Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

05 sierpnia 2013

Laima Sarveshvari (Sr. Laima)

Dziesięć Mahawidji

Kategoria: Religie
Tematy/tagi: bóg, bogowieboginieindyjska mitologiatantra

Dziesięć Mahawidji w hinduskiej tantrze to zespół bóstw żeńskich o niezwykłych atrybutach: związane są z przemocą, szaleństwem, śmiercią, seksem, nieczystościami. Najbardziej znaną przedstawicielką tej grupy jest Kali, ale również Tara i Bhuwaneśwari. Wszystkim boginiom tego panteonu są właściwe szokujące uczynki, które wywracają na lewą stronę społeczne normy, ukształtowane tradycje i wszelkie ramy dozwolonego. Pozbawione ubrań, z dzikim śmiechem Mahawidje odrywają głowy swoim ofiarom, chciwie wypijają krew, tańczą na zwłokach w pobliżu pól kremacyjnych, uprawiają seks w pozycji dominującej z bóstwami męskimi... Przerażające i bezlitosne, w ramach ofiary wymagają krwi, w tym miesiączkowej, a także spermy i nieczystości – wszystko co w społeczeństwie, nie tylko indyjskim, kojarzy się z czymś zakazanym i grzesznym.

Kali, Tara, Tripura Sundari (Śodasi), Bhuwaneśwari, Ćhinnamasta, Bhajrawi, Dhumawati, Bagalamukhi, Matangi i Kamala – taki jest najczęściej skład grupy oraz porządek, zgodnie z którym są wymieniane nie tylko w źródłach, ale też ukazują się na podobiznach i rzeźbach w wielu świątyniach hinduskich. Oprócz Kali, Tary i Bhuwaneśwari, kulty osobnych bogiń nie są zbyt popularne – najczęściej wszystkie one są traktowane jako całość. Dziesięć krawędzi prawdziwej rzeczywistości. Dziesięć wcieleń fundamentalnej i wszechprzenikającej energii Śakti.

Mahavidyas
Oryg. grafika: wikimedia.org/ ... Mahavidyas.jpg
z: en.wikipedia.org/wiki/Mahavidya

Byłoby sprawiedliwie nazwać Dziesięć Mahawidji prawdziwie tantrycznymi bóstwami. Pokłonienie Mahawidjom zarówno jako grupie, jak i każdej bogini z osobna, zawiera podobne cechy, i jest uprawiane albo zgodnie z przepisami ścieżki prawej ręki, albo ścieżki lewej ręki, z wyjątkiem Ćhinnamasty i Bhajrawi, które wymagają wykorzystania rytuałów i technik właściwych wyłącznie dla tantrycznej ścieżki lewej ręki. To, że kult został ukształtowany w kręgach tantrycznych, ma bardzo ważne znaczenie dla interpretacji idei, które zawierają w sobie postacie bogiń. Tantra dąży to utożsamienia zewnętrznego z wewnętrznym, makrokosmosu z mikrokosmosem, całego wszechświata z ciałem człowieka. Z tego wynika, że zgłębiając symbolikę Dziesięciu Mahawidji, praktyk dąży do znalezienia odbić tych idei w sobie i swoim życiu; inwokując boginię, obudza jej moc w samym sobie; wibrując jej mantrę oraz odsłaniając jantrę, staje się uzbrojoną, drapieżną i szaloną mocą, sam na sam z kosmiczną gromadą demonów. Czym jest ta siła w kontekście ścieżki duchowej i czym są demony, które padają jej ofiarą?

