Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

02 lutego 2017

od redakcji

Dyskusja o rośnięciu dobrobytu w Polsce

W komentarzach do tekstu Karty Tarota o przyszłości Polski zawiązała się dyskusja o wzroście dochodu narodowego i dobrobytu w Polsce, zdaniem autora komentowanego tekstu niewiele mająca z nim wspólnego. Dlatego przerzucam ten samodzielny wątek do osobnej publikacji. WJ.



komentarze

1. Kapitał jako taki... • autor: Nierozpoznany#87012017-01-30 21:45:07

Kapitał jako taki nie ma narodowości., ale powinna go mieć odpowiednia polityka gospodarcza rządu. Nasz sytuacja wynika z uwarunkowań  w jakich byliśmy 30 lat temu. Wtedy, byliśmy jako państwo bankrutem, który gwałtownie potrzebował kapitału, by pobudzić zamarłą produkcję, a wtedy inwestorzy wcale się nie pchali z nim do nas drzwiami i oknami. 
Polska była postrzegana jako: zacofany, nieprzewidywalny kraj o wysokim ryzyku inwestycyjnym, zdemoralizowanych przez komunę robotnikach, ciągłych strajkach. Nasz przemysł był okropnie przestarzały, wysoce energochłonny, a kapitału na jego modernizację  w Polsce nie było, bo byliśmy bankrutem.Wydajność pracy z tego powodu była bardzo niska. Nie miało go ani zadłużone ponad miarę państwo, ani społeczeństwo. Jedyna warstwa , która miała jakieś "zaskórniaki" to byłi ludzie byłego aparatu partyjnego, którzy mieli poza tym pewną wiedzę o zarządzaniu i kontakty.
Dzisiaj się psy wiesza na Balcerowiczu za jego reformy, ale myślę, że bez nich bylibyśmy na poziomie Ukrainy dzisiaj. Łatwo dzisiaj krytykować, ale wtedy nie było często chętnych nawet na zakup za przysłowiową złotówkę. Przyjeżdżali inwestorzy, oglądali i rezygnowali. Są bardziej sprawiedliwe formy własności jak np. akcjonariat pracowniczy (ESOP) myślę, że dzisiaj byłoby możliwe wprowadzanie i promowanie tej formy prywatyzacji i prowadzenia działalności. Wtedy, to było nierealne, bo żaden bank by nie dał kredytu na takie przedsięwzięcie i wszystko się rozbijało o kapitał.

2. Balcerowicz niech wreszcie odejdzie w cholerę • autor: Jerzy Pomianowski2017-01-30 22:30:29

A tyle było kiedyś śmiechu z Czechów, że nie chcieli iść naszym śladem, i nie wprowadzali  reform Balcerowicza. Jak teraz wygląda ich poziom życia, a jak nasz? Polacy są najbiedniejszą ludnością Unii, z tyłu już tylko Rumunia i Bułgaria.
Nawet Żabkę kupili, by pracowite Polskie (ukraińskie) rączki podnosiły Czeski PKB.

3. niebezpieczny człowiek • autor: Jerzy Pomianowski2017-01-30 22:41:08

Morawiecki to jakieś całkowite nieporozumienie. Rozumiem, że USA go tutaj potrzebuje, ale ten człowiek bredzi jak potłuczony. Planuje samochody elektryczne wprowadzić obowiązkowo do 2030, teraz inwestuje w żółwie morskie w Brazylii. Zapłacił Niemcom by raczyli w Polsce założyć swoją montownię silników do Mercedesa w strefie wolnej od podatku. Kamień na kamieniu po nim nie zostanie.

4. re: Balcerowicz musi odejść • autor: Nierozpoznany#87012017-01-31 05:54:59

Zapomina Pan  o tym,  że Czechy miały zupełnie inny punkt startu od naszego kraju. "Wskaźnik wzrostu PKB to dobitnie pokazuje: "PKB 1989 – 2012

Zaczynam od łącznego przyrostu PKB za okres transformacji, czyli od roku 1989 do 2012 . Wyniki oczywiście w cenach stałych. PKB w Polsce wzrósł w latach 1989-2012 o 100 % (wynik z Raportu EBRD uzupełniony o wzrost PKB od 2009 roku z Eurostatu2013. Polski Rocznik Statystyczny podaje wzrost o 121 %). Jest to rezultat wysoko wyprzedzający wszystkie pokomunistyczne kraje Europy Centralnej (a także Wschodniej). Drugie miejsce zajmuje Słowacja, gdzie PKB wzrósł o 71 %. Trzecie Estonia (47%), następne Czechy (41%) i Węgry(29%). Ten znacznie szybszy bieg Polski oczywiście przyczynił się do wydatnego zmniejszenia dystansu, jaki w roku 1989 dzielił nas od bogatszych; Czech, Węgier i Słowacji. Węgry Polska doścignęła, lub nawet prześcignęła.

