12 listopada 2013

JerseyMac

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2518)

Dziecko

Kategoria: Sny i wizje

« Wreszcie Komunikacja! Czekają na nas, "powitanie". »
Piątek w nocy, 19 czerwca. Miejsce we śnie nieokreślone. Trzymałem w rekach dziecko. W dwóch dłoniach wyciągniętych przed siebie. Niby to było moje dziecko. Trzymałem je, ono miało taki owalny tulów cieniutkie koniczyny i było pokryte brązowawą skorą, jakby opalone. Gdy je tak trzymałem na wysokości swojej głowy, patrzyły na mnie trochę opuchnięte oczy, które widać było, że są oczami istoty rozumnej, szybko uczącej się (takie odnosiłem wrażenia) i patrzącej ciekawie na świat oraz jakby chciały coś powiedzieć, przekazać, lecz istota była za mała zęby moc mówić. Skora na dziecku była pomarszczona i wydawało mi się ono brzydkie ale zarazem bardzo piękne i gładkie. Była tam też chyba moja zmarła żona o ile dobrze pamiętam. Cieszyłem się, że trzymam to dziecko i przyglądałem mu się również z dużą ciekawością.

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Wreszcie Komunikacja! Czekają na nas, "powitanie". »

komentarze

1. piękny sen, jakby Twoje • autor: Nierozpoznany#72512014-01-06 20:50:56

piękny sen, jakby Twoje Wewnętrzne Dziecko i sposób w jaki się doń odnosisz.

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)