Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

26 sierpnia 2014

Wojciech Jóźwiak

Dyskusja pod artykułami Anadiego

Kategoria: Techniki rozwoju

Ponieważ Anadi poprosił o wyłączenie komentowania swoich tekstów -- Odkrywanie wyższego celu pytania „Kim Jestem?” oraz: Poprawna Wizja Przebudzenia -- co zrobiłem, to dotychczasowe wpisy pod oboma tekstami przeniosłem tutaj. Czytaj poniżej.

Także przy tym odcinku bloga "Głos wolny" można tamte dyskusje kontynuować.Do czego zachęcam.


komentarze

[foto]

1. Ciekawa koincydencja • autor: Wojciech Jóźwiak2014-08-22 14:01:36

Ciekawa jest ta koincydencja: że w spisie treści nowości Taraki nagle spotkały się jeden pod drugim, dwa teksty: Krzysztofa Wirpszy, który od lat prowadzi diady interpersonalne czyli praktykę intensywnego zapytywania "Kim jestem?" -- i Anadiego, który zadaje pytanie... o to właśnie pytanie, "Kim jestem?".

2. Re: Enigmatyczność • autor: Nierozpoznany#76702014-08-22 14:45:26

Zanim podzielę się kilkoma uwagami, chciałbym aby było jasne, że moją rolą (i radością) było jedynie przetłumaczenie i opublikowanie tekstu. Moje opinie w żaden sposób nie reprezentują nauk Anadiego, są jedynie odbiciem mojego własnego zrozumienia.
Pod tekstem umieściłem link do strony, na której zainteresowani czytelnicy znajdą niezmiernie bogatą bibliotekę artykułów, nagrań audio i filmów. Ten krótki tekst z pewnością nie aspiruje do bycia wyczerpującym wyjaśnieniem ścieżki. Jego zadaniem (w moim odczuciu) ma być prowokowanie czytelnika do stawiania (przede wszystkim sobie) pytań i stymulowanie do szukania głębszych odpowiedzi. Wyjaśnienie pozornych sprzeczności może wymagać od czytelnika głębszego zapoznania się z prezentowaną ścieżką.  

3. Co komu w duszy (albo umyśle) gra... • autor: Nierozpoznany#21462014-08-24 14:38:27

Kilka miesięcy temu trafiłem na  nauczanie Anadiego i uważam, że jest REWELACYJNE i REWOLUCYJNE!
Jestem na "duchowych ścieżkach" od prawie 30 lat, więc, jak to się mówi, z niejednego duchowego pieca jadłem i niejedną duchową fascynację przeżyłem...
W duchowości jak w życiu - nie wszystko jest dla wszystkich, ale dlaczego nazywać coś bzdurą, gdy czegoś nie rozumiemy albo nie czujemy z tym związku...?
Usiłowałem kilkakrotnie czytać teksty Pana Marcina Kotasińskiego, ale dla mnie jest to jedynie filozoficzno - psychologiczny "wiatr", w którym nie znajduję dla siebie żadnej inspiracji do transformacji.
Ale, być może, są ludzie, którzy coś tam dla siebie znajdują, więc staram się nie nazywać tego np. bełkotem...
Piszę o tym dlatego, iż zauważyłem aktywność Pana Kotasińskiego pod tekstem o Ayahuasce, gdzie pisze wprost, że "nie kosztował" zioła, a jednak autorytatywnie się w temacie wypowiada...
Moim zdaniem, Anadi jest nauczycielem duchowym, którego przekaz płynie ze "Źródła" za pomocą umysłu, natomiast u Pana Kotasińskiego wszystko pochodzi z umysłu, stąd trudność w zrozumieniu.
A zapraszanie kogoś do dyskusji, nazywając jego tekst bzdurą - jest rzeczywiście dosyć oryginalne...
[foto]