PKB 2008-201Spójrzmy teraz na dynamikę gospodarki Unii Europejskiej od wybuchu kryzysu światowego w roku 2009. Za podstawę (za 100%) bierzemy rok 2008. Gospodarka Unii w latach 2009-2012 skurczyła się o 1,5% (27 krajów ale podobnie starszej 17-tki oraz strefy Euro). Gospodarka Czech o 0,6 %, Węgier o 5,2%. Gospodarka Estonii, po wielkim załamaniu w roku 2009, odzyskała wzrost i pozostała na niezmiennym poziomie, Słowacji wzrosła o 4,5 %, Polski o 12,4 %. Warto zwrócic uwagę na bardzo dobre wyniki Słowacji, która jest w strefie Euro. To świadczy, że przynależnośc do niej nie tłumi wzrostu gospodarczego."

Powyższe dane cytuję  z bloga Pana Waldemara Kuczyńskiego.

PS. Inną rzeczą jest, że nasza struktura PKB nie jest korzystna.

Poniżej wykres z opracowania :http://www.rynekpracy.pl/artykul.php/typ.1/kategoria

5. c.d. • autor: Nierozpoznany#87012017-01-31 06:08:25

Wykres 3. PKB per capita w Polsce, Czechach, Słowacji i na Węgrzech 
w latach 1989-2014 (EUR, PPPs)

6. ważnejest to, ile obywatel dostaje do kieszeni • autor: Jerzy Pomianowski2017-01-31 20:44:41

PKB niezbyt się nadaje do porównywania zamożności społeczeństw. Do PKB wlicza się kredyty (niestety), dochody z narkotyków, z prostytucji. Lepszym wskaźnikiem jest procentowy i kwotowy udział dochodów obywateli w PKB.
Skoro w latach totalnej dezindustrializacji i wyprzedaży za złotówkę 1989-2012, PKB wzrosło o 100%, to o czym tu mówić? Wzrosło po prostu zadłużenie. Rozkręciły się kredytowane "inwestycje" w akwaparki i w upiększanie ryneczków.

7. c.d • autor: Nierozpoznany#87012017-01-31 21:21:09

Ten wykres chyba bardziej przejrzysty jest.Jednym z najbardziej miarodajnych sposobów przedstawienia poziomu zamożności obywateli danego kraju jest wskaźnik PKB per capita.
..Wykres 1. Ranking państw postkomunistycznych pod względem wielkości PKB 
per capita w 2000 i 2013 roku (EUR, PPPs)*
[foto]

8. Ten wskaźnik nie pokazuje całej prawdy • autor: Arkadiusz2017-02-01 09:03:23

Warto dodać do niego jeszcze wskaźnik Giniego, który pokaże jak równomiernie ten dochód jest dzielony w społeczeństwie:
http://www.forbes.pl/rozwarstwienie-dochodowe-w-polsce-wspolczynnik-giniego,artykuly,192406,1,1.html

Im mniejsza wartość wskaźnika tym bogactwo jest dzielone równiej między obywateli. Ten wskaźnik w Polsce malał w ostatnich 10 latach i nie jest w sumie jakoś wysoki.

