw się, że śni Ci się ogień.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)