4. Wittgenstein - o czym się nie da powiedzieć • autor: Jarosław Bzoma2014-08-25 16:22:03

O czym się nie da powiedzieć
4.0312 Możliwość zdania opiera się na zasadzie reprezentowania przedmiotów przez znaki.
Jest mą ideą podstawową, że "stałe logiczne" nie reprezentują; że logiki faktów reprezentować się nie da. (...) 
4.12 Zdanie może przedstawiać całą rzeczywistość, ale nie może przedstawiać tego, co musi mu być wspólne z rzeczywistością, aby ją przedstawiać mogło - formy logicznej.
Aby przedstawić formę logiczną musielibyśmy móc ustawić się wraz ze zdaniem poza logiką, czyli poza światem. 
4.121 Zdanie nie może przedstawiać formy logicznej; ona się w nim odzwierciedla.
Co się w języku odzwierciedla, tego język nie może przedstawiać.
Co się samo w języku wyraża, tego my wyrazić przezeń nie możemy.
Zdanie pokazuje logiczną formę rzeczywistości. 
Przejawia ją. (...) 
4.1212 Co można pokazać, tego nie można powiedzieć. (...) 
5.6 Granice mego języka oznaczają granice mego świata. 
5.61 Logika wypełnia świat; granice świata są też jej granicami.
W logice nie możemy zatem powiedzieć: to a to w świecie jest, a tamtego nie ma.
Zakładałoby to bowiem na pozór, że wykluczamy pewne możliwości, a tak nie może być, gdyż inaczej logika musiałaby wyjść poza granice świata; mianowicie musiałaby móc spojrzeć na te granice także z drugiej strony.

[foto]

5. 5.62 Uwaga ta... • autor: Jarosław Bzoma2014-08-25 16:24:29

5.62 Uwaga ta daje klucz do rozstrzygnięcia kwestii, na ile solipsyzm jest prawdą.
To bowiem, co solipsyzm ma na myśli, jest całkiem słuszne, tylko że nie da się tego powiedzieć; to się widzi.
To, że świat jest moim światem, uwidacznia się w tym, że granice języka (jedynego języka, jaki rozumiem) oznaczają granice mego świata. 
5.621 Świat i życie to jedno. 
5.63 Jestem swoim światem. (Mikrokosmosem.) 
5.631 Nie ma podmiotu myśli i wyobrażeń. (...) 
5.632 Podmiot nie należy do świata, lecz jest granicą świata. 
[foto]

6. 5.633 Gdzież w... • autor: Jarosław Bzoma2014-08-25 16:25:28

5.633 Gdzież w świecie da się zauważyć jakiś podmiot metafizyczny?
Powiadasz, że jest tu zupełnie jak z okiem i polem widzenia. Ale oka faktycznie nie widzisz.
I nic w polu widzenia nie pozwala wnosić, że widzi je jakieś oko. (...) 
5.634 Wiąże się to z tym, że żadna część naszego doświadczenia nie jest zarazem a priori.
Wszystko, co widzimy, mogłoby być też inaczej.
Wszystko, co w ogóle potrafimy opisać, mogłoby być też inaczej.
Nie ma żadnego porządku rzeczy a priori. 
[foto]

7. 5.64 Tu widzimy,... • autor: Jarosław Bzoma2014-08-25 16:26:04

5.64 Tu widzimy, że konsekwentnie przeprowadzony solipsyzm pokrywa się z czystym realizmem. Ja solipsyzmu kurczy się do bezwymiarowego punktu, pozostaje zaś przyporządkowana mu rzeczywistość. 
5.641 Jest więc rzeczywiście pewien sens, w którym w filozofii można mówić o Ja niepsychologicznie.
Ja pojawia się w filozofii przez to, że "świat jest moim światem".
Ja filozoficzne to nie jest człowiek, ani ludzkie ciało, ani ludzka dusza, którą zajmuje się psychologia, lecz jest to podmiot metafizyczny - granica, a nie część świata. (...) 
6.4 Wszystkie zdania są równorzędne. 
6.41 Sens świata musi leżeć poza nim. W świecie wszystko jest tak, jak jest; i wszystko dzieje się tak, jak się dzieje; nie ma w nim żadnej wartości - a gdyby była, to nie miałaby wartości.
[foto]