9. re:wskaźnik Giniego • autor: Nierozpoznany#87012017-02-01 17:11:37

Tak, ma Pan rację. Dziękuję za uzupełnienie.  Moje uwagi głównie odnosiły się do tego stwierdzenia Pana Jerzego: "A tyle było kiedyś śmiechu z Czechów, że nie chcieli iść naszym śladem, i nie wprowadzali  reform Balcerowicza. Jak teraz wygląda ich poziom życia, a jak nasz? Polacy są najbiedniejszą ludnością Unii, z tyłu już tylko Rumunia i Bułgaria"

10. wskaźniki dobrobytu • autor: Jerzy Pomianowski2017-02-01 22:28:27

Wskaźnik Giniego jest ciekawy, ale podobnie jak  PKB na głowę nie mówi wprost  o poziomie dobrobytu ludności. Pokazuje natomiast odległość danego kraju od standardów cywilizacyjnych które, słusznie lub nie,  dążą do wyrównania płac pracowników najemnych. Przykładowo na Islandii, doły społeczne, czyli pracownicy sklepów, zarabiają tylko 2,5 razy mniej niż elita płacowa (menagerstwo). W Polsce zaś jakieś 20 razy mniej.
Prawdopodobnie korzystny wskaźnik Giniego oznacza kraj o niskim poziomie frustracji społecznych. Wzorcowo niekorzystny mają Meksyk i Turcja.
Ponoć dobre jest porównywanie cen hamburgera w Macdonaldach poszczególnych krajów, bo wszędzie koszt ich produkcji jest taki sam.

11. re; wskaźnik dobrobytu • autor: Nierozpoznany#87012017-02-02 16:00:06

Najbardziej miarodajnym wskaźnikiem dobrobytu był do tej pory PKB per capita  przeliczony według parytetu siły nabywczej-PSN.Jaki faktycznie Polska zrobiła postęp pod tym względem obrazuje doskonale zestawienie wskaźników zawarte w opracowaniu Pana Dariusza Leszczyńskiego. Patrz:http://refleksje.edu.pl/wp-content/uploads/2016/07/Dariusz-Leszczy%E2%94%BC%C3%A4ski.pdf Na dodatek ,stan wyjściowy w 1989r, jeśli chodzi o przytoczone w dyskusji  Czechy i Polskę nie był równy, jeśli chodzi o inne wskaźniki stanu gospodarki; jak chociażby: potężne zadłużenie zagraniczne Polski, którego Czechy nie miały.,a jaki postęp zrobiliśmy mówi zestawienie wyników PKB (z uwzględnieniem parytetu siły nabywczej) na głowę mieszkańca w Czechach i Polsce na przestrzeni ostatnich 25 lat. W 1990 roku PKB na głowę mieszkańca Czech wynosiło 12,7 tys. dol., dziś jest o 153 proc. wyższe i wynosi 32,2 tys. dol. W analogicznym okresie PKB na głowę mieszkańca w Polsce wzrosło o 335 proc. - w 1990 roku wynosiło 5,99 tys. dol., a dziś to 26,1 tys. dol. 
Aktualnie jeszcze inaczej mierzy się poziom dobrobytu społeczeństw. Patrz publikacja Eurostatu:https://www.pb.pl/polacy-jednak-bogatsi-niz-czesi-ranking-720
[foto]

12. Wykres wyszehradzki czyli 4 700 zł co miesiąc • autor: Wojciech Jóźwiak2017-02-02 18:39:39

Ciekawy jest ten wykres rozwoju gospodarek krajów wyszehradzkich:
w latach 1989-1995 trwał zastój lub spadek.
W 1996 ruszyło i rosło do 2000, nawet przyśpieszając!
Lata 2001-2 jest zatrzymanie,
lata 2003-2004 to regres!
Potem jest wahliwy i niepewny wzrost,chociaż znacznie słabszy niż 96-00.
Okres zatrzymania i regresu to były lata dopasowywania gospodarek i przepisów przed przyjęciem do UE.
Jawnie widać, że Unia zaszkodziła nam na gospodarkę.
Przykładam linijkę do wykresu i aproksymuję (liniowo!) tamten wzrost do końcowego na wykresie roku 2014.
Wychodzi, że gdyby nie Unia, to mielibyśmy w r. 2014 PKB równe 30 tys, a nie 16 tys.. Ja się pytam, kto zajumał MOJE 14 tysięcy dolarów rocznie, 4 700 zł  co miesiąc?