Ukryty sens pokłonienia tym boginiom związany jest z alternatywną ścieżką osiągnięcia oświecenia. Wszystkie Mahawidje to prowokatorki. Kali, na przykład, całkiem otwarcie kpi ze wzorowego życia typowej hinduskiej żony. Zgodnie z powszechnie uznawanym ideałem, kobieta powinna dopatrywać się w swoim mężu alfy i omegi swojego istnienia. Kali zaś woli mężczyzn co najwyżej w roli sług czy niewolników, a najlepszy mężczyzna dla niej to martwy mężczyzna. Dla adepta uczynki Mahawidji ujawniają głęboka alegorię, są aluzją i katalizatorem szybszych przemian duchowych. Gniewna wieloręczna bogini zabijająca demony to nic innego jak obudzony pierwiastek duchowy, który dąży do unicestwienia ignorancji i wyobrażeń iluzorycznych, do zdławienia materialnego składnika tego życia. To jest akt przemocy przeciwko ograniczeniom i uwarunkowaniom. To jest rewolucja ducha wewnątrz nas. Krwawe powstanie przeciwko snu Samsary.

Siła żądania przełomu duchowego jest porównywalna z siłą pożądania seksualnego. Wola zamienia się w nieokiełznaną namiętność. Namiętność zmieszana z agresją, szaleństwo z odwagą – wszystko jest skierowane na zniszczenie iluzorycznej materii na rzecz prawdziwego ducha. Przywołując do złamania tabu, Mahawidje zachęcają do obalenia status quo – bajki, którą sami wymyśliliśmy i w której żyjemy dla wygody i komfortu naszych ego. Mahawidje rzucają wyzwanie swoim wyznawcom: „Nie masz już przywiązań? Więc odetnij sobie głowę!” Celem tego wyzwania jest wzniesienie adepta nad zwykłym obrazem rzeczywistości, zmuszenie go do uświadomienia jego cyklicznych mechanizmów oraz zgłębiania tego, co leży poza jego granicami. Odcięte głowy na wielu podobiznach są pięknym ucieleśnieniem zwycięstwa ducha nad strachem i egocentryzmem. Szaleństwo wzięło górę. Nie ma już nic więcej do stracenia.

Z punktu widzenia jogi, interpretacja symbolu odciętych głów jest także związana z odejściem od krzywej i iluzorycznej perspektywy własnego ja. Ostrze uderza po gardle, gdzie znajduje się czakra Wiśuddha, związana z pryzmatem jaźni, przez którą człowiek przepuszcza swoje doświadczenie życiowe, tworząc dla siebie sztuczną rzeczywistość. Kanał środkowy – Suszumna – wewnątrz którego wznosi się Kundalini, zostaje przecięty, nawołując do rozerwania cyklu. Nie ma ścieżki powrotnej.

Kali_by_Raja_Ravi_Varma
Oryg. grafika: wikimedia.org/ ... Kali_by_Raja_Ravi_Varma.jpg
z: en.wikipedia.org/wiki/Mahavidya

Podobnie do dziesięciu awatarów Wisznu, dziesięć Mahawidji pojawia się w momencie, gdy trzeba wesprzeć kosmiczny układ i przywrócić równowagę. Z mnóstwem gniewnie wysuniętych oczu zachłystują się odurzającą krwią swoich ofiar na polu walki. Prawdziwe, pożądane święto na cześć śmierci. Te sceny, a zwłaszcza symbol mnóstwa szeroko otwartych oczu, wskazują na długo oczekiwaną inicjację duchową, rozpuszczenie poprzednich wyobrażeń o świecie. Pochłonięcie krwi symbolizuje sakrament eucharystii – cykliczny proces przetwarzania doświadczenia życiowego w złoto duchowe. Krew w ramach ofiary to symbol kompletnego oddania, perfekcyjnego wysiłku i szczytu woli, ponieważ ucieleśnia energię życiową w człowieku i w świecie jako całości.

Mistrzynie dwoistości, podobnie do Maga z talii Tarota, uosabiają iluzoryczną rzeczywistość, a także to, co tę rzeczywistość anihiluje. Wiedza i ignorancja, okrucieństwo i miłosierdzie, widzenie duchowe i ślepota – Mahawidje grają tymi kategoriami, zacierając granice pomiędzy biegunami, pokazując sztuczki, obdarowując swoich wyznawców zdolnościami magicznymi (siddhi) na dowód tego, że powszechne reguły gry już ich nie odejmują. Towarzyszące Mahawidjom martwe ciała, czaszki i kości oznaczają próżność wszystkich ambicji ziemskich. Kali połyka fałszywą świadomość, podobnie jak uświadomienie duchowe demaskuje prawdziwe mechanizmy naszych pragnień i przyzwyczajeń.