8. 6.42 Dlatego nie... • autor: Jarosław Bzoma2014-08-25 16:26:40

6.42 Dlatego nie może być też żadnych tez etycznych. Zdania nie mogą wyrażać nic wyższego. 
6.421 Jest jasne, że etyki nie da się wypowiedzieć. Etyka jest transcendentalna.
(Etyka i estetyka to jedno.) (...) 
6.423 O woli jako nosicielu etyki nie można mówić.
A wola jako zjawisko interesuje tylko psychologię. 
6.43 Jeżeli dobra lub zła wola zmienia świat, to może zmieniać tylko jego granice, a nie fakty; nie to, co można wyrazić przez język.
Krótko mówiąc: świat musi stać się przez to w ogóle inny. Musi niejako skurczyć się lub rozszerzyć jako całość
[foto]

9. Świat szczęśliwego jest... • autor: Jarosław Bzoma2014-08-25 16:28:10

Świat szczęśliwego jest inny niż świat nieszczęśliwego. 
6.431 Tak jak ze śmiercią świat się nie zmienia, lecz kończy. (...) 
6.432 Jaki jest świat, to dla tego, co wyższe, jest zupełnie obojętne. Bóg nie objawia się w świecie. 
6.4321 Wszystkie fakty należą jedynie do zadania, a nie do rozwiązania. 
6.44 Nie to, jaki jest świat, jest tym, co mistyczne, lecz to, że jest. 
6.45 Spojrzenie na świat sub specie aeterni jest spojrzeniem nań jako na - ograniczoną - całość.
Odczucie świata jako ograniczonej całości jest tym, co mistyczne. 
[foto]

10. 6.5 Do odpowiedzi,... • autor: Jarosław Bzoma2014-08-25 16:29:08

6.5 Do odpowiedzi, której nie można wyrazić, nie można też wyrazić pytania.
Wielka zagadka nie istnieje.
Jeżeli jakieś pytanie da się w ogóle postawić, to można też na nie odpowiedzieć. 
6.51 Sceptycyzm nie jest niepodważalny, lecz jawnie niedorzeczny, skoro chce powątpiewać, gdzie nie można pytać.
Wątpliwość może się pojawić tylko tam, gdzie jest jakieś pytanie; pytanie tylko tam, gdzie jest jakaś odpowiedź; ta zaś tylko tam, gdzie coś może być powiedziane. 
6.52 Czujemy, że gdyby nawet rozwiązano wszelkie możliwe zagadnienia naukowe, to nasze problemy życiowe nie zostałyby jeszcze tknięte. Co prawda, nie byłoby już wtedy żadnych pytań; i to jest właśnie odpowiedź. 
[foto]

11. 6.521 Rozwiązanie problemu... • autor: Jarosław Bzoma2014-08-25 16:29:53

6.521 Rozwiązanie problemu życia rozpoznaje się po zniknięciu tego problemu.
(Czy nie to jest powodem, że ludzie, którym po długich wahaniach sens życia stał się jasny, nie potrafili potem powiedzieć, na czym ów sens polega.) 
6.522 Jest zaiste coś niewyrażalnego. To się uwidacznia, jest tym, co mistyczne. 
6.53 Poprawna metoda filozofii byłaby właściwie taka: Nie mówić nic poza tym, co da się powiedzieć, czyli poza zdaniami nauk przyrodniczych - a więc nic poza tym, co z filozofią nie ma nic wspólnego; a gdyby potem ktoś chciał powiedzieć coś metafizycznego, wykazać mu, że pewnym znakom swoich zdań nie nadał żadnego znaczenia. Byłaby to dla niego metoda niezadowalająca - nie miałby poczucia, że uczymy go filozofii - ale byłaby to jedyna metoda ściśle poprawna. 
6.54 Tezy moje wnoszą jasność przez to, że kto mnie rozumie, rozpozna je w końcu jako niedorzeczne; gdy przez nie - po nich - wyjdzie ponad nie. (Musi niejako odrzucić drabinę, uprzednio po niej się wspiąwszy.)
[foto]