13. transfer zysku z eksploatacji siły roboczej • autor: Jerzy Pomianowski2017-02-02 19:11:06

Rocznie 80 mld zysku wypływa za granicę ze względu na kuriozalną strukturę własnościową przemysłu i handlu. W Polsce zostają tylko nędzne płace, i liczony od nich nędzny ZUS. Podobno ostatnio to przykrócono przez utrudnienie transferów nielegalnych stanowiących połowę owej "renty kolonialnej", ale szału nie ma.

http://awronka.nazwa.pl/txt/txthtml/Gigantyczny_transfer_kapitalu.htm


14. Nie wiem czy... • autor: Nierozpoznany#87012017-02-02 20:27:34

Nie wiem czy akurat jest to 80 mld, ale to prawda, że takie transfery są robione i rolą państwa powinno być takie kształtowanie polityki inwestycyjnej w tym zakresie,  aby się to opłacało i nam i inwestorowi.
[foto]

15. ad 12. nie mogę się zgodzić • autor: Arkadiusz2017-02-02 20:35:12

Tak łatwo się nie da ekstrapolować wykresów w przyszłość. To nie Unia nam zaszkodziła ale pęknięcie bańki internetowej i hipotecznej w Ameryce oraz ogólnie niepewna sytuacja na świecie. Nikt w niepewnych czasach nie inwestuje w rynki i waluty wschodzące ale w pewne marki: złoto, frank szwajcarski, jen japoński, niemiecką gospodarkę. Do tego coraz gorsza polityka gospodarcza naszych rządów. Za mało inwestujemy w badania i rozwój. Unijne dotacje szły w dużej mierze na infrastrukturę a nie w środki produkcji. Ale główne powody mniejszego wzrostu to te dwie bańki, zwłaszcza ta druga, co widać na wykresie WIG (kryzys z lat 2008-09):

16. ad.12 • autor: Nierozpoznany#87012017-02-02 21:31:32

To prawda co pisze Pan Arkadiusz. Rozwój gospodarczy wszystkich państw podlega cyklom koniunkturalnym. Patrz:http://www.finanse21.pl/czym-jest-cykl-koniunkturalny-definicja-fazy-wykres.html

 
A tutaj trochę historii:http://www.exporter.pl/zarzadzanie/ue/1przed89.html

17. nie jest dobrze • autor: Jerzy Pomianowski2017-02-02 22:38:51

Nie jest łatwo z polityką inwestycyjną w kraju w którym inwestycje przychodzą z zewnątrz, czyli wnoszą nam tylko płace i bardzo niskie podatki, często zerowe (w specjalnych strefach). Podnosić podatki? Niedawno próbowano wprowadzić jakiś śmieszny podatek dla zagranicznych sieci handlowych, i Bruksela kazała podkulić ogon.
Można żyłować płacę minimalną, ale wówczas inwestor przeniesie się do kraju jeszcze biedniejszego. Nie widzę dobrego rozwiązania. Nie da się budować dobrobytu na zagranicznych inwestycjach, a innych nie ma.
Dochodzi do tego że pan Morawiecki dopłaca niemieckiej firmie zwolnionej z podatku, żeby raczyła założyć montownię w Polsce.
Jak z tej nędzy wyjść?

18. I tutaj się z Panem zgadzam • autor: Nierozpoznany#87012017-02-02 23:13:58

I tutaj się z Panem zgadzam, że nie jest dobrze. Bardziej od zagranicznych inwestycji martwi mnie co innego: brak inwestycji. Obawiam się, że grozi nam kryzys gospodarczy.Można pobudzać gospodarkę poprzez zwiększanie konsumpcji i finasowanie tego kredytami , lecz pod warunkiem, że uzyskamy zakładane wskaźniki wzrostu i zwrotu z inwestycji. Jak na razie, to zaciągamy kredyty, które wydajemy na 500+ i konsumpcję ,plus brak inwestycji z uwagi na brak pewności inwestorów. Gierek też zaciągnął kredyty, które nie przyniosły spodziewanego zwrotu z inwestycji i staliśmy się wtedy czwartym na świecie państwem pod względem wielkości zadłużenia. Podobna historia przydarzyła się Grecji. Tam też, zamiast środki z kredytów inwestować w przebudowę niekorzystnej struktury ich PKB, wydawali je głównie na konsumpcję.Do wyższego poziomu życia społeczeństwu jest łatwo się przyzwyczaić- gorzej do zaciskania pasa i wyrzeczeń.
W tych obawach chyba nie jestem osamotniona.http://businessinsider.com.pl/finanse/kryzys-w-polsce-i-na-swiecie-w-2017-roku-niepewnosc-i-populizm/k0fng82