Naturą Mahawidji jest prawdziwa, pierwotna materia , która zrodziła z siebie wszystko i gotowa jest to wszystko unicestwić. Czarny kolor ciał wielu z tych bogiń jest wskazówką na rozpuszczającą i wchłaniającą właściwość wymiaru boskiego. Potworne Mahawidje uosabiają przerażające oblicze prawdziwej rzeczywistości, powrót do odwiecznego źródła - korzenia istnienia - któremu towarzyszy radykalne przesunięcie świadomości, symbolem którego jest stan nietrzeźwości bogiń na wielu podobiznach. W taki sposób Mahawidje zawierają klucz do kompletnej realizacji, a szokująca symbolika nadal odstrasza wszystkich niegodnych jej zrozumienia, zachowując pod swoją ekscentryczną zasłoną tajemnicę najwyższej inicjacji duchowej.


Sr. Laima (Dakini156)


* Po kontekst mitologiczny odsyłam czytelnika do trzech podstawowych źródeł: Dewi-mahatmja, Kalika-purana oraz Dewibhagawata-purana.
* Kopiowanie i rozpowszechnianie tekstu jest mile widziane.


Mahavidyas
Oryg. grafika: wikimedia.org/ ... Mahavidyas.jpg
z: www.exoticindiaart.com/article/mahavidyas




komentarze

[foto]

1. dziękuję • autor: Michał (de) Molka2013-08-05 12:06:13

Dziękuję za ciekawy tekst, bije z niego fajna energia, aż się chce stracić głowę ;-)
Nie rozumiem tylko tego ustępu:
"Mistrzynie dwoistości, podobnie do Maga z talii Tarota (...)"
Jakoś nie mogę podczepić, poczuć Maga w tym kontekście...

2. Mag, Atu I,... • autor: Nierozpoznany#74432013-08-06 13:07:27

Mag, Atu I, jest ścieżką Bet na Drzewie Życia, która łączy Binę i Keter. Mag jest więzią pomiędzy Źródłem a stworzoną iluzją, Merkurym w swoim najwyższym przejawie, kosmiczną substancją, która produkuje z siebie nieskończoną ilość kombinacji. Mag posiada wiedzę o tych mechanizmach, a więc jest jednocześnie częścią iluzji i ponad nią. Tajemnica karty Maga krąży wokół lewego filaru drzewa Życia, Biny, Wielkiej Matki, zasad rozpuszczania i scalania (solve et coagula), kontrastu pomiędzy zakłamaniem a wyzwoleniem (Śmiercią). W tym sensie jest tu mocny związek z archetypem 10 Mahawidji.
[foto]

3. 1-Magik • autor: Wojciech Jóźwiak2013-08-06 17:06:38

Karta 1-Magik (wcale nie "Mag"!) przedstawia drogę z punktu enneagramu 1-Perfekcjonista do punktu 7-Epikurejczyk, a więc tzw. przejście w komforcie. Anegdota do tego jest taka, że 1-Perfekcjonista, wypełniwszy swoje (liczne i konieczne) obowiązki, pozwala sobie na łyk rozrywki, na odrobinę luzu i przebywania w świecie nieco iluzorycznym, świecie gry, udawania, popisu, cyrku i festynu. Jak pisał Jan Kochanowski, "miło szaleć kiedy czas po temu".
A gdzie mogą Mahawidje należeć w enneagramie? Oto zagadka.

4. Każdy symbol ma... • autor: Nierozpoznany#74432013-08-06 21:19:19

Każdy symbol ma wiele warstw. Można szukać interpretacji w mikrokosmosie, a można w skali makrokosmicznej. W artykule odniosłam się do adepckiego, kosmogonicznego poziomu interpretacji. 