12. Musi te tezy... • autor: Jarosław Bzoma2014-08-25 16:30:43

Musi te tezy przezwyciężyć, wtedy świat przedstawi mu się właściwie. 
7 O czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć. 
 Ludwig Wittgenstein, Tractatus logico-philosophicus
Z Miłością Jarek Bzoma
[foto]

13. Adekwatnie do wielkości... • autor: Jarosław Bzoma2014-08-25 19:21:18

Adekwatnie do wielkości amfibii autora artykułu :)

14. Marcinie, jeżeli mogę, to mam prośbę do Ciebie żebyś napisał coś na ten temat. • autor: Nierozpoznany#80162014-08-26 15:55:05

Temat sam w sobie jest bardzo ciekawy, nie tylko dla mnie. A z tego co piszesz jesteś zorientowany w zagadnieniu. Co do tekstów Anadiego, które są dla mnie ciekawe i interesujące. A które, ze względu na brak czasu, tylko przejrzałem pobieżnie, to mam do nich pewną uwagę już po tym rzuceniu okiem na nie. Nie lubię i jestem podejrzliwy do tekstów nadużywających trudnych, nieznanych para- i naukowych terminów i opisów. Prawie zawsze za tą fasadą naukowości, elitarności i wyjątkowości kryje się po prostu tylko chęć zrobienia wrażenia, dowartościowania się itp. I nic poza tym. Nie wiem jak jest w tym przypadku ale niestety takie odnoszę pierwsze wrażenie. A to niestety nie zachęca do dokładnego zapoznania się z treścią. Tym bardziej szkoda jeżeli sama treść jest wartościowa.
[foto]

15. Oczywiście Marcin ma... • autor: Jarosław Bzoma2014-08-26 18:20:43

Oczywiście Marcin ma rację a guru nieco bełkocze mieszając pojęcia znane i dawno zdefiniowane .Naczytałem się już przez lata takich nauk i również nie mam ochoty na czytanie trzeciego odcinka aroganckich napomnień  jak powinno się  właściwie rozumieć świat duchowy ale jeżeli komuś to mętne światło oświetla drogę to przecież nie można mu odmówić prawa do błądzenia idąc śladem  wyobrażeń Anadi o Absolucie.
Nie da się znaleźć rozwiązania problemu w języku który go stworzył.Od ponownego przemieszania parabuddyjskich pojęć nie uzyskamy ostatecznej prawdy co najwyżej będzie to prawda na miarę kolejnego nauczyciela.

[foto]

16. Wyjaśniam, co do komentowania lub nie • autor: Wojciech Jóźwiak2014-08-26 18:59:01

Teksty Anadiego są takie, że hałas dyskusyjny pod nimi może namieszać i przeszkodzić w ich zrozumieniu. Całkowicie rozumiem autora, że woli, żeby tam komentarzy nie było.
Teksty w Tarace nie są "po to, żeby je komentować" -- ich zastosowań lub "gier językowych" (że zacytuję Wittgensteina) jest więcej. Nie każdy tekst musi "służyć" do hałasowania pod nim, jakie ten autor ma wady.
Oraz: skoro zamontowałem w Tarace opcję komentarzy i opcję blokowania komentarzy, to dlatego, że uważam (także jako autor), że autorzy mają święte prawo nie być komentowani -- jeśli tak sobie życzą.
Oraz: niektóre teksty w Tarace są takiego rodzaju, że powinny trwać i być dostępne latami, jak książka na półce, podczas gdy większość komentarzy traci świeżość po miesiącu-dwóch. Więc rozumiem, że autor może nie życzyć sobie, żeby do jego tekstu ktoś przyklejał jakieś swoje widzimisię.
[foto]