19. daleka droga do bogactwa • autor: Jerzy Pomianowski2017-02-03 11:59:04

Właściwie na zagranicznych inwestycjach jako źródle dobrobytu możemy położyć krzyżyk. Inwestorzy wchodzą do Polski pod trzema warunkami: utrzymania niskich płac, braku podatków, i swobody transferu zysków. Nie można liczyć na to, że z czasem konkurencja wymusi np wzrost płać, bo inwestor poradzi sobie z tym przez zatrudnianie imigrantów o o niskich wymaganiach początkowych.
Czyli trzeba tworzyć firmy krajowe, w tych dziedzinach w których istnieją jakiekolwiek szanse (odpada budowa od zera fabryk samochodów, sprzętu AGD, komputerów, hut, czy stoczni), a więc zostaje przemysł spożywczy, budowlany, handel, i drobna produkcja.
Tutaj jednak wszystkie działania mogące dać szybkie efekty są już nielegalne. Rząd nie może np inwestować kredytów w krajowe firmy. To jest zabronione jako pomoc publiczna.

Właściwie wszelkie drogi do dobrobytu które zbudowały bogaty Zachód, są dziś nie legalne. Nie wolno choćby w jakikolwiek sposób preferować krajowych firm kosztem zagranicznych.

20. lepiej to już było !!! • autor: Nierozpoznany#87012017-02-03 21:39:18

Ja w czym innym upatruję niemożność wyjścia z kaczej dupy. 
Nie bardzo wierzę w powodzenie realizacji bardzo ambitnego, by nie powiedzieć nierealnego planu premiera Morawieckiego.Nadal są możliwości rozwoju, tylko pytanie; czy je potrafimy wykorzystać? Morawiecki opiera swój plan o inwestycje, innowacyjność i nowe technologie. Zakłada bardzo wysoką stopę inwestycji w stosunku do PKB- rzędu 32%. Takiej stopy inwestycji Polska nigdy nie miała . Pierwszy rok -2016 realizacji jego planu to kompletne fiasko, nie wskazuje na to, że się to uda, ponieważ  nastapił drastyczny, największy od roku 2002 spadek inwestycji.Eksperci przewidują, że ten trend utrzyma się również w obecnym roku, chociaż spadek ma być mniejszy.Jakie są przyczyny braku inwestycji?- głównie niepewność inwestorów,chociaż nie tylko. Nikt przy zdrowych zmysłach nie przyjmie wyjaśnienia Prezesa Kaczyńskiego, że inwestorzy robią mu na złość. i dlatego nie ma inwestycji.  
Niestety, PIS robi wszystko , by tę niepewność pogłębiać. Poza tym, wiele realizowanych obietnic PIS idzie w poprzek planu Morawieckiego- jak chociażby przywrócenie wcześniejszego wieku emerytalnego.

21. inwestowanie, ale w co konkretnie • autor: Jerzy Pomianowski2017-02-04 13:11:23

Do tej pory mamy głownie dwa rodzaje inwestycji: gdy gmina za środki unijne plus słony kredyt upiększa swoją okolicę, oraz budowa montowni przez inwestora zagranicznego. Żaden z nich jakoś nie powiększa krajowych przychodów. Nie wiem na czym mają polegać inwestycje rządu przynoszące zyski zamiast kredytów do spłaty, skoro bezpośrednie wspomaganie firm krajowych jest zabronione.
Te opowieści Morawieckiego są dość dziwne. Parę lat temu na forum gospodarczym w Krynicy Krzysztof Bielecki szczerze powiedział, iż Polska nie ma co liczyć na innowacje, i jedynym oparciem gospodarki jest i będzie tania siła robocza. Chyba jeszcze można odszukać dosłowny cytat.