Tarot jest oparty na Kabale. Na Drzewie Życia Mag jest ścieżką, która leży nad Otchłanią, czyli przepaścią pomiędzy człowiekiem a Bogiem, ja a nie-ja, światem który znamy a wszystkim pozostałym… 

Mag jest przewodnikiem. Jedną ręką, podniesioną do góry, dotyka Źródła, a drugą – kosmicznej iluzji, czyli świata stworzonego, którego podstawą są 4 elementy, stąd 4 narzędzia magiczne na obrazku karty. Cztery elementy rodzą się w sefirze Bina, którą ścieżka Bet łączy ze Źródłem – Keter. Bet jest pierwszą literą słowa Bereszit, które zapoczątkowało byt. Wartością liczebną litery Bet jest 2 – wskazówka na rodzenie się dwoistej natury, utratę pierwotnej całości, dualność subiektu i obiektu.

Mahawidje są przewodnikami dokładnie w tym samym sensie. Są jednocześnie uosobieniem pierwotnej rzeczywistości (Śakti), jak i mnóstwem form i kształtów, które ta rzeczywistość potrafi z siebie wykombinować – stąd mnóstwo rąk i głów na podobiznach. Podobnie jak Mag, zarządzają rozpuszczaniem i scalaniem elementów. Często mają na szyi korale z czaszek – według jednej z tantr, są to litery sanskrytu, z których został stworzony cały świat. Są ucieleśnieniem dualności i zachęcają swoich adeptów do odcięcia się od tej iluzji.

I tak dalej… 

 Symbolika wielowymiarowa, skomplikowana, przepiękna…:)
[foto]

5. Tarot, kabała, enneagram • autor: Wojciech Jóźwiak2013-08-07 08:13:17

Raczej wydaje się, że karty tarota zostały obmyślone bez związku z kabałą. Ale tym bardziej bez (historycznego) związku z enneagramem! - Chociaż i do jednego i do drugiego systemu mogą być dopasowane.
Za to między kabalistycznym Drzewem Życia (KDŻ) a enneagramem (EG) różnica jest podstawowa. KDŻ wymaga przyjęcia takiego lub innego Boga-stwórcy -- EG jest przyrodniczy. KDŻ przedstawia linearny porządek, mianowicie od "stwórcy" do "stworzenia", czyli porządek tego jak pewien aspekt stwórcy poprzez pośrednie etapy, w końcu materializuje się i "sztywnieje". Ten porządek jest przedstawiony jako oś góra-dół, KBŻ zwiesza się z "nieba" ku dołowi-ziemi, więc podnosi do rangi absolutnej pole grawitacyjne Ziemi. --- EG nie ma linearnego porządku i pokazuje SIEĆ stanów i przemian, które dzieją się równolegle i żaden kierunek przemiany nie jest wyróżniony.
Podsumowując: kabała-KDŻ jest ideą jerozolimską - należy do "zestawu" koncepcji żydowskich, gnostyckich i chrześcijańskich. Przeciwnie, enneagram jest pogański czyli naturalny.
Oczywiście, jak kto woli, quod libet.
[foto]

6. O, kogoż tu... • autor: Michał Mazur2013-08-28 11:23:49

O, kogoż tu widzę :) 
Ten "sakralny chaos" przypomina mi coś, o czym czytałem wcześniej - o kobiecych stowarzyszeniach tajemnych, które też jakby periodycznie łamały porządek świata. Te w dawniejszych publikacjach były określane jako "Weiberbunde" lub po prostu "Bund". Istniały też w Europie, a ich przeżytki dość mocno trzymały się na Słowiańszczyznie. I na pewno nie należały one do porządku "jerozolimskiego" :) M. Eliade całkiem ciekawie o tym pisał w "Inicjacja, obrzędy, stowarzyszenia tajemne".

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)