17. Oczywiście masz rację... • autor: Jarosław Bzoma2014-08-26 19:56:51

Oczywiście masz rację :) Ale kiedy zajrzałem do Internetu  i dowiedziałem się co znaczy imię Anadi  nieco  mnie  czystość umysłu guru zastanowiła :


               Znaczenie imienia Anadi ; Bóg Wszechmogący



18. Różne rzeczy można znaleźć w internecie, • autor: Nierozpoznany#76702014-08-26 20:21:07

i wiele zależy od intencji szukającego. Ja znalazłem to ( http://www.swami-krishnananda.org/glossary/glossary_a.html ):
Anadi: Beginningless.
Anadi-ananta: Without beginning and end; Infinite; This is Brahman.
Anadi-kala: Eternity; beginningless time.
Anadi-pravaha-satta: Beginningless flow; everlastingness; beginningless, but terminable.
Anadi-samskara: Beginningless impression.


i to: Jarosław, Jerosław, Jirosław – męskie imię słowiańskie oznaczające kogoś, kto ma silną, mocną sławę. Słowo jary = mocny, silny, krzepki w okresie przedchrześcijańskim miało to samo znaczenie co słowo święty.

Święty to może poziom niżej od Boga, ale też nieźle ;)






[foto]

19. Bez początku :)... • autor: Jarosław Bzoma2014-08-26 22:57:54

Wszechmogący nie jest bardziej tendencyjny niż Bez Początku, Zanużony w otchłani niebytu .Jest jedynie wyrazem jednej z tendencji starających się nazwać Źródło :) Język angielski nie jest tu wcale doskonalszy od innych. Siakjamuni  nawet kiedy już doszedł do wniosku że jest Beginningless miał jednak trochę samokrytycyzmu mówiąc aby nie wierzyć nauczycielom a jemu w szczególności .Teraz wszyscy udoskonalają jego przekaz rozpoczynając  najzwyczajniej w świecie od stania się Beginningless.
Łatwiej jednak tak się nazwać niż się w Nim ostatecznie zanurzyć. Chyba nawet do końca nie jest pewne czy jest taka potrzeba , zanurzania się , stawania się Nim , wiele bowiem wskazuje na to że  odkrycie  koncepcji oświecenia jest tak samo błyskotliwe jak konstatacja pewnego mieszczanina który odkrył, że mówi prozą.

20. Drobna uwaga nie dotycząca samej treści. • autor: Nierozpoznany#34222014-09-27 20:08:37

Panie Darku, nasuwa mi się prosta uwaga dotycząca całej sprawy. Przetłumaczył Pan teksty, które, jak sam Pan wspomina są jedynie cząstką i nie roszczą sobie prawa do kompletnej informacji na temat nauk/drogi/systemu.
Tłumaczy się by zapewnić dostęp do informacji osobą z powodu nieznajomości języka nie mogą czytać tych tekstu w oryginale.
Dlatego, mimo, że umieścił Pan link do słownika pojęć (co wynika z powyższej dyskusji niezbędnego dla zrozumienia artykułu, ponieważ są/bywają rozumiane inaczej niż przywykliśmy), podlinkowany słownik jest bezużyteczny. Ten, kto potrafi czytać po angielsku, może przeczytać artykuł w oryginale, kto nie potrafi, nie przeczyta słownika.
Nie sądzi Pan, że w takiej sytuacji tłumaczenie może wyłącznie zaszkodzić? Nie dając czytelnikowi klucza/kodu do wiedzy zawartej w artykule, a skazując go na własne domysły nad znaczeniem pojęć, lub na błędne rozumienie tych pojęć w sposób już mu znany skazuje go Pan tym samym na błądzenie. Czyli (choćby nauka była najświatlejsza) sam artykuł może być dla czytelnika ledwie obojętny, lub wręcz szkodliwy, skoro nie może go zrozumieć. Czy nie lepiej było zamieścić tekst wyłącznie w oryginale dla tych którzy mogą do słownika sięgnąć, lub poczekać z zamieszczaniem go do czasu przetłumaczenia słownika?
Rozumiem intencje przybliżenia tym, którzy (jak zresztą i ja) nie czytają dość biegle po angielsku, ale czy bez tego słownika są w stanie właściwie tekst zrozumieć?