22. Infrastruktura i inwestycje... • autor: Nierozpoznany#87012017-02-04 14:23:47

Infrastruktura i inwestycje  których celem jest podwyższenie standardu też są potrzebne, by zrównać standard życia społeczeństw.Bez infrastruktury ; dróg, austrad nie da się rozwijać przemysłu.  Te unijne fundusze są przecież podzielone na poszczególne obszary i kierunki i nie wolno wydawać funduszy niezgodnie z przeznaczeniem. Nie wiem co Bielecki miał na myśli tak mówiąc.Może tak powiedział, że nie ma co liczyć na innowacje, bo widzi, że rozwiazania przyjęte w Polsce nie sprzyjają ich rozwojowi. Brak jest odpowiednich warunków współpracy akademickich ośrodków badawczo rozwojowych z przedsiębiorstwami. 
Wspomaganie krajowych firm? Tak, jak kopalń? Mamy dopłacać do czegoś, co nie jest konkurencyjne? Dzisiaj pewnie byśmy nie mieli alarmów smogowych, gdyby poszczególne rządy na przestrzeni  25 lat nie bały się drastycznych rozwiązań w tym zakresie. Ich tchórzostwo spowodowało ,że do dzisiaj niesiemy garb w postaci nierentownych kopalń.Można inwestować w nowoczesne technologie. Polacy są prekursorami np. w nanotechnologii.  Są też wynalazcami prostej technologii uzyskiwania grafenu i wielu innych ciekawych rozwiązań. http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2016-09-25/polska-miala-podbic-swiat-grafenem-teraz-naukowcy-myśla-o-sprzedazy-technologii-chinczykom/Niestety, najczęściej tak się to kończy,  że zamiast inwestwać w rozwój takich firm, czy np. w nowoczesne technologie przeróbki węgla; karbonizacja, wytwarzanie węgli aktywnych,(o których się tyle mówiło) wnalazcy sprzedają patenty za granicę, a państwo wspomaga nierentowne kopalnie, a my palimy w piecach węglem wymieszanym z miałem i zatruwamy nie tylko nasze powietrze, ale i naszym sąsiadom;jak się to ostatnio stało, gdy posłaliśmy Szwecji łyk naszego "świeżego powietrza."

23. c.d. • autor: Nierozpoznany#87012017-02-04 14:26:40

Populiści podnoszą , że nasze płace są niskie w stosunku do innych krajów. Ja też bym wolała, by były wyższe.
Proszę jednak sprawdzić; jaka jest wydajność pracy u nas, a jaka np. w Niemczech? Czy to oznacza, że Polacy są leniwi i  nie chce im się pracować? Absolutnie nie !Nasze technologie, organizacja pracy i zarządzanie niestety nadal jest daleko za przodującymi krajami.
PS. To nie jest tak, że wszelkie wspomaganie przedsiębiorstw jest nielegalne. Wspomaganie musi być zgodne z przepisami i wymogami UE. http://www.bankier.pl/wiadomosc/KE-zmienia-reguly-pomocy-publicznej-3148964.html
W co zamierza inwestować Morawiecki :http://kujawsko-pomorskie.onet.pl/mateusz-morawiecki-z-wykladem-w-szkole-rydzyka-tworzymy-zupelnie-nowy-model-rozwoju/mwr9z78

24. Nadpremier Morawiecki opowiada... • autor: Jerzy Pomianowski2017-02-04 21:25:36

Nadpremier Morawiecki opowiada tak dziwne i zmienne z dnia na dzień historie, że zrezygnowałem że śledzenia jego wypowiedzi.
Zaś alarmy smogowe znikną tak szybko jak się nagle pojawiły na zamówienie właścicieli mediów, czyli wówczas gdy pozbędziemy się "garbu w postaci nierentownych kopalń", czyli gdy zostaną tanio sprzedane.
Niemcy potrzebują dużo węgla, palą nim aż furczy. Po odejściu od energetyki atomowej są skazani na węgiel, bo cena gazu okazała się zbyt wysoka.

http://csr.forbes.pl/niemcy-spalaja-coraz-wiecej-wegla,artykuly,180810,1,1.html


Co do innowacji, to jestem bezradny, nie wiem co rząd pod tym pojęciem rozumie. Widziałem kilka super innowacyjnych montowni, które werbują pracowników oferując płacę minimalną, i zachęcają ogłoszeniem, iż praca nie wymaga absolutnie żadnych kwalifikacji. Krajowi nadzorcy niewolników mają maturę, a centrum badawcze mieści się rzecz jasna w Holandii.


25. Ależ te obce... • autor: Nierozpoznany#87012017-02-05 19:49:53

Ależ te obce media są wszechmocne. i jak dbają o szczegóły. Nawet filtrom nie odpuściły !!!!.http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21336762,swieze-powietrze-nie-w-polskich-gorach-tak-wyglada-filtr-po.html

26. Tyle dostaliśmy od tej "paskudnej" Unii !!! • autor: Nierozpoznany#87012017-02-09 18:34:48

27. hojne paniska unijne • autor: Jerzy Pomianowski2017-02-09 21:52:34

Czyli otrzymaliśmy na czysto w 2016 roku 5,5 mld euro. Zawsze coś, choć nie można było tego wydać na co potrzebne, tylko na cele wyznaczone przez UE.
Cały PKB wyniósł np w 2014 roku 431 mld euro. Czyli darowizna unijna stanowi około 1,28% polskiego PKB. Niestety wchłonięcie tej darowizny wymagało dodatkowego zadłużenia na połowę powyższej kwoty.
Już minister Rostowski tłumaczył, że wzrost zadłużenia wynikał za jego czasu z konieczności wchłaniania funduszy unijnych.

28. To podatnicy są hojni, a nie paniska • autor: Nierozpoznany#87012017-02-09 22:16:17

Dlaczego odnosi to Pan do PKB zamiast do budżetu?
 Nasz cały budżet wyniósł 72 mld euro. Przez te wszystkie lata Unia wpompowała na czysto w nasz kraj 88,6 mld euro,czyli więcej niż nasz jednoroczny budżet.
To przecież nie te paniska wpłaciły, tylko podatnicy starej Unii. Oni ponoszą ten ciężar. Tak jak my wszyscy,a pewnie nasze dzieci , a może i wnuki będą płacić za 500+.
Otrzymaliśmy mniej w 2016r ,bo trzeba było rozliczyć fundusze wypłacone w minionych latach i dostosować przepisy o zamówieniach publicznych do nowej dyrektywy na lata 2016-2020 ,a rząd zajęty ważniejszymi sprawami nie zdążył tego zrobić

29. gospodarki poważne, a gospodarswa pomocnicze • autor: Jerzy Pomianowski2017-02-10 00:10:39

Z każdego euro wypłaconego Polsce Niemcy odzyskują 85 centów przez udział ich firm w inwestycjach finansowanych przez te "darowizny podatnika". Tak twierdzi Wyborcza, więc to na pewno prawda.
Może inne kraje starej Unii nie mają aż tak dobrych wyników, ale raczej nie tracą wiele, no i dzięki niskim płacom w Polsce zyskują taniego robotnika imigranta, co też coś im daje.
Podatnicy starej Unii nie mają tak źle.
Dzięki swoim "montowniom" w krajach nowej Unii nie muszą się osobiście męczyć by trochę zarobić. Dochody ich państw powstają za granicami.
Przykładowo w GB płaca minimalna ciągle rośnie.  Dzisiaj, do konca marca tego roku, wynosi £7.20 – 36,-zl.
Piszę do końca marca, bo w UK rok finansowy rozpoczyna się 1 kwietnia. I wtedy ma być podniesiona po raz kolejny wysokość płacy minimalnej. Cameron jeszcze to wprowadził. Godzinowa placa minimalna do 2019 ma wynieść £9.00.

30. re:gospodarki poważne • autor: Nierozpoznany#87012017-02-10 09:51:11

Zadziwia mnie Pański sposób myślenia,   Nie dyskutuję z tym co Pan napisał, bo to prawda, że to jest korzystne dla gospodarki Unii. Czy Pan uważa, że Unia powinna nam bezinteresownie te pieniadze dawać ?  Można oczywiście twierdzić, że  siedemdziesiąt lat temu państwa Zachodu nas zostawiły i zdradziły,a wcześniej Niemcy rozpczynając wojnę zniszczyły nasz kraj i nam się te dotacje należą jak psu miska i o wiele więcej niż dostajemy. Od Rosji też pownniśmy żądać zadośćuczynienia za szkody wyrządzone przez nich, zarówno podczas wojny jak i poprzez narzucenie nam niewydolnego systemu polityczno-gospodarczego, który doprowadził nas do bankructwa i zacofania gospodarczego. Tylko, że to jest myślenie i żądania mało realistyczne !!!
To według Pana Polska nie korzysta z tego ,że rynki pracy się dla nas otworzyły oraz, że mamy rynki zbytu na swoje produkty i towary? Jakie mielibyśmy bezrobocie gdybyśmy nie mogli wyjeżdżać? Kilka milionów Polaków pracuje przecież za granicą i też zasila budżety rodzin pozostałych w kraju. Ja przecież nie twierdzę, że to jest dobra sytuacja dla przyszłości Polski; pozostać montownią dla Zachodu, ale nie można obwiniać za to Unii. Wołaby Pan byśmy jeździli do Rosji, czy do Chin zarabiać? Do nas też masowo przyjeżdżają emigranci zarobkowi z byłych republik radzieckich.
Taki sposób rozumowania jaki się spotyka na polskiej prawicy przypomina mi to, co napisał Zbigniew Sawicki w swoich : Afrykańskich i innych zmyśleniach" o sposobie myślenia tambylców. Chodzi o u chwalenie budżetu w Ugandzie. Pozwolę sobie zacytować ten opis.