21. @28 Smilodon • autor: Nierozpoznany#76702014-09-28 13:11:55

Drogi Smilodonie, dziękuję za podzielenie się swoimi wątpliwościami. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że rozumienie opublikowanych tekstów jest raczej procesem niż jednorazowym zdarzeniem. Teksty zostały wybrane nieprzypadkowo, właśnie dlatego, że budują kontekst dla jednostek pojęciowych nauczania. Ponieważ mówią one o żywej rzeczywistości przestrzeni wewnętrznej, wymagają od nas wejścia w głębszy kontakt z różnymi wymiarami naszego własnego istnienia, obudzenia i pielęgnacji zdolności do bycia w intymnym kontakcie z samym sobą. Warto każdy z nich przeczytać kilkakrotnie, dając sobie czas na ich przyswojenie.
O ile moją, jako tłumacza, odpowiedzialnością jest uczynienie przekładu możliwie najwierniejszym odbiciem oryginału (będę wdzięczny za wszelkie uwagi dotyczące tłumaczenia), po stronie czytelnika leży odpowiedzialność za własny stan i podejmowane decyzje. To ważne, szczególnie w tych czasach, kiedy zainteresowane osoby mogą bez przeszkód dotrzeć do szczegółowych instrukcji na temat technik przebudzania kundalini, różnych metod medytacji, osiągania stanów oobe, otwierania czakr, czy sporządzania halucynogennych wywarów. Uwolnienie wiedzy dawniej zastrzeżonej dla nielicznych, zdeterminowanych poszukiwaczy wymaga od zainteresowanych zupełnie innego poziomu odpowiedzialności, troski o siebie i krytycyzmu.
W tej chwili nie jestem w stanie zająć się przekładem całego słownika, być może zrobi to kiedyś ktoś inny, bardziej biegły w "duchowej polszczyźnie", bo największym problemem jest znalezienie polskich odpowiedników dla niektórych z angielskich terminów. A warto to zrobić "raz, a dobrze", żeby uniknąć zamieszania i późniejszych korekt w terminologii. Zajmę się jednak przekładem pojęć występujących w już dostępnych artykułach i poproszę Wojciecha o umieszczenie ich pod tekstami. Zainteresowanych proszę o tydzień cierpliwości.

22. Odpowiedzialność • autor: Nierozpoznany#34222014-09-29 12:32:46

To prawda, jednak liczyć na odpowiedzialność wszystkich to trochę naiwnie, zwłaszcza, że tematy ezoteryczne są modne w gronie młodych ludzi mających swoje wyobrażenia o nich. Sam taki do pewnego stopnia byłem (a pewnie dalej nie pozbyłem się wszystkiego). Liczyć na ich odpowiedzialność to zapomnieć czym jest młodość.
Proszę dać znać kiedy powstanie ten słownik pojęć z artykułów, wtedy chętnie przeczytam i pomyślę o ich treści, na razie nie chcę się za to brać żeby nie namieszać sobie niepotrzebnie.

23. Słownik i jego autorstwo • autor: Nierozpoznany#76702014-09-30 17:56:21

Słownik jest dostępny w okrojonej formie, tak jak wspominałem wcześniej, dotyczy on pojęć obecnych w opublikowanych do tej pory na Tarace przekładach. 

Autorem słownika jest Anadi, ja jestem tylko sprawcą przekładu, jeśli to możliwe, bardzo proszę Redakcję o zmianę tej informacji :) 
  
[foto]

24. Redakcja zmieniła • autor: Wojciech Jóźwiak2014-09-30 18:10:43

:)

25. Dziękuję! • autor: Nierozpoznany#76702014-09-30 18:13:54

:)

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)