31. c.d. cytat • autor: Nierozpoznany#87012017-02-10 10:07:05

...Projekt budżetu,powszechnie ganiony,z aplauzem przyjęto, albowiem przeważył nurt patriotyczny kładący nacisk na to,że już niedługo-może za rok-nastąpi historyczny przełom w dziejach tego państwa polegajacy na bliskości chwili ostatecznego wyzwolenia spod jarzma kolonizatrów, gdyż już w tym roku aż 48 proc. wpływów do bużdżetu pochodzić będzie ze źróeł własnych, a zaledwie 52 proc. od zagranicznych darczyńców, którzy nie są żadnymi darczyńcami, tylko wyzyskiwaczami i którym daleko jeszcze do zrekompensowania owymi pięćdziesięcioma dwoma procentami historycznych krzywd, jakie tu wyrządzili w okresie pięciuset lat niewolnictwa i później.Za rok będzie pięćdziesiąt na pięćdzisiat i to stanie się właśnie historycznym wejściem w niekwestionowaną i pod każdym względem, również ekonomicznym -niepodległość.W zasadzie można uznać, iż oto dokonuje się już rozkuwanie okowów, a za rok, to na pewno.Jak tylko metropolia i pozostała zagranica dośle te brakujące 52 proc, to z podniesioną głową będzie można mówić o samowystarczlności gospodarki i całkowitej, jeszcze bardziej niż teraz, bo przecież już jest całkowita- suwerenności państwa........
[foto]

32. Common sense • autor: Arthur Zielinski2017-03-24 02:49:34

Thank you, Rotari, for your common sense. You stated "Infrastruktura i inwestycje  których celem jest podwyższenie standardu też są potrzebne, by zrównać standard życia społeczeństw .Bez infrastruktury ; dróg, autostrad nie da się rozwijać przemysłu." Not enough is said about this. You can add to that the renewal of water, gas and electricity supply systems, modern sewage treatment works, modernization of the railway system, insulation programmes for millions of homes, and nation-wide cabling for a modern telecoms network. I read regular comments that this investment was "wasted" in Poland, and should have gone for other purposes.When I first got to know Western Poland in the early 1990’s I realised that much of the infrastructure was not just pre-1939, but in fact pre-1914 - no modern economy could be built on such foundations. Just to put things in perspective, up to 2010 the German government over a 20 year period invested 1,3 TRILLION Euros into the former East Germany in its modernization programme - total annual subsidies are still running at 70-80 billion Euros, and that still is not enough to bring the East up to parity with the West.I understand the frustration and impatience in the question: "When will we finally catch up?" But there are no miracles - the real answer lies not in Brussels, Berlin or in blaming international capital but in Warsaw. Only there can a coherent long-term plan evolve for the development of Poland based on consensus, but I see little chance of that happening at present.

33. re:common sense • autor: Nierozpoznany#87012017-03-24 20:00:59

Dziękuję bardzo za rozwinięcie i uzupełnienie.
Ja skrótowo potraktowałam ten problem, by się zmieścić w komentarzu, co nie zawsze mi się udaje. Zależało mi też na zamieszczeniu tego cytatu, bo mi się jednoznacznie kojarzy z tym, co się  obecnie u nas dzieje.
Tutaj ciekawy i wiarygodny materiał, który jednoznacznie pokazuje jak ten wzrost gospodarczy rzeczywiście wygląda:https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/polska-z-najwiekszym-w-oecd-i-europie-wzrostem-pkb-na-glowe-mieszkanca/

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)